Rozpoznanie WOT ćwiczy w Bieszczadach

23 kwietnia 2021, 07:21
s-1024-x
Fot: Paulina Lęcznar/3PBOT
Reklama

Zakończyły się kolejne zmagania rozpoznawcze dla dowódców plutonów lekkiej piechoty w Ośrodku Szkolenia Górskiego w Trzciańcu. Organizatorem zgrupowania poligonowego był Oddział Rozpoznania Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej. Uczestnicy szkolenia przyjechali w Bieszczady z Brygad Obrony Terytorialnej rozmieszczonych na Podkarpaciu, Podlasiu, Lubelszczyźnie, Mazowszu, Małopolsce oraz na Kielecczyźnie.

Wedlug informacji przekazanych przez kpt. Witolda Surę, rzecznika prasowego 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej w piątek dobiegło końca blisko dwutygodniowe zgrupowanie poligonowe zorganizowane przez Oddział Rozpoznania Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej na terenie Ośrodka Szkolenia Górskiego w Trzciańcu. Uczestnikami szkolenia byli dowódcy plutonów lekkiej piechoty z Podkarpackiej, Podlaskiej, Lubelskiej, Mazowieckiej, Małopolskiej oraz Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. W czasie zmagań w Trzciańcu zajęcia prowadzili doświadczeni instruktorzy z 3., 7. i 13. BOT. Instruktorzy z Podkarpacia to oficerowie, którzy uczestniczyli w międzynarodowych ćwiczeniach pk. „Ridge Runner” w West Virginii w 2019 r.

Przez niespełna dwa tygodnie ćwiczenie odbywało się w dzień i w nocy. 

W pierwszym dniu wszyscy uczestnicy szkolenia odbyli sprawdzian sprawności fizycznej oraz test wiedzy teoretycznej z zakresu rozpoznania ogólnego. Następnie wieczorem żołnierze otrzymali zadanie taktyczne i wyruszyli w teren, rozpoczynając swoją bieszczadzką przygodę. Przez kolejne dni dowódcy plutonów z sześciu brygad OT uczyli się zagadnień z rozpoznania ogólnowojskowego.

Organizatorzy zgrupowania i instruktorzy głównie skupili się na planowaniu, organizowaniu i realizacji elementów rozpoznania. Każdej nocy oficerowie wykonywali przemieszczenie marszem ubezpieczonym do wskazanego przez instruktorów punktu na mapie. Po dotarciu na miejsce żołnierze otrzymywali kolejne zadanie do wykonania, np. zorganizowania zasadzki, napadu, czy też rozpoznania wskazanego obiektu.

  • Rozpoznanie to oczy i uszy każdego dowódcy. Dlatego też, każdy z nich musi być odpowiednio przygotowany w zakresie planowania, organizacji i realizacji zasadzki, napadu, zakładania bazy patrolowej, czy organizacji bytowania w terenie górzystym. W czasie zgrupowania poligonowego w Bieszczadach, naszym głównym celem było osiągnięcie przez dowódców plutonów WOT, służących w różnych rejonach kraju, w większości na terenach nizinnych, jednolitych zasad działania w specyficznych warunkach walki. Zajęcia te pozwolą na ujednolicenie działań i w jak najlepszy sposób wykorzystać warunki terenowe do planowania i realizacji zadań szkoleniowych

    Ppłk Leszek Gieronim – starszy specjalista Oddziału Rozpoznania DWOT
     – 
image
Fot: Paulina Lęcznar/3 PBOT.

Podsumowania zgrupowania i wręczenia certyfikatów ukończenia szkolenia rozpoznawczego w ostatnim dniu zajęć dokonał płk Maciej Klisz – zastępca dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej – absolwent kursu „RANGER” w USA.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/ekstremalne-przywodztwo/
Reklama
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
Mario Bros
sobota, 24 kwietnia 2021, 16:19

Wolałbym aby w Polsce szkolono żołnierzy a nie partyzantów. Potem tylko chwilę giną w akcjach odwetowych.

marian
niedziela, 25 kwietnia 2021, 16:58

A co Panu przeszkadza szkolenie w zakresie rozpoznania? Poza tym skąd te informacje, że wot szkoli się na przyszłą partyzantkę? Z mediów? Z komentarzy w internecie? Z relacji żołnierzy? Z wypowiedzi polityków? Z wypowiedzi polityków w generalskich mundurach?

007
sobota, 24 kwietnia 2021, 06:08

Może to wydawać się śmieszne i archaiczne, ale moim zdaniem w WOT w obszarach trudno dostępnych (np. Bieszczady) powinien wykorzystywać konie. W całym kraju WOT powinien posiadać pododdziały konne (nie do walk ułańskich) wykorzystywane w celach logistycznych (szybki transport ludzi, sprzętu, amunicji). W czasie konfliktu nie będzie dostępu do paliw, prądu, części zamiennych do pojazdów mechanicznych, itp. Skoro żołnierz WOT ma być m.in. współczesnym partyzantem, to trzeba czerpać z doświadczeń AK podczas II WŚ. Ponadto, powinni mieć w terenie ukryte magazyny (broni, amunicji, żywności, leków, itd).

01
niedziela, 25 kwietnia 2021, 10:40

To bardzo trafna opinia

kocham
piątek, 23 kwietnia 2021, 20:56

Już wojsko nikogo w rządzie nie interesuje - sprzęt, uzbrojenie. Teraz są WOT i cała para w gwizdek. Pompowanie pieniędzy i nieustające pasmo sukcesów. Pokonamy rosjan.

sobota, 24 kwietnia 2021, 16:13

Interesuje ich wojsko, tylko że terytorialne. Taka moda. Przyjdzie inny rząd, coś innego będzie modne.

bender
piątek, 23 kwietnia 2021, 20:31

Po chwili refleksji uważam, że to zaskakująco dobra inicjatywa. Teraz absolwenci quasi kursu Ranger dla WOT zabiorą wiedzę do swoich plutonów, co w finale zaowocuje lepszym wyszkoleniem żołnierzy. Groty na fotkach prezentują się całkiem bojowo.

db+
sobota, 24 kwietnia 2021, 22:51

To bardzo dobrze, że dla zawodowych żołnierzy WOT, oficerów dowodzących plutonami zorganizowano takie szkolenie. Zawsze to poszerzenie kompetencji. Jeżeli kurs trwał dwa tygodnie, to żeby przekazać tą wiedzę niżej na choćby zbliżonym poziomie w części istotnej dla żołnierzy trzeba poświęcić z 10 dni szkoleniowych. Czyli przez rok jeden dzień z rotacji tylko o tym. Marne szanse. No i to propagandowe zadęcie: "rozpoznanie WOT ćwiczy w Bieszczadach". Jak coś, co nie istnieje w strukturze WOT może cokolwiek ćwiczyć?

marian
niedziela, 25 kwietnia 2021, 17:04

Nie znalazłem informacji, że to byli tylko żołnierze zawodowi. Czy żołnierze TSW, a zwłaszcza kadra nie uczestniczą w dodatkowych kursach poza ćwiczeniami rotacyjnymi?

db+
niedziela, 25 kwietnia 2021, 22:43

Zgodnie z etatem czasu P liczebność plutonu lekkiej piechoty WOT to 1/35. Czyli jeden żołnierz zawodowy i 35 TSW. W trzecim plutonie w kompanii częściowo jest 0/36 (w mniej ukompletownych Brygadach). W kursie uczestniczyli dowódcy plutonów.

kkk
sobota, 24 kwietnia 2021, 16:21

A to był specjalny kurs dla WOT, czy po prostu specjalistyczny kurs z zakresu rozpoznania dla dowódców plutonów, w którym akurat uczestniczyli żołnierze WOT?

Husky
piątek, 23 kwietnia 2021, 18:13

W lecie zeszłego roku przejeżdżałem obok tego ośrodka w Trzciańcu. Widok smutny, większość zabudowań wygląda jak opuszczony PGR. Szkoda, że takie miejsce jest tak zaniedbane. Tam permanentnie powinno się szkolić wojsko w doskonałych warunkach technicznych, reszta odpowiednich warunków "dostarcza" sama natura.

GRD
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:47

Jeszcze jedno do mojego komentarza (oby się ukazał). Droga do służby zawodowej powinna prowadzić przez WOT. Dlaczego? Po 3 letnim cyklu dostawalibyśmy żołnierzy z fundamentem - znajomością taktyki zielonej, czarnej, czerwonej, BLOS itp. Później można już z nich robić specjalistów.

db+
sobota, 24 kwietnia 2021, 17:26

Po 134 dniach służby? Oby wiedzieli, że to o czym piszesz istnieje...

marian
sobota, 24 kwietnia 2021, 15:28

To samo można było robić na przygotowawczej. Ale ale jak się miesiąc uczy maszerować, to potem czasu nie starcza. Poza tym dziś robi się 16 w WOT, potem rezygnuje i jest się pełnoprawnym żołnierzem rezerwy. Potem jakiś kursik KPKR i na zawodowego z kapralem lub podporucznikiem ;)

GRD
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:43

Jestem z wojsk operacyjnych, służę w nowotworzonej jednostce na wschodzie Polski. Śmieją się z żołnierzy WOT ale przyznać muszę, że są świetnie wyszkolenie w "bojówce". Mają naprawdę solidne podstawy wyszkolenia bojowego "po nowemu".

fcuk
piątek, 23 kwietnia 2021, 14:05

Tylko żeby nie zapomnieli o trytytkach.

Alaris
piątek, 23 kwietnia 2021, 22:03

A po co?

Wolność
piątek, 23 kwietnia 2021, 12:35

WOT to najszlachetniejsze zaplecze patriotów Polsce. Powinien wciąż się rozrastać.

Polak200
piątek, 23 kwietnia 2021, 14:14

Religijnie opętani harcerze to nie wojsko, tylko Al-Kaida.

J.
sobota, 24 kwietnia 2021, 18:06

Religijnie opętani Harcerze, dobre. Ale to bardzo dobrze, że WOT jest ciągle hejtowana i obrażna. To ich uczy pokory. A dzięki pokorze nie spoczywają na laurach i ciągle się doskonalą. Ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Pokora i trening czyni mistrza. Powodzenia WOT.

pollaco
piątek, 23 kwietnia 2021, 12:22

Dobre chłopaki. Powodzenia

Anders
piątek, 23 kwietnia 2021, 12:01

A maskowanie zimowe nie cwiczyli?

Cichy
sobota, 24 kwietnia 2021, 13:22

Tego tematu w planie nie było...

Pawel
piątek, 23 kwietnia 2021, 10:43

Fajnie wygladaja te zielenow mundury na tle sniegu. Ja bym chyba wolal bardziej jaskrawe maskowanie

marian
piątek, 23 kwietnia 2021, 17:19

Akurat w lesie, to nie widzę różnicy miedzy zielonym, a białym. Co innego w szczerym polu, ale akurat na tym zdjęciu tyle samo zielonkawych pni, co śniegu. Tym bardziej, że w kwietniu to ten śnieg poleżał pewnie kilka/kilkanaście godzin.

db+
sobota, 24 kwietnia 2021, 22:14

Różnica jest prosta. W zielonym mundurze żołnierz jest ciemną plamą poruszająca się na białym tle. Ruch staje się dostrzegalny z relatywnie dużej odległości. Nawet w lesie. To tak z mojego doświadczenia.

piątek, 23 kwietnia 2021, 15:28

Można się zamaskować a można też skupić się na zadaniu czego chcę i chcą mnie nauczyć. Rozumiem realizm, dostosowanie do warunków, itp. ale najważniejsze to chyba jest osiągnięcie celu szkolenia.

db+
niedziela, 25 kwietnia 2021, 22:48

Maskowanie jest jedną z podstawowych składowych działania żołnierza na polu walki. Szkolenie ma na celu nauczenie realizacji zadania przy uwzględnieniu wszystkich elementów, które pojawią się w realnych działaniach. Pod względem wymaganych zasobów, środków, czasu i umiejętności.

czarno to widzę
piątek, 23 kwietnia 2021, 10:20

To w Bieszczadach są jeszcze drzewa? Przecież Harwestery w górach szaleją na potęgę.

Alaris
piątek, 23 kwietnia 2021, 13:30

No popatrz a zalesienie się zwiększa.

czarno to widzę
piątek, 23 kwietnia 2021, 16:30

Zwiększa się, ale las po pas, a w takim "lesie" partyzanci z WOT się nie ukryją.

kkk
sobota, 24 kwietnia 2021, 19:38

Jakbym miał się ukrywać, to w gęstym młodniku, a nie w 80letnim rzadkim lesie ;)

db+
poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 17:41

Ale gdybyś miał prowadzić jakieś działania manewrowe a nie tylko leżeć pod świerkiem, to jednak wysoki las ze względu na przebieżność terenu daje większe możliwości :)

kkk
poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 19:15

Ale mowa w komentarzu wyżej była o ukrywaniu się, a nie o działaniach :)

lukpal
piątek, 23 kwietnia 2021, 13:54

las lasowi nie równy ... zwiększa się bo przybywa farm drewna, monokultur .. to tak jak byś chciał syrenkę do mercedesa przyrównać

wert
sobota, 24 kwietnia 2021, 11:27

, Udział gatunków liściastych wzrósł z 13% w 1946 do 24% obecnie. Powinieneś wiedzieć że las rośnie na glebach najsłabszych lub innych nie nadających się do uprawy rolnej. Najgorzej jak ktoś o umyśle syrenki myśli że jest mercedesem

Alaris
piątek, 23 kwietnia 2021, 22:03

No nie. Średni wiek drzew też ulega zwiększeniu przez to że drzewo pozyskuje się głównie właśnie monokultur, które są cały czas sadzone i odtwarzane.

marian
piątek, 23 kwietnia 2021, 17:21

Czy ja wiem, czy przybywa monokultur? W moim regionie to właśnie monokultury są zastępowane róznymi gatunkami.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 23 kwietnia 2021, 14:51

Widać, że nie masz pojęcia o Bieszczadach. Może i dobrze. Na miejscu z nadmiaru tlenu zaczęłoby się tobie w głowie zawracać. W nocy, tam, gdzie ludzie robią zdjęcia nieba za każdym drzewem widziałbyś niedźwiedzia. Nie mówiąc o tym, że jakbyś zobaczył Gniewosza, to byś wiał przed nim myśląc, że to żmija.

db+
sobota, 24 kwietnia 2021, 19:50

Kiedyś tak było :) Teraz niestety Bieszczady zrobiły się modne i ludzi tam tłum. W sierpniu ubiegłego roku na szlaki w Bieszczadach weszło ponad 200 tysięcy osób. Na samej tylko Tarnicy "kliknęło" 55 tysięcy ludzi. Dane z BdPN.

Polak200
piątek, 23 kwietnia 2021, 14:16

To tak, jakby zburzyć Wawel i zbudować na gruzach osiedle bloczków i powiedzieć, że "teraz jest więcej".

Tweets Defence24