Siły zbrojne

Akademia Sztuki Wojennej zastąpi AON

Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON
Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON

Trwają prace nad projektem ustawy o utworzeniu Akademii Sztuki Wojennej. Uczelnia ma powstać na bazie AON i odpowiadać „bieżącym i perspektywicznym” potrzebom polskich sił zbrojnych. Za opracowanie projektu odpowiedzialny jest szef MON Antoni Macierewicz.

Jak podaje Rada Ministrów, trwają prace nad projektem ustawy o utworzeniu Akademii Sztuki Wojennej, na bazie istniejącej Akademii Obrony Narodowej. Podstawowym celem stworzenia nowej uczelni ma być zapewnienie Siłom Zbrojnym RP nowoczesnych studiów strategicznych.

Akademia Sztuki Wojennej ma odpowiadać „bieżącym i perspektywicznym” potrzebom polskich sił zbrojnych. Będzie ona ważnym elementem systemu przygotowania i doskonalenia kadr dowódczych, sztabowych i logistycznych Wojska Polskiego. Jednocześnie jednak nowa uczelnia ma kształcić również osoby cywilne, w obszarach związanych z bezpieczeństwem narodowym i obronnością państwa. W założeniu będzie to mieć na celu przede wszystkim wsparcie potrzeb administracji cywilnej i jednostek samorządu terytorialnego.

Akademia Sztuki Wojennej ma również pełnić rolę ośrodka eksperckiego, prowadzącego badania dotyczące sytuacji geopolitycznej i militarnej w określonych częściach świata. Założeniem autorów projektu jest przygotowanie uczelni do realizacji nowych zadań, wynikających z potrzeb, wymagań i oczekiwań polskich Sił Zbrojnych, z uwzględnieniem osiągnięć polskiej i światowej sztuki wojennej. Za opracowanie projektu odpowiedzialny jest szef MON Antoni Macierewicz. 

Czytaj więcej: "Reorganizacja musi dotyczyć zarówno struktury, jak i ilości i jakości". Wiceminister o AON

 

Komentarze (17)

  1. MDx

    Od mieszania łyżeczką herbata nie staje się słodsza. Jak dla mnie, to chodzi głównie na masową wymianę kadr. Słusznie czy nie słusznie trudno mi oceniać, nie znam tego środowiska na tyle. Ale mówmy o meritum a nie o zasłonie dymnej.

    1. a

      oczywiście że o to właśnie chodzi, już teraz powoli zwalniają ale pojedyńcze osoby!

  2. Emeryt z Intelligence

    Szkoda ,że moderator wycina moje wypowiedzi. Być może są zbyt ostre i sarkastyczne, spróbuje łagodniej. AON był kiedyś elitarną instytucją przygotowującą OFICERÓW do stanowisk dowódczych, wraz z redukcją armii został zredukowany do kolejnej szkółki marketingu i zarządzania. Ona nie jest potrzebna wojsku, ona jest potrzebna kadrze do kolejnych doktoratów i habilitacji z Wojen Punickich. W dzisiejszej postaci należy ją przekazać ministerstwu szkolnictwa i MSWiA, niech kształci nadal urzędników. A wojsko ma się szkolić nie z geopolityki ale taktyki i strategii militarnych. Tą funkcję spełniać powinno Centrum w Bydgoszczy. Dla zachowania tradycji powstał szwadron kawalerii, ubierzmy jedną kompanię reprezentacyjną w historyczne stroje i to wystarczy.

  3. Sceptyk

    Projektowana nazwa uczelni ma się nijak do przewidywanych dla niej funkcji i zadań. Sztuka wojenna może w tej uczelni być jednym z kierunków studiów dla oficerów. Czy osoby cywilne przygotowywane dla potrzeb zarządzania systemem obronnym też będą studiować sztukę wojenną? W mojej ocenie właściwa dla tej uczelni jest obecna jej nazwa, która obejmuje pełną problematykę zarysowaną w zadaniach. Nawiasem mówiąc, jest ona tożsama z zadaniami realizowanymi obecnie przez tą uczelnię. Chodzi zatem wyłącznie o pozbycie się doświadczonej kadry dydaktycznej. Jest tylko pytanie, skąd pozyskana zostanie nowa kadra i jakie uprawnienia będzie posiadać ten nowy substytut uczelni?.

  4. antoni

    Czy Akademia Sztuki Wojennej będzie miła w programie Obronę Narodową ? W rozumieniu Obrony POLSKI?

  5. Zenon

    A ja nie rozumiem co stoi na przeszkodzie aby reaktywować Akademię Szlacheckiego Korpusu Jego Królewskiej Mości i Rzeczypospolitej, czyli Szkołę Rycerską. W komentarzach pojawia się jako przykład Akademia Sandhurst, która posiada tradycje szkolenia wojskowego od 1741, a w naszym przypadku warto pamiętać, że my posiadamy takie tradycje od 1765 roku.

  6. REMP

    Według mnie bardzo trafna nazwa dla takiej uczelni!!!

  7. Lotnik

    Po co tworzyć akademię o dwóch kierunkach?. W 2000 r ówczesny Komendant WAT prof Andrzej AMELIAŃCZYK przedstawił bardzo czytelny program utworzenia na bazie WAT, Uniwersytetu Obrony Narodowej w którym powinny funkcjonować zarówno dwa kierunki z AON, jak rownież ksztalcenie pilotów wojskowych. Loobby AON i Szkoły Orląt szybko i z udzialem wielu ekspertów obaliło ten program nie bacząc na korzyści takie jak ogromne zmniejszenie kosztów i zachowanie głównie wojskowego charakteru uczelni co nie wykluczało prowadzenia podyplomowych studiów i badań w dziedzinie obronności. Może wrócić do inicjatywy gen prof Andrzeja Ameliańczyka byłego Komendanta WAT?

    1. Konrad

      Utworzenie tego tworu zablokowali cywilni studenci wat (wiekszosc wszystkich studentow) i wykladowcy. Prosze pamietac, ze to wlasnie przyjecie studentow cywilnych pozwolilo utrzymac sie WATowi. Stanowili onie do 90% wszystkich studentow w latach, w ktorych mon zablokowal nabor wojskowych.

  8. Dewajtis

    Czyli w zasadzie ma się zajmowac tym, czym do tej pory, ale pod inną nazwą. Dla wielu pracowników oznacza to utratę pracy, dla tych co zostaną - po prostu kolejny bajzel i utrudnienia w wykonywaniu pracy. Dajcie w końcu spokojnie tej uczelni funkcjonować!

  9. Ja

    Sztuki wojennej uczy się we wszystkich uczelniach wojskowych (jej elementów lub całościowo) więc tworzenie takiego nowego bytu jest mało zasadne. Chyba, że chodzi o coś zupełnie innego - o wywalenie ludzi i zatarcie określonego dorobku. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Zniszczenie AON-u to zbrodnia...

  10. kkk

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Sztuka_wojenna

  11. Wik

    A nie lepiej wrócić do nazwy z okresu II RP tj. Wyższa Szkoła Wojenna ?

    1. Kóma

      Trafna uwaga ! Tak właśnie powinna się nazywać ta uczelnia.

  12. Roman

    Wszyscy twórcy nazewnictwa różnych instytucji powinni zawsze przypatrzeć się czy akronim nowej nazwy nie będzie miał jakichś negatywnych skojarzeń albo nieraz wręcz ją ośmieszających. Sztandarowym przykładem z przeszłości jest skrót WRON, który natychmiast był odczytywany jako wrona, czy najnowszy przykład jak Wydział Spraw Wewnętrznych w Prokuraturze Generalnej czyli nowe WSW, a teraz Akademia Sztuki Wojennej czyli w skrócie ASW, który to skrót kojarzyć się może z inną ASW (Akademia Spraw Wewnętrznych) z innej na szczęście już minionej epoki.

    1. Podpułkownik Wareda

      Roman! Niekoniecznie. W przypadku Akademii Sztuki Wojennej, będzie można używać skrótu - ASzW. I myślę, że nikt tego skrótu nie skojarzy, z istniejącą w czasach PRL-u, Akademią Spraw Wewnętrznych.

  13. Podpułkownik Wareda

    Starałem się uważnie przeczytać powyższy artykuł. No cóż, samą ideę dot. utworzenia Akademii Sztuki Wojennej na bazie dotychczasowej Akademii Obrony Narodowej - moim zdaniem - należy uznać za słuszną. Być może, jest to jakiś krok naprzód, w procesie doskonalenia kadr dowódczych i sztabowych Wojska Polskiego? Być może, tego nie wykluczam. Jeżeli ponadto dodamy, że - jak czytam - Akademia Sztuki Wojennej, poza innymi celami, " ... ma również pełnić rolę ośrodka eksperckiego, prowadzącego badania dotyczące sytuacji geopolitycznej i militarnej w określonych częściach świata" oraz " ... realizować nowe zadania, wynikające z potrzeb, wymagań i oczekiwań polskich Sił Zbrojnych, z uwzględnieniem osiągnięć polskiej i światowej sztuki wojennej" - to tylko przyklasnąć! Oby idea utworzenia Akademii Sztuki Wojennej, nie rozmyła się z czasem, w przepastnych gabinetach Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie. Jeszcze słowo na marginesie. Z powodów jedynie mi wiadomych, uważam brytyjską Królewską Akademię Wojskową w Sandhurst (Royal Military Academy Sandhurst) za najlepszą uczelnię wojskową w Europie. Akademia w Sandhurst posiada tradycje szkolenia wojskowego od 1741 roku. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby - przygotowując projekt ustawy o utworzeniu Akademii Sztuki Wojennej - nasze Ministerstwo Obrony Narodowej skorzystało z brytyjskich doświadczeń w zakresie szkolenia wojskowej kadry zawodowej. Z pewnością nie zaszkodzi.

  14. BOMBONIERKA

    coż rzec .....siła po­lityczna wy­ras­ta z lu­f karabinów... a woj­na jest tyl­ko kon­ty­nuacją po­lity­ki in­ny­mi środkami gdzie umysł ludzki chwy­ta się kierun­ko­wości od­wrot­nej de­lek­tując się wiz­ja­mi zniszcze­nia, ka­tas­tro­fy, apo­kalip­sy, al­bo po­cie­sza się kos­miczną har­mo­nią w dysharmonii i nazywa to sztuką więc niektórym wys­tar­czy fa­tamor­ga­na, by stwier­dzić, że doszli do źródła

  15. SLAW69

    1. Chodzi głównie o pozbycie się zadekowanego czerwonego wapna. 2. Ekspertyzy - fajna rzecz pod warunkiem, że ktoś z nich będzie korzystać, bo przykładowo gruziński 2008 w MONie nikogo nie zainteresował, a przynajmniej nic z tym nie zrobiono (np. pierwsze wnioski: zła współpraca jednostek, złe wyszkolenie rezerwistów, zfamilizowanie armii zawodowej, potrzeba obrony terytorialnej).

  16. say69mat

    @def24pl: Trwają prace nad projektem ustawy o utworzeniu Akademii Sztuki Wojennej. Uczelnia ma powstać na bazie AON i odpowiadać „bieżącym i perspektywicznym” potrzebom polskich sił zbrojnych. Za opracowanie projektu odpowiedzialny jest szef MON Antoni Macierewicz. say69mat: Co prawda interesuję się militariami, ale z drugiej strony, jako Chrześcijaninowi to tak trudno mi jest uznać wojnę za sztukę. Tym bardziej, że wojna zdecydowanie jest typowym aktem naszej absolutnej bezradności wobec problemów, które nas cokolwiek ... przerastają. Spójrzmy bowiem na zjawisko wojny jako działanie estetyczne od strony najbardziej ... banalnej, od strony smrodu. Smrodu rozkładających się ciał, nadpalonej gumy, żelastwa, kordytu i napalmu. Gdzie tu jest miejsce na ... sztukę. Możeee ... pukeart v/s spewart, po naszemu sztuka rzygania ;))) Stąd nazwa Akademia Obrony Narodowej wydaje mi się najbardziej adekwatną nazwą dla instytucji zajmującej się szkoleniem kadr wojska w aspekcie teorii i praktyki sztuki wojennej.

    1. Podpułkownik Wareda

      say69mat! Drogi Chrześcijaninie! To ładnie z Twojej strony, że zdecydowałeś się publicznie ujawnić swoją przynależność religijną i zająć stanowisko w sprawie tak ważnej, jaką jest niewątpliwie - wojna. Ja, będąc zdeklarowanym ateistą, muszę Cię poinformować, że - jak to określasz - zjawisko wojny, nie ma i nigdy nie miało nic wspólnego z jakimikolwiek działaniami estetycznymi. Niestety. Wręcz odwrotnie, wojna zawsze kojarzyła się wszystkim pokoleniom ze śmiercią, zabijaniem, ranami, gwałtami, krwią, smrodem i brudem. Dlatego też, nie bez kozery, bardzo często - obok rzeczownika "wojna" stawiano przymiotnik "brudna". I zupełnie słusznie! Ale to nie znaczy, że nie możemy używać określenia "sztuka wojenna" bądź "sztuka wojowania". Otóż możemy! I wiele państw, które posiadają siły zbrojne, używają tych określeń. W historii cywilizacji światowej, a także w historii wojskowości i wojen, doszukiwano się i znajdowano konflikty zbrojne, które można byłoby zakwalifikować jako prowadzone (lub przeprowadzone) zgodnie ze wszystkimi regułami SZTUKI WOJENNEJ. I zapewniam, że to nie ma nic wspólnego ze "sztuką rz ..... a". Nic z tych rzeczy!

  17. tak tylko...

    To chyba nie jest zły pomysł. W Polscy brakuje ośrodka naukowego zajmującego się geopolityką i strategią, a przecież to właśnie one powinny decydować o roli i zadaniach armii. Dopiero postawione zadania powinny przekładać się na organizację i rodzaj uzbrojenia armii. U nas do tej pory, chyba nie do końca ten proces był prawidłowy...

    1. malkontent

      Nazwa nie ma znaczenia i nie przeszkadza w pełnieniu tej czy innej funkcji. Po prostu likwidacja instytucji to rutynowy sposób nowej władzy na wyrzucenie dotychczasowego personelu.