Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sąd uniewinnił żołnierza za strzały na granicy z Białorusią

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił w środę 25-letniego szeregowego Karola S., oskarżonego o przekroczenie uprawnień i narażenie osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do incydentu doszło 25 marca 2024 r. w okolicach Dubicz Cerkiewnych, gdzie żołnierz oddał 12 strzałów z broni służbowej podczas interwencji wobec grupy migrantów forsujących granicę.

wojsko polska granica Białoruś żołnierze
Żołnierze Wojska Polskiego na granicy z Białorusią.
Autor. 18 Dywizja Zmechanizowana (@Zelazna_Dywizja)/X

Sędzia Radosław Hunek, uzasadniając wyrok, podkreślił, że w zachowaniu oskarżonego nie ma znamion żadnego czynu zabronionego z Kodeksu karnego. „Jednym z podstawowych zadań żołnierza jest obrona nienaruszalności granic Rzeczypospolitej Polskiej” – zaznaczył. Zwrócił także uwagę na kontekst zdarzenia: agresja ze strony osób nielegalnie przekraczających granicę była wówczas częsta. Miesiąc później, w tym samym rejonie, nożem ugodzony został polski żołnierz sierżant Mateusz Sitek, który zmarł w szpitalu.

Według ustaleń prokuratury, wczesnym popołudniem grupa około 10 migrantów (w niektórych relacjach mowa o większej liczbie osób) sforsowała stalową barierę graniczną przy użyciu lewarka samochodowego. Migranci rzucali kamieniami i gałęziami w kierunku funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy.

Na miejsce wezwano dodatkowe siły, w tym Karola S., który pełnił wówczas służbę w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej. Wyjaśniał, że do migrantów krzyknął: „Wojsko Polskie, stój!”, następnie: „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam!”, po czym oddał strzały – w jego ocenie – w kierunku bezpiecznym, tj. pod lekkim kątem w powietrze, aby zaalarmować sąsiednie posterunki. Wskazał, że były to strzały alarmowe i ostrzegawcze.

Wyrok jest nieprawomocny – prokuratura może złożyć apelację.

Reklama
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama