Siły zbrojne

Rosja grozi NATO w związku z działaniami w Europie. „Środki polityczne i wojskowe”

Fot. mil.ru.
Fot. mil.ru.

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych stwierdził, że Rosja podejmie działania „polityczne i wojskowe” w związku ze zwiększeniem obecności NATO w Europie Środkowo – Wschodniej – pisze agencja Reutera.

Jak donosi agencja Reutera, wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Władimir Titow zagroził podjęciem kroków o charakterze „politycznym i wojskowym” w związku z intensyfikacją obecności NATO w Europie Środkowo – Wschodniej. Zaznaczył on przy tym, że w jego opinii każde „znaczne” wzmocnienie sił Sojuszu Północnoatlantyckiego w regionie, także o charakterze rotacyjnym byłoby równoznaczne ze złamaniem układu NATO – Rosja z 1997 roku.

Władimir Titow w cytowanym przez Reutera wywiadzie dla agencji Interfax miał stwierdzić także, że Rosja uznaje działania NATO w pobliżu jej granic za „pokaz wrogich intencji”. Warto jednak pamiętać, że Sojusz Północnoatlantycki zintensyfikował swoje działania w Europie Środkowo – Wschodniej dopiero bezprecedensowym złamaniu przez Rosję prawa międzynarodowego wobec Ukrainy. Co więcej, aneksja Krymu została przeprowadzona w sposób, jaki budzi bardzo wiele pytań odnośnie wiarygodności deklaracji przedstawicieli Federacji Rosyjskiej na arenie międzynarodowej.

Odnosząc się do zarzutu o złamanie traktatu Rosja – NATO trzeba zaznaczyć, że Sojusz deklarował w 1997 roku powstrzymanie się od rozmieszczania „znaczących sił wojskowych” na terytorium państw Europy Środkowo – Wschodniej w „obecnym i przewidywalnym środowisku bezpieczeństwa”. W świetle aneksji Krymu cytowany zapis o stabilnych warunkach bezpieczeństwa z punktu widzenia Polski czy krajów bałtyckich traci ważność, na co zwracali uwagę między innymi przedstawiciele polskiej dyplomacji.

Komentarze (4)

  1. Dier

    Wyższy stopień bezczelności. Bandyta bolszewicki napada i rabuje bogu ducha winnego bliżniego a gdy sąsiedzi ofiary łapia w pospiechu co tam kto ma pod ręka to aj waj złamanie traktatów i wogóle agresja NATO. Kur.. nóż się w kieszeni otwiera!!

  2. ziom

    OKUPACJA, żadna aneksja, chyba że Polska ją już oficjalnie uznała.

  3. z prawej flanki

    gdyby państwa zachodnie prowadzily twarda i solidarna polityke wzgledem Rosji ; nie ograniczaly sie li tylko do wkalkulowanych przez Kreml sankcji i "stanowczych protestów" - Rosja ,te kolejna mala "zimna wojne" musialaby na dluźsza mete przegrać z kretesem. Niestety ,nie bez powodu przez ostatnie dwie dekady ; pozornie cofajac sie tu i ówdzie - uzaleźniala na róźne sposoby i na wielu plaszczyznach kraje Europy oraz nie bez przyczyny nieustannie grala na rozbijanie owej mitycznej euro/solidarności ; aby teraz uzyskać pewność ,iź tak na dobra sprawe ze strony Zachodu nic jej nie grozi. Na domiar zlego wlaściwie rozpoznala ewidentna slabość demokratycznej administracji Obamy z nim samym na czele i dzieki temu niezwkle korzystnemu dla niej splotowi okoliczności (bynajmniej nie przypadkowych!) - poszla po prostu na calość. Teraz warto poszukać wlaściwej odpowiedzi na pytanie ; co dalej uczyni i gdzie sie zatrzyma - realizujac bez watpienia przemyślany plan odbudowy dawnej potegi i odzyskania choć cześci utraconych przed i w czasie jelcynowskiej "smuty" stref wplywów i terenów jej d/republik. Jeźeli teraz NATO sie zawacha ,jeźeli przestraszy sie gróźb Kremla ,jeźeli europejscy przyjaciele Rosji przeciwstawia sie nawet tym nieśmialym próbom wzmocnienia obecności Sojuszu w jego krajach frontowych a w końcu podadza palec w nadziei na kolejne oblaskawienie rosyjskiego niedźwiedzia - bedzie to ostateczny koniec wiarygodności dawnego Paktu Atlantyckiego. Z wszystkimi dla nas tego negatywnymi konsekwencjami .

  4. Tamten

    Zabawne jak to Rosjanie łamiąc wszelkie traktaty i konwencje - straszą NATO skutkami rzekomego złamania porozumień z Rosją... A złamać wszystkie i mieć ich gdzieś - widać, ze to obłudna i oszukańcza dyktatura, a z takimi nie ma co gadać, lecz trzeba robić swoje.