Wielka Brytania: kolejny "koniec ery czołgów"?

25 sierpnia 2020, 14:57
The_120mm_smooth_bore_tank_gun,_looking_down_the_barrel._MOD_45146593
Fot. Graeme Main/MOD
Reklama

Jak donoszą lokalne media, brytyjski resort obrony rozważa poważnie kwestię całkowitego wycofania ze służby liniowej wszystkich obecnie eksploatowanych przez British Army czołgów podstawowych Challenger 2. Decyzja ta, pomimo realizowanego obecnie planu ich modernizacji, ma być podyktowana intensywnie zmieniającymi się wymaganiami współczesnego pola walki.

W najbliższym czasie kwestia ta ma zostać rozpatrzona przez władze Wielkiej Brytanii w ramach planowanego przeglądu polityki zagranicznej i obrony jak informuje dziennik The Times. Obecnie brytyjskie wojska lądowe mają zmagać się z rosnącymi kosztami eksploatacji starzejącej się floty czołgów podstawowych Challenger 2 i bojowych wozów piechoty Warrior, które według niedawnych planów miały przejść proces modernizacji pozwalający na podniesienie ich obecnych zdolności bojowych oraz przedłużenie służby o kolejnych kilkanaście lat.

Były szef Joint Forces Command Generał Sir Richard Barrons w rozmowie z The Times miał powiedzieć, że przyszłe działania wojenne będą odchodzić od wykorzystania czołgów podstawowych na rzecz różnego rodzaju systemów bezzzałogowych i autonomicznych. Troska o dostosowanie brytyjskiej armii do dynamicznie zmieniających się warunków pola bitwy ma być głównym powodem rozważania takiej opcji obok kwestii czysto ekonomicznych. Obecnie brytyjskie ministerstwo obrony planuje dalsze cięcia w zakresie finansowania sił zbrojnych, co przekłada się na trudności z utrzymaniem całości potencjału i powoduje konieczność jego restrukturyzacji.

Na przeszkodzie brytyjskim planom całkowitej redukcji potencjału w zakresie broni pancernej stoją zobowiązania tego państwa wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego. Podjęcie takiej decyzji pozbawiłoby brytyjską armię komponentu ciężkiego oraz głównej siły uderzeniowej jakie stanowią nadal czołgi podstawowe, które nadal są wymagane przez NATO. Na całkowite wycofanie lub nienabywanie tego rodzaju broni zdecydowały się jedynie mniejsze i otoczone przez sojuszników państwa Beneluksu czy niedysponujące odpowiednimi finansami i zapleczem jak państwa Pribałtyki. Obecnie brytyjscy wojskowi mają sondować możliwość uzupełnienia tych zdolności, szczególnie w zakresie potencjału przeciwpancernego np. przez śmigłowce uderzeniowe.

W lipcu 2019 roku Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii podjęło decyzję o opóźnieniu wyboru wykonawcy modernizacji używanych przez British Army czołgów podstawowych Challenger 2. Program Challenger 2 Life Extension Project (LEP) został przesunięty o 2 lata, na 2021 rok. Okres ten ma zostać poświęcony na wykonanie dalszych prac badawczo-rozwojowych w celu pogłębienia zakresu planowanej modernizacji z naciskiem na uzbrojenie i elektronikę wieży czołgu. W ostatnim czasie jeden z konkurentów w walce o kontrakt na modernizację tych czołgów — niemiecki koncern Rheinmetall Defence — zaprezentował swój demonstrator technologii modernizacji Challengera 2 z wykorzystaniem komponentów znanych z pakietów modernizacyjnych czołgu Leopard 2.

W służbie liniowej British Army znajduje się obecnie 227 egzemplarzy tych czołgów, a dodatkowych 118 znajduje się w rezerwie (z czego 70 znajduje się w magazynach, a 48 jest wykorzystywanych do szkolenia kierowców). Jeszcze w kwietniu 2019 roku brytyjskie media poinformowały o planach cięć modernizowanych Challengerów 2 do jedynie 148 egzemplarzy, co zapewne wiązałoby się z wycofaniem pozostałych 79 ze służby liniowej. Informacja ta spotkała się z powszechną krytyką, a nawet pojawiły się pogłoski o potencjalnym przywróceniu do służby wozów wcześniej wycofanych do głębokiej rezerwy, co pozwoliłoby na ponowne zwiększenie liczby eksploatowanych czołgów do około 300 lub nawet nieco więcej. Brytyjskie ministerstwo obrony nie potwierdziło jednak tych informacji i odkłada tę decyzję na 2021 rok kiedy to najprawdopodobniej zapadnie ostateczna decyzja w sprawie dalszego losu brytyjskich czołgów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 223
Reklama
ito
sobota, 29 sierpnia 2020, 08:31

Uważają, ze są bezpieczni i wojnę będą prowadzić daleko od GB więc zafundowali sobie lotniskowce. A że z potęgi zostały już głównie wspomnienia- na czołgi nie stykło kasy. Po doświadczeniach falklandzkich- gdzie konfrontacja "czerwonych diabłów" z dziadowską piechotą z poboru okazała się nader umiarkowanym sukcesem pomysł osłabienia komponentu lądowego, nawet jeśli ma to być komponent sił interwencyjnych, wygląda mocno tak sobie.

Centurion
piątek, 28 sierpnia 2020, 00:14

Tu chodzi o brak money, money nic innego.

czesław
czwartek, 27 sierpnia 2020, 11:03

Sztuczna inteligencja teraz będzie walczyć .Człowiek będzie siedział wygodnie w fotelu -jak panisko-i będzie tymi ineligencjami sterował.Czołgów,armat, okopów, wozów pancernych -już nie będzie -tylko IQ.

kukurydza
czwartek, 27 sierpnia 2020, 16:45

Taaa, sztuczna inteligencja, zdalne aterowanie.... będzie. Aż mu, naiwnemu dziecku wychowanemu w zbytku, wyłączą tak prąd jak internet, i jedyne co mu pozostanie to siedzieć w fotelu i krzyczeć "ratatata! BUM!"

SOWA
czwartek, 27 sierpnia 2020, 09:14

Te czołgi powinny trafić do państw nadbałtyckich. Polska ich nie potrzebuje. Sami mamy problemy z remontami Leopardów i T-72. Nie rozumiem po co nam czołg nigdzie nie produkowany i nie używany. Skąd weźmiemy części do angielskich czołgów Ile wydamy na głęboką modernizację ile na wymianę luf itd.

BUBA
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:50

Popieram

KrzysiekS
czwartek, 27 sierpnia 2020, 08:48

Widzieliście nowa wizualizację K2BP WILK jako propozycję Hyundai Rotem wygląda interesująco. Pytanie co naprawdę proponują?

ito
czwartek, 27 sierpnia 2020, 08:20

Kolejne wieszczenie końca czołgów- który to już raz? I za każdym razem kończy się tak samo; zaczyna się wojna- okazuje się, że rzecz toczy się zdecydowanie poniżej progu użycia broni jądrowej, bombardowanie jest fajne, ale umiarkowanie skuteczne i porządna armata którą można podjechać dość blisko do tego, co się chce zniszczyć żeby to zrobić ponad wszelką wątpliwość- i bezpiecznie- okazuje się niezastąpiona.

angole się przestraszyły
czwartek, 27 sierpnia 2020, 07:30

Rostec powiedział, że jeden naddźwiękowy pocisk najnowszego rosyjskiego kompleksu Hermesa dalekiego zasięgu zniszczy każdy zachodni czołg z niemal 100% gwarancją, co potwierdziły testy. Zostało to zgłoszone na forum Army 2020 przez przedstawiciela firmy-dewelopera KBP im. Shipunova (część High-Precision Complexes of the Rostec Corporation). "Na podstawie wyników pełnego cyklu testów Hermesa na strzelnicy ze zniszczeniem różnego typu celów, stwierdzono, że jeden pocisk kompleksu wystarczy do zagwarantowania zniszczenia dowolnego istniejącego czołgu zachodniego" - powiedział rozmówca agencji, dodając, że prawdopodobieństwo porażki w tym przypadku wynosi 98 -99%. Przedstawiciel firmy zauważył, że odchylenie pocisku Hermes od celu, nawet podczas strzelania na maksymalny zasięg 100 km, wynosi tylko 50 centymetrów. W tym przypadku amunicja ma prędkość lotu większą niż Mah 4.

Davien
niedziela, 30 sierpnia 2020, 09:00

NO dawno takich bajek nie czytałęm:)) Ale miałes nawet na def-24 opis tego "cuda" i żadnych bredni w twoim stylu tam nie było:))

Nudne to już jest
piątek, 28 sierpnia 2020, 11:57

Mnie, się baaardzo podobało jak Rosja zapowiedziała pierwsze 100 seryjnych Armat do końca.. 2018. I to na 100% bo przeszły testy. I to mi wystarczy. Reszty bredni różnych troli po prostu nie czytam.

Zainteresowany
czwartek, 27 sierpnia 2020, 06:27

No i wypowiedzieli się (znafcy) brać i kupować. Najpierw trzeba mieć pojęcie o czym się pisze, żeby się wypowiadać. To po kolei T72/PT91 kaliber armaty 125 mm amunicja dzielona, leo2a4/leo2a5 kaliber 120 mm amunicja scalona, Chellenger 2 kaliber 120 mm ale lufa gwintowana i amunicja dzielona. Dzięki temu byśmy mieli 3 rodzaje amunicji czołgowej. Piękny koszmarek logistyczny życzę powodzenia w razie działań wojennych zapewnić dostawy. Przez analogię przypomina się sytuacja z lat 1918/1920 jeśli chodzi o karabiny i artylerię w naszym wojsku: francuskie Lebele i Berthiery kal 8 mm, austriacki Manlicher m mm ale nie kompatybilny z francuskimi, brytyjski Lee Enfield kal 7,7 mm, niemiecki mauzer 7,92 mm, rosyjski Mosin kal 7,62. Trafiła się nawet egzotyka japońskie karabiny Arisaka i chociaż bazowały na sprawdzonym mauzerze to kaliber był 6,5 mm. Proszę zapewnić dostawy w warunkach wojennych z dala od zaplecza. 2 stacjonujące obok siebie jednostki nie były w stanie podzielić się zapasami amunicji bo jedna była wyposażona w mauzery a druga w mosiny. Najpierw zdobyć wiedzę a potem się wypowiadać.

Ubawiony do łez logistyk
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:05

Wiedza? Jestem logistykiem. Jeden nowy półprodukt na naszej jednej lini to banalne 25 do 55 części. Nowy produkt końcowy to np. 170 nowych artykułów w magazynie. Żaden problem, mam 3 linie produkcyjne i 224 dostawców. Żaden problem. Logistyka to nie "koszmarek". A JEDEN dodatkowy typ amunicji w magazynie?? Dwa czy trzy inne oleje? 200 części?? Co za brednie naiwnego ignoranta. Więc ty "fachowcze" zdobądź wiedzę, a przestaniesz bredzic na temat logistyki.

Anatol
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:57

Ale przecież po zakupie angielskich Challengerów wymieniamy armaty na normalne 120mm, z amunicją identyczną w Leopardzie. T-72 na złom albo w prezencie do Afryki czy Azji i po kłopocie.

beta vulgaris
piątek, 28 sierpnia 2020, 11:42

Wymieniamy? Kto i w jakim czasie? Chłopie, my mamy od wielu lat problem żeby te Leopardy ogarnąć i to z pomocą Niemców. W takim tempie jak modernizujemy wojsko to Afryka dogoni Chiny gospodarczo!

rambo
czwartek, 27 sierpnia 2020, 01:02

Angole robią dokładnie to co podczas I i II wojny światowej.Wpierw marynarka wojenna,osłabianie i odcinanie przeciwnika od szlaków morskich a w międzyczasie koalicja i zbudowanie wojsk lądowych.To czysty angielski pragmatyzm ale u nas w Polsce musimy mieć czołgi a nie jakieś brednie o wyrzutniach ręcznych PPK.Czolg zapewnia manewrowość formacji a żołnierz z PPK na piechotę czy nawet na quadzie nie ma żadnych szans w walce manewrowej.

BUBA
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:53

WP potrzebne sa czolgi ale nie Angielskie. A pozatym juz w 39 nas zostawili.

Tomek72
czwartek, 27 sierpnia 2020, 00:35

Wszystko ma "swój czas i miejsce" - weźmy na przykład pociągi pancerne - kiedyś skuteczne i nowoczesne - dziś nikt już o nich nie pamięta ... zanim świat dowiedział się, że Amerykanie mają bombę atomową - pierwsza już wybuchła nad Hiroszimą - chcę powiedzieć, że nie wiemy jaką bronią przeciwpancerną dysponuje wróg, wydaje mi się że nie wiemy nawet jaką bronią przeciwpancerną dysponują nasi sojusznicy - jestem z branży IT - wydaje mi się, że z chwilą pojawienia się coraz tańszych dronów - zniszczenie czołgu przy pomocy pocisków kierowanych staje się dużo prostsze i coraz tańsze. Widziałem kiedyś amatorską konstrukcję - "automatyczne działko paintballowe" "automatyczne" - czyli "samocelujące" - naprawdę daje do myślenia - a to było chyba z 10 lat temu ... Chciałbym wierzyć w to, że nasze służby mają choć odpowiednie rozpoznanie tego czym dysponują przeciwnicy ... Bo w to, że napadnie na nas Białoruś czy Szwecja czy Czechy - po prostu trudno mi uwierzyć ...

Trzeźwy
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:15

Parę lat temu WB Group zademonstrowala swojego drona Manta x zdolnego do przenoszenia do 8 lekkich bomb szybujacych Sting. Kilka takich dronow czołgu nie zniszczy ale je może, uszkodzić czyniąc nie zdolnymi do skutecznej akcji. WB opracowało też system SWARM, czyli spójny działający sieciocentrycznie zespół drona obserwacyjnego FlyEye współpracującego/naprowadzającego zespół jednocześnie kilku dronów uderzeniowych Warmate. Poza PGZ mamy już potencjał do tworzenia dronowej taktycznej przewagi powietrznej i lokalnego przesycenia pola walki. Mamy też opracowane już pierwsze drony lądowe. Jest tylko jeden problem. Ten problem nazywa się MON i jego własny "mordor" czyli Inspektorat Uzbrojenia.

Bonk
czwartek, 27 sierpnia 2020, 00:24

Komentarze żenada poprostu. Większość się naśmiewa inni uważają że łatwo jest rozwalić czołg. Ludzie weźcie się obudźcie. 1 czołg tak można skasować ale 100 i z wsparciem to już jest wyzwanie. 300 czołgów to nic jeśli patrzeć na zasoby rosyjskie. Myślicie że po co oni cały czas budują żeby nas rozjechać. Nie ma takich mądrych co by uderzali lekkimi wozami z ppk na 100 lub kilka setek a tak będzie. I to nie ważne jest że to t72 czy t80 t90 liczy się siła ognia i liczebność. My tego nie mamy. Te 300 z UK w razie w mogło by chociaż wziąć na siebie troszkę

argo
środa, 26 sierpnia 2020, 20:44

Angole postępują słusznie ale tylko ze swojego punktu widzenia. Po co im ładować setki milionów funtów w Challengery i Warriory. Mają 4 boomery SSBN ze 192 głowicami, więc wiadomo, że nikt im nie podskoczy ( Rosja, Chiny, ktokolwiek inny . . . ). Tyle, że sygnał jest czytelny, oni nie są zainteresowani NATO, a sprzęt pancerny mieli dotychczas na wypadek wojny w Europie kontynentalnej i konieczności wsparcia NATO w Europie Środkowej. Biorąc pod uwagę redukcje kontyngentu USA w Niemczech to kolejny sygnał, że NATO się sypie, a sojusz może stać się w perspektywie papierową wartością. To są bardzo czytelne sygnały - niektórzy sygnatariusze NATO nie są zainteresowani ponoszeniem kosztów związanych z zabezpieczeniem Europy jako całości, a wyłącznie swoim terytorium.

ito
czwartek, 27 sierpnia 2020, 08:15

Zdajesz sobie sprawę z kruchości potencjału floty opartego na CZTERECH (choćby nie wiem jak potężnych) okrętach? Patrz ostatni pożar w USA- tylko ze Amerykanie lotniskowców maja jeszcze naście, a tu spowodowałby wypadnięcie 1/4 floty. To raz. Dwa- boomery są zero- jedynkowe, WYŁĄCZNIE na uderzenie ostateczne, nic poniżej. Powiedzmy Argentyna zajmuje Falklandy- i co, walisz głowicami nuklearnymi? Nie masz silnego komponentu konwencjonalnego- pozostaje ci pyskowanie w ONZ.

argo
czwartek, 27 sierpnia 2020, 10:52

Po pierwsze spróbuj znaleźć na wzburzonym Atlantyku takiego boomera. Bardzo trudne. Po drugie przeciwnika mógłby zniechęcić jeden Trident D5 z 3 głowicami. Jedna wystrzelona rakieta, zostają jeszcze 63 ...... A co do Argentyny do porównaj ich potencjał sił zbrojnych w 1982 i dziś. Niedofinansowana armia z przestarzalym sprzętem praktycznie bez lotnictwa. Marynarka wojenna GB nawet okrojona o połowę w stosunku do dziś dałaby radę w razie ponownego zajęcia Falklandów. Ja odnoszę w komentarzu się do Europy. Sprzęt pancerny i zmechanizowany GB w razie agresji Rosji w kierunku Europy jest po to żeby po przerzuceniu walczyć na kontynencie. Jeżeli ten sprzęt oficjalnie wycofują to w niepisany sposób znaczy, że wycofują się z zobowiązań przyjętych na siebie w ramach NATO. Wystąpili z UE, teraz w "niepisany" sposób wycofują się z NATO. Z tym że NATO nie myl z USA bo z nimi są w twardym sojuszu polityczno-wojskowym niezależnym od NATO od praktycznie I Wojny Światowej nie mając tego sojuszu na piśmie.

Księgowy
środa, 26 sierpnia 2020, 20:19

Jest okazja dla Polski. Kupić je od Anglików za przysłowiowego funta (tak jak Leopardy od Niemców). Zmienić armatę na normalną "natowską" 120mm oczywiście za pieniądze, które są przeznaczone na modernizację T-72. Natomiast T-72 zamiast bezsensownie modernizować opchnąć za grosze Ukrainie czy komuś w Afryce. Same korzyści. Pozbywamy się złomu a na stan wchodzą maszyny dużo lepsze, będące wsparciem dla jeszcze lepszych Leopardów.

BUBA
czwartek, 27 sierpnia 2020, 08:33

Nic z tego. To jest za proste a MON lubi ZLOM

bobo
środa, 26 sierpnia 2020, 22:02

To byłoby super gdyby Polska posiadała 500 czołgów zachodnich(Leo i Chalengery). Niestety MON gdyby takie rozwiązanie przyjął to raczej Abramsy bo tylko Amerykanie są w stanie zmusić do szybkiej decyzji opieszałą biurokrację i polityków bojących się wzmocnienia armii. Politycy polscy boją się bowiem polskiej armii bo wciąż pamiętają o przewrocie majowym czy nawet stanie wojennym.

Anatol
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:43

Ale taki przewrót armia mogłaby zrobić nawet z 7TP na stanie. Do wojny domowej wystarczy sprzęt z czasów 2wś

Gucio77
środa, 26 sierpnia 2020, 20:03

Jak masz bombę "A" to czołg jest rzeczywiście archaiczny. Do tego pociski hipersoniczne jako nosiciele.

ANALITYK z wyjaśnia
środa, 26 sierpnia 2020, 19:19

czas czarnych pokryw trzeba by zakończyć ...w Polsce to będzie trudne po czarne pokrywy rządzą MON-em a to jest rodzaj ludzi niereformowalnych z ego przyciśniętym klapą ..dlatego pojmowanie rzeczywistości jest ograniczone do wieży czołgu..

Yunior
środa, 26 sierpnia 2020, 17:29

No to po lekturze może też u nas ktoś z biorących pieniądze za myślenie i decydowanie ruszyłby swoją szanowną de zamiast bezrefleksyjnie, bezwysiłkowo i kurczowo trzymać się marnotrawczych pomysłów typu "klepanie" i "szpachlowanie" t72

Steve
środa, 26 sierpnia 2020, 14:11

Wielka Brytania jest cieniem dawnej potęgi. Kryzys rozpoczął się już po I WŚ. Druga Wojna Światowa pozbawiła ich mocarstwowości. Dziś z miesiąca na miesiąc tracą na znaczeniu (politycznie, gospodarczo i wojskowo). Utracili też ducha potrzebnego do odgrywania istotnej roli w regionie. Wyjście z UE paradoksalnie ich jeszcze bardziej osłabi. I pomyśleć, że jeszcze w 82 r. stać ich było na wysłanie floty na Falklandy i odbicie wysp. W mojej ocenie jednym z powodów mentalnego kryzysu UK jest wielokulturowość. Jaką lojalność względem swojego państwa mogą mieć miliony przybyszów z dawnych kolonii? Teraz dochodzi jeszcze szkocki separatyzm. Prawdopodobnie w ciągu 20 lat państwo się rozpadnie.

de łiczer
czwartek, 27 sierpnia 2020, 09:06

Powiedz, mieszkałeś dłużej w UK, znasz mentalność Brytyjczyków, aby snuć jakieś swoje wizje? Mieszkasz w Polsce jak mniemam, więc zacznij raczej przepowiadać przyszłość lokalnie. Angole sobie poradzą, Niemcy, Francuzi też zresztą. Nie byłbym pewny co do Polski, bo to my w każdej wojnie ponosimy ciężkie straty ( choć patrząc po twoim przykładzie, jesteśmy mądrzy i przewidujący...).

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 21:22

Bardzo trafne spostrzeżenia, ale ogólnie to tak właśnie działa neomarksizm. Odrzucił on leninizm a za to skoncentrował się na przebudowie tkanki społecznej. Efekt jak widać na całym zachodzie. Przecież UE miała fundament chrześcijański - do 1968 roku...

Bren
czwartek, 27 sierpnia 2020, 11:02

komentarz merytoryczny do bólu.... coraz gorzej na forum

Kot nr 398
czwartek, 27 sierpnia 2020, 12:02

Jak widać jest to broń potężniejsza niż (przestarzałe) lotniskowce czy dywizje pancerne...

Aha
środa, 26 sierpnia 2020, 19:24

Czołgi świadectwem mocarstwowości w XXI wieku ?

Aha? Na pewno?
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:19

Armata, nowe T90, nowe chińskie czołgi, nowe czołgi amerykańskie, nowy europejski "LeoClerc"?

carl fath
środa, 26 sierpnia 2020, 18:29

Powiedz to Polakom na wyspach...

Genau
środa, 26 sierpnia 2020, 15:38

Jak imigranci i rodziny imigranckie będą się powiększały, to Brytyjczycy będą mniejszością we własnym państwie, tak jak to ma miejsce w Belgii.

Jabadabadu
środa, 26 sierpnia 2020, 19:33

W bardzo wielu miastach w UK klasyczny rodowity Brytyjczyk to zdecydowana mniejszość - od 40 do 8%. To już się stało. Dla przypomnienia: kto jest Lordem-mayorem Londynu? Acha, idźcie do Hyde Park lub St. James Park w niedzielę to zobaczycie jak JUŻ jest.

iert
środa, 26 sierpnia 2020, 12:49

I słusznie angole prawią, oni powinni budowac wysokie tamy, aby fala tsunami nie zmyła ich do Atlantyku.

Regonis
środa, 26 sierpnia 2020, 12:49

Szukamy rozwiązania pomostowego. Zamiast ledwie remontować nasze wysłużone T-72 powinniśmy odkupić wszystkie Challengery 2 od Brytyjczyków. Niedawno Rheinmetall zaprezentował propozycję modernizacji tych czołgów zawierającą powiększenie i dopancerzenie wieży oraz zastosowanie nowej armaty 130mm. Niech Niemcy dorzucą jeszcze nowy silnik z powepackiem. dorzućmy do tego nasze systemy opto-elktroniczne, nasze systemy kierowania ogniem i mamy ciekawe rozwiązanie pomostowe do czasu wprowadzenia czołgów nowej generacji. Do tego umowa powinna być tak skonstruowana, abyśmy po otrzymaniu pierwszej partii mogli dalej modernizować te wozy u siebie. Przy okazji wprowadziliśmy armatę 130mm, która docelowo miałaby trafić do czołgów generacji i pozbylibyśmy się w końcu teciaków, ewentualnie przerobili je na coś innego.

chalen
środa, 26 sierpnia 2020, 12:47

Rosja 23 tys, czołgów, a angole tylko w służbie liniowej British Army znajduje się obecnie 227 egzemplarzy tych czołgów, a dodatkowych 118 znajduje się w rezerwie (z czego 70 znajduje się w magazynach, a 48 jest wykorzystywanych do szkolenia kierowców). Jejeu potenga niesamowita ta armia.

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 21:23

W angielskich gazetach (a zwłaszcza w komentarzach czytelników) piszą bardzo często że cała armia by się zmieściła na stadionie Wembley i by jeszcze zostało trochę wolnych miejsc. Nie pierwsze i nie ostatnie upadłe mocarstwo...

Nikt
środa, 26 sierpnia 2020, 18:10

23 tysiące to chyba z T-34 na pomnikach, realnie WSZYSTKICH będą mieć w okolicy 14 tys z czego w służbie ~3 tys

peel
środa, 26 sierpnia 2020, 16:13

Anglicy są pragmatyczni - zapewne wyszło im, że czołgi nie mają przyszłości w przyszłych wojnach. Skoro Rosja ma 23 tysiące czołgów - to chyba trzeba się czołgów pozbyć jak najszybciej - możemy im trochę odsprzedać :)

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 21:24

Przygotowują ofensywę na fejsie, tłitterze i insta. To są realne możliwości.

Ostrożny
środa, 26 sierpnia 2020, 11:45

mogą sobie na to pozwolić skoro nie chcą ekspansywnie atakować swoich byłych kolonii i mają taką wielką fosę dookoła swojego państwa czołg wydaje się zbędny....wystarczy, że w marynarkę wojenną włożą więcej i nie dopuszczą wroga do lądu

Pancerniak
środa, 26 sierpnia 2020, 11:17

to jest szansa dla Polski Brać wszystkie ,sprzedać T72 a twarde do rezerwy

Birdy
środa, 26 sierpnia 2020, 18:53

Jakbyśmy wzięli te Challengery to one bez modernizacji 100 lat mogłyby służyć w Wojsku Polskim

peel
środa, 26 sierpnia 2020, 16:15

ja bym raczej te t-72 przerobił na drony

kwa-kwa
środa, 26 sierpnia 2020, 10:36

Teraz konflikt to będzie hakowanie sieci, a w powietrzu będzie latać tylko 5 albo 6 generacja i drony ..Na czołgi nie ma już miejsca .

Gorol
środa, 26 sierpnia 2020, 13:17

Tak, jasne, nie ma miejsca na czołgi. Powiedz to Rosji, może ciebie posłuchają i zlikwidują największą armię pancerną na świecie.

Hvbit
środa, 26 sierpnia 2020, 12:52

Jasne. A czym wejdziesz pan na teren wroga? Czy w ogóle planuje się, że od dziś wojna to tylko będzie takie latanie ponad pastuchami i zrzucanie bombek na jurty?

Polak z drugiego sortu
środa, 26 sierpnia 2020, 10:01

Modernizacja przestarzałych Challengerów II , zaproponowana przez Rheinmetall , kosztowałaby niewiele mniej od zakupu nowych czołgów. Challenger ma tylko bardzo mocny pancerz , czyli można zostawić tylko kadłub wozu i wieżę , wszystkie pozostałe podzespoły czołgu nadają się tylko do wymiany. Można zastanawiać się nad sensem takiej operacji , skoro UK może kupić w USA niewielką ilość Abramsów w najnowszej wersji , by wypełniać za ich pomocą swoje zobowiązania wobec NATO. Brytolom duża ilość MBT nie jest do niczego potrzebna , bowiem rosyjskie dywizje pancerne nigdy nie dojadą do Kanału Angielskiego (d. Kanał La Manche) i nie będzie im groziła żadna inwazja.

peel
środa, 26 sierpnia 2020, 16:17

duma Brytyjczyków nie pozwoli im kupić amerykańskich ani niemieckich czołgów. Zresztą korzeniami - z tych samych czasów co challengery.

Amator
środa, 26 sierpnia 2020, 21:34

Jak już sprzedali Niemcom Bentleya to nic mnie nie zdziwi.

2zddk
czwartek, 27 sierpnia 2020, 01:26

A Rolls Royce i Mini to BMW. Prawie cała brytyjska motoryzacja należy do Niemców. Za wyjątkiem Jaguara, który należy do... Tata Motors a to już niezła strata na wizerunkowa.

Dropik
środa, 26 sierpnia 2020, 13:39

sek w tym , że ten pancerz to słaby jest. dolna przednia plyta

środa, 26 sierpnia 2020, 17:05

Jest jeszcze spory osłabiony punkt przed miejscem dla kierowcy

ktos
środa, 26 sierpnia 2020, 09:28

Kiedys czolgami byli rycerze, ktorych wyparla bron prochowa. W czasach Napoleona nie bylo wojsk pancernych. Dopiero IWŚ spowodowała powstanie takich formacji i dlugo czołgi były istotne dla wielu armii. Dzis w cenie czolgu mozna kupic mnostwo rakiet przeciwpancernych. Dla panstwa broniacego sie czolgi staja sie zbedne. Kilkudziesieciu gosci z rakietami na skraju lasu zatrzyma potezne natarcie, a tak bylby tam jeden czolg za ta sama kase. Jesli czolg kosztuje tyle co 50 rakiet to zamiast 100 czołgow mamy 5000 rakiet. Jak sadzicie co zada wieksze straty przeciwnikowi?

Pół prawda
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:31

Co np? A może Tornado-S? Uragany? MLRS? Solidna brygada Langust z rakietami precyzyjnymi typu Accular z CEP poniżej 10m!? Przypomniec amerykańskie ataki z II WW? Najpierw szło rozpoznanie bojem, jak ich ostrzelali to wzywali artylerię lub np. "latające fortece"! Nie zawsze szczęśliwie (friendly fire), ale w większości przypadków działało znakomicie. Nawet 5 tys rakiet niczego nie zdziała ( a my mamy obecnie ok. 4000) bez wsparcia i kompleksowego podejścia. W szczególności gdy wyrzutni będzie po 6 sztuk na batalion Rośków - a tego skrupulatnie dopilnował nasz "fachowy" MON.

Jabadabadu
środa, 26 sierpnia 2020, 19:36

W czasach Napoleona byli kirasjerzy, czyli ciężka jazda w pancerzach - dla porządku. A na kontynencie jakoś nie słychać o śmierci czołgów - od Pekinu po Moskwę.

PUNX
środa, 26 sierpnia 2020, 18:46

To zajmij i utrzymaj teren tymi rakietami

QRF
środa, 26 sierpnia 2020, 17:08

Zazwyczaj na szpicy natarcia jedzie rozpoznanie. Jeśli zostanie ostrzelane to ten twój las zostanie zrównany z ziemią przez artylerię.

Hunter
środa, 26 sierpnia 2020, 15:26

Wszystko fajnie dopóki ta piechotą z rpg nie dostanie się pod ostrzal altylerii lub innych czolgow a taki czołg jednak chroni przed odłamkami, gazem bojowym, skażeniem radioaktywnym...myślę że czołgi nadal będą się liczyć ale w nieco innej roli niż rycerze

mobilny
środa, 26 sierpnia 2020, 15:15

A widzisz....wielu tu uważa że pancerz to podstawa....zapraszam do dyskusji

Nikt
środa, 26 sierpnia 2020, 15:00

Po co Ci tyle rakiet skoro i tak nie będziesz miał kim ich obsługiwać, a czołi pełnia inną rolę niż rakiety, juz widzę jak piechota z rakietami zapewnia wsparcie ma froncie innej piechocie i BWPom, usunięcie czołów Brytyjczyków jest podyktowane problemami finansowymi, nie zimną kalkulacją koszt-efekt

ja
środa, 26 sierpnia 2020, 12:45

jesteś w błędzie... czołg wyposażony w aktywny system obrony i ekrany przeciw kumulacyjne jest bardzo ciężko zniszczyć rakietami, znacznie łatwiej jest tego dokonać armatą czołgową z pociskami podkalibrowymi.

Byłyzmechol
środa, 26 sierpnia 2020, 12:45

A jak będzie trzeba wykonać kontratak czy oskrzydlenie nacierającej armii przeciwnika jak w 1920 to tych kilkudziesięciu gości z lasu weźmie rakiety na plecy i wykona taki manewr? A może maja to robić na lekkich pojazdach które zatrzyma nawet 23mm. A jak będzie trzeba się błyskawicznie zwijać z pozycji bo operator radaru artyleryjskiego ogłosi alarm o nadlatującej salwie to ci goście zostawią swój sprzęt i będą uciekać na piechotę czy będą go targać ze sobą? Słyszałeś o systemach ASOP montowanych na czołgach i BWP ?

PW
środa, 26 sierpnia 2020, 09:07

WIELKA BRYRANIA JEST MALA - nie stac ich na czolgi. bezzalogowy czolg to jeszcze dziesiatki lat-powiedzmy 2050 lub pozniej. ciekawe co zrobia bez czolgow powiedzmy w 2030 gdy NA PEWNO bezzalogowe nie beda wystarczajaco efektywne.

PUNX
środa, 26 sierpnia 2020, 18:48

Jest wyspą i i nie musi się obawiać powtórki zielonych ludzików jak na Ukrainie

Dropik
środa, 26 sierpnia 2020, 08:55

Wielką Brytanię stać na 0 czołgów. Polskę stać na 800 czołgów , w tym 400 nowych . Ciekawe które z tych zdań jest nieprawdziwe. Hahahaha.

Gupik
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:49

Hahahaha. Niemcy do spółki Francuzami szacują że Polska potrzebuje nie mniej niż 1000 nowych czołgów. Ciekawe czy ich zdanie jest prawdziwe?

kjkcjxkzjckxjz
środa, 26 sierpnia 2020, 11:58

Odpowiedź jest prosta po co WB czołgi skoro mają flotę, lotnictwo, i rakiety, a są wyspą.

Lord Godar
środa, 26 sierpnia 2020, 17:13

No zobacz ... a taka Japonia też leży na wyspach , a czołgi też ma i uważa że są potrzebne ...

Hoost
środa, 26 sierpnia 2020, 22:02

Tylko w jakiej sytuacji geopolitycznej i przed jakim zagadnieniami jest postawiona armia Japońska a przed jakimi armia Wkl.Brytanii.

Andrettoni
środa, 26 sierpnia 2020, 08:04

O ile SkyNet nam szybko nie grozi, to przejęcie przez przeciwnika zdalnie sterowanego sprzętu owszem. Po prostu jak pojawi się jeden dron czy 10, to nie warto wydawać dużych pieniędzy na walkę tylko z nimi, ale jak na polu walki pojawi się wiele dronów - setki czy tysiące to ich zwalczanie czy przejęcie stanie się priorytetem. Wyobrażacie sobie 100 czołgów dronów w rękach terrorystów? Wojsko musi identyfikować wroga. Terroryści każą strzelać we wszystko dookoła. Wszelkie systemy zagłuszające, emitujące silniejszy sygnał, dezorientujące czy wreszcie przejmujące kontrolę będą rządzić. Zauważcie, że czołg w garażu to czołg w garażu, a czołg-dron w garażu potencjalnie może być przejęty nawet zdalnie 24h/dobę. Rozumiem redukcję załogi do nawet 1 osoby, ale SI czy zdalne sterowanie to po prostu nowy obszar niebezpieczeństwa. To wszystko w momencie gdy zwykłe sieci ciągle padają łupem cyberataków.

Byłyzmechol
środa, 26 sierpnia 2020, 12:54

Jak coś stoi w garażu to można to zabezpieczyć mechanicznie np. wypompować paliwo. Gorzej będzie jak przeciwnikowi uda się zainstalować np. wirusa który uaktywni się dopiero na polu walki choćby przez wyłączenie pojazdu. Dla tego podoba mi się to co robi armia niemiecka - szkoli gońców motocyklowych na wypadek utraty zaawansowanych środków łączności. Być może armia za kilkanaście/kilkadziesiąt lat będzie musiała się szkolić w dwóch trybach - "hitech" kiedy wszystko działa i w "retro" kiedy część nowoczesnych systemów uzbrojenia i łączności zostanie zniszczona lub wyłączona z użytku.

środa, 26 sierpnia 2020, 09:17

Przejmowanie aż tak proste nie będzie bo już armia ludzi będzie stała nad tym aby to zabezpieczyć. Gdyby to było tak łatwe to wszystkie banki firmy łącznie z domem Bila Gates a były by w opałach.....a tak się nie dzieje... Ale fakt po co czołg za miliony skoro zniszczy go PPK za set tysiecy....mniejsze koszty w zakupie i w utrzymaniu.. EKONOMIA rządzi..

Insider
środa, 26 sierpnia 2020, 11:33

No popatrz. W takiej pierwszej wojnie irackiej zamiast wysyłać pancerne zagony mogli wysłać peleton takich mędrków z PPK pod pachą. Nic oni nie myśleli, no zupełnie nic.

comet
środa, 26 sierpnia 2020, 06:51

W ramach oszczędności UK rozważa też zmniejszenie zamówienia na F-35. Pierwotnie planowano kupno 138 sztuk. Teraz mówi się o 70.

peel
środa, 26 sierpnia 2020, 16:23

to świadczy o tym że Brytyjczycy nie oszaleli - po co kupować samoloty amerykańskie, koro budują własny super-myśliwiec?

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 08:55

A jakiś dowód na to masz czy tylko zwykłę gdybanie?

comet
środa, 26 sierpnia 2020, 10:48

Parasa w UK o tym pisze. Po koronce pojawił się w UK rekordowy deficyt, a gospodarka nie chce odbić tak jak dotychczas oczekiwano. Niestety bezpośrednie linki tu nie przejdą. Wyszukaj frazę: Britain may HALVE its planned purchases of F35B

Clash
środa, 26 sierpnia 2020, 15:23

Akurat oba lotniskowce mają być wkrótce operacyjne i F35 to im brakuje....

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 12:25

Nie prasa ale tabloid w stylu naszego Super Express lub Fakt. Od 2017r jest uznana za całkowicie niewiarygodna:)

michalspajder
środa, 26 sierpnia 2020, 21:11

Niestety Davien, to jest w The Times, a to nie Daily Express, Mail, The Sun, Daily Mirror czy inne odpowiedniki Super Expressu czy Faktu. Tez poszukalem w necie. nawiasem mowiac, panie comet, dzieki za informacje:-) Az mi wstyd, bo mieszkam w UK i nic o tym nie wiedzialem...

Davien
niedziela, 30 sierpnia 2020, 09:08

the Times to zdaje sie zrobił przedruk z Daily Mail ale nie jestem pewien

comet
środa, 26 sierpnia 2020, 15:34

The Times też o tym pisał w dzisiejszym artykule, a to szanowana gazeta.

mobilny
środa, 26 sierpnia 2020, 15:16

Wiarygodne są tylko twoje źródła o nieomylny Davienie

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 00:58

Prawdę mówiąc wyspie czołgi nie potrzebne. Wątpię , że by przyszli się z pomocą, może jakiś okręt szpital, więc czołgi po co. Cięcia są bo kasa mniejsza , a gąb do wykarmienia więcej i cały czas płyną następne. Społeczeństwo coraz starsze, a ta młodsza jego cześć coraz głupsza . Jak to szło w tej chińskiej klątwie "Obyś żył w ciekawych czasach".To teraz mamy takie czasy ,że ślepi przecierają oczy ze zdumienia ,a to dopiero początek.

Taktyk
środa, 26 sierpnia 2020, 13:42

Czołgi na wyspie są niezbędne do spychania desantów do morza.

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 16:04

No można i tak. Ale lepsze jest niedopuszczanie do "abordażu". Na spychaniu desantu Adolf się przejechał.

michalspajder
środa, 26 sierpnia 2020, 21:14

Jeszcze tylko dodam cytat z Rommla: "lepiej miec jedna dywizje w dniu ladowania niz trzy dywizje trzy dni pozniej". Tym razem to mlodszy mial racje, ale to tylko moje zdanie.

michalspajder
środa, 26 sierpnia 2020, 19:57

Adolf sie przejechal,bo posluchal starego (chociaz swietnego i bardzo zasluzonego) dowodcy jakim byl feldmarschall Gerd von Rundstedt.Ktory wolal trzymac pancerna piesc w odwodzie,daleko od wybrzeza.A feldmarschall Erwin Rommel wolal miec je na bezposrednim zapleczu.Hitler posluchal starszego i te dywizje opozniane przez zdecydowanie gorujace alianckie lotnictwo spoznily sie,ponoszac rowniez po drodze duze straty.Wiem,ze to gdybanie,ale byc moze aliancki desant zostalby zepchniety do Kanalu gdyby niemieccy pancerniacy i grenadierzy byli na miejscu od razu.

Byłyzmechol
środa, 26 sierpnia 2020, 13:16

W 1941 przewaga na morzu nie uchroniła ich przed utratą Krety. Gdyby nie udała im się ewakuacja z Dunkierki i gdyby byli całkowicie pozbawieni sensownych sił lądowych na swojej wyspie to prawdopodobnie wermacht przeprowadziłby inwazję w 1940 r. i zajął by Londyn w 2 tygodnie. Wywalczenie lokalnego panowania na morzu i w powietrzu nad Kanałem przez jakiś czas było w zasięgu armii niemieckiej ale obawiano się, że jeśli walki się przeciągną to nie uda się utrzymać linii zaopatrzenia do GB. Jeśli nie będą mieć sił lądowych to potencjalny przeciwnik morze np. uzyskać chwilową przewagę na morzu północnym i wysadzić szybki desant - jeśli nie będzie brytyjskich czołgów to nie będzie musiał być liczny. Zielone ludki można też przerzucić na statkach cywilnych i wyrzucić w portach - życzę wtedy powodzenia w zwalczaniu desantu bez czołgów.

Wasko
środa, 26 sierpnia 2020, 00:44

A czy oni nie powinni najpierw mieć czegoś w zamian ze te czołgi, czegoś co by się już sprawdziło w jakimś dużym konflikcie? Jak na moje myślenie to mają kreta dość mocno postawionego.

jajko
środa, 26 sierpnia 2020, 10:05

logika podobna do generalow FR i GB w 40, gdzie de de Gaulle byl nazywany niemieckim szpiegiem ktory celowo idzie w czolgi zeby oslabic armiie FR, wynik kampamii wszyscy znamy

Takeha
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:50

Kwestia modernizacji Challengerów jest bardziej polityczna niż ekonomiczna. Po pierwsze Brytyjczycy muszą coś z nimi zrobić. Zaczyna brakować części zamiennych, problemem są też działa, których zużytych luf nie da się wymienić pozostaje kanibalizacja która jest powiedzmy kontrowersyjna. Dodatkowo amunicji czołgowej kończy się okres przechowywania. Nikt tego typu amunicji nie produkuje, podobnie jak dział czołgowych które używane są w Challengerach. W zasadzie po wypuszczeniu "dwójki", wobec braku większego zainteresowania za granicą, zlikwidowano w UK gałąź zbrojeniówki związaną z czołgami. Zakłady odpowiedzialne za produkcję czołgów jak i komponentów (zwłaszcza działa i amunicja) zostały zamknięte. Know how został do pewnego stopnia zachowany, ale nie ma gdzie i jak produkować. Dlatego modernizacji Challengerów Brytyjczycy nie są w stanie zrobić sami. Przed Brexitem w zasadzie skłaniano się do podjęcia działań z Niemcami i przezbrojenia Challengera w gładkolufową 120 używaną powszechnie w NATO. Rozważano także uczestnictwo w programie europejskiego czołgu. To było przed Brexitem. Obecnie umowa z Niemcami czy kimkolwiek z UE na modernizację Challengera jest skrajnie niewygodna dla Johnsona. UK miała "wstać z kolan" ;) i być w pełni samodzielna a UE do niczego jej nie jest potrzebna. Modernizacja z USA byłaby może do zaakceptowania, ale byłaby bardzo droga i amerykański przemysł jest średnio zainteresowany. Dlatego decyzja o wycofaniu czołgów całkowicie ma być "ucieczką do przodu" - nie ma czołgów nie ma problemu. Uzasadnienie do tego dorabiane ma tylko służyć celom PR, a nie jest rezultatem jakiejś myśli strategicznej brytyjskich wojskowych. Niestety to nie rozwiązuje wbrew pozorom problemów Johnsona, ponieważ Brytyjczycy są dumni z tego że "wynaleźli czołg" i społeczeństwo brytyjskie informacje o rezygnacji z nich przyjmuje raczej nerwowo i z oburzeniem. Na pewno nie jest to koniec sprawy - ale czas dla Challengerów tak czy inaczej się kończy i decyzje są potrzebne

Swen
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:36

Niedługo z przyczyn cięć w budżecie (no i oczywiście w celu dostosowania się do bla bla bla) żołnierze armii europejskich będą najpierw grzecznie prosić przeciwnika o opuszczenie broni, a potem będą stawać się żywą tarczą dla cywili, bo przecież ludzie zostawiają za sobą ślad węglowy. Duża hiperbola, owszem, ale żeby to się tak...

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 01:09

Zabawne jest ,że najbardziej pyszczą o śladzie węglowym "gwiazdeczki ". Chata 500 m2 z basenem, samochody dwa i to nie maluchy tylko 2500 silnik minimum, szafa jak garaż i 200 par butów.Program czysta Polska ,tylko ciekawe kto w tej opowieści za brud robi.

Marek
środa, 26 sierpnia 2020, 10:11

Al Gore jest tego najlepszym przykładem.

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 16:08

Ja o naszym mainstreamowy chlewiku pisałem. A Ten to już najwyższa Knurliga.

Swen
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:33

Pernamentny brak środków i cięcia w budżecie są przyczyną tej decyzji. Nie ma co się kłamać. Ale mimo to chcąc osiągność dobry efekt przy niskich kosztach w działaniach przeciwpancernych nie stawia się na kupowanie nowych śmigłowców uderzeniowych, tylko na coś innego - na przykład drony bojowe.

Borsq
wtorek, 25 sierpnia 2020, 22:48

Czołg, to czołg! Przychodzi w końcu zawsze taki moment, że można próbować go zastąpić, ale takiej kombinacji mobilności, odporności a przede wszystkim siły ognia - nie ma nic innego.

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 01:22

Ale są tańsze metody zwalczania czołgów. A teraz co tańsze , znaczy skuteczniejsze. Przeważnie się to nie sprawdza ,ale jak wszędzie siedzą ekonomiści i tylko tacy od tabelek. Tacy co po szkole poszli na stypendia później w ministry co tu pisać gryzipiórki co w du..byli i gów.. widzieli to tak jest. Jak ja to mówię w ministerstwach najbardziej kompetentne i poinformowane są sprzątaczki. Panie są tam od lat ,a ministrowie zmieniają się co dwa lata.

Szymon
środa, 26 sierpnia 2020, 10:33

Ten argument o zwalczaniu czołgów był obecny już przed wojną. Armata ppanc przebija taaaki pancerz i ma taaaką szybkostrzelność, i jest tyyyyle razy tańsza niż czołg, więc czołg to już dinozaur. A potem czołgi rozjechały Europę. Tak długo, jak będzie potrzebna kombinacja siły ognia, mobilności i ochrony, tak długo czołg będzie miał się dobrze. Może wyglądać całkiem inaczej niż dzisiaj, ale nadal będzie potrzebny.

Hubert
środa, 26 sierpnia 2020, 08:42

Zawsze zniszczenie czołgu było tańsze niż jego wyprodukowanie.

Jacek Kowal.
wtorek, 25 sierpnia 2020, 22:20

ileż w tym tekście wątków, które zawodowym specom od wydawania pieniędzy przeznaczonych na naszą, polską obronę powinny podsunąć samokrytyczne pytanie (wątpliwość) : czy nie jesteśmy ograniczonymi, zacofanymi szkodnikami?

skv
wtorek, 25 sierpnia 2020, 22:12

Na Zachodzie czołgi w zasadzie są coraz mniej potrzebne. Na współczesnym polu walki przede wszystkim liczy się lotnictwo. Więc zachodnie myśliwce najpierw pokonają komunistyczne lotnictwo, a następnie zachodnie samoloty, śmigłowce i bezpilotowce wybombią z powietrza wszelkie komunistyczne pojazdy pancerne.

No
środa, 26 sierpnia 2020, 16:25

To Chiny chcesz napadać? Tylko tam jeszcze jest komuna. Nie licząc EU

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 26 sierpnia 2020, 10:33

Jakoś tego nie widzę jak to możliwe że zachodnio europejskie lotnictwo czyli komunistyczne ma rozwalać komunistów ? to co będą strzelać sami do siebie? a jeśli twierdzisz że na zachodzie europy nie ma komunizmu to jak wytłumaczysz nowo postawiony pomnik Lenina w Niemczech czy to że na zachodzie legalnie działają partie komunistyczne, jak i całą masę absurdów które w normalnych systemach nie występują.

comet
środa, 26 sierpnia 2020, 08:05

I dlatego UK planuje redukcję zamówienia na F-35. Ze 138 sztyk na około 70 ;)

dd
środa, 26 sierpnia 2020, 22:12

Brytyjscy piloci są zachwyceni możliwościami F-35, deklasującymi najnowsze chińskie i rosyjskie myśliwce. Po drugie UK kupiła F-35B, które dzięki STOVL mają dodatkową przewagę nad J-20 i Su-57. Po trzecie tworzą własnego Tempesta, więc za dużo F-35 nie mogą kupić.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 12:25

Taak a zródło z którego ta madrość czerpiesz jest uznane w UK za całkowicie niewiarygodne:)

Wawiak
środa, 26 sierpnia 2020, 10:04

Prędzej dlatego, że sami planują Tempesta, choć tutaj w grę wchodzi jeszcze kwestia terminów - opracowanie takiego samolotu to co najmniej kilkanaście lat.

SimonTemplar
środa, 26 sierpnia 2020, 06:55

Dziecko, gdzie ty widzisz komunistów? Ich nie ma juz od 30 lat łącznie z Kubą, Koreą Północną, Chinami czy każdym innym reżimem. Tam są inne dyktatury i ideologie. Komunizm padł na pysk lata temu i juz sie nie podniesie.

Wawiak
środa, 26 sierpnia 2020, 10:05

Komunizm zmutował - jak każda wredna choroba.

środa, 26 sierpnia 2020, 13:42

Teraz nazywa

Herr Wolf
środa, 26 sierpnia 2020, 06:40

Sami siebie wybiją?!

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 01:34

I to zadziała ehe. To chodzi o te samoloty co brakowało im amunicji? Te francuskie śmigłowce co można zdjąć je z kałacha, czy te liczne niemieckie śmigłowce bojowe w sile sztuk 56 z tego połowa tylko sprawna? To mam kolejne pytanie ile komunistyczna obrona przeciwlotnicza na typów broni żeby zdjąć te przeważające siły lotnicze?

gliwiczanin
środa, 26 sierpnia 2020, 00:53

Masz rację tylko w odniesieniu do słabych krajów trzeciego świata. Co będzie gdy zachodnim krajom przyjdzie zmierzyć się z rosyjskimi lub chińskimi jednostkami w lokalnej wojence w obronie krajów bałtyckich lub Korei Południowej? Już wojna w Syrii pokazała dobitnie że same lotnictwo zachodnich państw nic samo nie wskórało w walce z ISIS. Dopiero poświęcenie i walka Kurdów pomogło ich pokonać. Kolejnym przykładem może być wojna na Ukrainie gdzie obie strony nie mogą używać swobodnie swojego lotnictwa w obawie przed zestrzeleniem. Obecnie żaden kraj nie wyśle lotnictwa tam gdzie działa silna obrona przeciwlotnicza, a powoduje to że jednostki pancerne pod parasolem plot stanowią główną siłę natarcia. Czego kolejnym przykładem jest wojna na Ukrainie. Tam swego czasu główny ciężar walk spoczywał na artylerii, jednostkach pancernych i zmechanizowanych.

Strzelec
środa, 26 sierpnia 2020, 15:34

Wyślę ale drony tak jak to robi Turcja...dron jednorazowego użytku a jeśli się uda to wroci....to jest przyszłość lotnictwa...warto poczytać o tureckich doświadczeniach w tym kierunku

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 10:34

Na Ukrainie Rosja nie obawia się obrony plot ale nie chce się jawnie angażować w ten konflikt. Dlatego nie używa także poważnej broni rakietowej. Czas działa na korzyść Moskwy. Trwają rokowania z udziałem byłego prezydenta Krawczuka ze strony ukraińskiej. Militarnie i ekonomicznie Ukraina już ten konflikt przegrała. Gdyby ukraińska obrona się załamała, to dla Rosji byłby to spory problem. Oni nie chcą dojść do Kijowa, po co im to? Wręcz przeciwnie, chcą by to Ukraina odbudowała Donbas.

Kot
środa, 26 sierpnia 2020, 10:33

W tym celu powstały samoloty stealth. A tak po prawdzie to w donbasie Ukraina raczej nie ma czym i chęci żeby wielce wojować...... Z Rosją. Przecież nie oszukujmy się ż, każdy wie że gdyby źle szło "separatystom" to nue walczyli by u nich jedynie rosyjscy żołnierze na urlopach, ale Rosja wprowadziła by swoją regularną armię.

Ze świata
środa, 26 sierpnia 2020, 00:38

Zapominasz o komunistycznej obronie przeciwrakietowej

dd
środa, 26 sierpnia 2020, 00:25

A jednocześnie Zachód opracował bardzo skuteczne ppk (Javelin, Spike, itp), więc jak nawet gdzieś zabraknie lotnictwa to piechota poradzi sobie z czołgami przeciwnika bez problemu.

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 00:06

1709 - Karol XII 1812 - Napoleon 1945 - Hitler Kto następny chętny? W BBC nie wolno już śpiewać "Rule Britannia" bo i tam dopatrzono się rasizmu.

środa, 26 sierpnia 2020, 15:48

BAME (Black, Asian and Minority Ethnic), przy czym black tez nie mozesz uzywac ot tak, w Polsce ja, Native Americans a nie American Indians,

Wawiak
środa, 26 sierpnia 2020, 13:42

To teraz zobacz ile razy w tym okresie Rosja lub jej mutacja (ZSRS) napadała na inne kraje.

Poklk
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:33

Śmieszne oszczędności. Żeby wprowadzić robociki wycofają MBT. Wielkiej Brytanii nie stać ?

Antex
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:56

Jak trzeba utrzymywać Pakistańczyków, Hindusów, Kenijczyków, Ugandczyków, Nigeryjczyków itp tzw. obywateli byłego imperium - to nie stać.

środa, 26 sierpnia 2020, 13:44

Zapomniałeś o Polakach.

michalspajder
środa, 26 sierpnia 2020, 15:54

Tak z ciekawosci sie zapytam, osobo bez nicka: mieszkasz w Wielkiej Brytanii? Pracujesz tutaj? Jesli tak, to chyba cos cie omija. jesli nie, z checia sie dowiem, jakie jest zrodlo twoich informacji. Akurat Polacy zazwyczaj zap....ja, i to porzadnie. Ksztalca sie tutaj, zwlaszcza mlodsi, awansuja i spolecznie, i ekonomicznie, i zawodowo. Nie do konca sie moze integruja, zachowuja zazwyczaj polska tozsamosc. I sa przedstawiciele wielu profesji, nie tylko przyslowiowi "hydraulicy", sa i oni, budowlancy, pielegniarki, lekarze, sprzedawcy, wiele profesji moglbym jeszcze wymienic. I wiesz co? Malo kto z Polski siedzi tu na, jak my to w ponglish nazywamy benefitach (czyli zasilkach). To sa te rzeczy, o ktorych ty zapomniales. Pozdrawiam.

Marek
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:28

Bzdury wypisywane przez jegomościa bez nicka są typowe dla śmiesznych ludzików, którym od dawna słowo Polak się bardzo nie podoba. Pewne poczytna swego czasu gazeta starała się o to, by takich jegomości było jak najwięcej.

12345
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:24

Trzeba kupić od Wielkiej Brytanii i tyle ! Mimo iż nie są to najlepsze MBT to i tak są miliard razy lepsze niż nasze teciaki.

Antex
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:57

jeśli chodzi o pancerz (przy określonej masie) to są najlepsze dla nas MBT.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 09:04

Juz nei, Challengery były najlepsze ale w okresie Pustynnej Burzy, obecnie najlepiej opancwerzone sa Abramsy.

No
środa, 26 sierpnia 2020, 16:29

Chyba najcięższe. Z tym się zgodzę

Davien
niedziela, 30 sierpnia 2020, 09:11

Oj chyba jednak najlepiej opancerzone biedaku.

vvv
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:39

i znowu nowy typ amunicji :D na dodatek to dobrze opancerzone ale nieudane czolgi chyba ze dostałyby nowa wieżę od Niemca i nowy silnik też od niemca

Marek
środa, 26 sierpnia 2020, 10:15

Czemu silnik ma być od Niemca? Mają własne o odpowiedniej mocy. Swego czasu chcieli Turkom do Altaya opylić przecież.

środa, 26 sierpnia 2020, 13:45

Już nie wspierasz polskiej produkcji?

Marek
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:36

Anglicy mają zmodernizowany silnik, który oferowali Turkom, dopóki nie podpadli. Gdybyśmy my chcieli te czołgi od Anglików, obstawiam, że dostalibyśmy licencję na produkcję zmodernizowanych silników. Tych samych, które mieli dostać Turcy. Na gładkolufową 120mm też mamy licencję jakby co. Nie, żebym był jakimś specjalnym fanem tego czołgu. Nadal wolałbym, żebyśmy robili czołg nowej generacji z Włochami na spółkę.

fastasta
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:13

A nie wycofają wszystkie 345 sztuk, my możemy je wziąć i zastąpić nimi nasze archaiczne T72.

Dr.House
wtorek, 25 sierpnia 2020, 20:18

Proszę aby nasi specjaliści od zakupów jutro polecieli do UK i prosili królową o podarowanie darmowych czołgów w każdej ilości.

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 01:44

Prosić ich. Kto liczył za używanie przez naszych sprzęt w Bitwie o Anglię. Niech oddadzą tamta kasę z odsetkami i Francuzi za nie dostarczone okręty podwodne .To sobie sami kupimy. Bez łaski .Prosić królową, kopa w du.. .

Kazik :)
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:23

Popieram - "na kolanach" do królowej Elżbiety Aleksandry Marii II - ang. Elizabeth Alexandra Mary (ur. 21 kwietnia 1926 w Londynie) – królowa Wielkiej Brytanii z dynastii Windsorów od 6 lutego 1952 (koronowana 2 czerwca 1953), córka króla Jerzego VI i jego małżonki, Elżbiety Bowes-Lyon. - "czołobitnie i łaski" w zamian za 227 egzemplarzy tych czołgów Challenger 2 - choć taki pożytek dla Rzeczypospolitej z nich będzie!!!!!!! Jak "wynegocjują" to premia będzie na gwiazdkę 2020!!!!!

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 01:51

Z tym Windsor to bym nie przesadzał .Sprawdź lepiej z jakiego są oni rodu.Bo coś mnie się zdaje że oni zmieniali z Saxe-Coburg i Gotha czy jakoś tak.

michalspajder
wtorek, 25 sierpnia 2020, 20:11

Artykul ten powinien byc dedykowany tym wszystkim, ktorzy bezkrytycznie wierza w artykul 5 NATO. Nic dodac, nic ujac. Strzezonego Pan Bog strzeze, bedziemy sie sami strzegli, bedzie dobrze, a nie, to bedzie jak w XVIII wieku. Historia to swietna galaz nauki, jesli ktos chce sie z niej uczyc, a nie ja rozpamietywac.

dim
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:06

Cóż, sprawa jest prosta. Najlepsze gwarancje bezpieczeństwa to mieć za sąsiadów samych przyjaciół. Dlatego powinniśmy wspierać prozachodnie dążenia Ukrainy oraz Białorusi. Jaki koniec przynosi polityka samotności, pokazał wrzesień 1939 roku. Rząd PiS chyba nie zna tej historii.

Marek
środa, 26 sierpnia 2020, 13:28

Z Białorusią ciężka sprawa. Są zbyt uzależnieni od Rosji. Zwłaszcza gospodarczo. Na taki numer jak ty proponujesz trzeba by kasy, kasy i jeszcze raz kasy.

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 02:02

Masz zdolności hipnotyczne to jedź na Kreml ,tylko herbatki nie pij,Rosja to też nasz sąsiad popróbuj ich na Putinie. My sami mamy się o co martwić. O sąsiadów nie musimy a zwłaszcza ,że my kasę wydamy , a oni później balszoj spasiba wypną balsząją krasną żopu my pajdiom k Putinu. I tak nawiasem na paru lekcjach historii chyba Cię nie było.

dim
środa, 26 sierpnia 2020, 08:28

Z sąsiadami trzeba dobrze żyć, co znaczy że trzeba się o to starać. Samo się to nie stanie. Póki Rosja graniczy z nami jedynie poprzez Obwód Kaliningradzki, jesteśmy względnie bezpieczni. Wielkiej inwazji z tego obszaru nie wyprowadzi. Zrobi się problem, jeśli wojska rosyjskie staną na granicy polsko-białoruskiej. Dlatego, tak jak napisałem wcześniej, powinniśmy wspierać dążenia prozachodnie Ukrainy i Białorusi. Bo te dwa kraje tworzą naszą strefę buforową. Już dawno powinieneś to zrozumieć, wyciągając wnioski z historii dwudziestolecia międzywojennego.

No
środa, 26 sierpnia 2020, 16:32

Ciekawe, Rosjanie też tak myślą. Białoruś strefą buforową, ale bez wojsk NATO

Marek
środa, 26 sierpnia 2020, 13:31

To akurat jest oczywiste. Z Ukrainą udało się a Ruscy pomogli. Przez zajęcie Krymu i Donbasu sami strzelili sobie w stopę. Powiedz mi jednak jak ty to sobie wyobrażasz z Białorusią? Przecież nawet ich naczelna opozycjonistka zapytana o kurs prozachodni udziela wymijających odpowiedzi.

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 16:15

A my im darmowe studia ,a nasi płacą.Pomoc kontenerami wysyłamy.Dokarmiamy coś co Rosja zje.

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 10:36

Strefy buforowe to pojęcie dawno nieaktualne w epoce broni rakietowej. Poza tym proniemiecka Ukraina to by było wzięcie nas w dwa ognie, może i lepiej że Niemcy idą tak dziwną drogą...

Kot nr 398
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:51

Po prostu ich nie stać na armię. Która to armia i tak nie może nic robić, bo wg aktualnie obowiązujących poglądów nie można stosować przemocy gdyż jest to niehumanitarne. Codziennie płyną "uchodźcy" z ogarniętej wojną Francji, i co Brytyjczycy robią? Tylko ich wyławiają i zapraszają. Za późno... na armii można oszczędzić, na socjalu nie.

easyrider
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:50

Po co im? Wystarczą im pałki, tarcze, gaz i inny sprzęt do nieudolnego rozpraszania tłumów. A zamieszki się zaczną. Wystarczy impuls jak w Stanach. 88 dzień zamieszek w Portland z podpaleniem posterunku policji. Rakiety hipersoniczne, bomby nuklearne etc. nic nie pomogą jak nie ma porządku wewnątrz państwa i woli walki.

Antex
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:59

po tym jak Anglicy traktowali nas po I i po II wojnie światowej - absolutnie nie będzie mi ich żal.

Ślązak
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:48

Redukcja do zera to pomysł chyba raczej ekonomisty niż generała, ale bsl bbsl i śmigłowce mogą sporo rzeczy zrobić lepiej i efektywniej - nasz limit 130 śmigłowców szturmowych (4 eskadry dla 4 dywizji po 32 maszyny - 3 x8 dla każdej brygady plus 8 w dyspozycji dowódcy dywizji - chmara bsl od drużyny do dywizji i może połowa czołgów na złom to nie taki zły pomysł

Polak z drugiego sortu
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:07

Obecnie przynajmniej w "zachodnim" świecie, MBT są wyraźnie w defensywie. W wielu krajach drastycznie ograniczana jest ilość czołgów na rzecz ich wysokiej jakości i wartości bojowej. Izrael zlikwidował cała brygadę Merkaw MK III , przerabiając je na Namery dla zmechu. Korea Południowa eliminuje M-60 i najstarsze K1 Rokit , zastępując je tylko częściowo K2 oraz redukując liczebność sił zbrojnych z 600 tys. do 500 tys. US Marines w ogóle zlikwidowali jednostki MBT. Tajwan zastępuje liczne M-60 nowymi 100 Abramsami. W wielu armiach tradycyjne jednostki pancerne zastępowane są kombinowanymi , stworzonymi z różnych jednostek taktycznych w rodzaju kawalerii powietrznej , specjalsów , zmechu i jednostek pancernych , mających zdolność do wykonywania różnorodnych zadań bojowych w różnych środowiskach. Obecnie trwają prace nad robotami bojowymi uzbrojonymi w armaty 120 mm o różnych możliwościach autonomicznego działania , a USA na serio planują ich wprowadzenie do uzbrojenia już w niedługiej perspektywie czasowej. Czołgi nie znikną z uzbrojenia w najbliższym czasie , ale ich obecność w siłach zbrojnych wielu krajów będzie ograniczona na rzecz innych bardziej przyszłościowych systemów uzbrojenia.

Pluton
środa, 26 sierpnia 2020, 13:37

Bo oni nie będą walczyć na czołgowisku Europy jakim jest Polska. Ruscy za to modernizują zwój pancerny złom i się nie przejmują analitykami dronofilami.

Szymon
środa, 26 sierpnia 2020, 10:39

To jeszcze tylko pomyśl, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Podam Ci dwie możliwości, na pewno dodasz również inne: 1. Kryzys ekonomiczny. 2.

vvv
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:39

merkava mk3 nie byla i nie jest podstawa dla Namerów.

Jabadabadu
wtorek, 25 sierpnia 2020, 18:49

Taki stan armia brytyjska miała już przed Monachium. Co było potem? Po pierwsze: sprzedanie Niemcom Austrii, Czechosłowacji oraz otwarcie drogi do niemieckiej agresji na wschód. Po drugie: postawienie Polski w sytuacji bez wyjścia (albo razem z Niemcami przeciwko ZSRR, albo wojna). Po trzecie: 2 wojna światowa (Polska nie wyciągnęła wniosków z Monachium i nie przyłączyła się do koalicji Osi). Po czwarte i ostatnie: biorąc pod uwagę, że historia właśnie zatacza koło, to mamy jeszcze jakieś 10 lat, a potem ....

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 09:09

Po pierwsze IIWS to dzieło was Rosjan i Niemców, po drugie wypowiedzenie Niemcom wojny zgodnie z traktatem i walka z nimi przez cały czas bez jakichkolwiek układów, podrodze razem z USa uratowanie rosyjskiego tyłka jak wasz sojusznik Hitler na was napadł.

Ponury zielarz
środa, 26 sierpnia 2020, 12:19

Przypominam że wermacht jeździł w 39-tym na amerykańskim Oplu Blitz a Rockefeller do roku 1940 zaopatrywał wojsko Hitlera w paliwo. Sprawdź tez koniecznie jaki bank udzielał mu olbrzymich pożyczek i komu podlegało IG farben. Stalin i Hitler byli oczywiście bezpośrednimi sprawcami II wojny, ale odpowiednie warunki zostały stworzone przez finansistów i finalnie ci właśnie najwięcej zyskali. Przypadki, to może są w mikroskali, ale nie w konfliktach ogólnoświatowych.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 17:37

A ja ci przypomne ze do 1939r Niemcy były normalnym państwem i to Rosja po wywołaniu IIWŚ razem z Hitlerem zaopatrywała III Rzeszę w e wszystko co potrzebne do prowadzenia wojny. Także wez pod uwage ze Opel będąc własnością GE znajdował sie jednak w Niemczech a nie nad Wielkimi Jeziorami. Opel został kupiony przez GE w 1929r kiedy Hitlera jeszcze nie było u władzy. Blitz powstał w 1930r, no prosze tez pzred Hitlerem. IG Farben nikomu nie podlegało poza swoim zarzadem, nie było własnościa ani Alcoa ani Standart Oil, ile można.... Du Pont też nie był włascicielem IG. Aha wszystkie umowy na zakupy technologii zawarli , no popatzr pan w 1927r:)) Coś jeszcze do dodania?

Jabadabadu
środa, 26 sierpnia 2020, 19:51

Jeżeli ktoś - ktokolwiek by to był - twierdzi, że faszystowskie i hitlerowskie Niemcy w 1939 roku, a więc po Kryształowej Nocy i po Nocy Długich Noży oraz z siecią obozów koncentracyjnych i eliminacją/eksterminacją Żydów, po Anschlussie i Monachium były NORMALNYM PAŃSTWEM, to za taki tekst nie wystarczy obić mu mordę. Za to jest paragraf w polskim Kodeksie Karnym (pochwała i propagowanie faszyzmu). Proszę o zamieszczenie mojej wypowiedzi. Jest zgodna z prawem i honorem normalnego człowieka.

Flinston
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:46

TO Pozywaj --za "polskie obozy ' TEZ ??!!!

michalspajder
czwartek, 27 sierpnia 2020, 13:49

@Jabadabadu Zgadzam sie z panem. Tym razem Davien przesadzil, bo o ile umowy mogly byc zawarte przed nadejsciem rzadow Hitlera i NSDAP, to po 1933 roku powinny zostac zerwane. malo tego, w 1930 dostaly na podstawie planu Younga prawo do splaty reparacji az do 1988 roku, a w 1932 roku w Lozannie (wszystko nadal przed czasami Hitlera) po jednorazowej wplacie do banku Reparacyjnego jaiejs smiesznej kwoty reszta naleznosci zostala umorzona. czyli fakt, ze jakies umowy byly zawarte przed objeciem wladzy pzez Hitlera nie jest tu zadnym argumentem. Davien przesadzil, chociaz nie sadze, zeby swiadomie propagowal faszyzm. On propaguje amerykanizm.

Davien
niedziela, 30 sierpnia 2020, 09:19

Michał, to po kolei: Niemcy az do wybuchu IIWŚ były traktowane jak normalne państwo, do tego nie były faszystowskie ale nazistowskie po objeciu władzy przez Hitlera, co jednak jakos innym w tym czasie nie przeszkadzało. Nikt nie propaguje ani faszyzmu ani nazizmu poza idiotami w stylu Wkurzonego i Cóz. A teraz i pan i niejaki jabadabadu przeczytajcie dokładnei posty zielarza i mój a potem cos piszcie.

LMed
środa, 26 sierpnia 2020, 02:20

Ale Angole ( po piąte) oparli się Niemcom . Idiotami nie są jednak.

klaun-szyderca
środa, 26 sierpnia 2020, 13:13

Tylko i wyłącznie dlatego, że są wyspą. Ile tygodni by się bronili przed Wehrmachtem gdyby Niemcy po drodze do Londynu nie musieli przepłynąć Kanału ? Co oczywiście nie jest żadnym zarzutem, tylko prostym stwierdzeniem faktu.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 17:39

yle ze jak by nie byli wyspa to mieliby zupełnie inaczej zbudowane siły zbrojne. I zamiast pancerników i niszczycieli byłyby dywizje czołgów i armie piechoty.

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 16:36

Tylko i wyłącznie dlatego że do wojny weszły USA i ZSRR. A także dlatego że niemiecka strategia była bez sensu. Wielka Brytania po wojnie de facto zbankrutowała i musiała rozmontować imperium.

faszysta czy nieogar?
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:40

i co by to dało, po pierwsze stracilibyśmy dostęp do morza w zamian za obietnicę zrusyfikowanych terytoriów na wschodzie, trzeba by się było pozbyć się milionów żydów naszymi rękoma, no to teraz w ogóle mielibyśmy przechlapane, Niemcy nie mogły wojny wygrać a Polska była na drodze i faszystów i bolszewików. Od jednych i drugich uchowaj nas Boże.

Davien
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:34

Z dwojga złego lepsza byłaby Polska niemiecka niż bolszewicka. Gdyby Hitler wygrał to nie byłoby 40 lat komuny, potem zdradzieckiego okrągłego stołu i sprzedaży za bezcen FSO, Elwro, ZM Wola i innych fabryk, które dawały zwykłym ludziom pracę.

No
środa, 26 sierpnia 2020, 16:36

No to już paranoia. Polska znikła z map Świata w 1939 roku. Nigdy by się nie odrodziła gdyby nie Rosjanie. Ty byś nie pisał tych głupot, bo by ciebie nie było. Słyszałeś?

Davien
niedziela, 30 sierpnia 2020, 09:20

Dobre, najpierw sie pode mnie podszywasz a potem komentujesz własne posty:)

dim
środa, 26 sierpnia 2020, 13:56

Komunista powie: fabryka jest po to by dawać ludziom pracę. Kapitalista powie: fabryka jest po to przynosić zysk. Fabryki, które miały dawać ludziom pracę istniały w PRL, na przykład Ursus w Wawie, która w najlepszym okresie zatrudniała 30 tys ludzi i produkowała 50 tys ciągników rocznie. Powiesz: ale nie wszyscy pracowali bezpośrednio przy produkcji ciągników. To prawda, ale wszystkim im trzeba było zapłacić z pieniędzy uzyskanych z produkcji i sprzedaży ciągników. Więc, sam widzisz, że to się nie mogło udać. Dopóki PRL karał za przedsiębiorczość, czyli dopóki branże, które dostarczały pieniędzy, utrzymywały przy życiu Ursusa, jakoś to działało. Gdy nastał czas przejścia na samodzielność, było po Ursusie. A FSO? W roku 2007 gdy Koreańczycy opuścili FSO, czym ta fabryka chciała podbijać rynki motoryzacyjne? Polonezem ATU? Fabryka samochodów, która nie ma w ofercie przystających do realiów projektów samochodów, nie przeżyje. To się stało z FSO.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 17:39

Dim, mojemu rosyjskiemu klonowi i tak tego nie wytłumaczysz.

clkxjckxjzkcjkxzv
środa, 26 sierpnia 2020, 12:19

Nie było by żadnej Polski niemieckiej, to totalna bzdura.

środa, 26 sierpnia 2020, 10:42

Bzdury. Generalne Gubernatorstwo byłoby bez dostępu do morza, bez Wielkopolski, Śląska, i co najważniejsze, bez Polaków, którzy byli nast

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 26 sierpnia 2020, 10:35

Nie masz pojęcia co piszesz.

Dariusz Lisiecki
środa, 26 sierpnia 2020, 07:15

Ty chyba spales na lekcjach historii. Gdyby Hitler wygral wojne, to przeprowadzilby eksterminacje wszystkich podbitych narodow slowianskich. W tym Polakow. Przy zyciu zostalaby garstka naszych rodakow, wysiedlonych do Generalnego Gubernatorstwa. Tyrali by na smierc w fabrykach i obozach. Komuny by nie bylo tak? Ale Polski tez by nie bylo. Cala zachodnia czesc kraju bylaby wlaczona do lll Rzeszy. Nasi rodacy zyliby jako parobki i pracownicy zakladow czy fabryk w pocie czola harujac na niemieckich panow. A jakby fizycznie pracowac rady nie dali, to trafilby do dolow czy gazu. Gdyby wygral Hitler, spotkalby nas ten sam los, jaki w czasie wojny spotkal Romow i Zydow.

klaun-szyderca
środa, 26 sierpnia 2020, 13:29

Bardzo wątpliwe. Aż do 1939 Niemcy bardzo liczyli na nasze wsparcie przeciw ZSRR, i to tam ( a nie w Polsce) upatrywali swoich nowych 'kolonii'. Dopiero odmowa Becka po brytyjskich pseudo-gwarancjach pchnęła ich do wojny z Polską-bo mieli informacje że my wobec Francji swoje zobowiązania wypełnimy, a Francuzi wobec nas niekoniecznie. A nie chcieli walczyć na dwa fronty. No i jeszcze dlatego, że Hitler był niezrównoważonym histerykiem który-cóż, obraził się na Polskę i swoją politykę budował w oparciu o swoje urażone uczucia a nie rozum... Ale gdyby Polska zgodziła sie na sojusz z Hitlerem, to przede wszystkim nie było by żadnej 'Generalnej Guberni', tylko właśnie byłaby Polska. Która sama by mogła decydować o losie własnych obywateli niezależnie od ich pochodzenia i wyznania, nawet pomimo nacisków niemieckich. W odróżnieniu od GG w której Niemcy robili co chcieli, bo traktowali ją właśnie jak podbitą kolonię. Gdyby Polska zachowała w 1939 państwowość, to najpewniej żadna zagłada Żydów czy Romów by się w ogóle nie wydarzyła, w każdym razie nie na ziemiach polskich, nie na taką skalę, i nie dotyczyłaby polskich obywateli...

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 16:37

Węgry i Słowacja zachowały państwowość ale zagłada Żydów jak najbardziej się wydarzyła.

klaun-szyderca
czwartek, 27 sierpnia 2020, 09:53

A w Italii ? Gdyby Beck zamiast brytyjskich nierealnych gwarancji zgodził się na ten sojusz, to sądzę że bylibyśmy wobec Rzeszy na podobnej albo nawet lepszej pozycji politycznej , co Włochy... Bo nas bardziej potrzebowali do ataku na ZSRR, niż Włoch do ataku na Francję. Toteż można z tego wnioskować że w Polsce zagłady by jednak nie było, o ile polski rząd nie zechciałby oddać Niemcom 3 milionów własnych obywateli do wymordowania. A myślisz że by zechciał ? Śmiem wątpić... Ponadto- czy skala zagłady w tych krajach była porównywalna z tym co stało sie w Polsce (90% Żydów wymordowanych) ? Zauważ ponadto, że holokaust na Węgrzech zaczął sie naprawdę dopiero po zajęciu ich przez Niemców, czyli dopiero w 1944...

Kot nr 398
czwartek, 27 sierpnia 2020, 12:00

Tym gorzej by dla nas było, bo byśmy się znaleźli w obozie przegranych w 1945 roku. Utracilibyśmy ziemie wschodnie nie dostając nic na zachodzie. I byśmy byli sfrustrowani jak Węgrzy po Trianon... I pewnie jeszcze jakiś odpowiednik rozgromienia Węgrów na łuku Donu w 1943. Polski udział nic by nie zmienił w wojnie z ZSRR, bo była to wojna przemysłowa a przemysł na terenie RP i tak pracował dla III Rzeszy.

klaun-szyderca
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:55

Gorzej by nie było, bo gorzej niż wyszło już być nie mogło... Zauważ że ani Bułgaria, ani Czechosłowacja, ani Rumunia NIE zostały siłą włączone do ZSRR po wojnie, pomimo że były wrogimi państwami. Więc nas by to też raczej nie spotkało. A tylko to mogłoby być dla Polski gorsze niż to co się faktycznie wydarzyło... Poza tym- dlaczego nie wyobrażasz sobie, że moglismy zrobić dokładnie to co Włosi ? Czyli odwrócić sojusz (zdradzić Hitlera, jeśli chcesz to nazwać wprost) ? Według dzisiejszych szacunków niektórych historyków, Niemcom zabrakło do zdobycia Moskwy 1-2 dywizji. A wtedy mieliby +100 polskich dywizji. Jedynym sposobem wygrania (realnego, nie 'moralnego') przez Polskę 2 WŚ było najpierw pobicie z Niemcami ZSRR (i obalenie komuny), a potem pobicie z Zachodem Niemców. Albo ewentualnie - zapewnienie Niemcom wolnej ręki we Francji pilnując im tyłów przed Sowietami, a potem ogłoszenie neutralności (Gdyby w 1939 roku wybuchła wojna niemiecko-francuska która by trwała tyle ile w rzeczywistości-raptem miesiąc, to Stalin zwyczajnie nie odważyłby sie na swój planowany atak na Europę widząc potencjał Wehrmachtu i wiedząc że zanim do Niemiec dotrze najpierw musi przejść przez Polskę -tyle że nie rozbitą i bezbronną) ... BTW- Niemcy wygrali by 'w cuglach' wojnę z ZSRR pod jednym warunkiem- że zamiast ideologii 'rasy panów' poszliby tam pod hasłami uwolnienia Rosji od komunizmu. Wiesz dlaczego żołnierze ZSRR na początku Barbarossy poddawali się milionami ?

Kot nr 398
piątek, 28 sierpnia 2020, 14:37

Zdobycie Moskwy niewiele by dało, wątpliwe by zmieniło wynik wojny. Ryzyko było ogromne, podajesz przykłady krajów które względnie łagodnie wyszły na kolaboracji z Hitlerem a pomijasz np Węgry dla których to była katastrofa. Niemcy nie dały węgierskiej armii sprzętu i była ona mięsem armatnim bez żadnych korzyści dla narodu.

..na płot
piątek, 28 sierpnia 2020, 12:47

A GDYBYSMY WYGRALI ??!!

Marek
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:57

Otóż teoretycznie sporo mógłby zmienić. Rodzime samoloty dostałyby szwabskie silniki. Kto wie, czy nie robione na licencji. Broń pancerna też by się rozwinęła odpowiednio. Nie inaczej byłoby z środkami łączności. Rosjanie nie dostaliby niemieckiej technologii, która ułatwiła zrobienie Migów-3, Iłów-2 i kilku innych rzeczy. Dużo zależałoby od tego jak by oberwała Rosja. A mogła oberwać znacznie bardziej solidnie niż oberwała. Od tego, czy stać nas by było, żeby wzorując się na Japończykach mimo sojuszu z Niemcami nie wypowiedzieć wojny Aliantom tak, jak oni nie wypowiedzieli wojny Rosji. I od tego, czy w odpowiednim momencie stać by nas było na to, żeby wypiąć się na niemieckiego sojusznika i zwyczajnie zmienić stronę.

QVX
środa, 26 sierpnia 2020, 20:27

A w Bułgarii nie.

Kot nr 398
czwartek, 27 sierpnia 2020, 08:46

To fakt, ale Bułgaria była mocno na uboczu. W ogóle była traktowana na specjalnych zasadach "Zawsze z Niemcami, nigdy przeciw Rosji". Wątpię by to było możliwe w Polsce.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 09:09

Moja kiepska kopia wyznaje sowiecka wersję historii nie normalna wiec co się dziwisz:)

środa, 26 sierpnia 2020, 13:13

Gdybyś mieszkał w usa

Niuniu
wtorek, 25 sierpnia 2020, 18:31

Anglicy w przeciwieństwie do polskiego MON-u doszli do wniosku, że coronovirusa nie da się ustrzelić nawet ze zmodernizowanego czołgu. I kasę zamiast na czołgi przeznaczą na realną walkę z tym co im zagraża. A jest to coronovirus i recesja. My za to olewamy rzeczywistość i zamiast kupować szczepionkę (o respiratorach nie mówiąc) zwiększymy kasę dla wojska.

Kot nr 398
środa, 26 sierpnia 2020, 18:44

Szczepionki nikt jeszcze nie sprzedaje. Ze względu na swoje poglądy jestem skłonny zaszczepić się Sputnikiem V. Nazwa jest genialna, jak jakiś dopalacz!

Marek
środa, 26 sierpnia 2020, 13:34

Anglicy kasę przeznaczają na socjal dla "Anglików" z Pakistanu i Afryki. Dla rodzimych Anglików zresztą też.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 09:11

To ze nie kupujecie w Rosji respiratorów nie dziwi, waszej produkcji maja przykry zwyczaj sie zapalać, ale szczepionke podobno macie jak twierdził sam Putin?? Czyzby cos nie tak?

Darek
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:46

Ale u was w Piotrogradzie nie kupują ani szczepionek ani respiratorów to o czym piszesz?!

Woźnica
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:11

"Koronawirus" - tak się prawidłowo po polsku pisze. Nie wiem co prawda kogo masz na myśli pisząc "my", ale zapewniam Cię, że w mojej ojczystej Polsce zostały podjęte odpowiednie środki w celu walki z koronawirusem. Inan sprawa, że społeczeństwo nie dorosło do walki z tym zagrożeniem a pieniądze na wojsko są marnotrawione, ale to jedynie powinien być powód do zadowolenia dla "was"...

Kot
wtorek, 25 sierpnia 2020, 18:30

Kolejny sojusznik bez czołgów, NATO zmierza 2 złym kierunku

No
środa, 26 sierpnia 2020, 17:06

Dlaczego? Świat odetchnie

Hektor
wtorek, 25 sierpnia 2020, 17:46

Skoro przyszłością pola walki będą pojazdy bezzałogowe, to dlaczego Brytyjczycy po prostu nie przerobią tych Challengerów 2 na "czołgi-roboty"?

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 02:16

Pojazdy bez załogowe się nadają. Wróci taktyka wilczych dołów . I oblewanie farbą teraz to strach napisać to słowo, czarną kamerek.To nie są samoloty bez załogowe ,na ziemi to dopiero będzie zabawa wrócą miny napancerzowe jak te pierwsze , żołnierze poukrywani w jamach , lepkie bomby. Nawet najgłupszy czołgista jest lepszy od najmądrzejszego oprogramowania.

jajko
środa, 26 sierpnia 2020, 10:27

kmdr ty tak naprawde czy zatrzymalismy sie na comodore 64? mam nadzieje ze nick nie odzwierciedla rzeczywistosci, bo jesli oficerka u nas ma takie pojecie o technologi....

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 20:48

Wpisz w wyszukiwarce Tablet vs Papier Toaletowy. To mój komentarz co do technologi w chwili potrzeby. Pojazdy bezzałogowe sprawdzają się w powietrzu i sprawdza się pod wodą. Na lądzie będą łatwym łupem, można używać ,ale na terenie dozorowanym w bazach wojskowych. Jak do lasu taka zabawka wjedzie to już nie wyjedzie.Pojazdy będą mniejsze i lżejsze i wrócą wilcze doły. Wspomnisz moje słowa.

ryba
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:06

bo jak przeczytasz dokładnie artykuł to jasno stoi ze tną koszty i nie chca w nie wogóle inwestować.

Woźnica
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:05

Bo są stare i wychodzą im resursy po pierwsze, po drugie mają w środku dużo niepotrzebnie opancerzonej przestrzeni, po trzecie mają "dziwne" jak na standardy NATO działo. A po najważniejsze - pojazd przerabiany z załogowego na "robota" nigdy nie będzie tak dobry jak "robot" projektowany od podstaw.

Bumarowiec
wtorek, 25 sierpnia 2020, 17:41

Dajcie je do BUMARu na modernizacje ZROBIĄ CUDA

Mzimu
wtorek, 25 sierpnia 2020, 17:23

W jęz.polskim nie ma terminu"Pribałtyka".

kmdr
środa, 26 sierpnia 2020, 02:20

To powiedz to byłemu ministrowi spraw zagranicznych i jeszcze jego poprzednikowi i jego poprzednikowi i jego poprzednikowi. Bo to chyba Sikorski zaczął tak bredzić.

Autor komentarza
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:11

W języku polskim nie ma wielu terminów, i co z tego ?

Koba
wtorek, 25 sierpnia 2020, 20:14

Panie "Autorze komentarza", jestem zwolennikiem czystości polskiego języka i wszędzie tam, gdzie istnieje polski odpowiednik - stosuję polską nazwę. Dlatego też "Pribałtyka" ma rodowód rosyjski i w polskim języku można mówić Państwa Bałtyckie, co nie będzie ścisłe i lepiej wymienić trzy nazwy państw. Pribałtyka oznacza zbiorczo Litwę Łotwę i Estonię i występuje jedynie w języku rosyjskim w przeciwieństwie do Beneluxu przyjętego jako uniwersalne określenie. A odpowiadając na Pańskie pytanie: i nic! Mówmy po polsku. A przynajmniej starajmy się.

slivo
wtorek, 25 sierpnia 2020, 22:47

Coś z wojskowości. Przed II wojną światowa. Dowództwo polskie walczyło z obcojęzycznymi naleciałościami. Na OP była komenda "szas generalny". Dowództwo uznało, iż to nie polskie słownictwo i zmieniło tę komendę na "ogólny wycisk". Jednak wycisk długo się nie uchował. Była jakaś inspekcja/wizyta na OP (chyba admirała Unruga) i podczas wynurzenia gość usłyszał komendę "ogólny wcisk" i wziął to do siebie. Po tłumaczeniu, iż to komenda zgodna z regulaminem stwierdził, że "szas generalny" brzmi lepiej i tak już zostało.

ppp
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:54

czy to oznacza że nie możemy adoptować nowych słów z innych języków? jest krótkie dla wszystkich chyba zrozumiałe czy tylko z jednego słusznego kierunku mogą być typu łikend i wiele innych które chyba już są na stałe w języku polskim?

czytelnik
wtorek, 25 sierpnia 2020, 21:12

Używasz zwrotu "radziecki" czy "sowiecki". Jeśli to drugie, to nie dbasz o czystość polskiego języka.

Tweets Defence24