Siły zbrojne

Kanada wstrzymuje eksport broni do Turcji. W tle Górski Karabach

Fot:Bayhaluk/wikipedia/CC BY-SA 4.0
Fot:Bayhaluk/wikipedia/CC BY-SA 4.0

Szef kanadyjskiego MSZ Francois-Philippe Champagne poinformował w poniedziałek na Twitterze o wstrzymaniu eksportu kanadyjskiego uzbrojenia do Turcji. Jak stwierdził, ma to związek z doniesieniami o użyciu kanadyjskich systemów w konflikcie o Górski Karabach.

"W ciągu ostatnich kilku dni zostały skierowane pewne oskarżenia na temat użycia kanadyjskiej technologii w konflikcie zbrojnym w Górskim Karabachu (...) Zgodnie z silnym kanadyjskim reżimem kontroli eksportu uzbrojenia i z uwagi na trwające walki, zdecydowałem się zawiesić odpowiednie pozwolenia na eksport do Turcji, aby mieć czas na zbadanie sytuacji" - napisał Champagne w oświadczeniu zamieszczonym na Twitterze.

To reakcja na doniesienia kanadyjskiej organizacji Project Ploughshares zajmującej się kontrolą zbrojeń o użyciu przez azerbejdżańskie lotnictwo dronów z kanadyjskimi systemami namierzania. Systemy te zostały pierwotnie sprzedane Turcji, która wspiera Azerbejdżan w rozgorzałej na nowo wojnie z Armenią o Górski Karabach.

Champagne zlecił śledztwo w sprawie i ponowił apel o zaprzestanie bombardowania obszarów zamieszkanych przez cywilów. Kanadyjskie prawo zabrania sprzedaży broni, jeśli istnieją podejrzenia, że jest używana do łamania praw człowieka i popełniania zbrodni wojennych.

Tymczasem w poniedziałek pojawiły się kolejne doniesienia o bombardowaniu gęsto zaludnionych terenów przez obie strony konfliktu. Bomby spadły m.in. na kontrolowaną przez Ormian stolicę Górskiego Karabachu Stepanakert oraz na azerskie miasto Agcabedi.

Turcja, która podobnie jak Kanada jest członkiem NATO, zaprzecza, by jej wojsko uczestniczyło w konflikcie o Górski Karabach. 

Wykorzystanie systemów bezzałogowych przez Azerbejdżan jest jednym z kluczowych elementów działań prowadzonych obecnie w Górskim Karabachu. W użyciu są tureckie bezzałogowce Bayraktar TB2 (z kanadyjskimi komponentami), zdolne do przenoszenia uzbrojenia, jak i lżejsze systemy, w tym klasy amunicji krążącej, pochodzące m.in. z Izraela. Połączenie tych elementów pozwoliło armii Azerbejdżanu zadać stronie armeńskiej znaczne straty, obejmujące m.in. czołgi i wozy opancerzone, systemy artyleryjskie i przeciwlotnicze (w tym typu Osa).

PAP/Defence24.pl

Komentarze