Siły zbrojne

Szef MON: wkrótce umowa na Javeliny, pracujemy nad Pustelnikiem

Strzelanie ppk Javelin w Estonii. Fot. US Army/The 34th Red Bull Infantry Division/youtube.
Strzelanie ppk Javelin w Estonii. Fot. US Army/The 34th Red Bull Infantry Division/youtube.

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że zakończono negocjacje umowy na dostawę przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin. Szef MON dodał, że planowane są kolejne zakupy, a oprócz tego resort pracuje nad programem przeciwpancernego pocisku kierowanego Pustelnik.

Minister Błaszczak poinformował na Twitterze, że zakończono negocjacje w sprawie dostawy 60 wyrzutni i 180 pocisków przeciwpancernych Javelin. Podpisanie umowy ma nastąpić „wkrótce”. Nowe pociski trafią najprawdopodobniej do formowanych pododdziałów przeciwpancernych trzech brygad Wojsk Obrony Terytorialnej położonych we wschodniej części Polski. MON zdecydował o zakupie bez offsetu i transferu technologii do polskiego przemysłu, stroną umowy - jak w każdym przypadku w trybie FMS - będzie rząd Stanów Zjednoczonych.

Amerykański Departament Stanu zgodził się na sprzedaż Polsce pierwszej partii Javelinów, obejmującej 79 wyrzutni i 180 pocisków wraz z wyposażeniem dodatkowym, za kwotę maksymalnie 100 mln USD na początku marca. Ostateczna kwota kontraktu nie została podana, ale może być niższa, tym bardziej że ograniczono liczbę wyrzutni. 

Javelin to amerykański przeciwpancerny pocisk kierowany, produkowany przez spółkę Javelin Joint Venture (wspólne przedsięwzięcie Lockheed Martin i Raytheon). Jest naprowadzany za pomocą głowicy termowizyjnej (w trybie „odpal i zapomnij”). Może zwalczać cele z górnej i przedniej półsfery („top attack” i „direct attack”). Może zwalczać cele na dystansie od 2,5 do ponad 4 km, w zależności od wersji. 

Minister Błaszczak zapowiedział też dalsze zakupy pocisków Javelin. Jednocześnie zapewnił, że w MON prowadzone są prace nad programem lekkiego przeciwpancernego pocisku kierowanego Pustelnik. Obecnie w Inspektoracie Uzbrojenia trwa faza analityczno-koncepcyjna dotycząca tego zadania. Pozyskanie Javelinów – z przeznaczeniem dla WOT – odbywa się w ramach odrębnego od Pustelnika programu.

Z myślą o tym ostatnim polski przemysł (spółka Mesko, we współpracy z Telesystem-Mesko) rozwija natomiast pocisk Pirat. Pocisk jest kierowany laserowo i wykorzystuje krajowy system naprowadzania, zunifikowany z tym przeznaczonym dla opracowywanej również przez Mesko Amunicji Precyzyjnego Rażenia dla haubic Krab i moździerzy Rak. Jest on zdolny do atakowania celów opancerzonych z górnej i przedniej półsfery („top attack” i „direct attack”).  

Komentarze (49)

  1. plk

    Takie granatniki powinny być obowiązkowo zpolonizowane i produkowane masowo w Polsce a cena będzie przystępna. Wprowadzać w dużej liczbie do wojsk operacyjnych i wot.

  2. Zaq

    Zadziwiająca logika ministra woli wydać 100 mln dolarów na gorszy produkt z zagranicy niż lepszy produkowany w Polsce i to w czasie kiedy zamówienia z armii będą decydowały o być lub nie być wielu zakładów widać pan minister kieruje się zasadą Amerika first.

    1. Użytkownik

      Z tym ze ten gorszy produkt z zagranicy juz jest a ten "lepszy" polski moze bedzie i to nie wiadomo z jakimi parametrami Poza tym Pirat wcale nie musi być tańszy znajac polska rzeczywistosc

    2. Troll z Polszy

      Nawet w najbardziej wypasionej wersji Pirata jego cena nie przekroczy 70 tyś dolarów za efektor

    3. Davien

      I najbardziej wypasiona wersja Pirata jest znacznie gorsza od javelina jak juz bawisz sie w porównania

  3. Albo tak albo siak

    Oczekiwałbym jasnej deklaracji ministra i producenta: na jakim etapie są prace nad wdrożeniem pirata i kiedy wreszcie możemy spodziewać się rozpoczęcia produkcji? Jeśli niebawem - to po co javeliny? Natomiast jeśli program leży i kwiczy, to javelinów jest zdecydowanie za mało.

    1. b.w.a

      Albo tak, albo siak? Niekoniecznie. Dywersyfikacja rodzajów uzbrojenia ma sens choćby z takiego powodu, że jeśli potencjalny wróg nauczy się oszukiwać jeden rodzaj ppk to pozostanie drugi rodzaj, nadal skuteczny. W tym przypadku Javelin ma moduł naprowadzania termiczny, Pirat ma mieć laserowy, czyli sens takiej dywersyfikacji jest zachowany.

    2. Albo tak albo siak

      Jest już z czego dywersyfikować, skoro mamy też przecież na wyposażeniu spajki. Od dywersyfikacji po chaos tylko krok.

    3. Imperial Palace

      Nawet jeden Javelin to zdecydowanie za dużo. W Polsce jest składany lepszy pocisk, mający już ponad 50% polonizacji (dane MON) i do tego tańszy. A argument że sobie WOT nie poradzi z ogarnięciem CLU który ma dwa tryby ataku zamiast jednego... to jest plucie w twarz ludziom którzy w OT są i robienie z nich głupców którzy sami sobie butów zawiązać nie potrafią.

  4. Jarek Wielki

    Minister zapewnił, że w jego resorcie prowadzone są prace nad programem lekkiego przeciwpancernego pocisku kierowanego Pustelnika, ale pozyskanie Javelinów – z przeznaczeniem dla WOT – odbywa się w ramach odrębnego od Pustelnika programu. Wydaje się, że juz teraz wiemy, po co była odrębna decyzja MON o zakupach sprzętu dla WOT poza Inspektoratem Uzbrojenia. Za chwilę dowiemy się, że WOT kupuje okręty podwodne które polecił minister, a procedura jest odrębna od zamówienia na "Orkę". Ktoś naprawde powinien się tym zainteresować....kiedyś.

    1. uyiyuiououioiu

      Mówisz bzdury, WOT jest w trakcie formowania, i trzeba na bieżąco kupować im sprzęt, aby nie było opóźnień w szkoleniu. Nie myl drobnego zakupu niewielkiej ilości p.panców z programem wielkości Orki. Decyzje o takich zakupach jak Jawelin dla WOT to powinien wręcz móc podejmować każdy dowódca dywizji (oczywiście w ramach procedur i budżetu), a nie tylko minisister.

    2. Strażnik Teksasu

      WOT to służba wartownicza przeznaczona do ochrony strategicznych obiektów. Javeliny są potrzebne regularnej armii a nie WOTamatorom.

  5. Fox

    Zlikwidować WOT. Uzbrojenie przekazać wojskom zawodowym. Cały wysiłek finansowy powinien iść na wojsko zawodowe.

    1. werte

      Zawodowcy mają tę zasadniczą wadę że idą za zyskiem. Potwierdzili to ostatnio m.in. ukraińscy żołnierze na Krymie, przechodząc bez jednego wystrzału pod rozkazy i kasę wroga. Na front pierwsi pojechali ochotnicy z pospolitego ruszenia. Ochotnicy to najlepsi żołnierze. A ci broniący własnych domów mają motywację nie dającą się porównać z żołdem. Dlatego wspieranie ich formacji ma sens.

    2. niewertój

      Bzdury opowiadasz. Ukraina miała i w części nadal ma wielki problem ze znaczną liczbą poborowych rosyjskojęzycznych, którzy nie mieli ochoty umierać za ukraiński Donbas.

    3. kontrwywiad

      kolego. nieprawde mowisz. na ukr froncie mowie sie glownie po rosyjsku.

  6. Janko Muzykant

    60 Javelinów i 180 pocisków to od biedy, około 90 trafionych czołgów, czyli jedna brygada pancerna. Chyba to trochę za mało, żeby czuć się bezpiecznie... Tak tylko pytam..

    1. Ammo

      Warto jeszcze wspomnieć, że przeciwnik ma nie tylko czołgi ale też wozy opancerzone i to w dużo większej ilości niż liczba samych czołgów. Je też trzeba zniszczyć. Więc zgadzam się z Tobą, że za mało i to nie trochę, tylko "bardzo" za mało. Poza tym patrzę raczej sceptycznie na ten zakup, bo Polskie wojsko od lat zadowala się możliwością łatwych zakupów "z zagranicznej półki" zamiast opracować swój pocisk tego typu (pasywne IIR). Minęło 30lat i gdyby tego naprawdę chciano, to już mielibyśmy nie jedną a kilka wersji takiego pocisku. Cóż, wolimy jednak być dalej zależni od zachodniego brata, który nie wiadomo kiedy może nas zostawić na (nie)łaskę historii (tak jak to zresztą zrobił ostatnio z Kurdami). W II RP w ciągu 20lat wolności dorobiliśmy się m.in. własnych czołgów i samolotów. Niektóre z tych konstrukcji były nawet najlepsze w swojej klasie, jak np. bombowiec Łoś. Zabrakło jednak paru lat na dokończenie wszystkich modernizacji. A porównajmy to z tym co jest dziś.... Nawet nie ma czego porównywać. Czołgu swojej konstrukcji - nie ma, systemu plot. średniego zasięgu - nie ma, rakiet balistycznych na ponad 50km - nie ma, a o samolotach już nie wspomnę. Słowem kpina.

    2. Janko Muzykant

      Bardzo ciekawy komentarz, ale pozwolisz Waść, że zneguję. Owszem, przed wojną mieliśmy kilka nader udanych konstrukcji, które zignorowano. Choćby karabin samopowtarzalny "Turniej" (skb wz. 38) inżyniera Maroszka, bądź najcięższy karabin maszynowy 20 mm, Bolesława Jurka. Problem był podobny do współczesnego, słabe zainteresowanie niekompetentnej "góry", w efekcie zbyt niska produkcja, bądź zamiatanie tematu pod dywan. Nie zgodzę się jednak co do jednego, wyraźnie przeceniasz Waść zdolności naszego przemysłu obecnie. Toż to ledwie manufaktury. Własny pocisk kierowany? Wolne żarty, będą go badać przez 10 lat, albo dłużej. Dlatego lepiej zakupić licencję i dać sobie spokój z badaniami. Przed wojną też tak bywało, choćby przeciwlotniczy 40mm Bofors.

    3. werte

      Zapytanie ofertowe z roku 2019 dotyczyło faktycznie uzyskania zgody Departamentu i utworzeniu ścieżki dostaw dla większej ilości. Zapytanie obejmowało wersję F a docelowe zakupy opracowywaną wersję G w dużo większej ilości niż 180 pocisków.

  7. 22

    Skoro już wszystko kupujemy z USA bez przetargu i bez offsetu to po co nam utrzymywać wydziały organizacyjne MON, które zajmują się zamówieniami sprzętu wojskowego, przetargami i obsługą prawną ? Proponuje te wydziały zlikwidować i przenieść ich kompetencje do przedstawicielstwa koncernów zbrojeniowych USA w Polsce. Oficerów wysłać do zielonych garnizonów , tam gdzie są braki kadrowe w jednostkach. Przynajmniej wszystko będzie jasne i czytelne. I naszemu MON już żadne inne koncerny zbrojeniowe nie będą składały jakiś dziwnych propozycji. No bo po co.

  8. John z USej

    Brawo Panie ministrze. Dziś najważniejsze jest wsparcie gospodarki. 100 mln to wiele miejsc pracy. A nasz Javelin przecież nie jest gorszy niż ten Spike produkowany czesciowo w Skalzykuu. Kłaniam się.

    1. B72

      A jesli przeciwnik zakluci prace spika to czym pan bedzie zwalczal czolgi? Zanim sie cos napisze ,warto pomyśleć. Bardzo dobry wybór.

    2. Troll z Polszy

      Zakłóci nożycami ogrodowymi którymi wania przetnie datalinka światłowodem. Jeżeli zostanie zakłócony Spike z głowicą IIR/CCD to tym bardziej Javelin z IIR.

  9. Pankracy

    100 mln usd i 180 pocisków to chyba,wystarczy na,tę ruska,armię pancerną

    1. dfjdskfjkdsjf

      Te pociski są na pojedyncze sztuki pancerne, na armię są potrzebne niszczyciele, artyleria i lotnicwo.

    2. Skorpion

      Niemcy w 1942 terż tak miśleli i jak to się skończyło panie Pankracy ??

    3. Davien

      I jakoś lekkimi czołgami rozbili w 1941r rosyjskie wojska pancerne w drobny mak

  10. kriss

    Czy samoloty F 35 rowniez beda wykorzystywane przez zolnierzy WOT?

    1. Skorpion

      Tak jako cele .

    2. Davien

      Za jakieś 60lat jak dawno będa wycofane.... Ale ten F-35 boli was:))

  11. Olo75

    Mało patriotyczny ten zakup. Z jednej strony można powiedzieć - wreszcie - bo nędza w uzbrojeniu p-panc straszna, ale z drugiej... nie lepiej sypnąć kasą i przyśpieszyć prace nad naszym odpowiednikiem czyli ppk Moskit? No i... która opcja Moskit/Pirat może być skuteczniejsza na dzisiejszym polu bitwy?

    1. Weryfikator

      Wiadomo, że lepiej by było polskie uzbrojenie ppanc. Ale na razie to są programy badawczo-rozwojowe, więc do ich dokończenia, wyprodukowania partii próbnej i seryjnej i wdrożenia do linii dużo czasu upłynie (minimum 5 lat). I to niestety niezależnie od kasy. A zdolności ppanc potrzebne są na wczoraj... Mamy czekać

    2. Z prawej flanki

      Nie. Mamy zamówić kolejne Spajki produkowane w ok 55% w Polsce, do których mamy pełny serwis, pełną logistykę i wyszkolonych operatorów i instruktorów, a które jednocześnie mają lepsze parametry i niższą cenę (tak, to nie pomyłka).

    3. Davien

      Parametry Javelina i Spike-LR sa akurat podobne z nieco większym zasięgiem javelina i istotnie nizsza o 25 tys usd cena za Spike'a.

  12. zenobi

    tarcza antykryzysowa przemysłu usa?

    1. Davien

      Zenobi, sprawdz sobie kiedy zamówiono te Javeliny zanim cos napiszesz.

    2. Orthodox

      Puki co jeszcze nic nie zamówiono. Było zapytanie i negocjacje.

    3. Troll z Polszy

      Jeden Tłit jej ekscelencji Zorżety i już się skończyło rumakowanie rząd + TVP vs. TVN. Pokornie trzymają zęby razem

  13. Patry

    zamiast dokończyć Pirata wdrożyć do produkcji ... i pracować nad rozwojem ... kupujemy drogo kolejny pocisk -chyba że w celach szkoleniowych ( ale to wystarczyłoby naście sztuk do ośrodka szkoleniowego a nie wydawać setki mln które spokojnie mógłby wchłonąć nasz przemysł produkujący i rozwijający rodzime produkty

    1. Weryfikator

      Po pierwsze zakończenie badań i wdrożenie do produkcji Pirata potrwa jeszcze z 5 lat. A ppk potrzebujemy pilnie. Po drugie Pirat prawdopodobnie zostanie wybrany w programie Pustelnik i zakup Javelinów go nie unieważnia. Po trzecie mam nadzieje, że kupimy te Javeliny względnie niedrogo (bez offsetu) w ramach FMS.

    2. Nikt

      Pirat w tym roku powinien skończyć badania, a produkcja już w przyszłym roku bedzie mogła sie zacząć :)

    3. Troll z Polszy

      Po pierwsze, produkcja seryjna Pirata 1q 2021, po drugie dowiedz się ile kosztuje "bez offsetu i bez serwisu w utrzymaniu"

  14. Stefan

    Czemu nie lepszy Spike z Polski? Nie byloby teczki pod stolem...

    1. Marek1

      Spike-LR jest "w porywach" do 30% polski. A zresztą, to zupełnie inny typ ppk, z inną technologią naprowadzania niż Javelin.

    2. Troll z Polszy

      MON Twierdzi że polonizacja Spika z Mesko wynosi 53%

    3. A

      30 % a 0% robi różnicę

  15. robol

    jeszcze trochę, a budżet mon zrówna się z budżetem wot.

    1. dsfdsfdgdf

      Jeszcze do tego bardzo daleko, budżet WOT to mały procent budżetu MON.

    2. trybuszon

      równie mały jak Marynarka Wojenna

  16. ddt

    A pamiętam te wycie jak chcieliśmy kupić śmigłowce z bardzo dobrym offsetem ! A teraz pieniążki idą z rączki do rączki i cisza.

    1. Pio

      Ale jakie śmigłowce? Latające muzeum których 3 szt latały w Brazylii i kilka w Afryce bo Francuzi już ich dawno nie chcieli a wy chcieliście zrobić z tego biznes stulecia ale chyba tylko dla was

    2. Dudley

      To sprawdź czym latają francuscy komandosi

    3. Orthodox

      Przypominam, że sami wojskowi wskazywali Francuza jako maszynę najbardziej im pasującą. A jeśli chodzi o latające muzea, to równie dobrze można tak nazwać nasze F-16 oblatane w 1974. Argumenty cenowe w porównaniu do BH zupełnie z d... z racji nieporównywalnej wielkości i dużej liczby maszyn w wersjach specjalistycznych w zamówieniu.

  17. Orthodox

    To Pirat powinien być podstawowym ppk w WOT,uzupełniony o mniejszą ilość Spajków. WOT powinien być nasycony w możliwie największym stopniu środkami ppanc jako pierwsza reduta obrony w razie ataku.

    1. Tak myślę

      WOT ma być pierwszą redutą obrony?? To musi mieć jeszcze czołgi, Borsuki, Kraby, śmigłowce szturmowe, radary, rakiety plot, no i saperów. Choć mnie się zdawało, że WOT to zaplecze, wsparcie i zabezpieczenia, a nie walka z czołgami podstawowymi klasy MBT.

    2. Ammo

      @Tak myślę, rozumiem Twój tok myślenia, ale potencjalnie jesteś w błędzie. Wyjaśniam. WOT wyposażony w nowoczesny sprzęt ppanc, plot + rozpoznanie lotnicze (drony) jest bardzo skuteczną formacją mogącą razić przeciwnika na współczesnym polu walki. Oznacza to możliwość zadawania dotkliwych strat, samemu starając się unikać "czołowej" konfrontacji o której mówisz. Oczywiście, że WOT nie ma szans w bezpośrednim starciu kinetycznym z dywizją pancerną, ma natomiast możliwość zadawania znaczących strat, starając się jednocześnie unikać frontalnych walk. Ktoś oczywiście zapyta, jak to zrobić? Są różne sposoby i tu już wchodzimy na pole taktyki. Jednym z nich jest m.in. poprawienie mobilności wojsk WOT. Te opancerzone mustangi co kupujemy w oszałamiającej ilości, gdyby zostały zakupione w ilościach odpowiadających realnemu zapotrzebowaniu, mogłyby zdecydowanie poprawić manewrowość wojsk WOT. I tu oczywiście nie w każdym terenie itp. Ale pamiętać trzeba, że WOT jest stworzony pod konkretny teren, czyli można wyobrazić sobie sytuację w której WOT na podlasiu ma BWP, a na mazowszu np. Mustangi, a w górach mają np. rowery albo quady. I tak dalej. Co do samej koncepcji, odsyłam do nowej taktyki obranej przez armię Fińską. To jest właśnie to co opisałem wyżej. Uderz, odskocz, uderz odskocz. Nie daj się wmanewrować w bezpośrednią wymianę ciosów. Żywcem wzięte z ringu bokserskiego. Jeśli twój przeciwnik jest od ciebie silniejszy i cięższy, to zdecydowanie nie powinieneś iść z nim na "wymianę". Powinieneś dużo manewrować ciałem, starać się samemu unikać ciosów i jednocześnie "punktować" przeciwnika. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale w takim właśnie duchu powinniśmy się przygotowywać. Jeśli WOT zostanie doposażony w sprzęt plot, ppanc i rozpoznanie + mobilność, to mamy formację, której potencjalny przeciwnik kimkolwiek by nie był, będzie się po prostu bał. Ile w końcu duży przeciwnik jest w stanie wytrzymać w terenie, gdzie non stop, konsekwentnie ponosi straty? Jest to nieekonomiczne i w końcu doprowadzi do zmęczenia przeciwnika. Wojska operacyjne w tym czasie mogą brać na siebie bardziej frontalne walki. I w ten sposób mamy uzupełnienie a nie głupią rywalizację o to kto jest "lepszy". Każdy ma swoje zadanie, WOT swoje, operacyjni swoje, specjalsi swoje. My natomiast w PL (jak to zresztą u nas mamy w zwyczaju) od kilku lat toczymy jałowe spory czy WOT ma sens czy nie itp. Skończmy z tym i zajmijmy się poważniejszymi tematami.

    3. Orthodox

      Być może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. WOT będą pierwszymi na drodze ewentualnej napaści i jako lekka piechota środki ppanc w dużej ilości powinny być ich najgroźniejszą i najskuteczniejszą bronią.

  18. Sylwester

    Słychać wycie? Znakomicie!

    1. Troll z Polszy

      Znakomicie że Poliaki kupują Javelina zamiast kupić więcej lepszych i tańszych Spików prosto z Mesko, gdzie ponad 50 procent ceny pocisku zostało by w Polszy i wzmocniło gospodarkę - ,powiedział Władymir wladymirowicz

    2. Stary Grzyb

      10.

    3. ryba

      10

  19. Grzyb

    Rozumiem, że potrzeba prostego w obsłudze ppk na przedwczoraj dlatego kupujemy z półki niewielką ilość żeby zaspokoić najpiękniejszą potrzebę. Słuszna decyzja. Ale nawiasem mówiąc na miejscu decydentów na głowie bym stanął, żeby jak najszybciej wprowadzić własne ppk: Pirata i Moskita. I produkować je na trzy zmiany non stop. Nawet gdyby nie były na najwyższym poziomie to i tak potrzebujemy ich setki. Nawet tych o średnich parametrach.

    1. Troll z Polszy

      Nie rozumiesz, 60 CLU to 600 pocisków ( etatowa jednostka ognia SZRP) i skoro MMB kupuje 180 pocisków to znaczy że kroi się cichy zakup na 420 pocisków. A teraz odpowiedz sobie na pytanie dlaczego po "afropolsku" bez zabezpieczenia podstaw serwisu na 30 lat ( który kosztuje 2x cenę zakupu )

    2. Ernst Junger

      Bingo! Te 180 pocisków to "pierwsze koty za płoty". Jeśli te 60 CLU przypadnie na 3 brygady WOT, to mamy jeszcze wiele CLU i pocisków do kupienia. Pocieszam się myślą, że pozostałe brygady otrzymają Pirata...

  20. Sceptyk

    No i znowu pani ambasador zrobiła interes. Co jeszcze polski MON po cichutku zamówił w USA? Czym kierują się polscy decydenci? Wygląda na to, że w Polsce jedynie na zakupy w USA nie zabraknie pieniędzy. Czy ktoś słyszał o jakichkolwiek testach amerykańskiego sprzętu? Nikt na ten temat nawet się nie zająknie.

    1. As

      Ochrona kosztuje , co znaczy NATO bez USA , nic niema za darmo

    2. bercik

      Za PRL też kupowalismy od Ruskich bez przetargu. Z Panem sie nie negocjuje.

    3. Z prawej flanki

      Serio uważasz, że tą umową cokolwiek sobie kupujemy poza garstką pocisków? Jakąś ochronę? Naprawę myślisz, że w kalkulacji nad optymalnym działaniem na wypadek kryzysu bezpieczeństwa w naszym regionie fakt że kupiliśmy od USA sprzęt za jakieś 10mld będzie jakimkolwiek argumentem, który miał by wpłynąć na działanie USA (przy ich wydatkach na wojska osiągających 600mld rocznie...) Ignorancja niektórych nie przestaje mnie zadziwiać...

  21. LMed

    Na amerykańską broń to jakoś sprawniej to się toczy.

    1. Ha ha

      Nie na amerykańską, tylko tę dla WOT!! WOT nie stosuje zasad zakupowych MON.

  22. Królewiec

    ppk i nie tylko ma być z polskich fabryk i w ilościach masowych.Kupując uzbrojenie z półki bez transferu technologii wpadamy w kolonialne zależności od dostawcy.Tym bardziej ,że mamy gotowego tańszego SPIKA z Mesko i daleko zaawansowane prace przy Piracie wraz amunicją precyzyjnego rażenia spięte w jeden kompleks.Nikt nie neguje wartości bojowej ppk Javelin ale te śladowe ilości wyrzutni i pocisków są żenujące.Trzy pociski na wyrzutnie .No po prostu super, wystrzelają w pierwszym starciu i co potem . Skąd ta wiara że US ARMY da .Co jak nie będą dla Nas mieli.Trzy brygady a pozostałe 12 czy 13 to czym będzie walczyć jak znowu kupi się defiladowe ilości wyrzutni z pocisków z zagranicznej półki

    1. Użytkownik

      Tak powinien byc z polskich fabryk pod warunkiem ze kiedykolwiek te fabryki cos takiego zrobią Przy dobrych wiatrach to perspektywa 3 do 5 lat i nie ma gwarancji ze bedzie to produkt przynajmniej na srednim swiatowym poziomie Przes ten czas Mesko polknie jeszcze wiele mln PLN nie dajac zadnych gwarancji efektu koncowego

  23. prawnik

    Taka mała uwaga zakup procedura zakupu Javelinów rozpoczęta została przed pandemią /jeżeli mnie pamięć nie myli / tak więc argument ratowania przemysłu USA jest z czapy ...po za tym kto był w USA to wie że 180 pocisków i 60 wyrzutni to może ratować przemysł Burkina Faso ale nie USA

    1. Troll z Polszy

      A wie kolega jaka jest etatowa jednostka ognia w SZRP na CLU ppk ?

    2. Nikt

      Bo wydanie tych milionów dolarów na Spike w Mesku, zmiasr na Łokietek Marcin na pewno nie pomogłoby naszemu przemysłowi

  24. 12345

    Jeśli Putin dogada się z Izraelem, to Izrael przekaże dane ppk Spike Rosjanom i wtedy będą wiedzieć, jak go zakłócać. Czaicie temat ? Różnorodność ppk jest akurat dobra. Izrael nieraz pokazał, że ma wrogi stosunek do Polski, a za darmową ropę i gaz z Rosji o niejeden by sprzedał Polskę.

    1. Davien

      Taak, kolejne bajki jak te z dronami w Gruzji:) Ile mozna powtarzac brednie Spunika.

    2. kolo

      100% zgody w temacie!

    3. Użytkownik

      Niech się kwarantanna skończy i niektórzy wrócą do szkoły

  25. Lucjan 3

    Taka podpowiedź, minimalne sensowne zamówienie to 500 szt. pocisków.