Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Goblin i Gnom na poligonie. Ewakuacja rannych i wsparcie ogniowe

Goblin
Bezzałogowy pojazd lądowy Goblin testowany przez żołnierzy 2. Brygady Zmotoryzowanej Legionów.
Autor. 2BZmotLeg / Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych

Żołnierze 2. Brygady Zmotoryzowanej Legionów brali udział w testach bezzałogowego pojazdu lądowego Goblin od firmy MACRO-SYSTEM.

Ewakuacja rannych z możliwością odpowiedzi ogniowej Robotyzacja wojsk lądowych Cyfrowy Legionista Czym jest Goblin?

Niedawno pisaliśmy o wykorzystaniu wspomnianego bezzałogowca przez żołnierzy z 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej w ramach ćwiczeń Dzielny Dzik-26. Raptem miesiąc wcześniej zapoznać się z nim mogli także żołnierze z 2. Brygady Zmotoryzowanej Legionów w ramach testów lądowych bezzałogowych systemów uzbrojenia.

Ewakuacja rannych z możliwością odpowiedzi ogniowej

Testy Goblina odbywały się pod nadzorem Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia DG RSZ, stanowiąc kolejny krok w zapoznawaniu żołnierzy z pojazdami bezzałogowymi. W ramach nich realizowano za jego pomocą różne scenariusze, w tym ewakuację medyczną rannych na 1-osiowej przyczepce i ciągnionej platformie za nią.

Jest to rozwiązanie kompromisowe, pozwalające na wydostanie żołnierzy z obszaru zagrożenia i możliwą odpowiedź ogniową bez konieczności demontażu modułu wieżowego. Możliwe jest także zdjęcie go i zamontowanie dostosowanego do ewakuacji medycznej modułu, pozwalającego na rezygnację z przyczepki, co zapewnia lepszą manewrowość i mobilność.

Reklama

Żołnierze mieli pozytywnie ocenić możliwości Goblina, a podczas testów sprawdzali jego różne konfiguracje (z modułem od spółki Arex oraz wariant cargo). Oprócz tego badano jego zasięg sterowania w terenie otwartym oraz zalesionym, weryfikowano czas pracy baterii oraz sprawdzano jego dzielność terenową.

Testy były realizowane w ramach Decyzji nr 123 Ministerstwa Obrony Narodowej regulującej testowanie systemów bezzałogowych i antydronowych w ramach Sił Zbrojnych RP. Nawiązując do ćwiczeń Dzielny Dzik-26, kilka dni temu Sztab Generalny Wojska Polskiego opublikował film z wykorzystania w nich Goblina (w ramach większych manewrów Bursztynowy Obrońca-26) oraz Gnoma.

Robotyzacja wojsk lądowych

Tym samym obie wymienione konstrukcje zataczają coraz szersze kręgi w ramach sprawdzania przez Wojsko Polskie, które docenia możliwości jakie one oferują. O wnioski oraz opinię z wymienionych tutaj wydarzeń zapytaliśmy prezesa zarządu firmy MARCO-SYSTEM Mateusza Cieplińskiego.

Robotyzacja wojsk lądowych to jedno z wyzwań transformacji współczesnego pola walki. Polska dobrze odczytuje ten moment i ma szansę dołączyć do grona liderów tej zmiany. Decyzja nr 123 Ministra Obrony Narodowej z września otworzyła praktyczną ścieżkę sprawdzania bezzałogowych systemów uzbrojenia w warunkach bliskich realnym potrzebom żołnierzy.
Mateusz Ciepliński, prezes zarządu MARCO-SYSTEM

„Trzeba docenić tempo działania Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia oraz jakość przyjętej ścieżki weryfikacji możliwości technologicznych. To praktyczny i wymagający model testowania, który może być inspirujący również dla innych państw i sił zbrojnych” – mówi nam Mateusz Ciepliński, prezes zarządu MARCO-SYSTEM.

Zakres prób obejmował zarówno parametry techniczne, jak i praktyczne wykorzystanie pojazdu w konkretnych zadaniach. Sprawdzano m.in. dzielność terenową, zasięgi sterowania i łączności oraz czas działania baterii. Testowano również możliwość wykorzystania platformy w zadaniach pododdziału takich jak zwiad, transport wyposażenia czy ewakuacja medyczna.
Mateusz Ciepliński, prezes zarządu MARCO-SYSTEM

„Majowe testy GOBLINA w 2. Brygadzie Zmotoryzowanej Legionów były dla nas jednym z najważniejszych sprawdzianów. Pojazd trafił bezpośrednio w ręce żołnierzy na miesiąc, co dało możliwość dokładnego sprawdzenia konstrukcji i wszystkich jej elementów. Po krótkim przeszkoleniu szybko opanowali obsługę platformy i docenili jej mocne strony, jak choćby stabilność łączności, zaawansowanie technologiczne, uniwersalność i niezawodność całego systemu” – dodaje w rozmowie z Defence24 Mateusz Ciepliński, prezes zarządu MARCO-SYSTEM

Cyfrowy Legionista

Testy po raz kolejny w ciągu ostatniego roku pokazały, że GOBLIN jest w pełni dojrzałą technologicznie platformą, gotową do wdrożenia i służby.
Mateusz Ciepliński, prezes zarządu MARCO-SYSTEM

Warto także wspomnieć, że pod koniec kwietnia Goblin brał udział także w warsztatach interoperacyjności organizowanych przez 1. Dywizję Piechoty Legionów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. W ramach nich żołnierze mogli porównać go z np. gąsienicową platformą Kuna od Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej.

Czym jest Goblin?

Goblin to bezzałogowy pojazd rozpoznawczo-bojowy opracowany przez firmę MACRO-SYSTEM na bazie Uniwersalnego Nośnika Lądowego (UNL). Uzbrojenie główne stanowi wielkokalibrowy karabin maszynowy M2 kal. 12,7 mm, który został umieszczony w zdalnie sterowanym module uzbrojenia ZMU-05 od spółki Arex, wchodzącej w skład Grupy WB. Do samoobrony moduł otrzymał wyrzutnie granatów dymnych. Sterowanie odbywa się przez dwóch żołnierzy, z których jeden odpowiada za operowanie Goblinem, a drugi za obserwację i prowadzenie ognia z ZSMU.

Bezzałogowiec napędzany jest przez sześć niezależnych silników elektrycznych (każdy z nich zasila jedno koło pojazdu), dających maksymalną chwilową moc sumaryczną 72 kW oraz łączną nominalną moc 25,2 kW, co pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 30 km/h (w terenie – 5 km/h). Można za jego pomocą prowadzić rozpoznanie i realizować zadania ogniowe na dystansie do 2 km przy łączności radiowej, jednak w przypadku zastosowania światłowodu wartość ta zwiększa się do 30 km, zaś przy wykorzystaniu drona-retranslatora do 20 km. Masa pojazdu in takiej konfiguracji wynosi około 1000 kg (bazowo jest to 830 kg).

Goblin
Bezzałogowy pojazd lądowy Goblin testowany przez żołnierzy 2. Brygady Zmotoryzowanej Legionów.
Autor. 2BZmotLeg / Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować