Jak Korea modernizuje wojska lądowe? [ANALIZA]

12 czerwca 2021, 08:06
24819019249_eea03e0d4f_o
Fot. ROKA
Reklama

W ostatnich latach Armia Republiki Korei kontynuuje i intensywnie rozwija swój program modernizacji technicznej. Proces ten jest realizowany dwutorowo - z jednej strony skupia się on na ciągłej modernizacji eksploatowanych dotąd wozów bojowych, a z drugiej również na stałym wdrażaniu nowych, w tym także ich najnowszych wersji. Efekty tych działań w postaci najnowocześniejszych systemów uzbrojenia zyskują z kolei coraz większe zainteresowanie na świecie.

Wprowadzenie

Modernizacja koreańskiej armii co warte podkreślenia od lat prowadzona jest praktycznie w całości w oparciu o potencjał rodzimego przemysłu zbrojeniowego i opracowane przez niego systemy uzbrojenia. Koreańska zbrojeniówka już w latach 80 przejęła na siebie większość tego ciężaru, początkowo wykorzystując technologie zakupione w USA, a następnie płynnie rozwijając je w nowe, rodzime konstrukcje. Wcześniej od momentu powstania Republiki Korei jej wojska lądowe, podobnie jak całe sił zbrojne opierały się praktycznie w całości na uzbrojeniu produkcji amerykańskiej. W kolejnych dekadach było ono wycofywane lub modernizowane lokalnie, a następnie w większości trafiło do rezerwy.

Bezpośrednia bliskość potencjalnego agresora w postaci Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (KRL-D) oraz jego niezmienna od dekad agresywna polityka zagraniczna grożąca nieustannie wybuchem konfliktu zapewniała południowokoreańskiemu resortowi obrony stale rosnące finansowe niezbędne do utrzymania licznej i dobrze uzbrojonej armii. Dzięki temu państwo to nie zostało dotknięte jego cięciami w równym stopniu, jak miało to miejsce na całym świecie po zakończeniu Zimnej Wojny lub jeszcze pierwszej połowie ubiegłej dekady. Efektem tego zasilany stałymi kontraktami lokalny przemysł opracował szereg nowoczesnych ciężkich wozów bojowych różnego typu, w całości zaspokajając potrzeby armii na tego typu uzbrojenie. Ponadto cały czas prowadzi on modernizację starych i dostarcza nowe, równolegle rozwijając ich nowe wersje oraz zupełnie nowe konstrukcje.

image
K1 Rokit. Fot. Sgt. Christopher Kaufmann/U.S. Army

Czołgi podstawowe

Obecnie południowokoreańska armia posiada łącznie ok. 2600 egzemplarzy czołgów podstawowych, co czyni ją jedną z największych potęg pancernych na świecie. Aż 2/3 z nich to nowoczesne, rodzime egzemplarze z rodziny K1 Rokit i K2 Black Panther, które znajdują się w służbie liniowej, a pozostała 1/3 to zmodernizowane egzemplarze z amerykańskiej rodziny M48 Patton (ok. 300 egzemplarzy M48A3K i ok. 500 egzemplarzy M48A3K1/K2) znajdujące się w rezerwie. Obecnie realizowany jest program modernizacji tych pierwszych oraz nadal dostawy tych drugich, a ostatnie mają zostać ostatecznie wycofane w najbliższych latach. Co warte wzmianki, na stanie południowokoreańskich wojsk lądowych znajdują się także trzy typy radzieckich czołgów podstawowych. Wśród nich wymienić można T-80U/UK (35 egzemplarzy), T-72M1 (8 egzemplarzy) oraz T-62 (nieznana liczba), które pełnią rolę "agresora" w trakcie ćwiczeń.

K1 Rokit to pierwszy południowokoreański czołg podstawowy opracowany w pierwszej połowie lat 80 w oparciu o konstrukcję pierwszej wersji M1 Abrams, której jest lżejszą i mniejszą wersją. Dodatkowo został dostosowany do lokalnych wymagań i warunków poprzez instalacje hydropneumatycznego układu zawieszenia z drążkami skrętnymi oraz zestawem do brodzenia. Produkcja seryjna tych czołgów prowadzona była w zakładach Hyundai Rotem w latach 1985-2010, a w jej efekcie powstało 1027 egzemplarzy K1 (z armatą gwintowaną kal. 105 mm) oraz 484 egzemplarzy K1A1 (z armatą gładkolufową kal. 120 mm i nowym system kierowania ogniem). Obecnie realizowany są programy modernizacji tych czołgów odpowiednio do wariantu K1E1, oraz K1A2, które mają zakończyć się odpowiednio w 2026 i 2022 roku.

image
K2 Black Panther. Fot: Hyundai Rotem

K2 Black Panther to z kolei drugi i najnowszy południowokoreański czołg podstawowy opracowany na przełomie wieków przez lokalną zbrojeniówkę na dotychczasowych podstawie doświadczeń z K1/K1A1 Rokit. W założeniu miał on uzupełnić te ostatnie, stanowiąc ich ewolucyjne rozwinięcie. W konstrukcji tej wykorzystano także liczne podzespoły z różnych zachodnich czołgów podstawowych na mocy pozyskanych licencji. Produkcja seryjna tych czołgów rozpoczęła się w zakładach Hyundai Rotem z pewnym opóźnieniem w 2014 roku i trwa do dziś. Jak dotąd dostarczono 206 egzemplarzy (w dwóch partiach 100 i 106 egzemplarzy), a obecnie realizowany jest kontrakt na kolejnych 54 egzemplarzy co łącznie daje 260 K2 jakie do 2023 roku mają trafić do służby. W powiększonej i zmodyfikowanej wersji K2PL czołg ten jest oferowany Polsce w programie pozyskania czołgu podstawowego nowej generacji.

Bojowe wozy piechoty i transportery opancerzone

Na uzbrojeniu południowokoreańskich wojsk lądowych znajduję się obecnie aż ok. 3800 różnego rodzaju wozów bojowych, z których zdecydowana większość jest lokalnej produkcji. Najliczniejsze z nich to rodzina gąsienicowych transporterów opancerzonych K200/K200A1 (produkowana lokalnie modernizacja amerykańskiego M113), których łącznie eksploatowanych jest 2300 egzemplarzy (w tym 1700 wersji bojowej). Zaraz po nich wymienić można po 400 egzemplarzy gąsienicowych transporterów opancerzonych K1 (lokalne oznaczenie amerykańskiego M113) oraz kołowych transporterów opancerzonych 4 × 4 KM900/901 (produkowany lokalnie włoski Fiat 6614). Obecnie szeregi południowokoreańskich pododdziałów zmechanizowanych i piechoty zmotoryzowanej zasilane są przez najnowsze i obecnie produkowane bojowe wozy piechoty K21 i kołowe transportery opancerzone K808/806.

image
K21. Fot. ROKA

K21 to pierwszy i jedyny dotąd południowokoreański bojowy wóz piechoty opracowany w pierwszej dekadzie tego wieku przez południowokoreański przemysł zbrojeniowy z wykorzystaniem zagranicznych komponentów. W założeniu wóz ten miał być mniejszy i lżejszy od zagranicznych odpowiedników oraz zastąpić część obecnie używanych bojowych wersji K200. Produkcja seryjna tych wozów rozpoczęła się w zakładach Doosan w 2009 roku i według dostępnych informacji do 2016 roku dostarczono ok. 400 egzemplarzy (w dwóch partiach po 240 i 160 egzemplarzy), a docelowo planowane jest pozyskanie do 900 egzemplarzy. Obecnie Hanwha Defense oferuje zmodernizowaną i dostosowaną do lokalnych wymagań wersję tego wozu oznaczoną jako AS21 Redback dla Australii w programie pozyskania nowego bojowego wozu piechoty o kryptonimie Land 400 Phase 3 (Mounted Close Combat Capability). Obecnie znajduje się on w finałowej fazie konkurując z niemieckim KF41 Lynx.

K808/806 to pierwsza jedyna dotąd południowokoreańska rodzina kołowych wozów bojowych w układzie 8 × 8 i 6 × 6 w pierwszej połowie ubiegłej dekady obecnego wieku własnymi siłami południowokoreańskiego przemysłu zbrojeniowego. Został opracowany jako uzupełnienie gąsienicowej floty wozów bojowych takich jak K21 i K200 w celu zwiększenia mobilności wojsk lądowych. Produkcja seryjna tych wozów rozpoczęła się w Hyundai Rotem w 2016 roku i jest kontynuowana, a jak dotąd zamówionych miało zostać ok. 600 egzemplarzy w kilku różnych wersjach. Wóz ten jak dotąd nie został także oficjalnie zaoferowany na rynkach eksportowych.

image
K9 Thunder. Fot. Hanwha Defence

Artyleria samobieżna

Południowokoreańska armia posiada obecnie trzy różne typy armatohaubic samobieżnych z których wszystkie są produkowane lokalnie. Wśród nich wymienić można 1040 egzemplarzy armatohaubicy samobieżnej K55 (produkowana na licencji południowokoreańska wersja M109A2 obecnie modernizowane do standardu K55A1), ok. 800 egzemplarzy kołowej armatohaubicy samobieżnej K105HT (które są obecnie nadal dostarczane) oraz ok. 1200 egzemplarzy armatohaubicy samobieżnej K9 Thunder. Uzupełnia je bliżej nieokreślona liczba moździerzy samobieżnych K242A1 (moździerz kal. 107 mm na podwoziu K200A1) i K281A1 (moździerz kal. 81 mm na podwoziu K200A1) oraz K532 (moździerz kal. 107 mm na podwoziu szwedzkiego Bv 206).

K9 Thunder to pierwsza i jedyna dotąd południowokoreańska armatohaubica samobieżna na podwoziu gąsienicowym zaprojektowany w oparciu o doświadczenia i licencje pozyskane przy produkcji K55 oraz z uwzględnieniem potrzeb rodzimej armii. Produkcja seryjna tego systemu rozpoczęła się w 1999 roku i zakończyła w 2017, a od tego momentu w produkcji znajduje się zmodernizowany wariant K9A1. Armatohaubica ta stała się największym dotąd hitem eksportowym koreańskiej zbrojeniówki. Jak dotąd na pozyskanie tego systemu egzemplarzy zdecydowało się aż sześć państw. Wśród nich wymienić można Australię (30 egzemplarzy), Estonia (18 egzemplarzy), Finlandia (48 egzemplarzy), Indie (100 egzemplarzy produkowanych na licencji pod nazwą K9 VAJRA T), Norwegia (24 egzemplarze) oraz Turcja (350 egzemplarzy produkowanych na licencji pod nazwą T-155 Firtina). Dodatkowo Polska pozyskała 120 egzemplarzy podwozia tego systemu z których większość ma powstać na mocy licencji lokalnie dla systemu AHS Krab. Najnowsza wersja tego systemu o nazwie K9A2, która jest obecnie opracowywana z perspektywą po 2030 roku jest natomiast oferowana Wielkiej Brytani w programie Mobile Fires Platform mającym na celu zastąpienie obecnie eksploatowanych AS90.

image
Fot. ROKA

Podsumowanie

W ostatnich latach wojska lądowe Sił Zbrojnych Republiki Korei sukcesywnie zmodernizowały obecnie posiadaną flotę wozów bojowych. W ciągu ostatnich dwóch dekad, Koreańczykom udało się całkowicie wycofać ze służby liniowej wszystkie eksploatowane dotąd i przestarzałe już wozy bojowe amerykańskiej produkcji. Było to możliwe dzięki ich równoległego zastąpienia przez nowoczesne, lokalne odpowiedniki, a także modernizacji starszych i nadal używanych systemów, które nadal dysponują pewnym potencjałem bojowym. Dzięki systematycznemu kontynuowaniu proces modernizacji południowokoreańska armia wkroczyła w trzecią dekadę XXI wieku dostosowana do najnowszych wymagań pola walki, a także ze znaczną przewagą techniczną nad głównym potencjalnym przeciwnikiem jakim jest KRL-D. Skutkiem ubocznym tego procesu, jest z kolei opracowanie przez koreańską zbrojeniówkę szerokiej oferty nowoczesnych systemów uzbrojenia, które zyskują coraz większe grono odbiorców eksportowych. W efekcie produkty są te nadal dynamicznie rozwijane, co czyni Koreę Południową jedną z rosnących potęg zarówno pod kątem wojska jak i przemysłu zbrojeniowego.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 84
Reklama
rezerwa 77r.
czwartek, 17 czerwca 2021, 12:20

przykładem działań mafijnych ,niech będzie program ,,ŻEGLAREK " wyparowało setki mln.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:01

Cywilna produkcja w Zbrojeniówce. Technologie podwójnego zastosowania. Własny przemysł. Własne uzbrojenie, a nie FMS. Wojsko do obrony kraju, a nie pod realizację zamówień różnych zagranicznych zobowiązań międzypaństwowych. Odpowiedzialni za kraj nie wiszą straceńczo na klamce sojuszników zza mórz i oceanów. Rozwiązania socjalistyczne i liberalne nie są propagowane jako funta kłaków warte w gospodarce narodowej. Pragmatyzm ich konserwatyzmu się im opłaca. Nawet jeśli premierem jest ideologiczny lub plastelinowy niewybuch.

zeneq
niedziela, 13 czerwca 2021, 18:38

Odpowiedzialni za kraj nie muszą wisieć na klamce sojuszników zza mórz i oceanów. Spora grupa odsunięta od koryta wisiała (i nadal wisi) na klamce krajów sąsiadujących z Polską. Ich rola w uwalaniu naszej zbrojeniówki jest nie do przecenienia. Polska lokalna zbrojeniówka wyewoluowała z państwowych molochów więc jest niereformowalna z zasady. Tych kilka firm prywatnych które faktycznie robią coś w kraju (a nie tylko są filiami zagranicy) kolejne rządy tolerowały tylko dlatego żeby móc pokazać jacy to jesteśmy elastyczni nie stanowi żadnej konkurencji dla firm państwowych.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:19

Mafia postsolidarnościowa jest wsparta mafią WSI, co czyni zmiany w Polsce niebezpiecznymi dla życia przeprowadzających je. Mafia to ośmiornica, która kiedy dostanie wpływy wysoko w strukturach państwa, wsadza brutalne hamulce w rozwój przemysłowo-gospodarczy, bo musi z jakiegoś przestępstwa opłacać swój luksus życiowy. Niestety, lecz walka z mafią jest jak walka z wrogą partyzantką. Ona wymaga obozów do izolacji całymi rodzinami od społeczeństwa, często ludzi postawionych wysoko w strukturach państwa, typowo ze wszystkimi rodzinami ich znanych przyjaciół i znajomych. Tutaj służby wywiadowcze mogą zapewnić rozpoznanie środowiskowe, by wyłapać kontakty mafiozów z którymi się nie afiszują z różnych powodów, a które są niezbędne w sprawnym funkcjonowaniu takiej przestępczej działalności. Do dziś dnia najbardziej brutalnym rozpędzeniem mafii tłamszącej kraj (z użyciem wojska i niehumanitarnej specjalnej policji antykomunistycznej), sławi się Korea Południowa. Żywy przykład, że zniszczenie życia przestępcom opłaca się całym narodom i krajom.

zeneq
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:13

PiS i opcja siłowego rozliczenia się z mafiami... Waćpan sobie kpiny z pogrzebu stroisz. Ilu to zwykłych oprychów z cywilnej sfery udało się Ziobrze posadzić? Ile afer sfinalizować prawomocnymi wyrokami? A ty sądzisz że wziąłby się za powiązania wywiadów i mocarstw? Już dzisiaj każdy aferzysta którego pokazano palcem ma swoje zaplecze polityczne i swoich sędziów. Do tego dochodzi obawa przed tym jaki wrzask podniósłby się w zainteresowanych stolicach gdyby zaczęto wyłapywać ich najlepszych kolaborantów. PiS nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem bo inaczej dawno by oczyścił to bagienko.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 15 czerwca 2021, 02:08

@zeneq, zgadzam się z panem. W Polsce, od momentu wywalczenia niepodległości w 1918 roku, nie zmienia się w kwestii sanacji. Za korupcję groziła w okresie Międzywojennym kara śmierci i nie pomogła. Sądy odmawiały sądzić targowicką magnaterię, a dziś postkomunistycznych aferzystów PZPR i Solidarności. Warta zdrajców tylko się zmieniła pod Komunizmem. Proceder pozostał. Naruszenie interesów mafii wymaga zastosowania siły. Mafia na pewno siłą odda. Do tego dochodzi, tak jak pan to zauważył alergiczna reakcja zagranicznych sponsorów tej Mafii. Dobrze byłoby, gdyby Polska była samodzielna w obronie, acz tych 4% PKB jakaś partia by musiała się zobowiązać przeznaczyć na wojsko i przemysł... Takiej partii brak. Zauważyć należy, że w okresie Międzywojennym wydatki na WP były znaczące i też to nic nie pomogło w uporaniu się z tą Mafią. W historii Polski tylko Pospolite Ruszenie nie miało problemów z usuwaniem szkodliwych wpływów zdradzieckich magnatów. Radziwiłowie?

T8 Kłodzko
wtorek, 15 czerwca 2021, 14:31

dobrze napisane. jest taka partia tylko jeszcze słaba - konfederacja

Piotr ze Szwecji
czwartek, 17 czerwca 2021, 13:22

Jestem kontrrewolucjonistą. @T8 Kłodzko, nie podzielam twojej opinii.

wert
środa, 16 czerwca 2021, 11:14

"człowiek dorasta i z tego się wyrasta". Ktoś z "absolwentów" tak stwierdził. Jak widać nie wszystkich to dotyczy

strategy
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:39

To tylko wiadomości encyklopedyczne. Co, ile i czego używają siły zbrojne Korei można wyczytać z oficjalnych stron internetowych. Oczekiwałbym raczej informacji o strukturze, kierunkach zmian, strategi rozwoju, o świadomości operacyjnej, finansach ...

Autor
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:08

Nie każdy ma czas na przeglądanie wszystkich danych statystycznych

LMed
niedziela, 13 czerwca 2021, 09:15

Sformułowanie "systemy uzbrojenia zyskują coraz większe grono odbiiorców eksportowych, w efekcie produkty te są nadal intensywnie rozwijane" ma podstawowe znaczenie, szczególnie dla pozbawionych wizji zwolenników tezy " Mon ma pierwszeństwo" - a właściwie wyłączność. Albo eksport, albo nieprzyzwoicie drogie i technicznie zacofane wyroby.

rezerwa 77r.
sobota, 12 czerwca 2021, 18:53

wniosek nasuwa się jeden ,brak IU i słynnych prac analityczno-koncepcyjnych . Starsze sprzęty modernizacja , sukcesywne wprowadzanie nowych , EFEKTY WIDOCZNE

CdM
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:09

Korea Południowa może i nie ma dosłownie IU, natomiast ma całkiem rozbudowaną administrację i biurokrację rządowo-wojskową, i jak najbardziej prowadzi swoje odpowiedniki "prac analityczno-koncepcyjnych", bo one są, surprise, konieczne dla sensownego działania. Różnica polega na tym, że ich administracja jest, no cóż, sprawna. Można? Można.

wert
środa, 16 czerwca 2021, 11:24

nasz IU był "skrojony"/odziedziczony pod "obróbkę" max 1 mld PLN rocznie, przerabiał długi czas +-5x więcej tymi skąpymi strukturami. Z powodu deficytu czasu skupiono się na najważniejszych tematach i JE ZAKOŃCZONO. Rozdzielono CAŁĄ kasę przeznaczoną do 2022 a nawet dodatkowe środki. NIC do budżetu nie zwracano!!. Stąd czas na ostatnie reformy tego działu. Dla mnie LOGICZNE postępowanie. Miejmy nadzieję ze od przyszłego roku nowa instytucja będzie prężnie działać. Dla niewiedzących: starego IU już NIE MA, nowy dostanie kasę do dzielenia w przyszłym roku

LMed
czwartek, 17 czerwca 2021, 06:34

Ehhh. Sukces bo "rozdzielono całą kasę" do ostatniego grosza. Jest dobrze.

wert
czwartek, 17 czerwca 2021, 18:53

w porównaniu do poprzednich ekip? TAK, jest to sukces. Rozdzielili kasę, zapłacili i sprzęt wchodzi do lini

LMed
piątek, 18 czerwca 2021, 09:51

Porównania? Jak ktoś musi, ok. Ale mamy inne czasy inną sytuację. Mon to nie jest tylko maszyna do sprawnego wydawania pieniędzy (szczególnie na sprzęt który będzie w linii w odległej przyszłości) i uprawiania marketingu politycznego. Mon ma instrumenty, żeby rozwijać silny, nowatorski przemysł specjalny, który będzie stymulować całą narodową  gospodarkę i budować silne autonomiczne państwo. No i w tym zakresie całkowita klapa Szanowny.

Zbig
sobota, 12 czerwca 2021, 17:43

50 lat temu Korea Południowa była biedniejsza niż Północna Korea i Polska 30 lat temu były mniej więcej na tej samej pozycji. Co nam nie wyszło?

wert
niedziela, 13 czerwca 2021, 23:05

wyszły nam yelyty zamiast elit. Sprzedajne i wynarodowione. SAMI ich wybieraliśmy. Jak sam głosowałeś, ilu znajomych przekonałeś do popierania Sprawy Polskiej?

niedziela, 13 czerwca 2021, 21:14

Surowe prawo antykorupcyjne. Była prezydent Korei, Park Geun-hye, została na przykład oskarżona o korupcję i dostała wyrok 20 lat więzienia.

Sidematic
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:58

Styropian i cała klasa polityczna ostatnich 30 lat.

Dlaczego
niedziela, 13 czerwca 2021, 00:36

Co nam nie wyszło? Spójrz na arunki przyjęcia Polski do UE. Korea Południowa, gdyby znalazła się w polskiej sytuacji, negocjowałaby dla swojego przemysłu dostęp do unijnego rynku. Oraz nowe pożyczki na upgrade kluchowych fabryk i sektorow przemyslowych. Korea Południowa negocjowałaby również dostęp do rynku amerykańskiego dla swojego przemysłu motoryzacyjnego. W 1989 Stany Zjednoczone już zezwalały Jugosławii na sprzedaż samochodu Yougo. FSO byłoby w stanie sprzedać Polonez Caro w USA, gdyby Polska nalegała na dostęp do rynku. Tak postąpiłaby Korea Południowa, jakby była w miejscu Polski w latach dziewięćdziesiątych. Albo dostęp do rynku, albo nic. W negocjacjach trzeba mieć wiarygodność. Gdyby Polska zachowała ambiwalentne stanowisko wobec UE i NATO, mogłaby uzyskać lepsze warunki niż otrzymała, bo rozpaczliwie lobbowała za przyjęciem do obu organizacji. Jeśli wydajesz się zdesperowany w negocjacjach, to już przegrałeś. Zamiast rozpaczy Polsnad powinien szukać porozumień z takimi krajami jak Indie, Iran, Brazylia i inne. Kraje te były dobrymi rynkami zbytu dla rodzajów produktów wytwarzanych przez Polskę. Iran był doskonałym źródłem ropy i gazu. Przynajmniej taki kierunek powinna wyznaczać Polska w przyszłości. Stworzyłoby to silną pozycję negocjacyjną dla Polski w celu uzyskania dostępu do rynku USA/UE oraz funduszy na unowocześnienie branży. Polska wygrałaby, bo Niemcy chciały poszerzyć sferę swoich geopolitycznych wpływów na Wschód. Polska, która nie chciałaby wstąpić do UE, byłaby problemem, więc Polska byłaby akceptowana na polskich warunkach, gdyby tylko upierała się przy swoich interesach. Polscy politycy byli niestety tchórzami i bali się niemieckiej narracji, że Polska zostanie sama. Dali się zastraszyć i nakłonić do przyjęcia tego, co im dano, w przeciwieństwie do osiągania tego, co było w interesie Polski.

Stary
niedziela, 13 czerwca 2021, 15:04

Nie znam się na mentalności Koreańczyków i ich stosunku do własnego państwa. Chciałbym tylko zapytać czy istnieje tam jurgielt i społeczne na niego przyzwolenie. I czy jurgieltników traktuje się tam jako wyrocznie do rozstrzygania wszelakich spornych problemów ?

poniedziałek, 14 czerwca 2021, 00:41

To w rzadnym kraju nie istnieje pojecie jurgieltu. Tylko w Polsce.

prawdziwy itd.
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:34

jurgielt- instruktor zaczynał za Katarzyny Wielkiej?

wtorek, 15 czerwca 2021, 01:15

Stary chce powiedziec rze w Polsce to albo glupi albo matrioszki sterowane z zewnatrz i dlatego Polska nie ma ani przemyslu ani armi jak KoreaPoludniowa. Anie nawet jak Turcja, ktora budije co chce. Nawet samolot stealth. W Polsce zdracjy zabiliby tego kto by publicznie powiedzial rze Polsce potrzebny taki przemysl jak w Turcji czy Korei Poludniowej i wlasny samolot stealth.

stary Polak
niedziela, 13 czerwca 2021, 00:21

Koreańczycy nie mieli Balcerowicza, Lewandowskiego i Michnika. Nie mieli też Magdalenki gdzie służby i pijany motłoch uzgadniali co ma nam nie wyjść.

LMed
niedziela, 13 czerwca 2021, 15:08

Rozdawania kasy typu "500+" też pewnie nie mieli.

Spawdzam
wtorek, 15 czerwca 2021, 03:04

Owszem bylo 500+ ale na rozwoj przemyslu i budowy realnego, respektowanego panstwa z ktorym sie licza nawet najwieksze great powers. Za 25mld zl rocznie od 2015 Polska jurz mialaby 150 baterii Aster 30 co daloby Polsce morzliwosc totalnej kontroli nad swoja przestrzenia powietrzna, i 500 nowych czolgow, i 500 rakow/Krabow i 1500 Borsukow i 5000 bezzalogowcow i system zarzadazania polem walki ktory by obejmowal caly teatr operacyjny, i konstelacje satelit rozpoznawczych, i wiele innych niezbednych systemow w 70 procentach wyprodukowanych w Polsce.

---
niedziela, 13 czerwca 2021, 21:55

Współczynnik dzietności w Korei Płd. wynoszący 0,92 był w 2019 roku najniższym na świecie. Jaki plan ma rząd? Chce przede wszystkim zwiększyć odsetek pracujących kobiet i seniorów, jak również bardziej otworzyć się na imigrację zarobkową. Opracuje specjalną wizę dla naukowców i innych specjalistów z zagranicy. Pomoże także emerytom w otwieraniu własnych firm. Korea Płd. wzmocni również prawne i instytucjonalne wsparcie dla nietradycyjnych typów rodzin, takich jak konkubinaty i pary posiadające dzieci, które nie wzięły ślubu. Rząd rozważa także wprowadzenie mieszkaniowych i pieniężnych programów wsparcia dla singli.

LMed
niedziela, 13 czerwca 2021, 22:55

Rozsądnie. I nie rozdają beznamiętnie pieniędzy wszystkim jak leci.

Grzyb
niedziela, 13 czerwca 2021, 11:56

Słuszne spostrzeżenie

Autor
sobota, 12 czerwca 2021, 21:14

To było 70 lat temu.

wert
sobota, 12 czerwca 2021, 22:28

nie kolego. Startowaliśmy z podobnego poziomu. My wybraliśmy sobie balcerkową wyprzedaż oni gospodarkę w interesie WŁASNEGO narodu. My klepaliśmy młotkami Fiata oni klepali młotkami Opla i Forda. Czaisz różnicę? Dziś na wojsko wydają podobne sumy co my tyle ze oni w dolarach. Czebole vis "prywatyzacja"/grabież. Malutki szczegół

Baba Jaga
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:26

Nie startowali z podobnego poziomu. Nie myl cyfr w statystykach schyłkowego PRL z rzeczywistością. FSO to nie był Hyundai, Kia czy Daewoo. FSO to był mocno zacofany, zaniedbany zakład, produkujący wyroby na poziome technicznym lat '60 (kto miał pf125 czy poldka, temu nie trzeba tego tłumaczyć), z ogromnymi przerostami zatrudnienia, funkcjonujący dzięki nierynkowym warunkom dostępu do surowców, energii itp. Koreańczycy zaś mieli już wtedy nowoczesne zakłady robiące na licencjach współczesne wyroby zachodnie i pracowali intensywnie nad własnymi (podczas gdy R&D w FSO to był żart od dekad - efektem jego działań był tylko pseudolifting oraz pogarszanie jakości kolejnych wypustów). To tyle na temat tego "podobnego poziomu". Na temat zbliżonego poziomu można by dyskutować w końcówce lat '70, gdy kupiliśmy kilka licencji, zbudowaliśmy parę nowoczesnych zakładów (na kredyt ofc), ale dekada lat '80 pogrzebała to zupełnie.

wtorek, 15 czerwca 2021, 09:02

Tu chodzi o decyzje polityczne.

wert
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:33

mącisz. Statystyki gospodarcze są bezwzględne i odnoszą się do konkretnych parametrów i konkretnych okresów. FSO od Hyundaia różniła się tym że Hyundai miał OCHRONĘ państwa był przez nie w pełni sterowalny i jednocześnie zmuszany do innowacyjności oraz rozwoju. FSO zwyczajnie zamknięto a grunty sprzedano deweloperom- liczyła się zwykła kasa. Taki radziwiłłowski postaw sukna którego jak największy strzęp trzeba było WYSZARPAĆ. Pamiętasz jak należało zdobyć pierwszy milion? Wyobraź sobie że mądry gospodarz chroni rynek dla polskiego Fiata jednocześnie przymusza go do unowocześniania i rywalizacji z najlepszymi. Tak robiła Korea. Zwalasz winę na dekadę lat jaruzela. Masz częściowo rację, to okres dekapitalizacji ale te zakłady były a rząd Olszewskiego udowodnił że można wiele zrobić. Tzw "otwarcie" rynku było TYLKO w interesie zachodnich producentów i pod ich dyktando je zrobiono. Prześledź choćby kasus Kwidzynia

Piotr
niedziela, 13 czerwca 2021, 09:35

Rób po 29-30 dni w miesiącu z ciągłymi nadgodzinami na rzecz kraju - budowa potęgi Korei Południowej najwięcej kosztowała jej mieszkańców.

Reaper
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 10:48

Zupełnie jak w Polsce. Tyle że się drepcze w miejscu na tym samym szczebelku drabiny społecznej.

wert
niedziela, 13 czerwca 2021, 16:37

fakt, ciężko pracowali. Całe jedno pokolenia poświęciło swój dobrobyt na rzecz przyszłych. Tylko wyobraź sobie że Polacy pracowali równie ciężko i odwrotnie owocnie. Kasa wypracowana w Korei zostawała w Korei, kasa wypracowana w PL w niedużym procencie zostawała w kraju. Taki sobie wybraliśmy model "gospodraki". Masz taki przykład: jest firma- światowy potentat produkcji okien, ma swój zakład w PL, zakład wyprodukował okno, to okno zakład sprzedaje z groszowym zyskiem firmie-matce w Kopenhadze. Firma matka dorzuca swoje "koszty", coś ok 40% i okno które nawet nie przekroczyło granicy sprzedaje w PL jako gotowy wyrób. Pytanie: KTO TU ZARABIA? A kto tu wybrał rolę jelenia? Ten przykład w wywiadzie, w jednym tygodniku, podał polski prezes konkurencyjnej firmy. Firmy faktycznie polskiej i płacącej wszystkie podatki w PL

CdM
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:33

Jak w twojej narracji mieści się fakt, że zarówno dochody osobiste Polaków, jak i pkb per capita w stosunku do reszty UE, czy np. do Niemiec, systematycznie rosną? W tym roku będzie już około 75% średniej UE. Przypominasz sobie z jakiego poziomu startowaliśmy 30 lat temu? Co to znaczy wg ciebie "odwrotnie owocnie"? Może i jesteśmy montownią itd; wygląda na to jednak, że całkiem sprawną i coraz bogatszą montownią.

wert
wtorek, 15 czerwca 2021, 14:35

"odwrotnie owocnie" - para w gwizdek, cześc gwiżdże więc wykonuje użyteczną pracę. CZĘŚĆ! MAŁA!! ZA MAŁA!!! "Mądrości ty nad poziomy wylatuje a okiem słońca Polaków całe ogromy...."

---
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 00:29

Jeśli jedno i drugie okno finalnie kosztuje podobne pieniądze, to zarówno polski jak i duński właściciel fabryki ZARABIAJĄ PODOBNIE. Co w tym nienormalnego? Fabryki nie rosną na drzewach, trzeba je sobie zbudować.

wert
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:33

można chronić własny rynek jak Korea można oddać rynek za bezdurno jak POlska

LMed
czwartek, 17 czerwca 2021, 06:41

Mozna mieć zerową wiedzę o gospodarce i opowiadać bzdury.

wert
czwartek, 17 czerwca 2021, 18:50

i trudności w dodaniu 2+2

Wojciech
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:00

A Polacy to niby inaczej pracują?

niedziela, 13 czerwca 2021, 15:05

Tyle, że różnica jast zasadnicz

sobota, 12 czerwca 2021, 21:07

UE

Andrzejek
sobota, 12 czerwca 2021, 14:43

Polska zbrojeniówka powinna brać koreańską za wzór. Jak najbardziej powinniśmy ze sobą współpracować, gdyż łączy nas równie niewygodne sąsiedztwo.

Antex
sobota, 12 czerwca 2021, 20:18

niestety nasze jest dużo bardziej niewygodne- wyższy poziom techniczny i dłuższa granica.

Herr Wolf
sobota, 12 czerwca 2021, 19:11

W latach 60 - tych to oni nam zazdrościli naszego przemyslu!

KrzysiekS
sobota, 12 czerwca 2021, 13:17

Pan redaktor zapomniał jeszcze o całej gamie systemów rakietowych gdzie Korea również powoli produkuje już własne systemy zarówno OPL (Cheomae-2, K-SAM/M-SAM) jak i Artylerii Rakietowej (NHK1, NHK2, KTSSM, HM-2 (ABC) HM-3). Wszystko to uzupełnione systemami kupionymi w USA.

Davien
sobota, 12 czerwca 2021, 19:55

KM-SAM to rosyjski 9M96 wiec nie własny system ROK, podobnie jak L-SAM to antybalistyczna przeróbka 48N6. HM-2 to najprawdopodobniej rozwojówka Iskandera a HM-3 ma korzenie w Tomahawku.

Gurney H
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:43

A ich samochody mają korzenie w General Motors, tyko co to zmienia?

Piotr
niedziela, 13 czerwca 2021, 16:24

No ale jakim cudem mieliby dostęp do technologii iskander skoro jest podpisany MTCR?

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 13 czerwca 2021, 07:52

Nie ważne. Istotne jest, że teraz to jest ich własne i nie muszą się prosić.

KrzysiekS
sobota, 12 czerwca 2021, 21:59

Davien Ale oni to produkują dla mnie może być i z kosmosu jeżeli masz całą technologię zobacz co Polska zrobiła z Rosyjska Igłą.

KrzysiekS
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:29

sorry oczywiście Rosyjska Strzała.

rezerwa 77r.
sobota, 12 czerwca 2021, 18:56

dodać należy okręty podwodne HDS 500 RTN , wymiary na BAŁTYK

Autor
sobota, 12 czerwca 2021, 13:10

Jeżeli K2 jest wprowadzony w liczbie 250 egzemplarzy to chyba widać że jest to kosmicznie drogi pojazd... Nie mówię że nie należy go kupić z uwagi na możliwości współpracy na innych polach, ale warto zastanowić się nad różnymi klasami czołgów, lekkie średnie i ciężkie i dobierać je do zadań....mamy leo2 może uzupełnijmy je K2pl ale pomyślmy o większej liczbie lżejszych mobilnieszych strategicznie czołgach, jak kołowe czy Anders... Trzeba zadać sobie pytanie czy w przyszłości czołgi będą pełniły u nas taką rolę jak czołgi u naszego wschodniego sąsiada w dobie artylerii ( tu widać na przykładzie Korei że potrzeba zdecydowanie więcej Krabów, Raków, kryli, Langust pl, Warmate, tb-2, moskitów...z naciskiem na te ostatnie..)

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 13 czerwca 2021, 07:17

Mają przecież do cholery nowoczesnych K1, które modernizują. Oczekujesz, że poślą je na złom, żeby wprowadzić więcej K2? Nikt normalny by tak nie zrobił i nie robi.

KrzysiekS
sobota, 12 czerwca 2021, 23:10

Autor K2PL może być spokojnie wprowadzony w liczbie 400 szt. takie minimum które się opłaci a może i inni kupią. Następnie pracować nad K3 z bezzałogowa wierzą do tego współpraca K3 z systemami bezzałogowymi. Anders akurat nie jest lekki bardziej widzę to z czymś w rodzaju Ripsaw M5.

Gts
sobota, 12 czerwca 2021, 23:06

250szt bo dopiero od 2017 jest produkowany, a bedzie jeszcze dlugo wiec pewnie kolejne wersje k2 beda stopniowo zastepowac najstarsze linie czolgow jakie posiadaja.

Tomek
sobota, 12 czerwca 2021, 21:50

Daj spokój z tym Andersem. Jak ci tak zależy to kup 1 egzemplarz wsadź tam siebie i 3 synów i na pierwszą linię walki życzę powodzenia. Ja bym tam swojego dziecka nie posłał ku chwale ojczyzny. K2 lub altay to są moje typy na nowego wilka bo wiem że ludzie w nich walczący mieli by szansę na przeżycie!!!

Tomek
sobota, 12 czerwca 2021, 21:46

Daj spokój z tym snd

Davien
sobota, 12 czerwca 2021, 18:38

Prościej będzie posadzić działo z wz. 1977 Dana albo jakąś nowoczesną lufę 155mm na podwoziu Stara albo Jelcza i zrobić z tego samobieżny niszczyciel, który może walić na wprost w budynki, żołnierzy przeciwnika albo w razie potrzeby prowadzić ogień niebezpośredni.

Autor
sobota, 12 czerwca 2021, 21:10

Można porozmawiać z Ukraińcami, mają tam takiego taniego kryla gotowego, by wzięli wzamian licencję na borsuka może albo rosomaka... Ogień bezpośredni ? Rak na LPG chyba załatwia sprawę z bezpiecznej odległości, a takie rzeczy ogarniają granatniki z ładunkami termobarycznyminw sumie, redukujemy koszty gdzie się da...

Tomek
sobota, 12 czerwca 2021, 21:46

Rak to nie optymalizacja kosztów. Według niektórych specjalistów koszt-efekt jest niezadowalajacy. Co do podwozia LPG to odpowiedź brzmi NIE. Jak ma być Rak w wersji gąsienicowej to są 2 wyjścia albo zmieniamy działo w goździku na moździerz albo podwozie od borsuka jako unifikacja. Co do kryla to wiadomo że chodzi o kasę skończy się krab to zacznie kryl

LMed
niedziela, 13 czerwca 2021, 16:04

No cóż. Rak jest ekstrawagancki bez wątpienia. Na podwoziu Rosomaka ma wdzięk chimery prawie. No a moździerz 120 mm to od biedy nawet na czterech kółkach można by... Jakby tak policzyć koszty... Niewielu bogatszych na to stać, bo pewnie policzyli...

orawdziwy itd.
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:40

To miłe że się radzieccy martwią o nasz budżet.

rachmistrz
niedziela, 13 czerwca 2021, 21:10

No cóż. Modernizacja Leoparda A4 do A7+ jest ekstrawagancka bez wątpienia. Kosztuje do cholery i nigdy nie będzie miała takiej samej wartości jak nowo wyprodukowany czołg. Ci, którzy mają furmankę pieniędzy i olej w głowie dawno sobie to już policzyli...

LMed
niedziela, 13 czerwca 2021, 22:48

Czyli w obu przypadkach skuteczne drenowanie budżetów państw. Dobrze zrozumiałem sugestię kolegi?

Trzeźwy
niedziela, 13 czerwca 2021, 08:55

Wg "niektórych specjalistów"?? A znasz to: "Gdzie dwóch Polaków tam TRZY zdania"?! Skoro Rak JUŻ jest to trzeba mu poza APR dokupić Strixa i gotowe. Iść wyłącznie w rozwój amunicji. LPG/Opal, podwozie na hydropneumatyce jak najbardziej pod wieżę Raka!! JEST sprawdzone i nowoczesne, a jego produkcja nie obciąży linii produkcyjnych Borsuka. A podwozia Borsuka wyłącznie przeznaczać pod uzbrojone BWP. Żadnego rozdrabniania nawet pod wersje specjalistyczne. Najważniejsza jest wymiana starych BWP1 na bojowe Borsuki. Jak wyjątki od tej reguły rozważałbym wyłącznie wersje stricte plot lub ppanc z co najmniej tuzinem rakiet.

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:22

W przypadku Borsuków i tak trzeba będzie się rozdrobnić, bo będą potrzebne wersje specjalistyczne. Z moździerzem rację masz. Skoro gotowe jest do niego nowoczesne podwozie gąsienicowe, to nie ma na co czekać. Tym bardziej, że te podwozia i tak już są zamawiane przez WP, więc większego bajzlu w logistyce przez to nie powinno być.

Nikt
sobota, 12 czerwca 2021, 22:39

Ale LPG to modernizowane podwozie od Goździka... Pozatym one i tak prędzej czy później wylecą wszystkie

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 13 czerwca 2021, 12:25

A niby czemu ma wylecieć LPG? Bo raczej słabym argumentem jest, że polega na podwoziu Goździka.

reht
sobota, 12 czerwca 2021, 11:03

To jest armia.

Trzcinq
sobota, 12 czerwca 2021, 16:19

I ta droga należy iść tzn pozyskać technologie a potem rozwijać pod własnym szyldem. K2pl i pełna polonizacja to słuszna droga

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 13 czerwca 2021, 07:19

Też tak uważam

Adolf
sobota, 12 czerwca 2021, 13:51

A to tylko wojska lądowe, powietrzne i morskie mają zapewne nie gorsze.

Edi
sobota, 12 czerwca 2021, 13:15

3000 zmodernizowanych haubic samobieżnych... No comments.u nas przezbrojenie na borsuka zajmie 25 lat (50szt rocznie to możliwości hsw)...a potrzeba 1200 sztuk.pilnie trzeba produkować 150 sztuk rocznie...choćby poprzez kooperavje Cegielski i inne.Ale u nas liczy sie nie efektywność i modernizacja zacofanej armii a praca na 25 lat zbrojeniówki.

Gts
sobota, 12 czerwca 2021, 23:10

Na naszych programach zyje sie z dziada pradziada, z ojca na syna. I o to chyba chodzi wielu ludziom na wysokich stanowiskach.

AndyP
sobota, 12 czerwca 2021, 12:28

to jest polityka, dbająca o interesy własnego kraju

Tweets Defence24