Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja testuje „myśliwce” do zwalczania dronów. Przypominają maszyny z lat 50.

DF-3
Wizja DF-3
Autor. DOFA-Tech

W Rosji testowany jest bezzałogowy statek powietrzny do zwalczania dronów. Maszyna ma napęd odrzutowy i układem konstrukcyjnym przypomina myśliwce z lat 50. Szykowani są też następcy…

Reklama

Pierwszy samolot nazywa się DF-1 Roszczerk. Ma cechować się zasięgiem operacyjnym 250 km i prędkością maksymalną 500 km/h, przelotową 400 km/h i mieć zdolność przebywania w powietrzu do 50 minut.

Osiągi te są bardzo skromne w porównaniu z prawdziwymi samolotami bojowymi, a nawet tym, czym prawdopodobnie staną się „lojalni skrzydłowi” z amerykańskich programów CCA. Wynika to jednak z zadań, jakimi mają się zajmować te systemy. Roszczerk i Gadiuka mają zwalczać ukraińskie drony samobójcze dalekiego zasięgu (a więc klasy OWA), a te dysponują prędkością około 200 km/h i nie są celami zbyt wymagającymi.

Roszczerk ma być za to nieduży (maksymalna masa startowa 15 kg) i posiadać 1,5-kilogramową głowicę bojową. Likwidacja celu ma następować poprzez atak samobójczy. Jest to więc w zasadzie odrzutowy, względnie zaawansowany technicznie dron-interceptor. Konstrukcja aparatu ma być metalowa, co ma uprościć (umasowić) produkcję i przyczynić się do redukcji kosztów.

DF-1
Wizja DF-1 Roszczerk
Autor. DOFA-Tech

Start odbywa się przy wykorzystaniu boostera rakietowego, dzięki któremu uzyskiwany jest pożądany pułap i nadana zostaje prędkość. Potem następuje już naprowadzanie na cel, jednak szczegóły na jego temat nie zostały podane do wiadomości publicznej. Natomiast silnik marszowy to mały silnik odrzutowy (niewykluczone, że chiński, podobny jak te do samobójczych Gierani-5).

Reklama

DF-1 ma się już znajdować na etapie testów fabrycznych, a zatem jego program jest już na zaawansowanym etapie. Rosjanie, jak widać, rozwijają nie tylko środki napadu powietrznego, ale pracują także nad systemami obronnymi. I idą w podobnym kierunku jak państwa zachodnie. O ile Zachód jednak stara się tworzyć odrzutowe uzbrojone drony wielorazowego użytku, o tyle Rosja, jak widać, stawia na razie na prostsze rozwiązania samobójcze.

Odpowiedzialna za projekt rosyjska firma DOFA-Tech rozwija jednak także większe rozwiązania.

DF-3 Gadiuka o prędkości 850 km/h, zasięgu 800 km i maksymalnej masie startowej 240 kg oraz jeszcze większy DF-5 Iskra o deklarowanym zasięgu 1200 km, maksymalnej masie startowej 120 kg i prędkości 850 km/h. Te maszyny, pomimo gabarytów, także wydają się jednak konstrukcjami stworzonymi z myślą o atakach samobójczych. Co ciekawe, największy z nich, DF-3, ma układ konstrukcyjny przywodzący na myśl amerykański myśliwiec z czasów wojny koreańskiej F-86 Sabre, względnie włoskiego G.91.

Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama