Reklama
Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Pierścień wokół Aleppo „soczewką” wojny w Syrii. Taktyczna analiza bitwy

  • Mapa: @deSyracuse (www.agathocledesyracuse.com)
    Mapa: @deSyracuse (www.agathocledesyracuse.com)
  • Fot. Christiaan Triebert/CC BY 2.0
    Fot. Christiaan Triebert/CC BY 2.0
  • photo
    Fot. Scott Bobb/Public Domain via wikipedia

Pomimo rozejmu, sytuacja w rejonie Aleppo pozostaje kluczowa dla konfliktu w Syrii. Na początku września, po przełamaniu okrążenia, siły rządowe zdołały ponownie zamknąć pierścień wokół miasta. Walki o Aleppo są „soczewką” dla całego syryjskiego konfliktu, zwłaszcza w zakresie taktyki i używanego uzbrojenia, w tym bomb termobarycznych i wyrzutni TOS-1 Buratino, a także bezzałogowców. Zwraca uwagę obecność licznych formacji zbrojnych wspieranych przez Iran i Irak – pisze Marcin Gawęda.

W połowie lipca siły rządowe zamknęły pierścień oblężenia wokół dzielnic rebelianckich, we wschodnim Aleppo. Zaciekłe walki o każdy mer terenu trwają nieprzerwanie od wielu tygodni. Głównymi obiektami, o które toczy się zacięta walka w południowo-zachodniej części miasta, to m.in. kompleks apartamentów 1070, kompleks militarny Ramouseh, czyli rozległe tereny trzech szkół (akademii) wojskowych, obiekty w dzielnicy Ramouseh i inne.

Wspomniane obszary w południowo-zachodniej części miasta atakowane są przez rebeliantów i islamistów ze wschodu i zachodu, przez siły rządowe z północy i południa. Kto trzyma ten obszar, panuje nad drogami komunikacyjnymi do miasta i narzuca inicjatywę.

Kompleks militarny (akademie wojskowe), zdobyty przez islamistów 6 sierpnia, utrzymany został przez niemal miesiąc. Nieoczekiwanie wysiłek doborowych sił rządowych, w tym m.in. Tiger Force i Gwardii Republikańskiej oraz sojuszników, zakończył się wybiciem islamistów z wymienionych obszarów i ponownym zamknięciem pierścienia okrążenia.

Mapa sytuacji w Aleppo, stan na 3 sierpnia 2016 r.
Mapa: @deSyracuse (www.agathocledesyracuse.com)

Kluczowym wydarzeniem dla przebiegu tej fazy bitwy o Aleppo było przejęcie w lipcu ostatniej drogi zaopatrzeniowej rebeliantów do miasta. Odpowiedzią rebeliantów/dżihadystów była rozpoczęta ostatniego dnia lipca ofensywa na południowo-zachodnich obrzeżach miasta. Po zaciekłych walkach i przełamaniu pozycji sił rządowych rebelianci i dżihadyści zajęli znaczne fragmenty przedmieść miasta, w tym bazę artyleryjską Ramouseh zamienioną w główny bastion obrony.

Kiedy z początkiem sierpnia rebelianci zajęli Ramouseh, okupili to dużymi stratami, szacowanymi na setki zabitych i rannych, nie mniejsza była danina krwi sił Asada. Groźną i skuteczną bronią islamistów znowu były podkopy (tunele), które umożliwiały wysadzenie (zawalenie) kluczowych obiektów obrony, jak i opancerzone wozy bojowe (np. BMP-1) zamienione w jeżdżące ładunki wybuchowe przeznaczone do ataków samobójczych (SVBIED), które nie raz kruszyły najsilniejsze odcinki obrony. W drugiej połowie sierpnia, wzmocnione przez posiłki siły rządowe, powoli zaczęły zyskiwać teren, a kontrataki islamistów kończyły się dużymi stratami i niepowodzeniem (ciężkimi stratami zakończył się np. atak na cementownię).

Pierwszego września armia i prorządowe milicje palestyńskie i irackie, wsparte przez libański Hezbollah, rozpoczęły serię potężnych ataków na kompleks Ramouseh od strony północnej i południowej. Zajęcie utraconej dzielnicy Ramouseh, a zwłaszcza obszaru wspomnianych szkół wojskowych, oznaczałoby ponowne zamknięcie pierścienia blokady miasta.

Stłoczone na niewielkiej przestrzeni kompleksu militarnego (szkół wojskowych) siły islamistów okładane były bombami z powietrza (aktywne było lotnictwo syryjskie i rosyjskie). Silne jak na warunki konfliktu jest nasycenie artylerią (użyto m.in. wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych 220 mm TOS-1). Notowane w kolejnych dniach września sukcesy rządowe związane były ze wsparciem samolotów rosyjskich (WKS) – stacjonarne i dobrze rozpoznane pozycje islamistów, np. we wzmiankowanych szkołach wojskowych, okładane były m.in. bombami paliwowo-powietrznymi (termobarycznymi) typu ODAB-500PM.

Po kilku dniach zaciętych walk oraz potężnym ostrzale artyleryjskim i nalotach na kompleks, obrócony po miesięcznych walkach w ruinę, islamiści wycofali się z kompleksu militarnego w kierunku dzielnicy Ramouseh. Najpierw padła baza artyleryjska (akademia), potem pozostałe dwie szkoły, a następnie inne pozycje w tym rejonie.

Ataki piechoty wspartej wozami pancernymi (czołgi, bwp, ZSU-23-4), pod ogniem moździerzy, broni maszynowej, systemów przeciwpancernych nie był łatwy. Przykładowo, w trakcie ciężkiego szturmu bazy artyleryjskiej nocą i rankiem 30 sierpnia z ppk zniszczony został rządowy T-72. Był to jeden z wielu zniszczonych wzajemnie wozów pancernych, gdyż obie strony wprowadziły do walki czołgi i wozy bojowe.

1
Fot. Christiaan Triebert/CC BY 2.0

Wzięcie rozległej bazy artyleryjskiej 4 września było kamieniem węgielnym rządowych sukcesów na omawianym odcinku frontu. Siły rządowe opanowały najpierw dwa ważne wzgórza w pobliżu rozległego kompleksu bazy artyleryjskiej (Jamaiyat i Ammarah), a następnie sam kompleks.

8 września zdobyły teren całej dzielnicy Ramouseh. W zaciekłych walkach, „zaledwie” w ciągu dwóch dni, opanowano kolejne kluczowe punkty w kwartale: piekarnię, pocztę, rejon garażów i terminal autobusów itd.

W kolejnych dniach siły rządowe prowadziły zaciekłe walki starając się zwiększyć stan posiadania na omawianym odcinku, atakując tym razem głównie w kierunku zachodnim (czyli na zewnątrz pierścienia blokady, m.in. w kierunku kompleksu apartamentów 1070 oraz szkoły Hikma).

Sukcesy rządowe należy łączyć ze zmianami kadrowymi i przybyciem posiłków, ale przede wszystkim silnym wsparciem lotniczym (rosyjskie samoloty). Po niespodziewanie szybkich sukcesach rebeliantów, którzy wybili wyłom i odblokowali wschodnie Aleppo (6-7 sierpnia), doszło do zmiany dowódcy w rejonie. Generał Adeeb Mohammed został zastąpiony przez oficera Gwardii Republikańskiej, gen. Ziada Saleha. Jeśli chodzi o SAA to ogromną rolę pełni w bitwie charyzmatyczny płk. Suhail „Tiger” al-Hassan, którego oddział „Tiger Force” stanowi szpicę sił uderzeniowych, przerzucanych na zagrożone odcinki frontu (Palmyra, Kuweires, Droga Kastello w Aleppo i inne).

Trudno także nie doceniać w bitwie roli irańskiego generała Qaseema Soleimani z IRGC, który nie jest bynajmniej dowódcą proirańskich i irańskich oddziałów, ale jednym z głównych dowódców w regionie, koordynującym poczynania sojuszników, także na najwyższych szczeblu.

Soleimani dowodzi nie tylko irańskimi siłami specjalnymi i wydzielonymi pododdziałami z gwardii rewolucyjnej i regularnej armii, ale de facto proirańskim zgrupowaniem ekspedycyjnym (afgańska milicja Fatemiyoun, pakistańska Zeynabiyoun, libański Hezbollah, iracka Harakat al Nujaba).

Siły rebeliantów (w zasadzie dżihadystów) stanowią koalicję kilkunastu i więcej formacji zbrojnych – ugrupowanie znane pod nazwą Jaish al Fatah - z których islamiści z dawnego Front Al-Nursa stanowią znaczącą część sił uderzeniowych. Liczebność bojowników Jaish al Fatah w zablokowanych dzielnicach Aleppo szacuje się na 5-10 tys. (oraz 250-300 tys. cywilów). Bojownicy, w zdecydowanej większości radykalni islamiści (dżihadyści), w tym z byłej Al-Nusry, w walkach ponoszą ogromne straty liczone w setkach zabitych. Podobnie jest zresztą po stronie sił rządowych, w tym nie tylko SAA, ale także sojuszniczych.

Fot. Scott Bobb/Public Domain via wikipedia

Siły rządowe również nie są jednolite, gdyż od dawna sformułowanie, iż w danym regionie walczy SAA, jest jedynie sloganem. Wykrwawiona armia nie jest w stanie utrzymać frontu bez ogromnej pomocy innych formacji zbrojnych i widać to wyraźnie na przykładzie Aleppo, gdzie od początku wielkie są wpływy i zaangażowanie Iranu i jego milicji, natomiast dopływ świeżych sił notowano właśnie w sierpniu.

W bitwie o Aleppo po stronie rządowej udział biorą m.in.:

- SAA – formacje doborowe w rodzaju Gwardii Republikańskiej (102. Brygada) oraz Tiger Force, a więc te nieliczne jeszcze jednostki, które charakteryzują się wysokim morale i zdolne są do działań ofensywnych

- palestyńska milicja Liwa al-Quds (Jerusalem Brigade)

- libański Hezbollach, w tym elitarny batalion Al-Radwan (Grupa Bojowa Radwan)

- Iracka milicja Harakat al Nujaba

- Irańczycy i Rosjanie (specjaliści, doradcy, siły specjalne etc.)

Trudno oszacować liczebność poszczególnych formacji i ich wzajemny stosunek liczebny, jednak na wielu frontach to proirańskie milicje stanowią główną siłę, a irańscy oficerowie dowodzą na linii frontu (i giną). O skali zaangażowania sojuszników może świadczyć fakt, że kiedy w pierwszym tygodniu sierpnia rebelianci wybili wyłom w pierścieniu blokady i przerzucono na południowo-zachodni front Aleppo libański Hezbollach oraz iracką milicję Harakat al Nujaba (formacje te walczą ramię w ramię), liczebność tej ostatniej szacowano na ok. 2 tys. dobrze wyszkolonych bojowników.

Charakter walk to zaciekłe walki piechoty w terenie zurbanizowanym (zrujnowanym), wspartej przez granatniki, moździerze, systemy przeciwpancerne, technicale oraz relatywnie niewielką ilość broni pancernej. Nawet elitarna Gwardia Republikańska, wyczerpana wieloletnią wojną, już od dawna nie jest formacją pancerno-zmechanizowaną, do walki w Aleppo wprowadziła jednakże niewielką liczbę T-72 czy BMP-2. Także artyleria i lotnictwo odgrywają istotną rolę z racji tego, iż walki mają charakter pozycyjny. Warto na koniec wspomnieć, że obie strony używają dronów, co istotnie przekłada się na świadomość sytuacyjną.

Marcin Gawęda 

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować