Przemysł Zbrojeniowy

Szwedzki okręt podwodny A26 z wyrzutniami Tomahawków

  • Fot.: Energetyka24.com

Podczas targów IMDEX Asia 2017 w Singapurze koncern Saab zaprezentował wariant konwencjonalnego okrętu podwodnego A26 wyposażonego w pionowe wyrzutnie rakiet manewrujących Tomahawk.

Prezentowany tam model przedstawia jednostkę typu A26 zmodyfikowaną poprzez wstawienie za kioskiem 10 metrowej sekcji kadłuba zawierającej trzy pionowe wyrzutnie. Każda z nich ma mieścić sześć pocisków Tomahawk.

Tomahawk
fot. Royal Navy/Wikipedia

Rozwiązanie te jest wzorowane na wyrzutniach zastosowanych na amerykańskich wielozadaniowych atomowych okrętach podwodnych typu Virginia Block III. Natomiast nieco inne wyrzutnie mieszczące siedem pocisków tego typu US Navy eksploatuje na jednostkach typu Ohio (SSGN) oraz zamierza montować na okrętach typu Virginia kolejnych wersji.

Dwa okręty podwodne typu A26 są budowane przez stocznie Saab Kockums w Karlskronie dla szwedzkiej floty. Jednostki tego typu są również proponowane przez koncern Saab dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu Orka.

Komentarze (36)

  1. Willgraf

    robi się ciekawie..czas na ścisłą współprace z Saabem w dziedzinie budowy okrętów i samolotów ..nie ma lepszej opcji !

    1. Kaluf

      Pociski nie powinny walić na ślepo w elektrownie(bo wszyscy by to potępili) tylko nasz wywiad powinien zidentyfikować krytyczne punkty wojskowej infrastruktury teleinformatycznej,decyzyjnej(sztaby etc.) a przy okazji energetycznej(ropociągi,centralne stacje przesyłowe etc.) i transportowej.A potem zdecydować.

    2. Cień

      Polska powina mieć okręty typu barakuda o napędzie atomowym.

  2. wer

    Błędy konstrukcyjne A26 wyjdą dopiero w 2022 r. Kupowanie okrętu, który jest tylko na deskach kreślarskich to jest ruletka. A jak może być, to pokazali Hiszpanie ze swoim okrętem S-80.

    1. Otek

      Wymiana sekcji a dodanie nowej to dwie różne zagadnienia konstrukcyjne. Okręt podwodny to nie pociąg do którego można dołączyć dodatkowy wagonik.

  3. KrzysiekS

    Jeżeli to prawda to dziękujemy Niemcom. "Niedawno prasa niemiecka ujawniła przypadkiem, że okręty podwodne 212NG, które zaoferowano Polsce, kosztują niemieckiego podatnika 925 mln euro za sztukę" "Być może MON kupi astronomicznie drogie niemieckie okręty podwodne w pakiecie nieistniejącymi rakietami."

    1. Wojciech

      Ani Niemcy ani Saab nie oferują okrętów podwodnych spełniających podstawowy wymóg: rakiety manewrujące o zasięgu 1000 km. Tomahawków nam nie sprzedadzą.

    2. Boczek

      Szwedzkiego 1,2-1,3 mld - jak nikt nie kupi A26 na eksport.

  4. Bretan

    Dla nas nieprzydatne. USA nie sprzeda nam niczego co by mogło dolecieć do tej dużej stolicy.

    1. Jaxa

      Mówisz o Berlinie czy Paryżu? ;-)

  5. tyle

    Wyłapujcie delikatne sygnały płynące z MON - MW zostaje odstawiona w pierwszej kolejności od funduszy ze względu na obecne priorytety, a w zasadzie priorytet.

    1. Ryszard

      Dokładnie. Nic dużego nie będzie podpisane przed Wisłą.

    2. Yanouch

      Ale MW nie będzie już potrzebna - jeśli będziemy kupować gaz i ropę z USA to dostawy będzie zabezpieczać US Navy - i w ten sposób można spokojnie kolejne lata ustalać założenia do programu modernizacji i strategi MW (PL) (:

  6. Jaxa

    Ile okrętów podwodnych zamówiła już sekcja morska WOT?

    1. Mackx

      4 ale nie wiem skad nssz te info bo to mialo byc opiblikowane na jesieni

  7. Observer

    Należy zastanowić się po co są budowane 4 nitki gazociągów NS. Pierwsze to korzyści ekonomiczne które można przeznaczyć na rozbudowę i modernizację sił zbrojnych. Drugie to też ekonomiczne i strategiczne gazowe korzyści geopolityczne polegające na energetycznej blokadzie gazowej. Trzecie to stricte korzyści militarne w basenie morza Bałtyckiego - lokacja, wywiad, precyzyjne podwodne uderzenia konwencjonalne oraz jądrowe, To potencjalne poważne osłabienie sił NATO w basenie morza Bałtyckiego. Ile trzeba OP ???

  8. ars

    Rakiety Tomahawk są sprzedawane przez USA za bajonskie pieniadze, niestety również bez prawa ich uzycia bez zgody Waszyngtonu. Czyli za Tomahawki zapłacimy jakby były naszą własnością niestety maja wbudowaną aparaturę która nie pozwala ich użyć bez zgody administracji USA. Czyli placimy jakby byly nasze ale w rzeczywistości nigdy nie bedar nasze. Po co więc nam taki sprzet którego nie możemy użyć zgodnie z Polską racją stanu?

    1. Davien

      Kolejny:)) Nie ma czegos takiego jak piszesz , spokojnie moglibysmy uzywać rakiet natomiast od USA potrzebowalibysmu danych TERCOM, do póki nie mielibysmy własnych i tyle

  9. Henryk

    Już dawno temu pisałem, żeby "zrepolonizować" SAABa/ Kupić w nim ze 30-50% udziałów i doprowadzić do współpracy strategicznej z polskimi firmami w ten sposób, żeby tą produkcję, którą da się robić w Polsce taniej, robić ją tu. Projektowanie i produkcja na rzecz dwóch (w rzeczywistości więcej, bo inni też chętniej by kupowali) państw byłoby efektywniejsze finansowo.

    1. MadMax

      Zrepolonizować to można coś co kiedyś było polskie. 30-50% udziałów SAABa? A stać nas na to? Widziałeś może strukturę Grupy SAAB?

    2. Saabina

      Przepraszam , ale zeby kupic udzioaly to ktos musialby je odsprzedac , nic mi nie wiadomo zeby ktokolwiek majacy udzialy w owej firmie wystawil je do sprzedazy , owszem chciano odsprzedac firme SAAB ale ta produkujaca samochoddy , a to nie czyniloby z nas wlascicielem calej firmy . trzeba wiedziec o czym sie poisze

  10. czu

    Cena a efekt ! Bezsensowny wydatek. Zaraz będę zjedzony ale taka jest prawda. Równie dobrze można mieć coś podobnego na kołach (za ułamek ceny OP) a do ochrony jeziora kolejne NSM i nieduże kutry rakietowe.

    1. edi

      Z ziemi nie zaszachujesz okrętu przeciwnika a OP może operować na całym Bałtyku i dalej. Dodatkowo Tomki czy NSM to dodatkowe zdolności mogące uderzyć w centrum dowodzenia czy stanowisko OPL.

    2. kimonki

      Bardzo TRAFNA opinia, też tak uważam lepiej kupić 60-80 tomahawków najlepiej w wersji do przenoszenia głowic atomowych. wrzucić je na jakieś platformy kołowe najlepiej kontenerowe i relokować losowo po całej Polsce . Ustawić cele na Moskwę i Petersburg ( najlepiej najbliższe elektrownie atomowe ) i za cenę tych 3-4 okrętów będziemy mieć zapewnione bezpieczeństwo na najbliższe 15-20 lat

    3. MadMax

      Na kołach niestety nie pozwolą USA, bo wpisuje się w ograniczenia traktatu USA - ZSRR. Dlatego USA anulowały kołowe wyrzutnie Tomahawków.

  11. Oleum

    Jak bedzie Jassm er to nie ma potrzeby posiadania takich zdolnosci na op. Do czego one mialy by strzelac? Do Petersburga? Kosztuje to krocie a operacyjnie ma minimalna wartosc. Co mozna zrobic 18 tomahawkami? Jak dlugo to poplywa w czasie wojny? Nie lepiej za te miliardy kupic nowe bwp albo wiecej baterii dla wisly i narwi? To ma znaczenie wylacznie prestizowe

    1. Chateaux

      W razie eojny yo poplywa orzez calą wojne, bo jest w praktyce niwykrywalne. W przecieieństwie fo JASMów ktore wraz samolotami zostaną zniszcxone przez rosyjskie odpiwiedniki w ciagu pirrwsxych pieciu minut wojny na lotniskach.

    2. olo

      Tyle co Iskanderem. Chyba że wyposażysz Tomki w głowicę A. Rosja nie respektuje podpisanych przez siebie umów to dlaczego NATO ma respektować. Taki OP z Tomkami czy NSM bo i takie są projektowane dla Norwegii możesz wykorzystać nie tylko w wojnie z Rosją ale też do uderzenia w terrorystę który zaatakował polskich turystów. Mając OP można dopłacić do takich zdolności. Samolot może tez to zrobić ale od przybytku jak mówią głowa nie boli.

    3. mi6

      Tu nie chodzi o wartość operacyjną ale działanie psychologiczne (odstraszające). Sam fakt posiadania takich możliwości odstrasza patrz Korea płn wszyscy sie boja ja ruszyć m.in. Z powodu nieobliczalności i posiadanych rakiet.

  12. Włodziu

    Jak widać A26 dzięki modułowej konstrukcji pozwala na pozyskanie okrętów wielozadaniowych (bez dodatkowego modułu z pionowymi wyrzutniami rakiet manewrujących) oraz ,,boomerów'' - wyposażonych w dodatkowy modół z uzbrojeniem rakietowym - okręty dwóch róznych rodzajów oparte na tym samym typie OP. Moim zdaniem to najlepszy wybór dla Polski - powinniśmy pozyskać zarówno OP z dodatkowym modułem z rakietami manewrującymi, które byłyby wykorzystywane w charakterze broni odwetowej w ramach odstraszania potencjalnego agresora oraz klasyczne okręty wielozadaniowe do realizacji pozostałych zadań - tak żeby nie narażać ,,boomerów'' na wykrycie i zniszczenie przez przeciwnika.

    1. Qba

      Najgorszy, bo nie mamy Tomahawków

    2. mi6

      Taa jak byśmy kupowali tych okrętów z 10 to moze miałoby sens takie dzielenie, przy 3 jednostkach raczej nie.

  13. KrzysiekS

    No to Raytheon załatwił chyba sprawę Szwecja wybierze Patriota jako obronę OPL. W zamian A-26 jest z Tomahawk. Niech teraz Szwedzi poproszą o wersję Patriota jak dla Polski ( z SkyCeptor produkowanym w Polsce) a my kupujemy A-26. Interes na którym wszyscy zyskują nawet my.

  14. zxxc

    3 okręty po trzy wyrzutnie po 6 pocisków. Czyli "teoretycznie" nasza MW może mieć 54 tomahawków gotowych do odpalenia. Jeśli oczywiście wyrzutnie będa uzupełnione na maxa, wszystkie 3 op będa na morzu, dostaniemy pociski od USA, będzie zgoda USA na ich użycie w danej chwili, będziemy mieć system satelitarny oceny pola walki, SAAB zbuduje bez kłopotów takie okręty, a Rosja do tego czasu nie wymyśli realnego systemu obrony. Wiele "być może", ale zmuszenie Rosji do przesunięcia środków z broni ofensywnej na sprzęt defensywny oraz zmiany ich doktryny obronnej może być tego warte.

    1. B

      54 Tomahowki z głowicą w80 - było by genialnie. Pomarzyć zawsze można :(

    2. say69mat

      Po pierwsze, ile to rzeczonych T-hawków potrzebowali amerykanie aby ugryźć salwą, bodaj jedną bazę syryjskich sił powietrznych??? Po drugie, boomer klasy Ohio to 154 T-hawki. Po trzecie, czy posiadanie op z pociskami manewrującymi nie jest przerostem ambicji nad możliwościami??? Czy nie warto zatem skoncentrować się na op zdolnych do operacji HK ??? Po czwarte, rozsądek każe widzieć dwa różne typy OP na wyposażeniu MW. Jeden, to typowy HK - np. U212, drugi to platforma - nosiciel - pocisków manewrujących + taktycznych pocisków balistycznych. A w tym przypadku należy się bardzo poważnie zastanowić, czy koszt tego typu inwestycji przełoży się na realne bezpieczeństwo naszego kraju???

  15. Czwarty

    taki tomahawk to do Moskwy albo Pitra spokojnie doleci

    1. Gość

      Nie ciesz się, bo ich Kalibry mogą być wcześniej.

    2. Pim

      Doleci no i co? Trafi w GUM? Czy w mauzoleum? Jak trafi to na pewno skłoni przeciwnika do kapitulacji?

    3. say69mat

      Zależy od siły wiatru i stanu ru.opl ;)))

  16. CB

    Ja widzę, że tu nagle sami entuzjaści A26, bo Tomahawki... Problem w tym, że przecież to nie Szwedzi je produkują i nie mogą nam ich w ogóle sprzedać. Potrzebna jest specjalna zgoda kongresu USA, a z tego co się orientuję, jak na razie nas ignorują w tym względzie... I druga sprawa, że nawet jak już taką zgodę dostaniemy, to będzie to wymagało całkiem oddzielnego postępowania i negocjacji. Nie możemy sobie poradzić z pojedynczymi przetargami, a tu nagle dwa na raz z różnymi krajami, z których jeden nie należy w dodatku do NATO... To nie wróży nic dobrego.

    1. bbb

      A może to będą RBSy 15 w wersji mk IV. Zasięg ma być do 1 tys. km.

    2. edi

      Czy wy jesteście aż tak głupi ? USA nam sprzedało nowocześniejsze JASSM ER ,a starych Tomków nie sprzeda. A po drugie za chwilę będą NSM od Norwegów. To samo Francuzi nam oferują swoje. Polska to nie Rosja że ma SZLABAN na zachodnim rynku.

  17. FRASZKA

    to te tomahawki których wystrzelono ze 100 sztuk z amerykańskich okrętów na rosyjską bazę lotniczą w Syrii jakieś miesiąc temu ...gdzie na drugi dzień po ataku można było nadal śmigać samolotami...

    1. ula2

      nie te, bo tamtych było istotnie mniej i wystrzelono ich na rosyjską bazę lotniczą.

    2. Stelle

      ogladaj dalej siejącą propagandę ruską telewizję sputnik, cala prawda 24 godziny hehe

    3. olo

      Na tym lotnisku nic nie było a Tomki były ze zwykłymi głowicami. Teraz pomysł co by zrobiło 18 takich na dobrze wyposażonym lotnisku w Królewcu. A jeżeli chodzi o Syrię to do dziś nie odzyskali możliwości z przed ataku. Na drug dzień to oni zrobili pokaz tak jak można z każdego trawnika.

  18. Eryk

    Szwedzi maja zdolności do opracowania swojej rakiety manewrującej . Tomahawk traktować jak opcje przejściową a jako docelową nowo opracowaną rakietę - pocisk manewrujący.

  19. Magdalena Ewa Schejbal

    Jak da rade dostawic 1 sekcje to drugą bez problemu.

  20. ProjectManagerABBPolska

    Sprawa pominięta, a może najistotniejsza. SAAB zadeklarował, że moduł kontenerów startowych może wstawić do już gotowego A26 - albo w trakcie budowy. To daje nam pole manewru negocjacyjnego na rozmowy z Amerykanami. Wg zasady "mogę, ale nie muszę". Bo rakiety kierowane - co prawda na ok. 300 km - to i tak będą od Kongsberga za ok. 3-5 lat - ale jako NSM SL wystrzeliwane z wyrzutni torpedowych. W maksymalnej konfiguracji "rakietowej" byłoby więc 18 rakiet [np. Tomahawk] plus 15 NSM SL na jeden A26. NSM SL będą modyfikowane pod cele lądowe i rzeźbę terenową. Czyli 3 A26 [54 Tomahawki i 45 NSM] pozwoliłyby zaszachować całkowicie Kaliningrad i punkty strategiczne [radary, lotniska, port, okręty nawodne] ale także zneutralizować St. Petersburg i spenetrować głęboko obronę FR - zwłaszcza lotniska i radary stacjonarne. Co oczywiście wymusza ze strony npla koncentrację na obronie plot/prak i asymetrycznie angażuje siły ZOP. A także wymiata okręty nawodne npla. Dodatkowo A26 są dedykowane do działań z robotami AUV, a to jest perspektywiczne, wręcz konieczne w wojnie podwodno-minowo-torpedowej. W tym sensie A26 są nową generacją OP - i biorąc pod uwagę optymalizację pod Bałtyk - dla nas najlepsze od strony operacyjnej. Interoperacyjność [w tym korzystanie nawzajem z portów i serwisu] ze Szwedami i wspólna kontrola Bałtyku za Gotlandię, byłyby możliwe przy jednoczesnym ustanowieniu dużej bańki A2/AD. Np. poprzez nadbrzeżne wyrzutnie SM-6 ERAM o zasięgu ponad 400 km, naprowadzane sieciocentrycznie przez eskadrę E-2D. Wtedy zarówno samoloty, śmigłowce, jak i pociski kierowane FR, jak i okręty nawodne FR - nie miałyby racji bytu w bąblu A2/AD. Dzięki czemu siły nawodne i lotnicze ZOP npla nie zagrażałyby polskim i szwedzkim A26. Jedynym zagrożeniem byłyby OP Rosji, ale to już rzecz dla naszych sił ZOP, bezpiecznie operujących w naszym bąblu A2/AD. Jest to ważne, ponieważ tylko przez Sund i Zachodni Bałtyk możemy otrzymać wielkoskalowe posiłki USA i UK, ale do tego konieczny jest bezpieczny Bałtyk Zachodni.Tak samo most powietrzny, uzgodniony ostatnio z Norwegią i Szwecją do Polski - biegnie nad Zachodnim Bałtykiem. A USA i UK nie pomogą nam, jeżeli nie będą w stanie utrzymać dostaw - bo wtedy wycofają swoje wojska i zostaniemy na lodzie. A US Navy też nie wpłynie na Bałtyk, nawet LCSy, co dopiero niszczyciele. Czyli - sami musimy zapewnić bąbel bezpieczeństwa A2/AD dla tych dostaw. Same dostawy powinny być robione dużą liczbą małych, szybkich jednostek desantowych. Ze względu na maksymalizację asymetryczności koszt-efekt, zniechęcającej npla, powinny to być jednostki do przewozu np. 1 czołgu. Czyli do 100 t nośności max. Wyładunek równolegle i rozproszony, nie w porcie, a na plaży - na szczęście mamy kilkaset km do dyspozycji. W ten sposób użycie ładunków taktycznych będzie nieopłacalne dla npla. TAKI APEL DO RBO: ZACZNIJCIE LOBBOWAĆ ZA BUDOWĄ DUŻEJ LICZBY MAŁYCH, SZYBKICH DESANTÓWEK. Jak ktoś będzie bardziej "kumaty", to skojarzy te jednostki jako uniwersalne, z modułami zadaniowymi, do różnych zadań, nie tylko takich transposrtowych, ale jako nosiciele AUV, BSL, do zadań ZOP, jako okręty zaopatrzenia na morzu, jako patrolowce, jako kanonierki, jako nosiciele kontenerów rakiet [plot/prak np. MHTK, także woda, ląd], jako okręty dozoru radiolokacyjnego [z masztami wirtualnymi]. Tak robili Niemcy w II w. św. I oczywiście - duża automatyzacja i duża autonomiczność uzyskana przez wyzyskanie zaopatrzenia dla jednostki z tych 100 t nośności. Nie duże jednostki, a bardzo dużo małych, tworzących odpowiednie zespoły zadaniowe. Takim częściowym demonstratorem [troche inne nośności i zasięg] byłyby jednostki Sierna [http://www.defence24.pl/8287,kutry-desantowe-typu-sierna-projekt-11770] czy Diugonie [Proj.21820 - http://www.defence24.pl/app.php/122110,zamiast-mistrali-rosjanie-testuja-kutry-desantowe]. Ale od razu pod moduły zadaniowe, duży pokład zadaniowy, a także stealth. Kluczem byłoby działanie w zasięgu sieciocentrycznego bąbla A2/AD plot/prak/pokr SM-6 ERAM + E2D.

    1. Polanski

      A co jak się Bałtyk rozszaleje? A taka pogoda może trwać i z miesiąc.

    2. dk.

      tyle, że ten nieprzyjaciel znacznie taniej zapłaci sam sobie za ochronę p/lot Kaliningradu, niż Ty Szwedom i Amerykanom, za owe Tomahawki. Poza tym op jest "niewidzialny" praktycznie tylko do odpalenia pierwszej rakiety, a cóż tu mówić o 18-stej ? A Kaliningrad, jak zauważyłeś, blisko.

    3. xyz

      Gratuluje analizy.

  21. Luke

    To jest OP dla Polski! Jestem za A26

  22. ello

    pociski manewrujace o zasiegu 1000 kilometrow to jest zawsze duzy plus do odstraszania.

  23. stach

    Szwedzki projekt z racji tego samego docelowego akwenu i tych samych zagrożeń którym ma stawić czoła wydaje się dla nas optymalny, uwzględniając ryzyka jego wieku dziecięcego i zakładając, że Tomahawki dla A26 (i dla nas) są realne..

    1. Qba

      Nie są realne

  24. Rhplus

    ... Francuzi dają nam kody do rakiet WOPR. Od USA nie dostaniemy kodów i aby użyć rakiet musimy mieć zgodę od USA, t o samo tyczy się jassm.

    1. Boczek

      Z Francuzami nie było w ogolę jakiejkolwiek zobowiązującej dyskusji na ten temat, wiec nie wiemy co dadzą. Nie, nie musimy mieć żadnej zgody z USA! Coś słyszałeś, ale nie wiesz o co chodzi. Ponieważ temat był tu wałkowany ze 100 razy, napiszę tylko TERCOM. Dla ułatwienia - dotyczy to również NSM!

    2. Viktor

      Źródło?

    3. xd

      Głupoty piszesz to mit powtarzany w koło macieju będziemy mieli wolna rękę na użycie tuch rakiet.

  25. "nie da się

    po 3 na każdą z elektrowni atomowych "wraga" - szału nie robi ??? W sumiewystarczy że na celowniku sa tylko te koło St Petersburga i Moskwy czyli 6 na na jedną... Ty sie nie bój oni BARDZO DOBRZE pamietają Czarnobyl który był w sumie daleko od istotnych miast. Trzeba mieć "polisę ubezpieczeniową" i tutaj wystarczy nawet "konwencjonalna" polisa na wypadek "ograniczonego ataku atmowego" na nasz rejon Te francuskie maiły miec 18 jednostek uzbrojenia czyli wszystkiego razem a tutaj 18 to TYLKO same rakiety. Sprawa dostepności rakiet - Korea Pd, Izrael - wszysto co pasuje w wyrzutnie może sie nadać. Czas wprowadzić "strategię jeża" - mozna wóczas zmniejszyc wydatki obronne gdyż nie potrzeba utrzymywac wielkich formacji klasycznych czyli iść w koszty osobowe (+ emerytalne). Nie zamierzamy przecież nikogo atakować, ale nie możemy byc zdani wyłącznie na sojusze zastanawiając się jaka bedzie polityka USA, Francji czy Niemiec za 10czy 20 lat. Małym reletywnie kosztem możemy zapewnić sobie pokój i spokój na dziesięciolecia dzięki silnej obroni p. rakietowej, siłom specjalnym ,kilku brygadowm pancernym na wojnę hybrydową, wojskom WRE (czego także brak)oraz siłom odstraszania strategicznego (jak powyżej) niekoniecznie uzbrojonym w broń atomową. Nie łamiąc traktatów wydając tyle ile wydajemy i mając maksymalnie 40-50 tys armie moglibysmy czuć się bezpiecznie bo kto z sąsiadów chciałby nas zaatakowac ( wszyscy maja elektronie jądrowe) . Proste , skuteczne, tanie ale "nie da się" - jak zawsze zresztą

    1. niki

      Wiesz elektrownię zawsze można wyłączyć na okres działań wojennych. Atak na rosyjskie atomowe elektrownie (nie wiem czy takim Tomahwakiem przebijesz bardzo gruby pancerz reaktora?) Moskwa potraktuje jako atak atomowy i riposta będzie tak druzgocząca, że lepiej sobie tego nie wyobrażać. Jeśli Rosja zaatakowałaby nas 2-3 niedużymi ładunkami jądrowymi to lepiej nic nie robić niż iść na wymianę i próbować im się odgryżć na ich atomowych elektrowniach. My byśmy im niewiele zrobili a oni nas zgładzili. Takie są realia. Na szczęście ani Rosji ani nam taka wojna kompletnie się nie opłaca więc jest mało prawdopodobna.

    2. kj1981

      Czarnobyl był daleko od istotnych miast? Ty lepiej zobacz, gdzie leży Kijów...