Geopolityka

T-84 Opłot-M. Najnowszy czołg ukraińskiej armii

Najnowsza wersja czołgu Opłot, oznaczana oficjalnie jako BM Opłot lub Opłot-M, wywodzi się z wozu T-84 (T-84U) i została przyjęta na uzbrojenie Sił Zbrojnych Ukrainy rozkazem ministra obrony nr 285 z dnia 28 maja 2009 r. Stało się to po zakończeniu kilkumiesięcznych testów prowadzonych na poligonie 92 Brygady Zmechanizowanej (styczeń-kwiecień) z udziałem doświadczonej załogi oficerskiej ze składu 17 Brygady Pancernej.

Publiczny debiut nowego czołgu miał miejsce 24 sierpnia 2009 r. podczas parady z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy. W 2009 r. podpisano kontrakt na dostawę 10 BM Opłot (cena za sztukę wynosiła 29,5 mln hrywien), jednakże z powodu braków środków finansowych kontrakt nie został wykonany (umowa została rozwiązana). W lutym 2011 r. BM Opłot po raz pierwszy debiutował zagranicą – na 10 salonie IDEX w Abu-Dabi (cena eksportowa w 2011 r. wynosiła 4,9 mln dolarów, w 2013 4,89 mln). BM Opłot (Opłot-M) miał jakoby wyłącznie ukraińskie podzespoły, a w jego produkcji brało udział ok. 40 ukraińskich podmiotów holdingu „Ukroboronprom” (dane na grudzień 2011 r.).

Opłot-M to czołg podstawowy o masie ok. 51 ton, z trzyosobową załogą. Uzbrojenie czołgu stanowi gładkolufowa armata KBA-3 (46 pocisków), sprzężony z nią kaem 7,62 mm (1250 pocisków) oraz zdalnie sterowany kaem KT-12,7 (NSW) kalibru 12,7 mm (450 pocisków).

Armata KBA-3 (KBA3) długości 48 kalibrów jest ukraińską wersją radzieckiej armaty 2A46M1. Zastosowano karuzelowy automat ładowania z szybkostrzelnością minimum 9 strzałów na minutę.  28 nabojów znajduje się w karuzeli, dodatkowych 18 można ręcznie uzupełnić magazyn automatu (liczba pocisków w automacie M3 (28) nie budzi wątpliwości, różnie podawany jest natomiast pełny zapas amunicji (40-46 pocisków). Czołg może strzelać wszystkimi rodzajami radzieckiej amunicji oraz ukraińskim ppk Kombat produkowanym od 2007 r. (ppk naprowadzany w wiązce laserowej).

Jednostką napędową jest dwusuwowy silnik wysokoprężny  6TD-2E o mocy 1200KM (880kW/1196KM), który charakteryzuje się bardzo dobrą relacją mocy do pojemności i niewielkimi gabarytami. Osiągi czołgu są zadowalające: prędkość maksymalna po drodze wynosi 65-70 km/h (w terenie 45-50), a zasięg po drodze to 450 km (w terenie 350). Zamontowanie mocniejszego silnika 6TD-3 (1500KM) znacząco zwiększy możliwości manewrowe i mobilne czołgu.

T-84 Opłot
Fot. Ukroboronprom

System kierowania ogniem odpowiada światowym standardom, chociaż SKO uznawany jest w sumie za największa słabość czołgu. Tworzy go przyrząd dowódcy PNK-6 umożliwiający obserwację okrężną oraz zestaw przyrządów celowniczego Roś z celownikiem 1G46M Promiń-M. PNK-6 umieszczony jest dość wysoko, co niesie za sobą pewne wady (duże wymiary urządzenia np. mogą demaskować czołg, stosunkowo łatwo go też uszkodzić/zniszczyć), jednakże najważniejsze z punktu widzenia zdolności bojowych jest to, że urządzenie zawiera termowizor (brak termowizorów w wojnie o Donbas znacznie ogranicza możliwości bojowe innych czołgów ukraińskich).

Strzelania poligonowe potwierdzają, ze zastosowanie SKO Opłota w połączeniu z termowizorem Thalesa pozwala na skuteczne działanie bojowe w nocy. Znane są informacje, że Opłoty strzelały na poligonie w warunkach nocnych w marszu z dystansu 1600-1800 m i centralnie porażały tarcze (trafienia w środek tarczy 4x4 m). Warto zestawić te osiągi z informacjami z Donbasu, iż w nocy załogi np. T-64 BM Bułat obawiały się spotkania z rosyjskimi T-72B3 i unikały działań bojowych w nocy.

Załoga BM Opłot dysponuje także zestawem peryskopów (dowódca 5, celowniczy 3). Czołg ma w wyposażeniu moduł nawigacyjny TIUS-NM z odbiornikiem satelitarnym oraz zestaw nowoczesnych środków łączności, w tym radiostacje, moduł szyfrujący, komutator łączności i interkom.

Mocną stroną BM Opłot jest jego opancerzenie. Stanowi je nie tylko zasadniczy pancerz warstwowy, ale także wbudowane w niego elementy (w kadłubie, wieży, burtach) pancerza reaktywnego Nóż (Niż/Noż). Odporność balistyczna jest jeszcze większa przy zastosowaniu dwuwarstwowego pancerza reaktywnego Duplet, będącego cięższą wersją rozwojową Noża.

T-84 Opłot
Fot. Ukroboronprom

Na przeżywalność czołgu na polu walki ma także wpływ system samoobrony – w tym wypadku system ostrzegający o opromieniowaniu wiązką laserową Warta (ukraińska wersja Sztory) oraz wyrzutnie granatów dymnych Tucza.

Dużym sukcesem ukraińskiej zbrojeniówki było podpisanie w 2011 r. kontraktu na dostawę do Tajlandii 49 czołgów Opłot (z dwoma BREM-84 za łączna sumę 240 mln $). W listopadzie 2013 r. dokonano aktu technicznego odbioru pierwszych czołgów. W lutym 2014 r. wysłana została do Tajlandii wspomniana pierwsza partia czołgów Opłot-M - 5 sztuk. 31 maja 2015 wyładowano w tajlandzkim porcie drugą partię Opłotów – także 5 sztuk. Mówiąc delikatnie, trzeba przyznać, że nie jest to imponujące tempo dostaw, tym bardziej, że nie ma informacji kiedy dostarczone zostaną kolejne czołgi. Czołgi Opłot-M dla Tajlandii (stąd czasami określane jako Opłot-T) mają zastąpić w armii tajskiej stare M-48A5, a warto przy tej okazji wspomnieć, że armia królewska wyposażona jest także w ukraińskie transportery BTR-3E1.

W chwili obecnej bezwzględnym priorytetem jest więc wywiązanie się z kontraktu dla Tajlandii, a w drugiej kolejności dostarczanie Opłotów dla własnej armii, co planowano jeszcze niedawno na lata 2015-2016.

Warto wspomnieć, że Zakłady im. Małyszewa mają pewne kłopoty z produkcją Opłotów. Co prawda deklarowane jest zwiększenie produkcji, jednakże w praktyce nie jest to takie proste.  Wystarczy powiedzieć, że w kwietniu 2015 r. ówczesny dyrektor „Ukroboronprom” deklarował produkcję roczną na 40 czołgów (docelowo w kolejnych latach nawet 100-120), tymczasem w czerwcu, jego następca, wspominał już tylko o 20 czołgach Opłot-M w kontekście tego roku. Póki co możliwości produkcyjne zakładów są ograniczone – wg słów zwolnionego w czerwcu dyrektora generalnego Zakładów im. Małyszewa w okresie sprawowania funkcji (od sierpnia 2014 r. do czerwca 2015 r.) zakłady zmontowały 69 czołgów,  w tym 6 typu Opłot (inne dane mówią o 10 sztukach). Niewydolności zakładów nie udaje się zmienić wymianą jego kierownictwa, co następuje niezwykle często.

T-84 Opłot
Fot. Ukroboronprom

W wywiadzie z września 2014 r. jeden z decydentów „Ukroboronprom” stwierdzał, że cykl produkcyjny Opłota pozwala technicznie na wypuszczanie z hal fabrycznych 5-10 czołgów miesięcznie (cykl jest jednakże na tyle skomplikowany, że jest to znacząco mniej niż możliwości produkcyjne np. wozów T-64)  Problem jednakże w tym, że proces produkcji zakłócony został przez wojnę. Część komponentów czołgu pochodzi z zakładów rozlokowanych na Donbasie (Donieck, Ługańsk i Mariupol), a więc w pobliżu strefy konfliktu (strefy ryzyka). Problemem jest także zerwanie więzów kooperacyjnych z Rosją. W wywiadzie stwierdzono wprost, że potrzebne, do tej pory rosyjskiego pochodzenia, elementy poszukiwane są „po całym świecie”.

Niejako potwierdzeniem tych słów, jest niedawna informacja, iż na Międzynarodowym Forum Wojskowo-Technicznym „Armia-2015” pod Moskwą prezentowała się krymska firma z Teodozji Konstruktorskie Technologiczne Biuro „Sudokompozit”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie oficjalna informacja ex-ukraińskiej firmy, iż do tej pory dostarczano elementy dla czołgów Opłot i transporterów BTR-4 (np. polimerowo-kompozytowy termiczny płaszcz lufy armaty 125 mm i inne drobne elementy z polimerów i kompozytów w czołgu). Produkcję Opłota zakłócała prawdopodobnie także utrata Teodozyjskiego Państwowego Zakładu Optycznego na Krymie, istotnego zakładu dla produkcji systemu termowizyjnego Buran-Catherine (podwykonawca dla zakładów Fotopryład w Czerkassach). Ukraina utraciła w sumie na Krymie 13 podmiotów wytwarzających różne komponenty wykorzystywane przy produkcji wojskowej.

Nie należy spodziewać się szybkiego dostarczenia Opłotów w strefę ATO, albo chociażby do jednostek liniowych SZU. Ustawienie mocy produkcyjnych „Ukroboronprom” ma eksport z jednej strony jest spowodowane koniecznością pozyskiwania dewiz (koszt eksportowego Opłota to 4,9 mln $), z deklarowanym przeznaczeniem na modernizację armii, z drugiej strony, ma to być sposób na poprawienie wizerunku Ukrainy jako stabilnego i poważnego partnera handlowego.

Na koniec warto wspomnieć, że Ukraińcy mają pewne szanse na uzyskanie kontraktu w Pakistanie, który już wcześniej zamówił sporą partię czołgów T-80UD. Według nieoficjalnych informacji z lipca tego roku Opłot-M miał pokonać w testach na pustynnym poligonie pancernym w Pendżabie chiński czołg podstawowy MBT-3000. Podobno Opłot przewyższał konkurenta w jakości opancerzenia oraz skuteczności prowadzenia ognia, dobrze w warunkach pustynnych spisywał się także mocny silnik 6TD-3. Gdyby udało się stronie ukraińskiej sfinalizować kontrakt to można się spodziewać raczej sporego transferu technologii (mówi się np. o przeniesieniu linii produkcyjnej silników 6TD-3 do Pakistanu).

Marcin Gawęda


Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta wojskowy, pisze dla magazynów branżowych, autor serii książek wydanej przez WarBook.

Komentarze