Ukraina testuje pociski przeciwczołogowe STUGNA

12 marca 2017, 10:55
Fot. www.luch.kiev.ua
Reklama

Ukraińskie Państwowe Kijowskie Biuro Projektowe "Łucz" poinformowało o próbach poligonowych pocisków przeciwpancernych STUGNA.

Według informacji Państwowego Kijowskiego Biura Projektowego "Łucz" podczas prób poligonowych dokonano odpaleń wyprodukowanych ostatnio pocisków przeciwpancernych STUGNA pochodzących z czwartej serii produkcyjnej.

Pociski typu R-111 STUGNA wykorzystują półaktywny system naprowadzania laserowego, oficjalne dane mówią o możliwości penetracji, dzięki wykorzystaniu tandemowej głowicy kumulacyjnej, odpowiednika ponad 550mm RHA za pancerzem reaktywnym. Zasięg skutecznego rażenia określany jest na 5000 metrów, a czas dolotu na tę odległość nieznacznie przekracza 14 sekund. Masa pocisku o długości 1196 mm wynosi 24,2 kg.

Czytaj też: Armaty przeciwpancerne Rapira. Kluczowy element obrony sił Ukrainy.

Pocisku typu STUGNA przeznaczone są do odpalania z armat D10T 100 mm czołgów rodziny T-55 lub armat przeciwpancernych MT-12.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
dym i boruta
niedziela, 12 marca 2017, 13:25

Przynajmniej nie ciągną za sobą smugi dymu jak izraelskie spiki.

dropik
poniedziałek, 13 marca 2017, 07:30

spike'i nie dymią tylko nasi poszli po taniości kupili najtansze paliwo. Poza tym ciezko porównywać bo oba strzelania odbył sie w innych warunkach atmosferycznych. Nasz spike nie beda dymic latem . No strzelano zapewne najstarszymi rakietami -

Arzesz
niedziela, 12 marca 2017, 19:16

A które "Spiki", ciągną za sobą smugi dymu? Jakieś dowody? Zdjęcia? Filmy? Poproszę o uzasadnienie tej teorii Panie internetowy fachowcu.

PawelOz
niedziela, 12 marca 2017, 12:51

No to tradycyjnie, moze by sie dogadac z Ukraincami i kupic od nich licencje

Trapi
niedziela, 12 marca 2017, 17:42

Na amunicja do dział 100mm ktorych nasza armai nie posiada ? Swietny pomysł.

ito
niedziela, 12 marca 2017, 12:35

Mają jeszcze T 55? Ciekawe ile- chyba, że to propozycja eksportowa. Puszczenie takiej broni w świat niekoniecznie musiałoby się podobać- USA i sojusznikom. W końcu T 55 chodzą dziś głównie u różnej maści Mameluków z którymi Amerykanie wojują, a pocisk z parametrów wygląda na taki, który potrafi napsuć krwi. Dla licznych w armii Ukrainy, jak wynika z filmików z Donbasu, MT-12 to znakomite poszerzenie możliwości- i przedłużenie życia.

Afgan
niedziela, 12 marca 2017, 18:30

Kilkaset T-55 zalega u nich w magazynach, jednak ich stan techniczny jest nie najlepszy, w przypadku Ukrainy chodzi głównie o działa MT-12 Rapira. Co do T-55 to głównie propozycja na eksport dla republik bananowych. Warto pamiętać że T-55 stanowią nadal podstawę sił pancernych wielu krajów z Afryki i Ameryki Południowej, ponadto ten pocisk prawdopodobnie też jest kompatybilny z chińskim czołgiem Typ-59, który również wykorzystuje chiński "klon" działa 100mm. Rozwiązanie na prawdę atrakcyjne dla krajów tzw "trzeciego świata" i jak to określiłeś "Mameluków".

Marek1
poniedziałek, 13 marca 2017, 12:05

Czy tylko ja mam wrażenie, że ten efektor przed celem(tarcza) leci koziołkując ? Jeśli to nie złudzenie, to jak ma wyglądać precyzyjne odpalenie prekursora w pancerz dynamiczny i późniejsze uderzenie w to miejsce głowicy głównej formującej stożek kumulacyjny ?

As
poniedziałek, 13 marca 2017, 20:19

Racja ! Na tym pierwszym filmie to albo prekursor uderza 10 sekund przed ładunkiem kumulacyjnym :) albo to nieudana penetracja z górnej półsfery. Wzniesienie się pocisku spowodowało utratę stabilizacji i koziołkowanie głowicy.

As
poniedziałek, 13 marca 2017, 17:17

Masz rację. Moim zdaniem w 2gim i 3cim odpaleniu widać problemy ze stabilizacją.

argo
niedziela, 12 marca 2017, 21:06

Mogliby opracować do Goździków, mielibyśmy WWO ;)). No i do Pt-91

Marek1
poniedziałek, 13 marca 2017, 12:08

Ppk dla haubicy ??? Komuś się coś porypało zdziebko ;)))

dropik
poniedziałek, 13 marca 2017, 07:27

co do gozdzików ? czego to ludzie nie wymyslą! ;)

jasiu
niedziela, 12 marca 2017, 20:17

Pewnie 4x tańsze niż nasze spike i nie dymi jak parowóz, wystrzelony w podobnych warunkach. Brawo Ukraińcy wyprodukowali coś swojego a nie na licencji

Skąpiec
poniedziałek, 13 marca 2017, 12:23

No i cały zysk z produkcji oraz know how zostaje we własnych fabrykach.

Przemyśl
poniedziałek, 13 marca 2017, 12:18

Ukraincy dysponują własną technologią rakietową, od PPK do rakiet balistycznych i kosmicznych. I pewnie tanio jej nie udostępnią.

Vvv
poniedziałek, 13 marca 2017, 11:23

Spike ma tyle wspólnego z tym ppk co malutka z kornerem. Dymią pierwsze partie ppk spike i dymi tylko w określonych warunkach atmosferycznych. To nie dym a kondensacja pary i nowe transze maja juz inne paliwo

Azi
poniedziałek, 13 marca 2017, 08:57

Zdaje mi się, że to jest "trochę" inny typ pocisku ale może się nie znam.

scorpion
niedziela, 12 marca 2017, 19:56

"Pocisku typu STUGNA przeznaczone są do odpalania z armat D10T 100 mm czołgów rodziny T-55 lub armat przeciwpancernych MT-12." Bardzo perspektywiczne uzbrojenie. A ze swoim 550mm RHA za pancerzem reaktywnym (Ciekawe jakiej generacji? Pewniej tej co sam T-55) to już całkowity przeżytek.

ZN
poniedziałek, 13 marca 2017, 12:21

T55 to przeżytek w linii. Ale dla rezerwy w OT może być w sam raz.

Ciekawski
poniedziałek, 13 marca 2017, 09:01

Zamiast krytykować, to powiedz co za cuda techniki wdrożył ostatnio polski przemysł obronny. Jak tam ppk Pirat, jak tam ppk dla Rosomaków, co z ZSSW-30, jakimi ppk strzelają nasze bezzębne Mi-24?

Azi
poniedziałek, 13 marca 2017, 08:58

No tak bo przecież na wojnie same czołgi się niszczy żadnych KTO czy BWP o innych pojazdach nie mówiąc.

Niunios
poniedziałek, 13 marca 2017, 11:13

Jakieś parę miesięcy temu też pojawiły się filmy z testów i podana byla informacja że ten ppk stugna-p ma byc produkowany w kalibrach 100,120 i 125 mm . Wiec moze dobrze by bylo kupic licencje a i byla tez mowa o wersji dla śmigłowców o zwiększonym zasięgo do 8000m

Doświadczalny
poniedziałek, 13 marca 2017, 13:42

Niech najpierw przetestują te pociski na własnych śmigłowcach.

PRS
niedziela, 12 marca 2017, 19:40

Pewnie zaraz zrobią wersję pod Goździki

OregON
poniedziałek, 13 marca 2017, 16:56

Ludzie ! Nie przesadzajcie z mityczną "ukraińską technologią". 99% to stare projekty odziedziczone po ZSRR gdy ukraina była podwykonawcą - np. spawała komory silników lub produkowała części do silników. Z mechaniką u nich kiepsko a z elektroniką to już wogóle 4-świat. Najlepszym przykładem jest stosowanie tego samego typu głowicy tandemowej. 550 mm z ERA to dziś dobre na transportery opancerzone. Najlepszym przykładem zubożenia technologicznego ukrainy jest przykład Kwitnyka gdzie pozbawieni rosyskich części i know how zwrócili się do Polski o pomoc w dalszej produkcji podzespołów do półaktywnych systemów laserowego naprowadzania. Otrzymali ją ale musieli przekazać technologię. Ukraina nie dzieli się z Polską żadną technologią choć sama ma duże oczekiwania. Ostatnio pojawiły się informacje o projekcie zbliżonym do .. Langusty WR40 strzelającym Feniksami. Czyżby Polska przekazała technologię modernizacji Gradów ? Inna sprawa. Zainteresujcie się np. ukraińskim projektem zastąpienia Toczki-U Gromem. Dostali ponad 200 mln od Arabii Saudyjskiej. Czy widzicie jakieś efekty poza jednym próbnym odpaleniem ? :) Generalnie jest synergia do współpracy międy Polską a Ukrainą ale mamy rozbieżne interesy i większość projektów to polityczne mżonki. Biorąc pod uwagę iż ukr jest państwem zinfiltrowanym przez FSB/SWR do szpiku a do tego nie jest w NATO przekazywanie tam jakichkolwiek technologii nie ma sensu. Do tego kultura technologiczna na ukrainie jest bliska zeru a wiedza inżynierska szkoda gadać? Do tego drenaż mózgów. Mało kto wie że Polska również opracowała własny system ASO lepszy od tego zainstalowanego w Opłocie ale wszyscy twierdzą że ukr są lepsi on nas. To że MON nie zamawia polskich projektów nie oznacza że ich nie ma. Mówi się też że str. ukr. oczekuje przekazania technologii naprowadzania IR i modernizacji Gromów. Równie dobrze moglibyśmy wysłać plany Pioruna do Moskwy albo przekazać SWR :)))

Afgan
niedziela, 12 marca 2017, 18:39

Zastanawiam się jak to jest, że ukraiński przemysł zbrojeniowy w przeciwieństwie do polskiego radzi sobie świetnie jak na beznadziejną sytuacje w jakiej jest obecnie Ukraina. Pomimo ograniczonych możliwości finansowych i technologicznych potrafią czasami zaskakiwać. A u nas ciągła stagnacja i niemoc. Przykład prace nad naszym ppk "Pirat" to jakaś niekończąca się opowieść.

ex Zamech
poniedziałek, 13 marca 2017, 12:41

Dostają ogromne wsparcie finansowe z EU oraz Kanady. Mogą przyspieszyć niektóre programy. No i nie muszą wymyślać od nowa paliwa rakietowego tak jak my. Przed podziałem ZSRR większość radzieckiego, precyzyjnego i turbinowego przemysłu znajdowała się na Ukrainie. Stąd biorą się np opóźnienia w budowie rosyjskich fregat czy okrętów podwodnych oraz elektrowni do których brak (ukraińskich) turbin. Rosjanie w końcu sami zbudują te turbiny, ale potrzebują na to trochę czasu. Trzeba zbudować fabryki, opanować technologie, zdobyć inżynierów i wyszkolić załogi.

Vvv
poniedziałek, 13 marca 2017, 11:25

Bo Ukraina była jednym z głównych ośrodków rozwoju uzbrojenia w ZSRR. Kiedy oni opracowywali rewolucyjny t-64a to nasi zachwycali sie t-55 na licencji ;)

Azi
poniedziałek, 13 marca 2017, 09:04

Obecnie ich cały przemysł jest ukierunkowany w tą stronę więc wypuszczają wszystko nawet niezbyt dopracowane. Mają pewne doświadczenia więc składają projekty w całość.

Anders
poniedziałek, 13 marca 2017, 09:10

Do czasu wprowadzenia Krabów wprowadzic 6 Goździków na batalion zmechanizowany.

xyz470
niedziela, 12 marca 2017, 16:12

Mają tak trudną sytuację, a potrafią coś zrobić. Suma summarum chyba lepiej radzą sobie niż my. Są aktywni, a to dobry prognostyk do co prawda ograniczonych sukcesów, ale sukcesów.

szwej
niedziela, 12 marca 2017, 18:57

Prace nad tymi pociskami to okres z przed 2014. Zobaczymy jak przełoży się to na nasycenie SZU i GN w Stugne. Ukraińcy wiele prezentują, wiele oferują na eksport ale na dostawy dla SZU nie zawsze się to przekłada.

Tweets Defence24