Program bezzałogowców dla amerykańskich śmigłowców przyszłości nabiera tempa

26 sierpnia 2020, 10:29
ALTUS bsl US Army
Test bsl typu ALTUS (Air-Launched Tube-Integrated Unmanned System) o koncepcji zbliżonej do ALE. Fot. US Army Yuma Proving Ground

Amerykańskie siły zbrojne ALE podpisały  kontrakty z 10 firmami dotyczące rozwoju i dopracowania technologii dla programu bezzałogowców wystrzeliwanych z pokładu śmigłowców i innych maszyn US Army pod kryptonimem ALE (ang. Air Launched Effects). Głównym nosicielem tych systemów mają być nowe śmigłowce rozpoznawczo-uderzeniowe FARA (Future Attack Reconnaissance Aircraft) i wielozadaniowe FLRAA (Future Long-Range Attack Aircraft).

Jak informuje Defence News, powołując się na źródła w siłach zbrojnych, kontrakty zostały podzielone na trzy „grupy tematyczne”, w których zostaną wybrane najlepsze rozwiązania i zintegrowane w ostateczną konfigurację bezzałogowców ALE. Ostatecznie ma powstać całościowym działający system, który stworzy US Army w kooperacji z Georgia Institute of Technology.

Ma to umożliwić wybór optymalnych projektów w 2022 roku i integrację do roku 2024. W ramach końcowej fazy projektu bezzałogowce ALE zostaną zintegrowane ze śmigłowcami AH-64E Apache Guardian  i współdziałającymi z nimi bezzałogowcami MALE typu MQ-1C Gray Eagle. Docelowo Air Launch Effects mają trafić na wyposażenie maszyn powstających obecnie w ramach programu Future Vertical Lift, których wejście do służby zaplanowano na początek następnej dekady.

ALE mają być niewielkimi, jednorazowymi bezzałogowcami wystrzeliwanymi z pokładu śmigłowca, podobnie jak pociski kierowane, i realizującymi wybrane zadania na rzecz swojego nosiciela. Wymaga to zbudowania kilku wariantów maszyn, różniących się wyposażeniem. Będą to maszyny rozpoznawczo-uderzeniowe, a więc rodzaj amunicji krążącej oraz bsl rozpoznania wielozakresowego, zarówno pasywnego jak i aktywnego.  Trzecia grupa to bezzałogowce walki elektronicznej i zakłócania, mogące zakłócać i mylić systemy przeciwnika oraz „wabiki” udające wartościowe cele aby odciągnąć OPL przeciwnika od prawdziwych celów albo też skłonić je do ujawnienia się w celu ich późniejszej likwidacji.  

Prace w ramach grup zadaniowych ALE zostały podzielone następująco:

- Raytheon, Alliant Techsystems Operations i Area-I będą rozwijać płatowce w ramach program ALE. Mają to być maszyny w dwóch wersjach: ciężkiej i lekkiej, które będą przenoszone przez śmigłowce i bezzałogowce podobnie jak uzbrojenie.

- L3 Technologies, Rockwell Collins oraz Aurora Flight Sciences Corporation mają opracować oprogramowanie i system planowania misji oraz algorytmy zapewniające wysoką autonomię ALE.

- Ostatnia, najliczniejsza grupa składa się z firm: Raytheon, Leonardo Electronics US Inc., Technology Service Corporation i Alliant Techsystems Operations LLC a jej zadanie to zaprojektowanie i przetestowanie „ładunku bojowego” dla bezzałogowców ALE, czyli komponentów wyróżniających poszczególne wersje.

Zgodnie z harmonogramem w 2021 roku US Army oceni postępy i zaawansowanie poszczególnych projektów, aby w 2022 roku wybrane komponenty połączyć wspólnie z Georgia Tech w działające prototypy i rozpocząć testy. Co ciekawe, równolegle z tymi pracami realizowane są prace analityczno-koncepcyjne dotyczące możliwych i dostępnych konfiguracji ALE. W lipcu 2020 roku US Army Combat Capabilities Development Center opublikowało RFI (ang. Request For Information - zapytanie ofertowe) dotyczące programu ALE. Jak się wydaje, działające wielotorowo, amerykańskie siły zbrojne chcą w momencie wejścia do służby śmigłowców rozpoznawczo-uderzeniowych FARA mieć ALE w postaci w pełni funkcjonalnego systemu, zintegrowanego z różnymi platformami.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
droma
środa, 26 sierpnia 2020, 16:01

ruskie tez podpisali umowe z mongolia / nikt inny nie chcial / na dostawy farby do heba nowych ram do portreto p ...

f
środa, 26 sierpnia 2020, 14:53

Ciekawa opcja zwłaszcza w kontekście aktywnej ochrony przed MANPADS, dron z sensorem UV wykrywa odpalenie rakiety i używa systemow softkill lub próbuje fizycznie osłonić maszynę. Za niedługo pojawią się rakiety przeciwlotnicze z prekursorami :)

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 17:20

Panie F zapozna sie pan jak działa prekursor w ppk bo cos takeigo w pociski p-p/plot nie ma racji bytu.

Gnom
środa, 26 sierpnia 2020, 17:08

Czy myślisz, że wystrzelony z mniej niż 3 km MANPADS doleci później w pobliże śmigłowca niż dron wystartuje z jego pokładu i zacznie działanie wskutek wykrycia odpalenia przez MWS? Albo odpowiedz sobie ile dronów jednocześnie będzie musiało otaczać śmigłowiec by zapobiec jego zestrzeleniu w rejonie działania, gdy wykrywa i niszczy cele lądowe? Jako pomysły brzmi to fajnie tylko jak to będzie można zrealizować w pełnoskalowym konflikcie? Rozpoznanie przed śmigłowcem, uderzenie po rozpoznaniu i owszem ale bezpośrednia osłona..., no cóż kto bogatemu zabroni.

Davien
piątek, 28 sierpnia 2020, 21:21

Do zwalczania MANPADS to są systemy jak DIRCM a nie drony.

Marek
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:00

Weź pod uwagę, że drony mogą zostać odpalone zanim śmigłowiec wleci w niebezpieczną strefę. Na razie zbyt mało wiemy jak jankesi sobie to wyobrażają, żeby wypowiadać się, czy system będzie skuteczny czy nie. Masz rację w jednym. Do tanich nie będzie się zaliczał na pewno.

Tweets Defence24