- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Putin ogłosi drugą falę? Wizyta szefa CIA w Moskwie a mobilizacja w Rosji
Autor. The White House/whitehouse.gov/gallery/president-donald-trump-and-his-national-security-team-meet-in-the-situation-room-of-the-white-house
Wizyta dyrektora CIA Johna Lee Ratcliffa w Moskwie wywołała lawinę komentarzy dotyczących jej celów. Jednym z wątków najczęściej pojawiających się w komentarzach, miało być „amerykańskie ostrzeżenie Rosji przed jesienną mobilizacją”.
Oczywiście nie wiemy, czy tak było, i możliwe, że szybko się nie dowiemy. Na razie zostaje nam tylko zastanowienie się, czy taki punkt rozmów mógł pojawić się na agendzie tego spotkania.
Praktycznie każde państwo, które ma armię, ma również zawczasu przygotowane plany mobilizacyjne. Dotyczą one wielu sfer życia państwa, gospodarki, wojska, służb bezpieczeństwa i są bardzo ściśle tajne. Plany takie ma oczywiście i Rosja. Oficjalnie nic o nich nie wiadomo. Tego, co wie o nich zachodnia wspólnota wywiadowcza, oczywiście też nie wiemy.
System mobilizacji Rosji wywodzi się jeszcze z czasów ZSRR. Ostatnie, które tam funkcjonowały, to Plan mobilizacyjny MP-65 z 1965 roku i Plan mobilizacyjny MP-81 z 1981 roku. Były one cały czas uaktualniane i zmieniane. Największe zmiany w armii nastąpiły wraz z upadkiem ZSRR i powstaniem Rosji. Po utracie znacznych sił z dotychczasowych republik związkowych, które ogłosiły niepodległość oraz po wycofaniu jednostek z Niemiec, Polski, Czechosłowacji, Węgier, Mongolii i państw bałtyckich, całe planowanie mobilizacyjne Moskwa musiała wykonać od nowa. Efektem tego był Plan mobilizacyjny MP-93 z 1993 roku. Również i on ulegał stałej aktualizacji, ale Rosjanie przeszli na częstsze wydawanie całkowicie nowych edycji takich planów. Już w 2000 roku został wprowadzony w życie Plan mobilizacyjny MP-2000. Kolejnymi były Plan mobilizacyjny MP-10 z 2010 roku, Plan mobilizacyjny MP-15 z 2015 roku oraz Plan mobilizacyjny MP-20 z 2020 roku.
Autor. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 3.0
Nie wiadomo jaką nazwę nosi najnowszy plan mobilizacyjny. Prawie na pewno planowanie agresji i sama agresja na Ukrainę oraz ogromne zmiany organizacyjne w całych Siłach Zbrojnych Rosji spowodowały wydanie nowej edycji.
Oryginał rosyjskiego planu mobilizacyjnego spoczywa w Moskwie. W Sztabie Generalnym Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, a dokładniej w Głównym Zarządzie Organizacyjno-Mobilizacyjnym. A jeszcze dokładniej w 2.Zarządzie Mobilizacyjnym tego głównego zarządu (ros. 2-е мобилизационное управление ГОМУ ГШ ВС РФ). Wszystkie jego kopie są w dyspozycji tylko Sztabu Generalnego. Natomiast tylko wyciągi z niego znajdują się w niższych strukturach rosyjskiej armii.
Plany mobilizacyjne obejmują wiele zadań. Najważniejszymi z nich, dotyczącymi samej armii, są:
- przejście na wojenne stany organizacyjno-etatowe jednostek wojskowych istniejących w czasie pokoju;
- sformowanie nowych jednostek wojskowych na czas wojny;
- pobranie różnego rodzaju sprzętu z gospodarki oraz od ludności i przekazanie go tym jednostkom, których struktura wojenna tego wymaga;
- powołanie rezerwistów do służby wojskowej.
Powyższe zadania mogą obejmować różne zestawy jednostek. Mogą dotyczyć tylko wybranych jednostek wojskowych (częściowa mobilizacja) lub całych Sił Zbrojnych Rosji (powszechna mobilizacja). Każdy rosyjski plan mobilizacyjny jest wariantowy i zawiera wiele zestawów jednostek z zadaniami mobilizacyjnymi. Wynika to głównie z różnych wariantów prowadzonych działań zbrojnych oraz różnych i oddalonych od siebie geograficznie teatrów działań wojennych. Umożliwia to np. przeprowadzenie mobilizacji jednostek do prowadzenia wojny o małej skali, wojny o dużej skali, jak obecna wojna przeciwko Ukrainie, czy też wojny globalnej z użyciem strategicznej broni jądrowej.
Autor. Vitaly V. Kuzmin/Wikipedia
Częściowa mobilizacja w Rosji trwa od przełomu lat 2021 i 2022. Nie jest znany jej dokładny początek ani dokładny zakres, ponieważ są to ściśle tajne informacje. Tylko na podstawie obserwacji można wyciągać różne przypuszczenia.
Śledząc dostępne informacje, wiadomo, iż trzy pierwsze wyżej wymienione zadania mobilizacyjne realizowane są permanentnie. Część rosyjskich jednostek wojskowych przeszła na etaty wojenne, sformowano bardzo dużo jednostek na czas wojny i gdzieniegdzie zaobserwowano np. cywilne samochody ciężarowe przejęte z gospodarki narodowej. Zakres tych czynności zmienia się w zależności od potrzeb wojny z Ukrainą i nie jest oficjalnie komunikowany.
Zupełnie inaczej wygląda sprawa dotycząca mobilizacyjnego powołania rezerwistów. Władze na Kremlu tylko raz, jesienią 2022 roku, zdecydowały się na częściową mobilizację żołnierzy. Prezydent Władimir Putin 21 września 2022 roku podpisał ukaz nr 647 dotyczący tej kwestii. Mobilizacji podlegali obywatele Rosji, którzy przeszli już służbę wojskową i przebywali w rezerwie. W okresie do 28 października 2022 roku w ten sposób powołano około 300.000 żołnierzy rezerwy do służby kontraktowej. Oznacza to, iż są oni opłacani tak samo jak inni rosyjscy żołnierze kontraktowi, którzy do służby zgłosili się ochotniczo. Rosyjska częściowa mobilizacja żołnierzy jest bezterminowa. Oznacza to, iż ci, którzy zostali zmobilizowani jesienią 2022 roku, a nie zginęli w walce lub nie odnieśli ciężkich ran, lub nie osiągnęli granicznego wieku nadal przebywają w służbie kontraktowej i przeważnie nadal walczą na Ukrainie.
Pozostałe potrzeby mobilizacyjne Sił Zbrojnych Rosji na razie zabezpieczane są poprzez nabór żołnierzy do służby zawodowej i kontraktowej oraz formacje ochotnicze.
Na razie nie wiadomo, czy w ogóle Rosjanie będą chcieli wznowić mobilizację rezerwistów. A jeśli tak, to możliwe są dwa warianty realizacji tego zamierzenia. Pierwszym to podpisanie przez prezydenta Putina nowego ukazu na ten temat. Drugim to skorzystanie z już podpisanego 21 września 2022 roku ukazu nr 647. Ukaz ten był jawny, ale tylko częściowo. Zawierał niejawny punkt, który prawdopodobnie określał limit rezerwistów do zmobilizowania. Jeśli tak, to nie wiemy, ile on wynosił i czy w 2022 roku został całkowicie zrealizowany.
Taka druga fala częściowej mobilizacji żołnierzy jest dla Kremla mniej bolesna niż skierowanie do walki na Ukrainie poborowych. Władze rosyjskie od 2022 roku stale informują poborowych, iż bez ich ochotniczego przejścia do służby kontraktowej nie trafią na Ukrainę. Ewidentnie rozwiązanie to jest efektem rosyjskiej interwencji w Afganistanie. Do tego kraju zostały skierowane całe jednostki wojskowe składające się z żołnierzy zawodowych i poborowych. Pomimo reżimu, który panował ówcześnie w ZSRR, po raz pierwszy pojawiły się wtedy społeczne ruchy antywojenne. Przodowały w nich organizacje matek żołnierzy poborowych skierowanych do Afganistanu. Ówczesne władze komunistyczne miały z nimi wielki problem. Z jednej strony chciały zlikwidować te oddolne inicjatywy, a z drugiej strony bały się publicznego wysyłania milicji na protesty składające się tylko z kobiet.
Autor. Alex Beltyukov / RuSpotters Team / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0
Obecnie wysłanie na wojnę poborowych byłoby bardzo ryzykowne i zachwiałoby Kremlem. Dlatego, gdy przyjdzie taka potrzeba, prezydent Putin zmobilizuje kolejne kilkaset tysięcy rezerwistów. I znowu w większości będą to byli żołnierze zawodowi i kontraktowi, czyli tacy, którzy za służbę pobierali uposażenie.
W 2022 roku do służby kontraktowej w Rosji zgłosiło się tylko kilkadziesiąt tysięcy ochotników, dlatego pilną potrzebą był mobilizacyjny nabór wspomnianych 300 tys. rezerwistów. W 2023 roku zgłosiło się już ponad 490 tys. ochotników, w 2024 roku około 450 tys., a w 2025 roku dokładnie 422.704 ochotników. Jednak należy pamiętać o rosyjskiej propagandzie wojennej. Liczby te nie stanowią o podpisaniu kontraktów tylko przez nowych ochotników, ale również o przedłużeniu kontraktów o następny okres. Dlatego armia rosyjska nie rosła liczebnie co roku o takie wartości.
Wracając do początkowego pytania dotyczącego agendy spotkania szefa amerykańskiego CIA z szefami rosyjskich służb specjalnych to, wydaje się, iż bezpośrednio temat mobilizacji nie był kluczowym zagadnieniem. Mobilizacja w Rosji trwa cały czas. Najbardziej dotyczy ona wojska, ale również rosyjski przemysł zbrojeniowy częściowo przeszedł na wojenny tryb pracy. Dla Rosjan mobilizacja jest tylko narzędziem do prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie. Wydaje się, iż szef CIA nie rozmawiał o narzędziach, a raczej o pryncypiach, jak możliwość zakończenia lub choćby wstrzymania wojny. Może kiedyś dowiemy się więcej na temat jego rozmów w Moskwie.



Wybrane okazje dla Ciebie