Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Polski niszczyciel czołgów na krótkiej liście

Fot. 14dappanc.wp.mil.pl
Fot. 14dappanc.wp.mil.pl

Program nowego niszczyciela czołgów o kryptonimie Ottokar-Brzoza wszedł w kolejny etap. Wiele wskazuje na to, że MON będzie chciał pozyskać pojazdy z pociskami przeciwpancernymi zdolnymi do rażenia celów poza widocznością wzrokową.

Rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia kpt. Krzysztof Płatek poinformował w odpowiedzi na pytania Defence24.pl, że program niszczyciela czołgów Ottokar-Brzoza nadal znajduje się w fazie analityczno-koncepcyjnej, a jej zakończenie planuje się w pierwszym kwartale 2020 roku. Spośród kilkunastu firm, jakie pierwotnie zgłosiły się do dialogu technicznego, do procedury zaproszono następujące podmioty:

  1. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A.
  2. OBRUM Sp. z o.o.
  3. Huta Stalowa Wola S.A.
  4. MBDA UK.
  5. IMI Systems - ELBIT Systems LTD.

Stosunkowo najwięcej wiadomo o ofercie koncernu MBDA. W programie Ottokar-Brzoza proponuje pociski Brimstone, odpalane z wyrzutni naziemnej. Brimstone mógłby zostać zintegrowany z systemem kierowania ogniem Topaz. Podstawowy tryb działania systemu to odpalenie kierowanego aktywnym radarem milimetrowym pocisku do celu wskazanego ze źródła zewnętrznego (BSP, obserwator artyleryjski). Możliwe jest też wprowadzenie pocisków z podwójnym systemem naprowadzania (laserowym), MBDA deklaruje też możliwość zintegrowania sprzętu z dowolnym podwoziem gąsienicowym wskazanym przez stronę polską.

Szczegóły oferty izraelskiej nie są natomiast szerzej znane.

Szczegóły oferty izraelskiej nie są natomiast szerzej znane. Ottokar-Brzoza ma być zdolny do zwalczania czołgów chronionych przed systemy ochrony aktywnej, zarówno klasy hard-kill, jak i soft-kill. Podstawą zgodnie z ogłoszeniem ma być „nowoczesna platforma gąsienicowa”, dostarczona zapewne przez polski przemysł. W dialogu uczestniczy PGZ oraz dwie spółki zależne, zdolne do dostarczenia i integracji takiej platformy.

Realizacja programu Ottokar-Brzoza (kryptonim pochodzi od nazwiska twórcy artylerii Legionów Polskich gen. bryg. Ottokara Brzozy-Brzeziny) ma umożliwić skok jakościowy dla jednostek niszczycieli czołgów w WP. Jest to też baza dla odtworzenia 14. pułku artylerii przeciwpancernej w Suwałkach, na bazie obecnego 14. dywizjonu. 14 dappanc użytkuje bowiem przestarzałe niszczyciele czołgów 9P133, z wyrzutniami Malutka na bazie BRDM-2. Trudno wyobrazić sobie formowanie nowej jednostki bez zapewnienia jej nowego sprzętu, bo przywrócenie do służby wycofanych wcześniej 9P133 nie byłoby rozwiązaniem racjonalnym. 

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować