- WIADOMOŚCI
Rosja porywa za granicą. Uciekinierzy przewożeni do Moskwy
Autor. kremlin.ru
Odmówili służby wojskowej, zdezerterowali lub działali politycznie przeciw Putinowi – udokumentowano historie porwań poza granicami Federacji Rosyjskiej.
Serwis dziennikarzy śledczych „Meduza” udokumentował historie Rosjan, którzy uciekli z kraju, by nie uczestniczyć w wojnie przeciw Ukrainie, ale zostali schwytani za granicą i zmuszeni do powrotu do kraju, gdzie stanęli przed sądem.
Rafaił był działaczem organizacji Artpodgotowka. W tłumaczeniu na język polski to „przygotowanie artyleryjskie”, aczkolwiek nazwa jest myląca, bo to nie pro-putinowska militarystyczna organizacja, a nieformalna opozycja, która miesza w sobie skrajną lewicę i rosyjskich nacjonalistów, ale o anty-putinowskim zabarwieniu. Rafaił, by nie walczyć na Ukrainie uciekł do Gruzji. Nagle, w 2023 roku zniknął. Okazało się, że rosyjskie służby specjalne wywabiły go z Tbilisi do Cchinwali w prorosyjskiej Osetii Południowej. Wywieziono go do Władykaukazu, gdzie aresztowano go, a następnie skazano na kolonię karną w Niżnym Tagile. Tam uznano go za chorego psychicznie i osadzono w ośrodku psychiatrycznym (co było powszechną praktyką wobec opozycjonistów w czasach ZSRR).
Gieorgij gdy został zmobilizowany uciekł za granicę. Osiadł w Gruzji, gdzie dostał pracę. Tam wydelegowano go do podróży służbowej do Uzbekistanu. Słuch po nim zaginął. Ostatecznie znalazł się w Moskwie, w areszcie. Otrzymał wyrok 23 lat więzienia. Bliscy twierdzą, że został porwany przez służby specjalne Federacji Rosyjskiej.
Zobacz też

Anatolij, by nie jechać na wojnę, zbiegł do Armenii. Został porwany – prawdopodobnie przez rosyjskich żołnierzy – i przewieziony do rosyjskiej bazy. Tam, początkowo prosił o ochronę prawną, ale nagle dowiedział się, że jego sprawa karna w Rosji została zamknięta i może spokojnie wracać do kraju, co zrobił. Odnalazł się jako skazany przez sąd wojskowy w Rostowie nad Donem.
Z dziennikarstwa śledczego „Meduzy” wynika, że porwani Rosjanie są tak zastraszani i manipulowani, że rezygnują z ochrony prawnej, które dają im przepisy w państwach, których przebywają. W jednej sprawie skazany miał wręcz „prosić o deportację”. Służby specjalne Federacji Rosyjskie są coraz aktywniejsze za granicą.

