Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kreml zamyka kolejowe przejścia z Finlandią i krajami bałtyckimi

Fińscy żołnierze
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. Puolustusvoimat - Försvarsmakten/ Facebook

Rosja od 1 lipca tymczasowo zamknęła siedem kolejowych przejść granicznych z Finlandią, Estonią i Łotwą. Decyzja została wprowadzona rozporządzeniem rosyjskiego rządu i obejmuje przejścia Wyborg, Swietogorsk, Wiarcylę, Łuttię, stację Petersburg-Finlandzki, a także Peczory-Pskowskie i Pytałowo.

Dokument nakazuje wstrzymanie „ruchu osób, pojazdów, towarów i ładunków”, jednak nie zawiera żadnego uzasadnienia. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji zostało jedynie zobowiązane do poinformowania o decyzji rządów Finlandii, Estonii i Łotwy. Nie podano również terminu, do którego ograniczenia miałyby obowiązywać.

Reklama

Brak oficjalnego wyjaśnienia sprawił, że zarówno w rosyjskich, jak i ukraińskich mediach zaczęły pojawiać się różne interpretacje. Co istotne, większość rosyjskich kanałów podkreśla, że decyzja ma przede wszystkim charakter formalny, ponieważ znaczna część wymienionych przejść od dawna praktycznie nie funkcjonowała.

Najlepszym przykładem jest granica z Finlandią. Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zawieszono połączenia pasażerskie, w tym popularne pociągi Allegro kursujące między Helsinkami a Petersburgiem. Następnie pod koniec 2023 roku Finlandia zamknęła wszystkie przejścia graniczne z Rosją w odpowiedzi na kryzys migracyjny, oskarżając Moskwę o wykorzystywanie migrantów do wywierania presji na fińskie władze. Większość wymienionych w rozporządzeniu kolejowych przejść z Finlandią tak naprawdę od dawna nie działała.

Podobnie sytuacja wygląda na granicach z Estonią i Łotwą. Regularny ruch pasażerski został tam zakończony już wcześniej, a przez przejścia w Peczorach i Pytałowie odbywał się jedynie ograniczony ruch towarowy. Rząd rosyjski jedynie dostosował przepisy do rzeczywistego stanu, formalnie zamykając przejścia, które i tak nie odgrywały już większej roli w transporcie międzynarodowym.

Reklama

W rosyjskich mediach pojawiło się również wyjaśnienie odnoszące się do względów ekonomicznych. Według Kommiersant utrzymywanie pełnej obsady funkcjonariuszy straży granicznej, służby celnej oraz infrastruktury na przejściach, przez które przejeżdżało zaledwie kilka pociągów lub nie kursowały one wcale, generowało niepotrzebne koszty. Zamknięcie takich punktów pozwala ograniczyć wydatki oraz przenieść personel do bardziej obciążonych odcinków granicy. Choć rosyjskie władze nie potwierdziły tej wersji wydarzeń, jest ona jedną z najczęściej przywoływanych przez rosyjskich ekspertów.

Pojawiają się także przypuszczenia, że decyzja może mieć związek z reorganizacją rosyjskich służb granicznych. FSB oraz służby celne od pewnego czasu zmagają się z problemami kadrowymi, a zamknięcie nieużywanych przejść umożliwia skierowanie funkcjonariuszy tam, gdzie ruch jest znacznie większy, między innymi na granice z Chinami czy Kazachstanem. Są to jednak jedynie spekulacje.

Spekulacji coraz więcej

W mediach społecznościowych oraz na rosyjskich i ukraińskich forach internetowych pojawiły się również bardziej daleko idące spekulacje. Niektórzy komentujący sugerują, że zamknięcie przejść może być elementem przygotowań do ewentualnej kolejnej mobilizacji lub próbą zwiększenia kontroli nad ruchem transgranicznym. Według tych teorii Rosja miałaby stopniowo ograniczać możliwości opuszczania kraju przez obywateli. Podchodziłbym jednak do tych hipotez z dużą ostrożnością. Zamknięte przejścia i tak nie obsługiwały regularnego ruchu pasażerskiego, dlatego ich likwidacja nie wpływa w istotny sposób na możliwość wyjazdu z Rosji. Z tego powodu obecnie nie istnieją wiarygodne dowody potwierdzające, że decyzja ma związek z przygotowaniami wojskowymi.

Nie jest to też pierwszy przypadek formalnego zamykania przez Rosję przejść granicznych, które od dawna nie funkcjonowały. W poprzednich latach Moskwa podejmowała podobne decyzje dotyczące przejść na granicy z Ukrainą, dostosowując obowiązujące przepisy do realnej sytuacji powstałej po wybuchu wojny.

Reklama

Na obecnym etapie najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem pozostaje więc to, że rosyjski rząd uporządkował stan prawny, zamykając kolejowe przejścia graniczne, które od dłuższego czasu praktycznie nie były wykorzystywane.

Reklama