Ukraina odbudowuje obronę przeciwlotniczą. Powrót systemów dalekiego zasięgu

23 sierpnia 2018, 09:52
S300
Fot. mil.gov.ua.
Reklama

Władze Ukrainy planują wzmocnienie obrony przeciwlotniczej poprzez przywrócenie do służby systemów pochodzenia sowieckiego dalekiego zasięgu: S-300W1 i S-200, i ich modernizację. Podnoszone są też zdolności posiadanych systemów OPL – pisze w analizie dla Defence24.pl Michał Marek.

W wyniku decyzji podjętych w 2013 roku przez ówczesnego ministra Obrony Narodowej Ukrainy Pawła Lebiediewa (gabinet W. Janukowycza) siły obrony powietrznej zostały pozbawione szeregu systemów rakietowych takich jak S-200 Wega, uznanych w 2012 roku za zdolne do wypełniania zadań bojowych. W tym okresie zlikwidowano również trzy dywizjony wyposażone w systemy S-300W1 wchodzące w skład Umańskiej Brygady Rakietowej.

Decyzje podejmowane przez prorosyjskich decydentów doprowadziły do stanu, w którym ukraińskiego nieba mogły strzec jedynie rakietowe systemy S-300PS (zasięg około 75 km) oraz Buk-M1 (zasięg około 30km)[1]. Po rosyjskiej aneksji Krymu podjęto jednak szereg kroków w celu wzmocnienia potencjału obrony przeciwlotniczej. Zdecydowanie zwiększono intensywność ćwiczeń pododdziałów przeciwlotniczych, podniesiono też stopień ich skomplikowania (maskowanie, zmiany stanowisk itd.). Wreszcie, rozpoczęto prowadzenie na szeroką skalę remontów i modernizacji systemów znajdujących się w linii, przy pomocy własnego przemysłu.

Ukraińskie władze chcą jednak dalej zwiększać potencjał własnej OPL. Lipiec 2018 roku przejawił się szeregiem publikacji oraz komunikatów strony ukraińskiej wskazujących na uznanie kwestii obrony przestrzeni powietrznej za jeden z priorytetów Kijowa. Sposób na poważne zwiększenie swojego potencjału w zakresie rakietowej obrony przeciwlotniczej przy relatywnie niewielkim nakładzie finansowym odnaleziono w remoncie i modernizacji postsowieckich systemów wycofanych z armii w okresie 2003-2013. Zgodnie z tymi założeniami ukraińskie struktury przeciwrakietowe podległe Siłom Powietrznym SZ Ukrainy mogą otrzymać w przeciągu roku do sześciu typów uzbrojenia – Kub (2K12), Tor (9K330), S-125, S-300PT, S-300W1 oraz S-200W.

image
Ukraiński system S-300PS. Fot. mil.gov.ua.

Warto podkreślić, że do wszystkich wyżej wymienionych systemów strona ukraińska posiada odpowiednie zasoby rakiet. Kijów ma też ponadto możliwość przeprowadzenia głębokiej modernizacji części z tych systemów, a także posiada zasoby umożliwiające ich pełną obsługę technologiczną w oparciu o własny przemysł zbrojeniowy. Jedna z powszechnie opisywanych przez ekspertów modernizacji dotyczy systemu „S-125”, którego rakieta (5W27D) w oparciu o rozwiązania technologiczne kompanii „Radioniks” otrzyma m.in. nową, półaktywną głowicę radiolokacyjną, umożliwiającą rażenie celu znajdującego się w odległości do 40 km na pułapie do 25 km (wcześniejsze osiągi – odległość maksymalna 18 km, pułap maksymalny 18km)[2].

Plany dotyczące przywrócenia wyżej wymienionych kompleksów do służby wydają się być aktywnie realizowane. Dowodem na to są chociażby fotografie rakiet 9M83 do systemu S-300W1 wykonane w lipcu br. w zakładzie „WIZAR” podczas wizytowania go przez sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony O. Turczynowa[3]. O tym, że omawiany plan jest sukcesywnie realizowany świadczyć może ponadto komunikat dot. remontu i modernizacji mobilnych punktów dowodzenia siłami powietrznymi 5С99М „Sienież” (Сенеж-М) – przystosowany do kierowania działań systemów S-125, S-200 oraz S-300[4].

Zgodnie ze słowami pierwszego zastępcy ministra Obrony Narodowej Ukrainy Iwana Rusnaka Ukraina posiada możliwość przywrócenia do służby w relatywnie krótkim czasie pułku wyposażonego w systemy Tor, dwóch pułków wyposażonych w S-125 (z modernizowanymi lub postsowieckimi rakietami), dwóch pułków uzbrojonych w system „Kub”, brygady wyposażonej w S-300W1 oraz ugrupowania składającego się z trzech kompleksów S-200[5]. Pierwszy zastępca ministra Obrony Narodowej podkreśla, że jego zdaniem konieczny jest jak najszybszy remont posiadanego w składach sprzętu, wyszkolenie obsługi i wyprowadzenie systemów na pozycje. Modernizacja miałaby odbywać się znacznie później i polegałaby na rozciągniętej w czasie systematycznej pracy nad pojedynczymi egzemplarzami.

Powyższe słowa I. Rusnaka mogą odzwierciedlać plan ministerstwa. Oznacza to, że jeszcze w 2018 roku, lub na wiosnę 2019 SZ Ukrainy otrzymają szereg wyremontowanych egzemplarzy postsowieckich kompleksów rakietowych (poza systemami S-200, które wymagają dłuższych prac remontowych).

Wydawać się może, że najbardziej oczekiwanym przez Ministerstwo Obrony będzie ponowne wprowadzenie do służby kompleksów S-200. Ich zasięg wynosi do 240 km (pułap – od 300 m do 40km), choć co do zasady przeznaczone są do zwalczania pojedynczych celów manewrujących w ograniczonym stopniu (np. maszyn bombowych, transportowych itd.). Warto w tym miejscu podkreślić, że od 2006 do 2013 roku na Ukrainie funkcjonowały cztery dywizjony S-200 (w 1992r. - trzydzieści jeden, w 1999r. – jedenaście, w 2001r. – dwadzieścia dwa dywizjony).

Istnieje zatem wysokie prawdopodobieństwo, że w dłuższej perspektywie Ukraina może pozyskać kilka dywizjonów wyposażonych w kompleksy S-200 (jedynie część z magazynowanych systemów została wyeksportowana). Zadaniem tego rodzaju jednostek byłaby ochrona przestrzeni powietrznej nad obiektami o strategicznym znaczeniu oraz nad największymi miastami kraju. Pierwsze egzemplarze zostaną jednak najprawdopodobniej dyslokowane na wschodzie kraju, w miejscach pozwalających strącać cele, które przekroczą rosyjsko-ukraińską granicę. Z kolei ponowne wprowadzenie mobilnych systemów S-300W1 istotnie podniesie ukraińskie możliwości zwalczania celów na średnich/dalekich odległościach. Ten ostatni zestaw może też służyć do zwalczania niektórych pocisków balistycznych.

Prócz realizowania planów dot. ponownego wprowadzenia do służby wyżej wymienionych systemów, Kijów koncentruje się na modernizacji używanych przez armię „trzysetek” (rodziny S-300P - red.) oraz „buków”. Zgodnie z komunikatami portalu Defense Express, pełniące służbę kompleksy S-300PS zostały zmodernizowane w niemalże 70 procentach. Realizowane są również prace badawcze skoncentrowane na zwiększeniu zasięgu rakiet 9M38M1 stosowanych w systemach Buk-M1. Badania koncentrować się mają na opracowaniu nowego silnika (dot. rakiety) oraz na opracowaniu nowego paliwa mogącego wpłynąć pozytywnie na zasięg rakiety – prace badawcze prowadzone są przez Pawłogradzki Zakład Chemiczny (Павлоградський хімічний завод). Nowe rakiety dla „Buków” armia może otrzymać w pierwszej połowie 2019 roku[6].

Rosyjska wyrzutnia Buk-M1. Fot. mil.ru.
Rosyjska wyrzutnia Buk-M1. Fot. mil.ru.

O priorytetowym traktowaniu kwestii obrony przeciwlotniczej świadczy również wysiłek skierowany na modernizacje ukraińskich samolotów. Tylko w okresie od czerwca do sierpnia b.r. Siły Powietrzne Ukrainy otrzymały wyremontowany egzemplarz samolotu rozpoznawczego SU-24MR, częściowo zmodernizowany egzemplarz SU-25M1[7] (najprawdopodobniej w wersji „M1K”) oraz dwa zmodernizowane MiG-29MU1. Pojawiają się również informacje o planach rekonstrukcji[8] oraz o pracach remontowych prowadzonych na lotniskach wojskowych m.in. nieużywanych przez armię od połowy lat dwutysięcznych[9]. Nie bez znaczenia jest również decyzja o zwiększeniu wynagrodzenia dla pilotów pełniących służbę w ukraińskich Siłach Powietrznych – przeliczeniowo z ok. 1850 zł do poziomu 2600 zł[10].

Wyżej wymienione przykłady świadczą o tym, że strona ukraińska w miarę swoich możliwości finansowych, wykorzystując posiadane systemy dąży do poważnego wzmocnienia potencjału z zakresu obrony przeciwlotniczej. Proces ten będzie bazował na remoncie zmagazynowanych postsowieckich kompleksów rakietowych oraz na ich głębokiej lub częściowej modernizacji. Siły zbrojne Ukrainy wykorzystują w dużej mierze systemy, które wchodziły w czasach ZSRR na wyposażenie w latach 80. jako uzbrojenie nowej generacji (np. S-300PS/PT, S-300W, Buk), i w większości nie były przekazywane armiom dawnego Układu Warszawskiego. Mają one jeszcze określonymi potencjał modernizacyjny, choć oczywiście są obarczone pewnymi ograniczeniami, a Kijów musi borykać się z fizycznym starzeniem poszczególnych komponentów (np. pocisków). Z kolei potencjał  ukraińskich Sił Powietrznych będzie ponadto w najbliższej perspektywie sukcesywnie wzmacniany poprzez remont używanych przez armię samolotów bojowych. Możliwym jest również, że Kijów zdecyduje się w późniejszym etapie na remont i modernizację części zmagazynowanych samolotów, niewykorzystywanych na dany moment przez ukraińskie lotnictwo.

Michał Marek


[1] https://defence-ua.com/index.php/statti/4614-strelnut-starynoy

[2] https://defence-ua.com/index.php/statti/3450-modernizatsiya-zrk-s-125m-pechora-ot-radioniks

[3] https://mil.in.ua/ukrayina-vidnovlyuye-rakety-do-zrk-s-300v1/

[4] https://mil.in.ua/ukrayina-vidnovlyuye-mobilni-punkty-upravlinnya-povitryanymy-sylamy/

[5] https://defence-ua.com/index.php/statti/4978-treba-pozbutys-dystantsiyi-mizh-slovamy-ta-spravamy-chastyna-3

[6] https://defence-ua.com/index.php/home-page/4975-na-donechchyni-broneavtomobil-kuhuar-vryatuvav-zhyttya-prykordonnykam

[7] https://mil.in.ua/modernizovanyy-litak-su-25-peredaly-povitryanym-sylam/

[8] http://milnavigator.com.ua/archives/13172

[9] https://defence-ua.com/index.php/home-page/4507-aerodrom-lutsk-rekonstruyuyut-dlya-bryhady-taktychnoyi-aviatsiyi

[10] https://mil.in.ua/viyskovym-pilotam-zbilsheno-hroshove-zabezpechennya/

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Jastrzebiec
niedziela, 14 października 2018, 15:32

Bardzo dobrze robią Ukraińcy wyciągając zapasy uzbrojenia radzieckiego z magazynów, jednakże wyrażam przekonanie, że wyspecjalizowane służby Putina mają przykazane pilne rozpracowywanie lokalizacji tych magazynów i przygotowywanie skutecznego wysadzania tych zasobów w powietrze, a w tym są skuteczne.

Jastrzębiec
niedziela, 14 października 2018, 15:26

Jeśli Ukraińcy mają technologię poradziecką, to znaczy że mają swoją technologię bo radziecka technika wojenna to była w znacząco dużej mierze technika z ukraińskiej ziemi, z tej Republiki Związku Radzieckiego.

johann
niedziela, 2 września 2018, 06:25

Pozostałość po - ZSRR , można domniemywać - czyszczą z rdzy ? Co można po latach świetności wycisnąć - skoro państwo rozkradzone przez oligarchów podzielone przez byłych komunistów , a ludność masowo emigruje do ościennych państw za pracą / Zadłużenie rośnie i jeszcze będzie rosło ? W czarnych kolorach to widać na następne 30 lat . O zamieszkach w Niemczech nikt nie chce wspomnieć ???

niedźwiedź pana adamsa
piątek, 31 sierpnia 2018, 15:31

@adams z rakietami do Langusty coś się pokręciło. Przecież najnowsza ich wersja to nieco ponad 40km zasięgu. Fakt, że celność wówczas nie jest nadzwyczajna i dlatego przydałyby się żeby była kierowana. Niemniej jednak zasięg jest dwa razy większy od tego co wymieniłaś.

yaro
piątek, 31 sierpnia 2018, 14:26

Podniecanie się możliwościami produkcyjno-technologicznymi Ukrainy to to samo co podniecanie się technologią ZSRR --- czyli zostawmy już trupa technologicznego bo czas jego minął. Rosjanie już dawno wszystko poprzerabiali a tej techniki została tylko ideologia, a Ukraina jeszcze liczy, że coś z tego wymyśli. Nie wymyśli nic, co lepsi fachowcy uciekli do Rosji bo tam mają stabilne zatrudnienie a reszta zakładów to skansen technologii lat 60 - 70 ubiegłego wieku.

Davien
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 13:10

Panie simi, akurat R-27 na pocisk do Narwi nie nadaje się zupełnie, z uwagi na mały zasieg-maks 20km i przestarzałe głowice naprowadzajace. tani tez na pewno by nie był z uwagi na skalę produkcji .

Simi
niedziela, 26 sierpnia 2018, 19:03

A propos OPL żeby nie rozmywać ciekawego wątku. Ukraina nie produkuje własnego efektora przeciwlotniczego tak samo jak Polska nie produkuje rakiet do Newy czy Wegi. Polska przynajmniej buduje od podstaw i rozwija własne efektory VSHORAD. Na Białorusi prowadzi się przynajmniej zaawansowaną modyfikację i produkcję efektorów Osy9M33M3 (T38). Trzeba przyznać że ukraińska modernizacja New sprawdziła się w Gruzji i Rosjanie nie byli w stanie ich zjammować. Nowa Peczora ma więcej kanałów celowania co tłumaczy półaktywne naprowadzanie (czyli zmieniono głowicę radiolokacyjną) ale nie zmienia to faktu że modernizacja jest efektem technologicznej \"rozpaczy\" i braku możliwości pozyskania rozwiązań zgodnych z wymogami współczesnego pola walki. ---------------------------------------------------------------------------------------------------- Jedyne z niewielu efektorów jakie produkuje Ukronopobrom to rakiety powietrze-powietrze min R27 i tu pojawia się ciekawy polsko-ukraiński wątek z WBE w tle i zakupem dla Mig 29 rakiet za kosmiczną sumę z zaangażowaniem WBE w serwis tych rakiet z jednoczensnym zakupem pakietu akcji WBE przez państwowy fundusz za sumę zbliżoną do polsko-ukraińskiej transakcji. Pojawił się potem oficjalny komunikat o próbach wdrożenia R27 do Narwi ale nie można oprzeć się wrażeniu że była to próba zbudowania systemu dla Ukraińców w ramach joint venture. PiT Radwar zapewne bez problemu zbudował radar (pewnie klasyczny CW do półaktywnego naprowadzania) a WBE dodało od siebie system radiokorekty, strzelania miały się odbyć rok temu na Ukrainie i nastąpiła .... cisza. Być może napięte relacje polsko-ukraińskie i problem z transferem know-how w obie strony sprawiły że projekt nie wypalił . WBE prawdopodobnie pozyskało dokumentację R27 (niepełną ?) a Ukraińcy oczekiwali transferu technologii radaru i na tym zapewne skończyła się oczekiwana przez niektórych współpraca z Ukrainą przy tworzeniu systemu krótkiego zasięgu. Inna sprawa że Polska prędzej dobuduje \"resztę\" do R27 niż Ukraina stworzy od podstaw system kierowania elektrooptykę radiolokację do przestarzałego bądź co bądź efektora. R27 jako niskokosztowy efektor dla Narwi ? czemu nie - o samym projekcie R27 dla Narwi nadal cisza.

Simi
niedziela, 26 sierpnia 2018, 18:12

@Adams ? jakie efektory budują ? Grom-2 jedyna ich własna konstrukcja finansowana pieniędzmy z Arabii Saudyjskiej nie wyszła, a Wilcha to Smerch z dodanym prostym sterowaniem gazodynamicznym (dodatkowo pozyskanym z zagranicy) i z CEP szacowanym na minimum 50m.

w
niedziela, 26 sierpnia 2018, 16:43

kilka lat temu czytałem informacje ze zakupilimy walcarke pozwalajaca walcowac rury o srednicy 600mm dla produkcji rakiet. I chyba na tym skończylismy. Jak nie zaczniemy robic sami to zadna licencja nam nie pomoze. Ale do tego trzeba wywalic wiekszość MON-u

WW3
niedziela, 26 sierpnia 2018, 15:49

Paranoid - oni może i pogoniliby tą hałastrę Putina z Donbasu tylko myślę że się boją,że jak zaczną ich gonić to ruskie rozpoczną pełnoskalowy konflikt a Ukraińcom nikt nie pomoże jak w przypadku Krymu

adams
niedziela, 26 sierpnia 2018, 12:19

Simi - może i Ukraina niema własnych technologi a wszystko odziedziczone ale i tak z tym co mają są lata świetlne przed nami.Budują swoje rakiety o zasięgu kilkuset kilometrów a nas jedyne na co stać to rakieta do Langusty o zasięgu 20 km

Paranoid
niedziela, 26 sierpnia 2018, 11:44

Nie rozumiem tego konfliktu, co rusz można tu przeczytać o jakichś technologiach ukraińskich itp. dlaczego więc nie udaje się pogonić hałastry Putina?

Edi
sobota, 25 sierpnia 2018, 18:23

Brazylia zrobiła interes rakietowy z rezzunami na rekietę zenit ,teraz mają koło równika ogromny betonowy lei i straty na 457miliony dolarów. Tak to wygląda, monkey busines, z Ukrainą.

Simi
sobota, 25 sierpnia 2018, 17:55

A forum znowu zakrzyknęło dlaczego nie współpracujemy z Ukrainą ? :) odpowiedź jest banalna 1. ukraina nie ma żadnych własnych technologii a wszystko co ma odziedziczyła po ZSRR. 2. poradzieckie uzbrojenie jakie ma jest lepsze niż poradzieckie polskie gdyż jako była republika otrzymywała np zestawy Buk podczas gdy Polska jedynie Kub 3. ukraina NIE chce się dzielić technologią chyba że potrzebuje polskiej pomocy jak w przypadku naprowadzania dla Kwitnyka (Krasnopola). 4. ukraina nie ma zdolności przemysłowych do stworzenia czegoś nowego a jedynie prowadzi proste modyfikacje tego co posiada 5. przemysł na ukrainie powoli pada (zamówienia helikopterów Airbusa, chińska \"inwazja\" i przejęcie dokumentacji technicznzej Motorsicz. Porównajmy kilka rzeczy między Polską a Ukrainą. Polska posiada możliwości techniczne modernizacji także efektorów i radiolokatorów naprowadzania ale z powodu oczekiwania na Narew zarzucono wszelkie projekty głębszej ingerencji w rakiety i systemy wszystko mimo możliwości WZU Grudziądz oraz Pit Radwar Jeszcze na początku 2000 WZU Grudziądz przeprowadził jedną z najlepszych na świecie modernizacji systemu Osa, w pełni ucyfrowiono zestaw poprawiając jego osiągi, podobno zmieniono algorytmy naprowadzania komendowego. Także zestawy Biała to marzenie ściętej głowy Ukraińców. Oni próbują coś zrobić z Szyłką, Polska od dawna ma zmodernizowane zestawy 23mm (z polską amunicją przeciwpancerną i fragmentującą o zwiększonym zasięgu) z rakietami Grom działające w pełni pasywnie i co najważniejsze działające w jednym spójnym systemie kierowania ogniem Rega. Jest możliwość połączenia Białej, Os, Pilic, Popradów w jeden system. Całości dopełnia własna radiolokacja w tym Nur-15, Soła, Bystra (AESA) a wkrótce antistealth PL18 VHF (AESA) oraz PET PCL. Ukraińcy (i większość państw UE) mogą jedynie pomarzyć o takich zdolnościach VSHORAD jakie ma Polska. SHORAD to inna sprawa. Polska nie otrzymywała od ZSRR zestawów Buk a jedynie z opóźnieniem Kub. Mimo to zmodernizowano te zestawy w Grudziądzu poprawiając parametry w tym ucyfrowiając i zmieniając sensory elektrooptyczne. Sam efektor naprowadzany komendowo i półaktywnie w końcowej fazie teoretycznie mógłby służyć do zwalczania rakiet gdyby nie brak naprowadzania INS i mała prędkość i manewrowość efektora. Była możliwość zmodernizowania Kubów do Ptaków (Sparrow a potem ESSM) ale uznano że modernizacja w oparciu o lekko przestarzałe półaktywne efektory nie ma sensu. Jak pisałem Polska nie otrzymała zestawów Buk które są fenomenalnym rozwinięciem Kubów i od wersji 1M2 posiadają uproszczoną zdolność antybalistyczną. W Polsce nie przeprowadzono modernizacji efektorów Newy gdyż uznano to za nieopłacalne w stosunku do możliwości zestawu i nie zmieniono nawet algorytmów naprowadzania mimo że przeprowadzono takie badania. Podobnie nie zrobiono nic z nielicznymi Wegami. Polska jest w stanie w 2 lata wdrożyć system krótkiego zasięgu gdyż posiada własne systemy kierowania ogniem, sensory (elektrooptyka i radary) a brakuje efektorów. A Ukraina ? Tam brakuje wszystkiego. Zestawy Buk do najstarsza wersja 1M oni nie produkują efektorów mogą je jedynie odświeżyć. Modernizacja New zwiększa zasięg efektorów i ilość kanałów celowania ale nadal jest to zestaw do zwalczania nisko manewrujących celów (do 7G). Ukraina z powodu ograniczeń budżetowych musi prowadzić modernizację starych systemów która jest o tyle efektywniejsza o ile poradzieckie systemy dostarczane do byłej ukraińskiej republiki ludowej były nowocześniejsze od tych dostarczanych Polsce. Gdyby 2-3 lata temu Polska pozyskała CAMM z technologią mielibyśmy kompleksowy system VSHORAD spięty z SHORAD i czekalibyśmy na Patrioty. Niestety klątwa zależności od wujka sama, dużej ilości pieniędzy do wydania oraz działania monowskich lobbystów sprawiły że czekamy z Narwią na efekty negocjacji 2go etapu Wisły. Polska OPL do tej pory jedzie na modernizacjach dokonanych na początku lat 2000 choć mogłaby dawno przeprowadzić modernizację posiadanych zestawów. Jedyna rzecz która miała się udać to Piorun ale wiadomo jak zakończyło się dostarczenie pierwszej partii. Piorun napewno wyjdzie na prostą i będziemy mieli domknięty VSHORAD ze zdolnością zwalczania dronów i pocisków manewrujących. Czekamy także na Noteć i 35mm podobno amunicja programowalna jest już na finiszu. Wnioski są takie że Ukraina w obliczu konfliktu ropaczliwie wykorzystuje wszystkie posiadane zdolności, Polska mimo posiadanych zdolności nie robi nic czekając od kilkunastu lat na Wisłę która ma podobno determinować niższe piętra.

BUBA
sobota, 25 sierpnia 2018, 15:39

Rakieta systemu S-200 5W28 została zmodernizowana do postaci 5W28M wraz z stacją naprowadzania i wprowadzona do służby jako S-200D. niektóre systemy służą do dziś.......................................................... Dalsza strefa prowadzenia ognia S-200D to 300km czyli w praktyce można razić cele na odległości 350/400 km przy wyjątkowo sprzyjających warunkach. Zwykła 5W28 zachowywała możliwości naprowadzania i sterowania na dystansie 350 km (Taka jak posiada Polska i Ukraina S-200M/WE)...................................... ................................................................................................................................................................................ Należy dodać że na dystansie do 300 km samodzielnie zestaw może razić cele od wysokości 7000 km do wysokości 20km.................................................................................................................................................... ................................................................................................................................................................................ Polski system S-200C ma zwiększona odporność na zakłócanie, zmodernizowane systemy zabezpieczeń pocisku by nie doszło do przypadkowego rażenia celu jak w wypadku Tu-154 który pocisk 5W28 sam wybrał w trybie zautomatyzowanym namierzył i zestrzelił. Zmodernizowano system wymiany informacji i dowodzenia zestawem S-200C............................................................................................................................ Zestaw S-200 jest stworzony do niszczenia celi balistycznych poruszających się z prędkością do do 4300 km/h do wysokości 45 kilometrów i celów aerodynamicznych...................................................................... W Polsce rozdzielono dywizjon by uzyskać pokrycie obszaru całego kraju. Jednostka S-200WE stacjonująca na południu Polski została rozwiązana tworząc dużą wyrwę w systemie OPL kraju................................... ................................................................................................................................................................................. Miałem zaszczyt poznać ludzi biorących udział w modernizacji zestawu. Wspaniali fachowcy.

BUBA
sobota, 25 sierpnia 2018, 10:24

Dlaczego Polska nie chce zakupić od Ukrainy technologii do budowy własnych rakiet tylko kupuje z USA. Polska pod obecnymi rządami wyzbywa se kompetencji modernizacji systemów OPL na rzecz USA, podobnie było z lotnictwem za PiS w 2005/2007 roku. Postarano się by samoloty bojowe i szkolno bojowe nie były produkowane w Polsce. nie ma fabryki nie ma problemu. Poczekamy i okaże się że w ramach offsetu USA przejmie polski przemysł rakietowy i radiolokacyjny. Przejmie i zainwestuje offset jak w Mielec. S-200 Wega ma bardzo duży potencjał modernizacyjny ale Polska nie ma zapasu amunicji do tego systemu. Podobnie patrząc na dzisiejsze modernizacje nikt dobrze nie zmodernizuje tego systemu w Polsce.

Anty-Che
sobota, 25 sierpnia 2018, 09:43

Wielu komentatorów na świecie zachwyca się Putinem, jaki jest sprytny, jak rozgrywa światowe mocarstwa, mimo małej wagi ekonomicznej doprowadza do sytuacji, że Rosja jest traktowana jak równa mocarstwom. A po takim artykule jak powyższy zastanawiam się jakim trzeba być d908lem aby doprowadzić do tego, że najbardziej przyjazny Rosji ( oprócz Białorusi) kraj na świecie, kraj w którym połowa mieszkańców sama nie była w stanie się określić czy jest bardziej Ukraińcem czy bardziej Rosjaninem ( i nawet nikogo to nie interesowało) tak wrogo do siebie i do Rosji nastawić w zamian za nic nie warty kawałek półpustynnego półwyspu i wzrost poparcia w sondażach z 85% do 90 % ( jak by to była jakaś różnica). Zrobić sobie 60 milionów wrogów - na pewno to jest osiągnięcie, ale wątpię czy pozytywne.

czytelnik
piątek, 24 sierpnia 2018, 12:32

Ukraina poszła po rozum do głowy opuszczona i oszukana przez sojuszników modernizuje stare rakiety.Ma ogromny potencjał produkowała przecież silniki rakietowe do rakiet ZSRR.Dlaczego my ze strachu przed infiltracją Rosji nie podjęliśmy rozmów modernizujących nasze rakiety i nie tylko nie rozumiem?

yaro
piątek, 24 sierpnia 2018, 12:27

@Davien czym się zbłaźniłem?, napisałem tylko to co Ty piszesz, S200 jest do bani i nie ma co go modernizować ... toz to Twoja opinia nie Moja ! Jak zwykle, atakujesz kogoś kto Ci pokazuje jaki jesteś zakłamany!

erty
piątek, 24 sierpnia 2018, 10:45

Generalnie dziwne jest, że nie współpracujemy z Ukrainą. Ukraina ma co najmniej kilka rzeczy przy których warto z nimi współpracować. Rakiety, czołgi, obrona aktywna - mimo, że nie są one z najwyższej półki to są całkiem niezłe, i nie drogie. Takze z Ukrainą łatwiej by się negocjowało pod względem kasy, licencji, itp. W zakresie nisko i średniokosztowego uzbrojenia to najlepszy dla nas partner jakiego mozemy sobie wyobrazić, w dodatku blisko położony co dodatkowo ogracza koszty współpracy.

ck16
piątek, 24 sierpnia 2018, 08:49

Dlaczego Polska nie chce zakupić od Ukrainy technologii do budowy własnych rakiet tylko kupuje z USA. Jasna sprawa, że nie była by to technologia najnowsza ale dla nas to i tak byłby ogromny postęp, bo obecnie nie mamy nic i lepiej jest zaczynać od średniego poziomu niż od zera.

adams
piątek, 24 sierpnia 2018, 07:40

Biedna,skorumpowana Ukraina ale jeśli chodzi o OPL i wojska rakietowe to Polska jest 100 lat za murzynami i 500 lat za Ukraińcami.Czy nie możemy kupić jakiejś licencji u nich i pomału sami coś rozwijać??? Czy już do końca świata będziemy robić dobrze Ameryce żeby sprzedała nam uzbrojenie bez żadnego offsetu...Z całym szacunkiem ale kolejni rządzący naszym krajem zachowują się jak wasale

Davien
piątek, 24 sierpnia 2018, 01:32

Panie Dawo pocisk SM-6ERAM waży 1500kg i ma 6,6m długosci, natomiast pocisk 5V28 z zestawu S-200 waży 7200kg i ma 10,6m długości. Jak to są podobne wartości.... A co do reszty to porównywanie dwóch pocisków które dzieli 50 lat nie ma sensu, SM-6 jest pod kazdym wzgledem znacznie lepszy od 5V28 co nie jest żadnym zaskoczeniem, tak samo jak 48N6E3 jest lepszy od RIM-8 tez pod kazdym wzgledem.

Davien
piątek, 24 sierpnia 2018, 01:25

Yaro i znowu się zbłażniłeś:)) Jak na razie właśnie doswiadczenia z Syrii pokazały ze S-200 to dla Izraela robi za cele ćwiczebne jak chca pociski antyrakietowe przetestować. S-300W to system głównie antyrakietowy o zasiegu zwalczania rakiet do 40km i celi aerodynamicznych do 90 czyli nic nadzwyczajnego

Davien
piątek, 24 sierpnia 2018, 01:20

Józek dawno sie tak nie usmiałem:)) A skąd ta mityczna S-200 niezdolna do namierzenia F-35 znalazła sie na pustyni Negev bo tam doszło do zderzenia z dwoma ptakami po czym po kilkudniowym remoncie ten F-35 lata sobie spokojnie do dziś:))

omg
czwartek, 23 sierpnia 2018, 22:57

pewnie....a My będziemy im za gaz płacili.....

w
czwartek, 23 sierpnia 2018, 21:05

S-200 ma nasze wojsko. Ukraina moze pracowac nad modernizacj a my czekamy na zakupy???? . Fakt, nowoczesniejszych, ale przy modernizacji mozna sie czegoś nauczyc i rozwinać własne technologie i przemysł. O ile sie chce

JÓZEK mówi wam....
czwartek, 23 sierpnia 2018, 20:45

S-200 Wegi w wydaniu syryjskim ...strzelając na wiwat i celując po lufie....zrobiły qq izraelskiemu F-35..eksplodując 500-600 metrów od samolotu....Aż Izrael z Lockheed Martin ogłosili światu że bocian zawadził o skrzydło...Polska posiada dywizjon S-200 i niech się głęboko i mądrze a nie politycznie zastanowi czy warto ten system likwidować czy lepiej modernizować i włączyć w system \"wiwatówek\" z programu WISŁA

Gts
czwartek, 23 sierpnia 2018, 20:11

Spoko przed wyborami do kin wejda oba filmy o dywizjonie 303 duch obronnosci w narodzie znow bedzie silny i nikt nie zapyta o nasza OPL. Yaro co ma do tego artykulu rozwiewanie fikcji co do tego systemu? Systemy zachodnie sobie z nim radza, a na ruskie su wystarczy. Daruj sobie wypowiedzi nie trzymajace sie kupy na zasadzie szydzenia z wszystkiego co zachodnie. Juz izrealczycy pokazali jaka to lupa zlomu dla zachodnich systemow walki. Porownywac tez do zachodnich systemkw nie ma czego bo to zupelnie inna filozofia dzialania. Odpowiednikow na zachodzie nie ma bo nawet jesli sa podobnych gabarytow to byly konstruwane do zwlaczania rekiet balistycznych. Zachod nigdy nie bal sie penetracji swojej strefy rosyjskim lotnictwem, ma przytlaczajaca przewaga w samolotach i skutecznych srodkach zwlaczania rosyjskich maszyn. Bedzie potrzeba to opracuje sie systemy dalekiego zasiegu.

Cywill
czwartek, 23 sierpnia 2018, 19:47

Dlaczego PGZ nie kupi technologii rakietowej (silnika, paliwa) od 2-ligowego kraju (Indii, Turcji czy Ukrainy) jako BAZY startowej do rozwoju własnych rakiet, tak jak z IGŁY zbudowano GROM ? Tymczasem jest żebranie o elementy technologii od USA czy Izraela.

ale jaja
czwartek, 23 sierpnia 2018, 18:23

kolego dawno, rakiety S200 Wega to może i to mogą ale uzbrojone w głowice jądrowa, bo mogą się pomylić z trafianiem o wiele kilometrów z konwencjonalną w nic nie trafią nic może trafia w balon ale metalowy he he, i to tylko jeśli stacja naprowadzanie nie zostanie zakłócona.

Kiks
czwartek, 23 sierpnia 2018, 17:06

A Polska nadal nie jest zainteresowana. A byłby to jakiś materiał i wiedza do wyjścia.

Maczer
czwartek, 23 sierpnia 2018, 16:16

@yaro Jak się nie ma co się lubi, to się remontuje co się ma. Przy odpowiedniej taktyce, nawet starszy sprzęt może być skuteczny.

DoYaro
czwartek, 23 sierpnia 2018, 15:19

Doświadczenia z Syrii pokazują coś znacznie innego. Doświadczenia z lotów NATO nad Serbią również... choć tam używano jedynie s-125. Te systemy, a szczególnie S300W1 mogą Rosjanom zadać wiele szkód. Oni to z resztą dobrze rozumieją.

yaro
czwartek, 23 sierpnia 2018, 14:49

no to napiszmy za naszymi fan boyami made in USA, S200 to system zdezelowany i nie ma czego remontować, S300W1 to system nie gwarantujący żadnego zestrzelenia nawet celu ćwiczebnego produkowanego przez NATO czyli wg. @Daviena, @AWU, @Bendera, @Batorego to systemy skazane na klęskę, więc moje pytanie brzmi tak: 1. Po co o tym piszecie. 2. wg. innych artykułów publikowanych na def24 to systemy niegodne uwagi --- więc jeszcze raz .... po co o tym piszecie ?

Kazimierz W.
czwartek, 23 sierpnia 2018, 14:05

A jak nasza OP i lotnictwo? Tak doskonale jak MW? Dobrze, że do kin wchodzi film Dywizjon 303 bo znowu społeczeństwo uwierzy w naiwne bajeczki jak to polscy lotnicy wygrali II WŚ... Pora na film o ORP \"Piorun\" bo tylko dzięki niemu Brytyjska Marynarka Wojenna pokonała Bismarcka i Kriegsmarine... Była i obecna ekipa polityczna na tej podstawie zbudują etos niezniszczalnych F16x48 (oczywiście obwiniając przeciwników o najgorsze a sobie przypisując same sukcesy...jakie? nie pytajmy lepiej)

dawo
czwartek, 23 sierpnia 2018, 13:06

Pociski S-200 WEGA mogą razić cele na odległości 240 km i pułapie 40 km. Rakiety SM-6 ERAM mimo większego zasięgu osiągają tylko pułap 35 km. Waga i rozmiary rakiet są podobne.

Gemis
czwartek, 23 sierpnia 2018, 12:34

Szkoda że nie zaproponujemy współpracy przy modernizacji owych systemów. Nasz przemysł zdobyłby kompetencje w zakresie \"rakietówki\" (te starsze systemy chyba idealnie nadają się do nauki), a druga strona by otrzymała dostęp do nowoczesnych rozwiązań elektronicznych.

Tweets Defence24