T-84 Opłot-M. Najnowszy czołg ukraińskiej armii

12 września 2015, 16:08
Fot. Ukroboronprom
Fot. Ukroboronprom
Fot. Ukroboronprom
Fot. Ukroboronprom
Reklama

Najnowsza wersja czołgu Opłot, oznaczana oficjalnie jako BM Opłot lub Opłot-M, wywodzi się z wozu T-84 (T-84U) i została przyjęta na uzbrojenie Sił Zbrojnych Ukrainy rozkazem ministra obrony nr 285 z dnia 28 maja 2009 r. Stało się to po zakończeniu kilkumiesięcznych testów prowadzonych na poligonie 92 Brygady Zmechanizowanej (styczeń-kwiecień) z udziałem doświadczonej załogi oficerskiej ze składu 17 Brygady Pancernej.

Publiczny debiut nowego czołgu miał miejsce 24 sierpnia 2009 r. podczas parady z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy. W 2009 r. podpisano kontrakt na dostawę 10 BM Opłot (cena za sztukę wynosiła 29,5 mln hrywien), jednakże z powodu braków środków finansowych kontrakt nie został wykonany (umowa została rozwiązana). W lutym 2011 r. BM Opłot po raz pierwszy debiutował zagranicą – na 10 salonie IDEX w Abu-Dabi (cena eksportowa w 2011 r. wynosiła 4,9 mln dolarów, w 2013 4,89 mln). BM Opłot (Opłot-M) miał jakoby wyłącznie ukraińskie podzespoły, a w jego produkcji brało udział ok. 40 ukraińskich podmiotów holdingu „Ukroboronprom” (dane na grudzień 2011 r.).

Opłot-M to czołg podstawowy o masie ok. 51 ton, z trzyosobową załogą. Uzbrojenie czołgu stanowi gładkolufowa armata KBA-3 (46 pocisków), sprzężony z nią kaem 7,62 mm (1250 pocisków) oraz zdalnie sterowany kaem KT-12,7 (NSW) kalibru 12,7 mm (450 pocisków).

Armata KBA-3 (KBA3) długości 48 kalibrów jest ukraińską wersją radzieckiej armaty 2A46M1. Zastosowano karuzelowy automat ładowania z szybkostrzelnością minimum 9 strzałów na minutę.  28 nabojów znajduje się w karuzeli, dodatkowych 18 można ręcznie uzupełnić magazyn automatu (liczba pocisków w automacie M3 (28) nie budzi wątpliwości, różnie podawany jest natomiast pełny zapas amunicji (40-46 pocisków). Czołg może strzelać wszystkimi rodzajami radzieckiej amunicji oraz ukraińskim ppk Kombat produkowanym od 2007 r. (ppk naprowadzany w wiązce laserowej).

Jednostką napędową jest dwusuwowy silnik wysokoprężny  6TD-2E o mocy 1200KM (880kW/1196KM), który charakteryzuje się bardzo dobrą relacją mocy do pojemności i niewielkimi gabarytami. Osiągi czołgu są zadowalające: prędkość maksymalna po drodze wynosi 65-70 km/h (w terenie 45-50), a zasięg po drodze to 450 km (w terenie 350). Zamontowanie mocniejszego silnika 6TD-3 (1500KM) znacząco zwiększy możliwości manewrowe i mobilne czołgu.

T-84 Opłot
Fot. Ukroboronprom

System kierowania ogniem odpowiada światowym standardom, chociaż SKO uznawany jest w sumie za największa słabość czołgu. Tworzy go przyrząd dowódcy PNK-6 umożliwiający obserwację okrężną oraz zestaw przyrządów celowniczego Roś z celownikiem 1G46M Promiń-M. PNK-6 umieszczony jest dość wysoko, co niesie za sobą pewne wady (duże wymiary urządzenia np. mogą demaskować czołg, stosunkowo łatwo go też uszkodzić/zniszczyć), jednakże najważniejsze z punktu widzenia zdolności bojowych jest to, że urządzenie zawiera termowizor (brak termowizorów w wojnie o Donbas znacznie ogranicza możliwości bojowe innych czołgów ukraińskich).

Strzelania poligonowe potwierdzają, ze zastosowanie SKO Opłota w połączeniu z termowizorem Thalesa pozwala na skuteczne działanie bojowe w nocy. Znane są informacje, że Opłoty strzelały na poligonie w warunkach nocnych w marszu z dystansu 1600-1800 m i centralnie porażały tarcze (trafienia w środek tarczy 4x4 m). Warto zestawić te osiągi z informacjami z Donbasu, iż w nocy załogi np. T-64 BM Bułat obawiały się spotkania z rosyjskimi T-72B3 i unikały działań bojowych w nocy.

Załoga BM Opłot dysponuje także zestawem peryskopów (dowódca 5, celowniczy 3). Czołg ma w wyposażeniu moduł nawigacyjny TIUS-NM z odbiornikiem satelitarnym oraz zestaw nowoczesnych środków łączności, w tym radiostacje, moduł szyfrujący, komutator łączności i interkom.

Mocną stroną BM Opłot jest jego opancerzenie. Stanowi je nie tylko zasadniczy pancerz warstwowy, ale także wbudowane w niego elementy (w kadłubie, wieży, burtach) pancerza reaktywnego Nóż (Niż/Noż). Odporność balistyczna jest jeszcze większa przy zastosowaniu dwuwarstwowego pancerza reaktywnego Duplet, będącego cięższą wersją rozwojową Noża.

T-84 Opłot
Fot. Ukroboronprom

Na przeżywalność czołgu na polu walki ma także wpływ system samoobrony – w tym wypadku system ostrzegający o opromieniowaniu wiązką laserową Warta (ukraińska wersja Sztory) oraz wyrzutnie granatów dymnych Tucza.

Dużym sukcesem ukraińskiej zbrojeniówki było podpisanie w 2011 r. kontraktu na dostawę do Tajlandii 49 czołgów Opłot (z dwoma BREM-84 za łączna sumę 240 mln $). W listopadzie 2013 r. dokonano aktu technicznego odbioru pierwszych czołgów. W lutym 2014 r. wysłana została do Tajlandii wspomniana pierwsza partia czołgów Opłot-M - 5 sztuk. 31 maja 2015 wyładowano w tajlandzkim porcie drugą partię Opłotów – także 5 sztuk. Mówiąc delikatnie, trzeba przyznać, że nie jest to imponujące tempo dostaw, tym bardziej, że nie ma informacji kiedy dostarczone zostaną kolejne czołgi. Czołgi Opłot-M dla Tajlandii (stąd czasami określane jako Opłot-T) mają zastąpić w armii tajskiej stare M-48A5, a warto przy tej okazji wspomnieć, że armia królewska wyposażona jest także w ukraińskie transportery BTR-3E1.

W chwili obecnej bezwzględnym priorytetem jest więc wywiązanie się z kontraktu dla Tajlandii, a w drugiej kolejności dostarczanie Opłotów dla własnej armii, co planowano jeszcze niedawno na lata 2015-2016.

Warto wspomnieć, że Zakłady im. Małyszewa mają pewne kłopoty z produkcją Opłotów. Co prawda deklarowane jest zwiększenie produkcji, jednakże w praktyce nie jest to takie proste.  Wystarczy powiedzieć, że w kwietniu 2015 r. ówczesny dyrektor „Ukroboronprom” deklarował produkcję roczną na 40 czołgów (docelowo w kolejnych latach nawet 100-120), tymczasem w czerwcu, jego następca, wspominał już tylko o 20 czołgach Opłot-M w kontekście tego roku. Póki co możliwości produkcyjne zakładów są ograniczone – wg słów zwolnionego w czerwcu dyrektora generalnego Zakładów im. Małyszewa w okresie sprawowania funkcji (od sierpnia 2014 r. do czerwca 2015 r.) zakłady zmontowały 69 czołgów,  w tym 6 typu Opłot (inne dane mówią o 10 sztukach). Niewydolności zakładów nie udaje się zmienić wymianą jego kierownictwa, co następuje niezwykle często.

T-84 Opłot
Fot. Ukroboronprom

W wywiadzie z września 2014 r. jeden z decydentów „Ukroboronprom” stwierdzał, że cykl produkcyjny Opłota pozwala technicznie na wypuszczanie z hal fabrycznych 5-10 czołgów miesięcznie (cykl jest jednakże na tyle skomplikowany, że jest to znacząco mniej niż możliwości produkcyjne np. wozów T-64)  Problem jednakże w tym, że proces produkcji zakłócony został przez wojnę. Część komponentów czołgu pochodzi z zakładów rozlokowanych na Donbasie (Donieck, Ługańsk i Mariupol), a więc w pobliżu strefy konfliktu (strefy ryzyka). Problemem jest także zerwanie więzów kooperacyjnych z Rosją. W wywiadzie stwierdzono wprost, że potrzebne, do tej pory rosyjskiego pochodzenia, elementy poszukiwane są „po całym świecie”.

Niejako potwierdzeniem tych słów, jest niedawna informacja, iż na Międzynarodowym Forum Wojskowo-Technicznym „Armia-2015” pod Moskwą prezentowała się krymska firma z Teodozji Konstruktorskie Technologiczne Biuro „Sudokompozit”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie oficjalna informacja ex-ukraińskiej firmy, iż do tej pory dostarczano elementy dla czołgów Opłot i transporterów BTR-4 (np. polimerowo-kompozytowy termiczny płaszcz lufy armaty 125 mm i inne drobne elementy z polimerów i kompozytów w czołgu). Produkcję Opłota zakłócała prawdopodobnie także utrata Teodozyjskiego Państwowego Zakładu Optycznego na Krymie, istotnego zakładu dla produkcji systemu termowizyjnego Buran-Catherine (podwykonawca dla zakładów Fotopryład w Czerkassach). Ukraina utraciła w sumie na Krymie 13 podmiotów wytwarzających różne komponenty wykorzystywane przy produkcji wojskowej.

Nie należy spodziewać się szybkiego dostarczenia Opłotów w strefę ATO, albo chociażby do jednostek liniowych SZU. Ustawienie mocy produkcyjnych „Ukroboronprom” ma eksport z jednej strony jest spowodowane koniecznością pozyskiwania dewiz (koszt eksportowego Opłota to 4,9 mln $), z deklarowanym przeznaczeniem na modernizację armii, z drugiej strony, ma to być sposób na poprawienie wizerunku Ukrainy jako stabilnego i poważnego partnera handlowego.

Na koniec warto wspomnieć, że Ukraińcy mają pewne szanse na uzyskanie kontraktu w Pakistanie, który już wcześniej zamówił sporą partię czołgów T-80UD. Według nieoficjalnych informacji z lipca tego roku Opłot-M miał pokonać w testach na pustynnym poligonie pancernym w Pendżabie chiński czołg podstawowy MBT-3000. Podobno Opłot przewyższał konkurenta w jakości opancerzenia oraz skuteczności prowadzenia ognia, dobrze w warunkach pustynnych spisywał się także mocny silnik 6TD-3. Gdyby udało się stronie ukraińskiej sfinalizować kontrakt to można się spodziewać raczej sporego transferu technologii (mówi się np. o przeniesieniu linii produkcyjnej silników 6TD-3 do Pakistanu).

Marcin Gawęda


Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta wojskowy, pisze dla magazynów branżowych, autor serii książek wydanej przez WarBook.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
L.Kania
piątek, 11 czerwca 2021, 08:32

Kupić licencję i produkować w Polsce modernizować t72 do pt16, pt91twardy do pt17 nie ma na co czekać! Bumar 4 lata i wdraża do produkcji będziemy mieć i silniki i czołg! C1 Ariete modernizować bo Włosi są bankrutem i nic nie potrafią zrobić WZM poznań wyprodukuje! A cegielski przygotowywać do k2pl która potrwa z 15 lat! Kupić KRAZA, zakłady silników odrzutowych od Ukrainców i inne zakłady zbrojeniowe! Tak jak robią to Żydzi, Chińczycy czy jankesi! Pozdrawiam

Zbigniew Dudziński
poniedziałek, 30 lipca 2018, 11:41

Zamiast brać z demobilu od Niemiec czołgi które trzeba remontować powinniśmy kupić czołgi Opłot od Ukrainy.

A.K
czwartek, 1 marca 2018, 12:21

Jak zachód może dofinansowywać tak głupi naród. My jako Polska będziemy mieli z tego tylko duże problemy. Ukraina upadła dawno temu, ale trzyma się jeszcze tylko ze względu na Krym, bo amerykanie chcą jeszcze zrobić na złość rosji. Inaczej by skończyła tak jak poprzednie projekty Stanów, jak Syria, czy jeszcze gorzej, Libia.

patryiota
sobota, 12 września 2015, 21:29

I gdzie są nasze leśne dziadki z zakładów zbrojeniowych,jaki czołg potrafi produkować Ukraina a w naszych zakładach produkuje się nieudaczników do dialogów technicznych i przejadania pieniędzy podatników . Ale i w naszym kochanym kraju nie jest tak kiepsko mamy generałów tylu że najlepsze armie świata nam zazdroszczą . Dwadzieścia lat po obaleniu komuny nasze zakłady zbrojeniowe spędziły czas na przemalowywaniu sprzętu po układzie warszawskim i zmianie sprężyn w siedzisku kierowcy czołgu .

jacenty
sobota, 12 września 2015, 21:14

c.d. cyklu: cuda ukraińskiej techniki + polski lobbing

Antex
niedziela, 13 września 2015, 02:07

w porównaniu z poziomem Łabęd ... to rzeczywiście cuda.

Gustlik
sobota, 12 września 2015, 20:49

Najlepszy w tym czołgu jest piksel owy kamuflaż, a la China :) A tak poza tym, to eklektyczny złom klepany w manufakturze z cudacznym rosyjskim silnikiem z lat 70-tych. Krótko mówiąc ślepa gałąź ewolucji czołgów.

trycykl
niedziela, 13 września 2015, 01:19

A z kamuflażu najlepszy jest ten krzyż na prawym błotniku. Powinni dodać podpis: Tu kieruj broń.

magazynier
sobota, 12 września 2015, 22:20

Cudaczny silnik? Koncepcja genialna. Skopiowana z dislii amerykańskich lokomotyw otrzymywanych w ramach pomocy w II wojnie światowej. Podobne budowa Leyland. Przy dobrym wykonaniu, nie ma nic lepszego.

Willgraf
niedziela, 13 września 2015, 20:22

wszystko lepsze od SHOW na gąsienicach w postaci ABRAMSA - tandety skrywanej pod propaganda w IRAKU stracili w walce ponad 80 wozów - w USA o tym się mówi głośno , ale jakoś w Polsce tylko amerykańskie zabawki są najlepsze, a jak ktoś jak tu Ukraińcy coś pokarze to się towarzystwo naśmiewa

Gość
wtorek, 3 listopada 2020, 17:02

W pełni się zgadzam.

Gość
wtorek, 3 listopada 2020, 17:02

W pełni się zgadzam.

vvv
poniedziałek, 14 września 2015, 14:06

irak nie stracil 80 abramsow, a w wyniku ostrzalu m1a1 w wersji eksportowej zostalo utraconych mniej niz 10 pojazdow. reszta to porzucone lekko uszkodzone lub zakopane czolgi, ale gro "utraconych" jest remontowana. to nie wina zlego czolgu ale braku umiejetnosci wojs irackich. amerykanskie m1a1 sa lepiej opancerzone niz irackie a usa uzywa m1a2 sep2 ktore sa znacznie lepiej opancerzone i maja lepsze SKO

Marek
poniedziałek, 14 września 2015, 00:22

Zachorowałeś na coś człowieku? 1 - Nikt się z Opłota nie naśmiewa. 2 - Sorry, ale do Abramsa "co nieco" mu brakuje. 3 - Abrams choć jest lepszym od Opłota czołgiem, to jednak nie dla każdego, ponieważ on sam, jak i paliwo do niego niestety kosztuje. Amerykanów na to stać. Arabię Saudyjską też. Ukrainy nie jest stać na tego typu wozy na pewno. Nas także nie. Przynajmniej na Abramsy z turbiną.

Lukas77
środa, 7 lipca 2021, 22:11

Czolgi t84 też miały turbinę! Tylko były za drogie w utrzymaniu i ruscy zastąpili je silnikami na ropę!

123spark
niedziela, 13 września 2015, 22:35

Ktoś się śmiał tutaj? Nie przesadzaj. Jeśli naśmiewać się to raczej z naszej polskiej indolencji. Mając ponad 200 PT91, czyli sporą jak na takie państwo ilość, nic z nimi nie robimy. Nie "opłaca się". Zamiast doposażyć je w porządne SKO i stabilizację armaty, zaopatrzyć w porządną termo/noktowizję czy chociażby zakupić nową amunicję która zwiększy skuteczność ostrzału, my deliberujemy nad opracowaniem PL01 czy nad BWPem. A takim WWO mógłby być przecież dosyć tanim kosztem "Twardy". A w tym czasie taka Ukraina nawet w czasie wojny rozwija i wdraża bez kompleksów dobre produkty.

Noon
sobota, 12 września 2015, 20:30

Ciekawe jak te czołgi mają się do naszych leonów albo twardych?

Hammer
niedziela, 13 września 2015, 12:03

Obecnie jest lepszym czołgiem niż Polskie Leopardy i Twarde.

AW3
środa, 7 kwietnia 2021, 11:55

Ale jest go mało: całe 10 sztuk

Wojciech
sobota, 12 września 2015, 20:17

Usa powinno wesprzeć Ukrainę finansowo w produkcji opłotów. Ciekawa konstrukcja ciekawe jak się ma ona do naszych leo a5 i do a4 i czy warto inwestować w takiego opłota - jatagana standart nato w sensie zakupu produkcji w RP?

antzet70
środa, 3 marca 2021, 14:56

Usa moze ich wesprzec pzy zakupie abramsow raczej.Kasa sie liczy a nie dobeo sojusznika.Jak dojdzie do wojny wazne zeby kupowali,kupowali,kupowali.

Hammer
poniedziałek, 14 września 2015, 22:51

Opłot to dobry czołg, nie wiem czy obecnie nie przewyższa naszych. Co do Leo to powinniśmy je modernizować itd. zresztą podobnie poczciwe Twarde. 250 Leo w linii, 200 PT-91 w magazynie a T-72 wycofać skasować zakopać uprzednio wykorzystując z nich co tylko się da i potrzebne będzie.

heh
wtorek, 15 września 2015, 16:57

t72 jako wozy wsparcia bojowego, zamiast marnowac kase na jakies smieszne gepardy kupic za to rasowy MBT

Tyberios
wtorek, 15 września 2015, 15:06

250 czołgów w linii BEZ żadnych zmagazynowanych rezerw jest śmieszne drogi kolego... każdy zniszczony czołg to utrata zdolności bojowych jednostki NIE DO ODTWORZENIA. Na każdy czołg w linii musi minimum przypadać drugi zmagazynowany. Tylko że Leopardów już nie ma skąd brać, wszystkie "wolne" się rozlazły i wykupione więc nie mamy czym nawet zwiększyć ich potencjału. No chyba że będziemy kupować nówki sztuki już w standardzie Revolution. Ale to jest koszt, ogromny koszt i większa ich ilość (o ile jakaś w ogóle będzie) nie zasili nas jeszcze przez dekadę albo i dwie. Na ten moment trzeba przynajmniej wprowadzić ograniczoną modernizację PT-91 tak by przynajmniej mogły stanąć w szranki w wozami modyfikacji B3/4. Jesteśmy teoretycznie sami w stanie wykonać większą część takich modernizacji własnymi siłami (trzeba nowe działa zdobyć bo sami ich już nie robimy do tych wozów, Czesi i Ukraińcy to partner w tym zakresie) i podnieść zdolność bojową czołgów by przynajmniej w jakimś stopniu uzupełniały Leopardy choćby do standardu Malaja lub coś koło niego. Bo jak na razie to PT-91 nie spełnia wymogów walki przeciwko nikomu w okolicy, nie jest to dobra sytuacja.

Lukas77
środa, 7 lipca 2021, 22:47

Przeciesz Bumar Łabędy proponował modernizację t72 do pt16 a pt91twardy do pt17 czas wdrożenia modernizacji 2 do 3 lat! Ilość modernizowanych czołgów to 50 miesięcznie czyli jakieś 4 lata i mamy zmodernizowane czołgi twardy i t72 z najnowszą optyką nowymi lufami do standartu 120 wymiany wieży w łożyska itd. Czołgi te by nie odbiegały od radzieckich czołgów t72b3 czy t90! Także kupił bym licencję od Ukrainców z pełnymi prawami i produkował t84pl opłot! Pakistan jest zainteresowany kupnem 1500 sztuk tych czołgów a ukraina nie jest w stanie wyprodukować i sprzedawać tych czołgów. Bumar że współpracą z ukraincami w 5 lat wdrożył by je do produkcji, mili byśmy silniki, lufy, amonicję itd. Jest jeszcze opcja z Włochami na C1 Ariete nie doceniany w Europie? Włosi mają silniki Iveco vektor lufy, amonicję itd. Także opcje są bez kupna Abramsów czy Leopard ów. Pozdrawiam

happy
sobota, 12 września 2015, 19:39

Szkoda że ci w Łabędach nie potrafią się ogarnąć i stworzyć coś podobnego

Gustlik
sobota, 12 września 2015, 22:36

Broń boże coś podobnego. Naśladowanie tego czegoś, to byłoby wyrzucanie pieniędzy w błoto, już dość publicznych pieniędzy zmarnowano na chybione programy zbrojeniowe. Może lepiej naśladować inne kraje niż Ukrainę, np. Norwegię, Niemcy?

Kamil
niedziela, 13 września 2015, 19:45

Jak Bułaty i Opłoty produkowane przez Ukrainę maja się do Leopardów w wersji A4/A5/A6? Mam tu na myśli ewentualna konfrontację tych 5 wymienionych jednostek, bo cenowo Opłot bije Leopardy na łopatki?

Lukas77
środa, 7 lipca 2021, 22:53

Jak by produkować i uzbroić t84pl opłot w Polską optykę,i produkować w Polsce to nie odstawą on od Leoprdow! Ukraina nie ma środków na produkcję, brak kontroli jakości, brak stabilnego rządu i korupcja dlatego nie potrafią sprzedać tych czołgów! A mają zamówienie na 1500 czołgów do Pakistanu gdzie czołg ten wygrał z chińskimi czołgami i ruskim t90m! Więc jest za opcją produkcji tych czołgów w Polsce!

HanSolo
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:29

Bułat to płytka modernizacja T-64 sprzed miliona lat. Oplot M to w teorii bdb projekt, pewnie najlepsza moderka sowieckich wozów ever. Niemniej w przeciwieństwie to żebraczego T-72M1 który po moderse sprzedaja dziś Rosjanie czy T-72B3, Oplot M jest w stanie zgasnąć na środku poligonu i nie odpalić mimo całodobowego śledztwa. Potrafi też wygasić osprzęt SKO. Mimo wszystko armata 2A46M1 to juz trochę staroć, bo to jednak wciaż 2A46 z naszych T-72M z odanym clindrem powrotu działa i powiększoną podstawą. Jesli jes tjednak konsrukcja nowoczesną i tylko pobieżnie przypomisna 2A46M1 (a na pewno jest od niej dłuższa) to inna sprawa. Niestety bez polimerów jej nie zrobią...

Lukas77
środa, 7 lipca 2021, 22:56

Z Polscą i produkcją w Polsce zrobią! Tam jest brak kontroli jakości wystarczy popatrzeć na kontrakt do Tajlandii.

nie wierzę w BAJKI
niedziela, 13 września 2015, 13:03

Za 7 górami i 7 rzekami sę takie czołgi co latają i pływają ............................ :)

vvv
niedziela, 13 września 2015, 14:21

One sa juz zamówione przez Tajlandię i Pakistan. Podwójny duplet sprawia ze czołg jest nie do ruszenia od frontu kolego i nawet strzał z przyłożenia nic tu noe pomoze.

HanSolo
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:37

Strzał z przyłożenia w czołgu jest niemożliwy ze względu na bezpieczeństwo. Jak są dze nowoczesny SKO nie pozwoliłby nawet na taki. Duplet to podwójny Noz. Podwójny Duplet, to moze być np na dwóch T-84 Oplot M. Dopancerzony Cahallenger 2 też miał być nie do ruszenia. Nawet potężny setup ERA na dolnej płycie frontowej wozu nic nie dała kiedy nadleiał granat z RPG-29 (te nazwe "granat", to już by sobie mogli oszczędzić w dzisiejszych czasach - normalna rakieta). Z tego co pamiętam RPG-29 wszedł do użycia w 1989 roku...

Biały wywiad
wtorek, 15 września 2015, 11:44

Czy jesteście pewni ,że mamy szczelną ochronę nielicznych patentów i wzorów użytkowych, tajemnic i rozwiązań. Obserwuje od pewnego czasu podobieństwa,które zastanawiają. Oby nikt wbrew interesom Polski projektów nie wynosił. Czy macie pewność, że nikt nie sabotuje postępu i wdrożeń?

heh
wtorek, 15 września 2015, 16:59

jedynym ktory sabotuje to jest ta slynna polska mysl techniczna, po wielu latach prac i badan slon rodzi mysz bubla drozszego od zagranicznego sprzetu

ABRAMS
niedziela, 13 września 2015, 12:58

To co opowiada i pokazuje WZM-Poznań to bajeczki.Te "nowe" modernizacje W-46-6 to dzieło powstałe dawno w skandalicznie zniszczonym zakladzie PZL-WOLA uzurpowane sobie bezczelnie przez WZM- Poznań. W WZM-Poznań nic nie powstało i nigdy nie powstanie.

pacodegen
niedziela, 13 września 2015, 11:44

Problem naszej zbrojeniówki tkwi w ciagłej restrukturyzacji i zasiedzenia na stanowiskach, typu prezesik i reszta. Zawód prezes to normal w naszym kraju! Tu nie myśli sie o jutrze państwa, tylko swoim. Nie idzie to w parze z państwowym. Poza tym podtrzymywanie zbyt wielu bytów bez koncepcji rozwojowej, aby były państwowe itd, to wierutna bzdura, w którą dalej chce wejść PiS, rzucając hasło Agencji Uzbrojenia. Popatrzcie na spółki prywatne, które w ciągu tych kilkunastu lat się niesamowicie rozwinęły, powiększyły swoje kompetencje, pozostawiając daleko w tyle państwówkę. Ministrowie SP tylko kręcili i ustawiali swoich na stanowiskach, ludzi niekompetentnych, niepotrafiących sensownie działać, urzędników a nie menadżerów, handlowców z prawdziwego zdarzenia. Efekt mamy widoczny, namacalny. Wielką niemoc, a do tego dochodzą układy i naciski. Przykład: mamy więc Kraba za ogromne pieniądze, a Słowacy zdecydowanie tańszą Dianę na naszym podwoziu, ciekawe co? Za chwilę wybuchnie afera z Rosomakiem opancerzonym przez układowy IBD za budżetowe pieniądze, bez przetargu czy konkursu ofert! A co z Andersem i innymi projektami, na które wydano nasze pieniądze z NCBiR? Może by tak w końcu ktoś policzył ile NCBiR przelało kilku firmom na bzdurne, nie realizowalne projekty z naszej kasy? A wojsko, co to za plany, ciągle się zmieniające, w zalezności od zmian na stanowiskach. Brak stabilności i konsekwencji w ich realizacji praktycznie rozwala całą polską zbrojeniówkę. Kupuje się drogie uzbrojenie, zapominając, zupełnie marginalizując niezwykle dzisiaj istotny element maskowania, pozorowania itd. Szkoda pisać ręce opadają. A działania ŻW i PW to już oddzielna historia, która zahamowała w wojsku wszelką inicjatywność i decyzyjność, można pogratulować. Gdzie dialog producent-wojsko, gdzie? W Polsce długo nie!!!

123spark
niedziela, 13 września 2015, 11:11

w kraju w którym nikomu na niczym nie zależy oprócz własnej kasy nie doczekamy się podobnego produktu, gdyż "taniej będzie" dokupić kolejne Leopardy A4 i "zmodernizować" za 15 lat do standardu który przestarzały jest już od 15 lat.

vvv
niedziela, 13 września 2015, 14:22

Ty na serio porównujesz nas do Ukrainy ktora od dziesiątek lat rozwija zbrojeniówke i to ina wprowadziła t-64 i rozwinęła t-80?

acid
niedziela, 13 września 2015, 09:43

Ale świat nam odjechał. CHyba nasi głupi politycy i grubi generałowie uwierzyli w bajki o końcu czołgów. Nie mamy nic. No może makietę czegoś tam imitującego czołg. Żal.

HanSolo
poniedziałek, 10 czerwca 2019, 16:42

Nkt z mózgiem na miejscu nie pomyślał nawet o końcu czołgów. na koncu kazdego starcia powietrznego artyleryjskiego, rakietowego, bombardowań potrzebny jest ktoś, ko pojedzie na miejsce i dokończy robote. Zeby się przebić w takie miejsce potrzebny jest i będzie przez dziesiątk lat czołg podstawowy. Szybki jak średni, odporny jak ciężki i z siłą ognia artylerii użyta jednak bezpośrednio...

skiud
niedziela, 13 września 2015, 09:19

Jak dla mnie taki Opłot to trochę przerost formy nad treścią. Nie mniej to ciekawy czołg. Jeżeli Ukraińcy są ostatnio tak otwarci na współpracę, to może warto rozważyć kooperację w produkcji elementów też Opłota. Na pewno parę rozwiązań z niego da się przenieść do Twardego, któremu po tylu latach należy się modernizacja. I nie piszcie, że po co(?), bo będzie Gepard, bo szybko nie będzie..

vvv
niedziela, 13 września 2015, 17:55

T-80 a t-72 to do rożne czolgi a t-84 wywodzi sie z t-80ud wiec nie porównoj dwóch rożnych czolgow. Szczytowa liderka t-72 była t-72b2 rogatka oraz t-72m4cz

Jaksar
wtorek, 23 lutego 2016, 12:34

a ja się zastanawiam, czy gdyby Polski rząd pozytywnie odpowiedział na propozycje Ukroboronprom i podjął z Ukrainą współpracę w dziedzinie obronności (wbrew zakazom z Berlina) dałoby się stworzyć wspólnie czołg nowej generacji. Opłot nie jest zły ale to czołg o tej samej wartości co Leopard4 i trzeba go nieco przebudować, wyposażyć w lepszą elektronikę (np. Polskiej produkcji) i zastosować zachodnie systemy ochrony i przeżywalności na polu bitwy. Ciekawe są też propozycje Antonova dotyczące samolotów transportowych, zwiadowczych ale nie tylko no i naturalnie Motor Sicz. My takich fabryk nie mamy, musimy kupywać drogi a nie najnowszy sprzęt z zachodu !

Gottard
niedziela, 13 września 2015, 08:59

Na naszym teatrze działań wojennych po Leopardzie 2A6 to najgroźniejszy czołg, czapki z głów. Wadą jest mała masa czołgu 51t, to niezbyt stabilna platforma dla armaty. Od siebie dodam podobno ich APFSDS 125mm Vitiaz z 2002 roku ma przebijalność circa 650mm RHA. Polskie zakłady Mesko pracują nad czymś co ma niby robić 550mm RHA w 2018. Mają szeroki dostęp do technologii uranowych więc teraz pewnie mają w zanadrzu coś nowszego i lepszego. No i jak sławni spawacze z Łabęd, szczena opada? Takie czołgi tworzy państwo nie będące w UE, bez dialogów technicznych i wypracowywania wymagań na wyjazdowych konferencjach w Tajlandii czy na Majorce. Państwo które na obronę przeznacza 10% tego co bezowocnie przeżera polski MON i jego przemysł tzw. zbrojeniowy. Państwo które prowadzi wojnę a eksportuje równocześnie te czołgi w świat, buduje 3 nowoczesne korwety, gruntownie modernizuje polskiego Sokoła, do tego Mi-2, Mi-17. Sami opracowali nie najgorszego BTR-4. Produkują rakiety balistyczne, pociski manewrujące i silniki rakietowe będą eksportować dla NASA. A nad Wisłoj chodzą dumni jak pawie że z imortowanych zagranicznych, głównie fińskich podzespołów na fińskiej licencji, montują AMV Rosomak. cały wkład w to dzieło polskiego przemysłu zbrojeniowego to wymyślenie nazwy Rosomak i pomalowanie importowanymi farbami kadłuba. Ten przemysł istnieje tylko teoretycznie.

kosiński
środa, 6 maja 2020, 06:48

Przerażające . Masz rację

Jacek
niedziela, 13 września 2015, 19:39

Po części się z tobą zgadzam odnośnie naszego zadufania w to co niby produkujemy , ale... Kompletnie się nie mogę zgodzić na porównywanie ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego , potężnego , rozwijanego za czasów ZSRR i produkującego gigantyczne ilości sprzętu dla armii ZSRR i państw Układu warszawskiego z naszym " marnym przemysłem " zbrojeniowym . Druga sprawa , to że produkują , eksportują i prowadzą wojnę , ale spójrz jakie jest życie obywateli tego państwa ? Dzięki , ale ja w takim państwie to nie chciałbym żyć ( niedawno pożyczyliśmy im 100 milionów euro , nie mają kasy )

MAG
niedziela, 13 września 2015, 13:42

No nie ma to jak "puścić wodze fantazji". Nie tracąc czasu na komentowanie całości w/w wypowiedzi zadam tylko jedno pytanie. Jakież to rakiety balistyczne i pociski manewrujące produkuje aktualnie Ukraina?

Stary Zając
niedziela, 13 września 2015, 13:15

Nareszcie jakiś soczysty komentarz na temat naszych panów od przemysłu zbrojeniowego, którzy od wielu, wielu lat nie mogą się dogadać ze sobą i ciągle zwalają winę za ten bałagan w zbrojeniówce na wojsko. W tym zakresie całkowicie zgadzam się z kolegą, natomiast w ten ruski APFSDS zwyczajnie nie wierzę, bo się w dotychczasowym życiu wielokrotnie przekonałem, co to jest i co oznacza ruska propaganda. Bzdura, siara i nic więcej. Jeżeli mają rzeczywiście tak doskonałe uzbrojenie, to dlaczego nigdzie, w żadnym konflikcie nie potrafią tego udowodnić. A my się podniecamy, jak nie armatą 2A6, która z natury rzeczy doskonałą być nie może (amunicja dzielona), to samolotem, którego oni jeszcze nie wybudowali, albo innym jeszcze "super nowoczesnym" narzędziem walki. Luzik, nic z tych rzeczy. To tylko piana.

fx
niedziela, 13 września 2015, 12:56

Bo jak w Rosji czy w Ukrainie coś pęka to nikt nie jęczy i nie kupuje koreańskiej wanny tylko próbują do skutku gimbusy.Tylko tak można NABYĆ DOŚWIADCZENIA. Polska wolała kupić wypróbowaną ale na pierwszy rzut oka widać że mniejszą wannę o jedną oś co pewnie się przełoży na możliwości. A ja przypomnę że w GLIWICKIM INSTYTUCIE SPAWALNICTWA są najlepsi fachowcy w dziedzinie spawania w PL tylko ktoś poskąpił aby huta Łabędy otrzymała NARZĘDZIA do wykorzystania wiedzy tego INSTYTUTU. Zamiast włożyć kasę w urządzenia i narzędzia + wyszkolenie załogi w Łabędach to lepiej topić setki milionów w G...... pomysły poszczególnych zakładów które i tak nie wejdą do produkcji albo kupić na licencji bo my nie potrafimy. Ukraina na obronność ma 10 x mniej kasy niż Polska a mimo to w wielu dziedzinach BIJE nas na łeb bo mimo korupcji stawiają na SWOICH a to po czasie przynosi OWOCE i kasą z eksportu nie trzeba się dzielić z Finami czy Koreańczykami.

Niezniszczalny Pancerniak
piątek, 18 września 2015, 21:55

a u nas na północnym wschodzie jest parę jednostek pancernych ; NBR z czołgami PT I OCZYWIŚCIE ORZySZ z T-72. Pomimo tak zajebistego sprzętu no i oczywiście mega AMUNICJI załogi są naprawę DOBRZE PRZYGOTOWANE zarówno psychicznie jak i fizyczne(doświadczenie) na wszystkie obce rosyjskie czołgi T-72 B3,T-80 i T-90 dlatego że morale wysokie tylko małe zrobki:))

Afgan
poniedziałek, 14 września 2015, 02:09

Ukraińcy stracili na Krymie fabryki optyki wojskowej, więc mogli by zwrócić się o pomoc do naszego PCO, które opracowało systemy kierowania ogniem dla PT-91 czyli w pewnym sensie konstrukcji pokrewnej. Oczywiście nasza pomoc w kwestii systemów kierowania ogniem i termowizji w zamian za coś z ich strony, na przykład silniki do śmigłowców.

Jaksar
wtorek, 23 lutego 2016, 12:49

zwrócili się ale Polskie władze niezbyt chętnie są na taką współpracę otwarte. Oficjalnie mówi się, że to co dziś dostanie Ukraina jutro jest w Moskwie. Uważam, że Polska powinna wbrew protestom z Berlina nawiązać ścisłą współpracę z Ukrainą i na jej bazie potencjału stworzyć nieco rodzimej produkcji. Warunek, przeniesienie większości zakładów na Ukrainę zachodnią, w pobliże naszych granic inaczej nasze inwestycje mogą szybko stać się własnością Putina....

rolnik2
sobota, 19 września 2015, 10:37

Albo silniki do pt-91 i t-72 bo Bumar po sprzedaży Woli jest bez silników

waldi
niedziela, 13 września 2015, 02:02

kozacka machina bojowa

gosc
niedziela, 13 września 2015, 23:06

Ciekawe jak sobie poradza z brakiem tych komponentow co ukradli ruscy zajmujac Krym. "np. polimerowo-kompozytowy termiczny płaszcz lufy armaty 125 mm i inne drobne elementy z polimerów i kompozytów w czołgu" - to jest powazna rzecz a swoja droga my takie nigdy nie bedziemy miec. "Polska mysl techniczna i technologiczna", haha

nikt
sobota, 12 września 2015, 22:53

Na bazie T-80 więc lepsze opancerzenie niż nasze T-72 vel PT-91 śmiem twierdzić że z ERA lepsze też od Leona 2 A4. I teraz wszystko rozbija się o amunicję a i tutaj śmiem twierdzić że dopóki wojsko nie dostanie tego cuda vel "prawie DM43" z Meska tak i na tym polu Ukraińcy z tym Płotem stoją od nas lepiej. i śmieszno i straszno...

zby79
niedziela, 13 września 2015, 10:48

Poziom ochrony Opłota szacuje się na poziomie Leoparda 2A6. Na podstawie danych historycznych (pancerz wykonany ze stali o wysokiej twardości BTK-1) można powiedzieć, że obecny pancerz zasadniczy (stal ESR) jest około 15% lepszy. Zwiększono również jego grupość Jeśli doda się do tego świetne ERA Duplet to ochrona jest na poziomie najlepszych czołgów NATO.

BUBA
sobota, 12 września 2015, 22:41

Panowie nabijacie się, a na dziś dzień Polska nie jest w stanie zbudować nowego T-72/PT-91 Twardy z własnym silnikiem. Chyba że będzie napędzany na pedały, albo będzie jeździł na holu...bo zlikwidowano fabrykę silników PZL Wola. Przynajmniej polskie czołgi zyskają tanio właściwości stelth, bo niedługo nie będzie ich widać.

Obi
niedziela, 13 września 2015, 09:17

A o silnikach i modernizacjach W-46 z WZM Poznań to Waść czytał?

Tweets Defence24