Siły zbrojne

Szwajcaria jednak kupi nowe myśliwce? "Konieczne wsparcie ochrony przestrzeni powietrznej"

Fot. Swiss Air Force.
Fot. Swiss Air Force.

Władze Szwajcarii rozważają pozyskanie nowych samolotów myśliwskich w celu zastąpienia maszyn F-5, pomimo negatywnego wyniku referendum dotyczącego zakupu Gripenów.

Szwajcarski minister obrony Ueli Maurer stwierdził w wypowiedzi dla telewizji RTS, że kwestia pozyskania nowych myśliwców wielozadaniowych ma zostać ponownie zbadana w 2017 roku. Bezpośrednim powodem są problemy strukturalne obecnie wykorzystywanych maszyn F-5, które zmusiły niedawno Szwajcarów do wycofania części samolotów ze służby.

Szwajcaria planowała wcześniej zakup dwudziestu dwóch myśliwców Gripen NG, jednak na jego sfinansowanie obywatele tego kraju nie zgodzili się w referendum w maju ubiegłego roku. W wypadku braku decyzji o pozyskaniu nowych maszyn, po wycofaniu samolotów F-5 siłom powietrznym Szwajcarii pozostaną jedynie maszyny 32 maszyny F/A-18 Hornet.

Na ewentualną decyzję o zakupie myśliwca nowej generacji wpływ może wywrzeć również zła sytuacja geopolityczna w Europie. Jednakże, jeszcze przed odrzuceniem zakupu Gripenów NG w referendum, co miało miejsce w maju 2014 roku wskazywano, iż posiadane myśliwce Hornet nie będą wystarczające do wykonywania w odpowiednim zakresie misji osłony przestrzeni powietrznej nad Szwajcarią w wypadku kryzysu.

Komentarze (2)

  1. Zafascynowany

    Przynajmniej w Szwajcarii ludzie decydują o własnym kraju. W każdej większej sprawie mają referendum - a jego wynik politycy uznają za najlepsze rozwiązanie.

    1. Tyberios

      Jak to było najlepsze rozwiązanie właśnie widać... dobrze że żaden z samolotów nie spadł i nie zabił ludzi.

    2. kzet69

      Jasne w ramach tego "najlepszego" rozwiązania władze kombinują jak jednocześnie sprostać wymaganiom demokracji bezpośredniej i uniknąć... rozbrojenia kraju, bo te F-5 to już się jedynie do muzeum kwalifikują, akurat referenda w takich kwestiach są czystym populistycznym idiotyzmem...

  2. Daniel

    To jest żenujące. Referendum, czy kupić samoloty, które mają bronić kraju.

    1. leon

      a niby dlaczego cały naeód powinien decydować czy idziemy na woinę

    2. ito

      Nie, to jest godne zazdrości: wynik referendum, choćby się władzom nie podobał, jest wiążący i już. I władze się do tego stosują. Czyli naród jest suwerenem. Zupełnie inaczej niż u nas.