Zapad 2021: Desant morski w Kaliningradzie [KOMENTARZ]

13 września 2021, 13:42
Poduszkowiec desantowy Jewgienij Koczieszkow bezpośrednio na plaży
Poduszkowiec desantowy Jewgienij Koczieszkow bezpośrednio na plaży, fot. mil.ru
Reklama

Nie wiadomo jak w oczach rosyjskiego dowództwa wojskowego oceniane są poszczególne fragmenty ćwiczeń Zapad-2021. Pozostanie to zapewne tajemnicą i w jawnych źródłach nie będzie o tym informacji. Wiadomo natomiast, iż ćwiczenia odnoszą duży sukces propagandowy. Poszczególne elementy są bogato relacjonowane przez rosyjskie i białoruskie środki przekazu. Oczywiście, spoza państw biorących w nich udział, nie ma na nich żadnych obserwatorów, ani dziennikarzy. Rozrzucenie poszczególnych fragmentów manewrów na wielu, bardzo oddalonych poligonach jeszcze bardziej ma spowodować wrażenie ogromu ćwiczeń.

Jednym ze spodziewanych epizodów ćwiczeń Zapad-2021 roku, który odbył się w dniu 12 września 2021 roku, był desant morski na poligonie Chmielewska w Obwodzie Kaliningradzkim. Zgodnie z obserwowaną skalą całych ćwiczeń Zapad-2021 i ten epizod nie był duży liczebnie, ani nie był prowadzony z wielkim rozmachem. Zgodnie ze starą tradycją jeszcze z radzieckich ćwiczeń tego typu zostały one przeprowadzone jako dwustronne. Desant ćwiczyły pododdziały piechoty morskiej Floty Północnej, natomiast obronę wybrzeża ćwiczyła piechota morska Floty Bałtyckiej. Taki podział ma swoją logikę. Atakujące pododdziały prowadziły działania na częściowo nieznanym terenie, na innym typie plaży, czyli piaszczystej, w odróżnieniu od znanych dla siebie rejonów północnych. Obrońcy wykorzystywali znajomość własnego terenu, ponieważ poligon Chmielewka od dziesięcioleci jest w tym celu wykorzystywany.

Obecnie rosyjska piechota morska składa się z pięciu brygad (dwie we Flocie Oceanu Spokojnego i po jednej w pozostałych flotach) oraz jednego pułku (we Flotylli Kaspijskiej). Desant przeprowadziły pododdziały 61. Samodzielnej Kirkeneska Brygady Piechoty Morskiej (JW nr 38643), stacjonującej w miejscowości Sputnik w Obwodzie Murmańskim. Brygada jest w wysokim stopniu ukompletowana i liczy około 2700 żołnierzy. Jej podstawowym uzbrojeniem są transportery opancerzone BTR-80A/82A i BTR-80, haubice samobieżne 2S1 Goździk, moździerze samobieżne 2S9 Nona-S oraz wieloprowadnicowe wyrzutnie pocisków rakietowych BM-21 Grad. Wybrzeża broniła 336. Samodzielna Gwardyjska Białostocka Brygada Piechoty Morskiej (JW nr 06017) z Bałtijska. Jest ona bardzo zbliżona liczebnie do 61. Brygady i bardzo podobnie uzbrojona. Różni się tym, iż nie ma już na uzbrojeniu starszych transporterów BTR-80, a tylko nowsze BTR-80A/82A. Dodatkowo ma na uzbrojeniu wozy przeciwpancerne 9P149 Szturm-S na podwoziu MT-LB. Obie brygady mają tylko obronę przeciwlotniczą bliskiego zasięgu. W 336. Brygadzie są to nadal m.in. samobieżne gąsienicowe armaty przeciwlotnicze ZSU-23-4 Szyłka.

image
Transportery opancerzone BTR-80A/82A płyną z okrętu desantowego na plażę, fot. mil.ru

Obie wspomniane floty dysponują związkami taktycznymi piechoty morskiej, ale nie dysponują wystarczającymi do ich desantowania siłami okrętowymi. Ćwiczenia Zapad-2021 odbywają się na Bałtyku i tutejsza flota ma 71. Brygadę Okrętów Desantowych. W jej skład wchodzą cztery okręty desantowe projektu 775 (Ropucha, zbudowane w Stoczni Północnej w Gdańsku), dwa poduszkowce desantowe projektu 12322 Żubr (Pomornik) i dziewięć małych kutrów desantowych projektów 21820 Djugon, 11770 Sierna i 1176 Akuła. Jednorazowa zdolność przewozowa tych okrętów desantowych nie jest wystarczająca do przeprowadzenia dużego desantu na nieuzbrojony brzeg. Nawet nie uwzględniając ewentualnych strat w czasie działań bojowych, można ją ocenić na około 90-100 pojazdów (12×4 okręty 775, 10×2 poduszkowce 12322, 5×3 kutry 21820, 2×3 kutry 11700, 1×3 kutry 1176). Tymczasem 336. Brygada samych podstawowych transporterów i ich wersji specjalnych (jak dowodzenia, łączności) ma około 200. Do tego trzeba doliczyć artylerię, moździerze, wozy przeciwlotnicze oraz całą masę samochodów ciężarowych zaopatrzenia, remontowych, sanitarnych i innych.

Reklama
Reklama

Obecnie jeden z okrętów desantowych Floty Bałtyckiej Aleksandr Szabalin znajduje się w długotrwałym remoncie. Obniżyło to znacznie zdolności przewozowe 71. Brygady, dlatego do jej pozostałych okrętów, czyli Kalingrad, Mińsk i Koroljew na czas desantu dołączył bliźniaczy okręt Olieniegorskij Gornjak. Przybył on z Floty Północnej, z tamtejszej 121. Brygady Okrętów Desantowych, stacjonującej w miejscowości Poljarnyj. Ta brygada dysponuje trochę większymi możliwościami przewozowymi od 71. Brygady, ponieważ ma już w swoim składzie dwa najnowsze we flocie rosyjskiej duże okręty desantowe projektu 11711 (Ivan Gren).

image
Okręt desantowy Mińsk, fot. mil.ru

Z udostępnionych materiałów filmowych i fotograficznych można wnioskować, iż desant został przeprowadzony pod symboliczną osłoną samolotów myśliwskich Su-30SM i wsparciem bombowców frontowych Su-24M. Do ćwiczeń wydzielono przynajmniej po parze tych samolotów, należących do 4. Gwardyjskiego Mieszanego Pułku Lotnictwa z Czerniachwska. Pułk ten wchodzi w skład 34. Mieszanej Dywizji Lotnictwa Floty Bałtyckiej i dysponuje eskadrą Su-30SM oraz dwoma eskadrami Su-24M. Nie pokazano desantu śmigłowcowego na brzeg, co obecnie jest standardową metodą przewożenia grup szturmowych. Może było to spowodowane stosunkowo małą liczbą śmigłowców transportowych w 396. Mieszanym Pułku Śmigłowców w Donskoje. Pułk ten ma tylko eskadrę Mi-8, a pozostałe eskadry latają na szturmowych Mi-24 oraz pokładowych Ka-27. Jako że śmigłowce według oficjalnego komunikatu brały udział w desancie możliwe, iż nie pokazano ich w dostępnej relacji telewizyjnej. Grupy szturmowe na plaże dotarły tym razem nie na pokładach wcześniej wymienionych kutrów desantowych 71. Brygady, ale na kutrach szturmowych projektu 03160 Raptor.

image
Samobieżny moździerz 2S9 Nona-S wyjeżdża z poduszkowca desantowego, fot. mil.ru

W działaniach wziął udział przynajmniej taki kuter zidentyfikowany kuter, czyli Grigorij Dawidienko. Ze względu na zanurzenie i ukształtowanie plaży w rejonie desantu, nie podszedł on na sam brzeg i żołnierze piechoty morskiej ostatni odcinek musieli pokonać, brodząc w wodzie.

image
Kuter szturmowy Grigorij Dawidienko, fot. mil.ru

Na plażę za to weszły dwa poduszkowce desantowe, czyli Jewgienij Koczieszkow i Mordowija. Ta przewaga poduszkowców desantowych nad konwencjonalnymi jednostkami była w czasach ZSRR motorem napędowym rozwoju okrętów tej klasy. Jednak większość poduszkowców desantowych została wycofana już ze służby we flocie rosyjskiej, a obecnie nie produkuje się żadnych nowych takich jednostek.

image
Poduszkowiec desantowy Jewgienij Koczieszkow bezpośrednio na plaży, fot. mil.ru

Dlatego Flota Bałtycka użyła tylko dwóch Pomorników, bo więcej ich nie posiada. Poduszkowce przewiozły na plażę technikę niepływającą lub o ograniczonych zdolnościach pływania. Na dostępnych zdjęciach są to m.in. samobieżny moździerz 2S9 Nona-S i stanowisko dowodzenia R-149MA1 na kołowym transporterze BTR-80.

image
Wóz dowodzenia R-149MA1 wyjeżdża z poduszkowca desantowego, fot. mil.ru

Główne siły desantu w postaci transporterów opancerzonych BTR-80A/82A zostały przewiezione przez wspomniane Ropuchy. Zgodnie z tradycją okręty te nie podeszły za blisko do brzegu i ostatnie kilkaset metrów transportery przepłynęły o własnych siłach. Trudno ocenić na ile powodem takiej taktyki jest za duże zanurzenie tych okrętów w rejonie poligonu Chmielewka, a na ile chęć pozostawienia ich w pozycji umożliwiającej szybki zwrot i odejście z rejonu desantowania. Okręty te zaprojektowane w Polsce, mają możliwość wchodzenia na brzeg i desantowania techniki wojskowej i żołnierzy praktycznie „suchą stopą” na plażę. Czasami Rosjanie praktykują takie rozwiązanie.

image
Transporter opancerzony BTR-80 w obronie przeciwdesantowej, fot. mil.ru

Jednakże oprócz dobrych stron ma to również swoje słabe strony. Zejście takiego okrętu z plaży jest długotrwałe i jest on wtedy praktycznie nieruchomym celem, narażonym na działanie obrońców wybrzeża. Na pawęży rufowej okręty te mają specjalną kotwicę, którą rzuca się przed podejściem na plażę. Po zakończeniu wyładunku desantu, przy pomocy rufowej wciągarki wybiera się linę łańcuchową i tym sposobem pomaga w samościągnięciu z plaży. Oczywiście główną siłą jest cała wstecz silników napędu głównego. Na dostępnych zdjęciach plażę broniły pododdziały wyposażone w BTR-80, ZSU-24-4 Szyłka i wyrzutnie BM-21 Grad. Oczywiście trudniejsze jest ćwiczenie samego desantu morskiego, niż obrona wybrzeża czy też plaży. Ta druga czynność jest bardziej statyczną pozoracją niż dynamicznym działaniem.

image
Fot. Wyrzutnie BM-21 Grad w obronie przeciwdesantowej, fot. mil.ru

Oficjalny rosyjski komunikat z desantu morskiego w czasie ćwiczeń Zapad-2021 podaje, iż wzięło w nim udział 10 nawodnych bojowych okrętów, kutrów i jednostek zabezpieczenia, około 10 samolotów i śmigłowców Floty Bałtyckiej, ponad 200 egzemplarzy techniki bojowej i około 2000 żołnierzy. Liczby sprzętu są mniej więcej zgodne z tym co udało się zaobserwować i oszacować z dostępnych materiałów. Liczba żołnierzy oczywiście dotyczy również żołnierzy broniących plaży, sztabów, załóg okrętów, zabezpieczenia itd. Sama liczebność desantu morskiego jest zdecydowanie mniejsza i zapewne nie przekraczała 500 żołnierzy.

image
ZSU-23-4 Szyłka w obronie przeciwdesantowej, fot. mil.ru

Epizod desantowy ćwiczeń Zapad-2021 po raz kolejny dowodzi, iż rosyjskie siły zbrojne intensywnie się szkolą. Ale rozmiary tego szkolenia większe są propagandowo niż realnie. Dlatego uważnie należy śledzić aktywność rosyjskiej armii i starać się obiektywnie określać jej realną siłę bojową, bez poddawania się propagandzie i równocześnie bez lekceważenia jej zdolności. Również po raz kolejny należy zwrócić uwagę na nieustanne ćwiczenie przerzutu sił pomiędzy ewentualnymi teatrami działań wojennych. W tym przypadku dotyczyło to zarówno sił okrętowych jak sił piechoty morskiej. Dla przypomnienia na początku tego roku Rosjanie ćwiczyli podobny desant Floty Czarnomorskiej. Wtedy do pomocy tamtejszej 197. Brygadzie Okrętów Desantowych w Sewastopolu, ściągnięto na tamten akwen okręty desantowe z Flot Północnej i Bałtyckiej oraz kutry desantowe z Flotylli Kaspijskiej. Te ostatnie przy okazji przećwiczyły przejście pomiędzy morzami drogami śródlądowymi.

image
Transporter opancerzony BTR-80A już na plaży, fot. mil.ru
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 76
Reklama
realista
piątek, 1 października 2021, 05:30

Nikt nie zauważył iż Rosja potrzebuje owych sił desantowych. Akurat nie na kałuży Bałtyckiej ale ociepla się klimat, topią się lody. Takie siły są potrzebne właśnie tam, na północy. Tam nie będzie dużych operacji, dużych sił przeciwnika. Właśnie takie małe grupy bojowe. Wsparte kilkunastoma sztukami samolotów i śmigłowców łącznie będą operowały w tamtych rejonach.

Andrzej polskiego brzegu
środa, 15 września 2021, 12:29

A ten maszt "krata" to magnes dla rakiet! Patrz dobijanie ohp, niedawno

Fanklub Daviena i GB
środa, 15 września 2021, 08:07

Tymczasem US Navy "znafcy" właśnie stwierdziła, że duże okręty desantowe NIE MAJĄ SZANS w "pobliżu" tj. kilkuset km od Chin czy Rosji i zamawia MAŁE (do 120 żołnierzy desantu) ale o dużej autonomii okręty desantowe, które byłyby w stanie SAMODZIELNIE przepłynąć przez morze (a nie jak barki desantować się z pokładu okrętu desantowego) i dobić do brzegu i wysadzić desant i w większej ilości takich małych jednostek widzi przyszłość a nie w Wasp-ach... Jak zwykle Rosja koncepcyjnie wyprzedziła Amerykanów a wy jesteście zacofani z tą krytyką "braku Mistrali". Owszem, Rosja ma zapotrzebowanie na duże desantowce, ale nie do desantu, tylko na "syryjski ekspres", czyli do transportów morskich "ładunków specjalnych" do zaprzyjaźnionych krajów, za pomocą wojskowych desantowców a nie zagrożonych NATOwskimi inspekcjami statków cywilnych... :D

mc.
piątek, 17 września 2021, 00:26

Mistrale były potrzebne w konkretnym momencie czyli 2015-2016 rok. Rosja próbowała przejąć okręty na jesieni 2014 kiedy 500 rosyjskich marynarzy pojawiło się we Francji. Do czego były potrzebne ? Zajęcie Krymu, próba zdobycia Mariupola i desant w okolicach Odessy (maj 2014 demonstracje pro rosyjskie w Odessie i próby powtórzenia tego w 2016 roku) - to wszystko miało sprawić odcięcie Ukrainy od Morza Czarnego. Dodajmy do tego trzymanie garnizonu w Naddniestrzu i mamy "pełny obraz".

Tani
środa, 15 września 2021, 19:46

Chyba nie,czarteruja statki cywilne wieszaja flage wojskowa i NATO moze im nagwizdac. Nie maja duzych bo to za duzy koszt i gdzie beda desantowac? Alaska? Technologie maja bo im francuzi sprezentowali. Ale to za malo bo trzeba miec tzw reszte.

Bania
wtorek, 14 września 2021, 23:10

Ale te BTR są stare,jakby z innej epoki..

T-info
środa, 13 października 2021, 23:36

na bwp1 wystarczą. Wazniejsze są biedahawki z mielca i wirtualne parioty himarsy i f35 Nie daj się propagandzie davienopodobnych wytworów koszernego internetu robić w bambuko

Pik
wtorek, 14 września 2021, 14:38

W czasie II wojny światowej też mieli karabiny na sznurkach i wygrali wojnę

Krzysiek
środa, 15 września 2021, 12:53

Czy sowieciarze wygrali? No to przypomnijmy ustawę "An Act to Promote the Defense of the United States" popularnie znaną jako "Lend-Lease". W ramach tego programu Jankesi tak wzmocnili sowieciarzy, aby faktycznie mogli coś znaczyć w starciu z Niemcami. Było to ponad 17,5 mln ton sprzętu i żywności!! Szlakiem arktycznym, ale i też mało pamiętanym lądowym szlakiem przez Persję. Ocenia się, że było to co najmniej 25% materialnego wysiłku na froncie wschodnim, a i jakość była (średnio) nieporównanie wyższa od tego co sowieciarz sam produkował (zresztą w większości na licencjach jankeskich czy brytyjskich). Jeszcze trochę liczb: 400 tys. jeepów, 12 tys. pojazdów opancerzonych (w tym 7 tys. czołgów), 11,5 tys. samolotów, 2 mln ton wysokokalorycznej żywności (wołowina, tłuszcze, kukurydza, ...). Dla porównania, cały wysiłek jankeski w Europie to było 22 mln ton. Pisał o tym we wspomnieniach Nikita Chruszczow: bez tej pomocy wojnę byśmy przegrali.

Nikt
wtorek, 21 września 2021, 16:50

Skład Batalionow czołgów pod koniec 1941,bitwa o Moskwę:4 KW,18 T60 i 13 Matild .bądź np.10T34,10 T60,3 Matildy, 9 Valentin.

zmartwiony
środa, 15 września 2021, 14:24

To tym gorzej dla nas.Jeslisowieci sami nas nie wykańcza to zawsze znajdą się chętni by im w tym pomóc.Niestety geopolityka zawsze jest "first"

Krzysiek
środa, 15 września 2021, 14:51

Niby dlaczego "tym gorzej"? Jak się żyło w Sowiecie, a jak w Polsce, nawet w PRL, nie mówiąc już o Międzywojniu? Ilu tam poszło do piachu, gułagi, terror, nędza. A jak traktowali swoich ludzi na polach wojny. Ginęli jak muchy - coś strasznego. A z tyłu szły grupy NKWD jakby który chciał się cofnąć. No i co, że "wygrali" (nie w swoimi imieniu), jak strach tam było żyć. Moskwa nie ma żadnej samodzielności. To narzędzie globalnych banków i kompanii handlowych (od XVI w). Chcieli ich zderzyć z Niemcami - i oba państwie chętnie weszły w pułapkę i wzięły w tym udział. Jak zachcą ich podzielić, żeby było taniej i wygodnie eksploatować, to nich ich nie zatrzyma. Nawet duża ilość sprzętu wojskowego połyskującego politurą farby olejnej poukrywanego gdzieś tam w krzakach, ani groźne pomruki ruskich generałów. Geopolityka to jakieś bajki dla aspirujących młodzieńców, którzy chcą popisać się przed koleżankami głosząc hasła o projekcji siły, fazie kinetycznej konfliktów czy o tym, że środek ciężkości świata przenosi się do Azji pd-wsch.

Tani
wtorek, 14 września 2021, 18:16

Nie na sznurkach tylko pasach parcianych czyli plecionce. To byl wynalazek amerykanski dostarczany w ramach L-L. Ja tez go mialem w formie pasa do munduru polowego i do Kalacha. On nawet jak sie darl to trzymal. Stad sie wzielo powiedzenie sznurki bo to byla plecionka sznurka.

Levi
wtorek, 14 września 2021, 23:26

W 1 fazie wojny (przed LL) karabiny były rzeczywiście na linkach/sznurkach...

haha
czwartek, 16 września 2021, 13:20

Za to były samopowtarzalne.

pewny
poniedziałek, 20 września 2021, 01:57

u rosjan 1 strzałowe bardzo często na początku wojny

haha
poniedziałek, 20 września 2021, 13:58

Piszesz o wojnie krymskiej? BTW poczytaj o SWT.

Wojak
wtorek, 14 września 2021, 12:50

Taki desant to fajny cel dla roju WARMATE , atak z góry i po BTR'ach

Levi
wtorek, 14 września 2021, 23:27

Po co? Predkość poruszania w wodzie niska a wiec wystarczy dobrze wstrzelany mozdzierz...

Maciek
wtorek, 14 września 2021, 11:49

Bezsensowna zabawa w wojenkę. W żadnym nawet najbardziej optymistycznym scenariuszu, sowieci nie odważą się na próbę ładowania z morza, gdziekolwiek na naszym wybrzeżu, czy nawet w krajach nadbałtyckich. Te okręty musiałby wyjść z portu, utworzyć jakiś szyk, dopłynąć w pobliże brzegu. Wszystko w zasięgu środków rażenia przeciwnika, bo to w końcu Bałtyk. A gdyby nawet z jakichkolwiek powodów przeciwnik ich nie atakował, to siły liczące 2-3 bataliony mogą co najwyżej utworzyć przyczółek, bo wgłąb lądu na pewno nie wejdą. Do tego ich autonomiczność po lądowaniu to pewnie kilkanaście godzin, szans na zaopatrzenie brak. Reasumując - te ćwiczenia to bzdura do kwadratu.

gnago
wtorek, 12 października 2021, 20:24

Hm to zależy o której godzinie jak po piętnastej to będą mieli kilkanaście godzin zanim nasi dzielni garnizonowi wojacy się ogarną

marian
wtorek, 14 września 2021, 15:33

A dlaczego by nie mogli pójść w głąb lądu? Zanim pierwszy nasz batalion wyjedzie z koszar, minie kilka dni. A będzie to pewnie kompania zamiast batalionu, bo mobilizacja trwa trochę dłużej niż kilka dni. Do tego z tych 3 ruskich batalionów zrobi się 5, bo nagle okaże się, że białoruscy budowlańcy z okolicy, to uśpieni ruscy desantowcy.

olo
środa, 15 września 2021, 09:59

Złomiarze by ich rozkradli w 2 dni. A tak na poważnie to na wybrzeżu mamy pare jednostek na miejscu, które spokojnie dały by radę. Myślę, że jeśli zostaną użyte na Bałtyku to w krajach nadbałtyckich po krótkich rajdach w celu odcięcia ich portów. Tam jest szansa na szybkie dotarcie posiłków lądem /lądowanie w rejonie Tallina czy Kłajpedy/.

Maciek
środa, 15 września 2021, 06:04

Batalion zmot. W szyku bojowym zajmuje obszar 2x0.5km. Wejście takimi siłami wgłąb lądu oznacza niezabezpieczony przyczółek i narażenie się na atak z każdej strony. Jaki miałby być cel takiej akcji?

marian
środa, 15 września 2021, 15:26

Ale z kim oni mają być "w boju"? Zanim my się ogarniemy, oni zajmują co chcą. Po kilku godzinach przybywa kolejnych kilka batalionów, bo robią kolejną rundę desantu. Kto ich zatrzyma? Migi ze zniszczonej bazy pod Malborkiem?

K.
czwartek, 16 września 2021, 20:36

NDR , 29 nie nadają się do takich zadań .

marian
czwartek, 16 września 2021, 22:12

A NDR, to dziś jest w koszarach, czy w 24-godzinnej gotowości na stanowiskach z 24-godzinną opl? Bo ja tu piszę o przypadkowym dniu w roku, a nie o czasie "tydzień/miesiąc po rozpoczęciu wojny".

K.
poniedziałek, 20 września 2021, 15:17

NDR ma taki zasięg , że nie musi stać na linii brzegowej . Po co osłona 24/7 OPL w czasie pokoju ? Kto niby stosuje takie standardy ?

Levi
wtorek, 14 września 2021, 23:30

Mozliwe. Ale bez wsparcia to juz po godzinie Gruz 200 - w kawalkach. Lotnictwo rzadzi ale Artyleria niszczy z oddali.

marian
środa, 15 września 2021, 15:20

Ok, ale w ilu magazynach jest amunicja do artylerii? Mamy taką opl, że wiemy, że nam ich nie zniszczą w pierwszych minutach wojny? Ile czasu od teraz, 15 września godz. 15:18 potrzeba do osiągnięcia gotowości bojowej przez dywizjon artylerii?

Niuniu
poniedziałek, 13 września 2021, 23:29

Raczej oczywiste jest, że przy siłach desantowych jakimi Rosja dysponuje na Bałtyku celem desanyu nie będzie polskie wybrzeże. rosyjskie siły są tu zbyt słabe żeby cokolwiek ugrać. A i taki desant niby co miał by na polskim wybrzeżu osiągnąć? Wszystkie potencjalne cele Rosja w Polsce może realizować przy uderzeniach rakietowo/artyleryjskich i działaniach wojsk lądowych i specjalnych. Osobiście uważam, że celem rosyjskiego desantu na Bałtyku mogą być wyspy położone w pobliżu rosyjskiego wybrzeża i strategicznych portów. Desanty takie mają bardziej znaczenie defensywne niż ofensywne. No ale od analiz to w Polsce mamy zawodowców - forumowicze mogą się jedynie wydurniać.

Chyży Rój
poniedziałek, 13 września 2021, 21:40

Rosjanie coraz poważniej myślą nad przerobieniem Kuzniecowa na barkę desantową.

Szlezwig
wtorek, 14 września 2021, 09:17

Raczej na okręt szkolny, który z kurtuazyjną wizytą wpłynie do portu w Kłajpedzie ...

poniedziałek, 13 września 2021, 23:42

Zasłonę dymną stawia wyśmienitą...;)

Rain Harper
poniedziałek, 13 września 2021, 19:47

Ludzie często kpią z przestarzałego kalibru 23mm, ale pomyślmy że taki desant na brzegu przywitają cztery Pilice...

z choinki się urwałeś?
piątek, 17 września 2021, 19:06

Skąd się tam znajdą? Wystarczy dokonać desantu w piątek po godz. 15, gdy żołnierze wrócą do domu z "pracy".

Korund
poniedziałek, 13 września 2021, 23:16

Ta amunicja kał 23mm ma potencjał można z niej jeszcze sporo wycisnąć z 2km potrafi przestrzelić 9mm płytę pancerna ze stali pod kątem 47 stopni

JÓZEK
poniedziałek, 13 września 2021, 21:38

dlatego na części samochodów Tatra po zużytych Danach mają być posadowione systemy Biała do wsparcia i osłony naszych Nadmorskich Dywizjonów Rakietowych

gnago
wtorek, 12 października 2021, 20:29

? A co zrobisz z tymi tonami amunicji 152 mm , a zamiana na 23 to jak w przypowieści zamienił stryjek siekierkę na kijek

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 13 września 2021, 19:38

Taki 1 Mistral to 450/900 żołnierzy i 70 pojazdów lub 40 czołgów. Aczkolwiek z powodu śmigłowców nie przekłada się to na mniejszą siłę ognia. Ciekawe dlaczego Rosjanie zdecydowali się ćwiczyć taką właśnie siłą pierwszego rzutu. Może problemem jest stopień zmechanizowania ich piechoty morskiej sprzętem amfibijnym? Jednak ich zmechanizowana artyleria nie jest nawet amfibijna. To duże "ale" dla piechoty (nie tylko morskiej), nawet tej zmechanizowanej, od kiedy królową pola bitwy jest artyleria. Rosjanie rozpoczęli jednak przesiadanie się z desantowców i poduszkowców na kutry. Szwedzki przykład może? Szwedzkie kutry jak Stridsbat-90H są w stanie prowadzić ogień artyleryjski, a także przewozić "lekką" i składaną artylerię. Szwedzi mają ich coś ponad 100 sztuk i mogą (potencjalnie) dokonać ataku w każdym odcinku brzegu na Bałtyku całą swoją brygadą Kustjagare. Z jakiegoś powodu Rosjanie nadal mają fokus na Mistrale, zamiast budować flotę kutrów na wzór Szwedów czy "lekkiej" artylerii rakietowej i lufowej na wzór Amerykanów. Co prawda w ćwiczeniach używali wsparcia lotnictwa i śmigłowców. Patrząc na te nieamfibijne haubice samobieżne pojawia się pytanie, skąd ta dzika fiksacja na punkcie zmechanizowania w krajach po Układzie Warszawskim? Szczególnie, że teren jest królem pola bitwy, a wojska zmechanizowane definitywnie nie są skuteczne w każdym terenie. Skąd ta dzika fiksacja? Sprzęt zmechanizowany nie należy do najtańszego. O co chodzi? Bałtyk (piechota morska), Karpaty (piechota górska) i etc to żadna Wschodnio-Europejska Równina (piechota zmechanizowana).

Zbyszek
poniedziałek, 13 września 2021, 18:15

Rosjanie niepotrzebnie ćwiczą desant. Jedynym państwem, które mogą podbić na zachodzie jest Białoruś, a Białoruś nie ma dostępu do morza.

observer
wtorek, 14 września 2021, 09:04

Rozbudowa systemów NSM powinna ich wyleczyć ( wielki i powolny okręt desantowy jest świetnym celem dla rakiet od Kongsberga) ale jeśli nie wyleczy to ... lepiej dla nas. Tak serio to ów desant jest show dla mediów i społeczeństwa. Pokazuje siłę i sprawczość wojska i ogólnie władzy. Gdyby desant robić nocą, w skryciu, spoza dymów i mgieł, z zaskoczenia - nie byłoby ślicznych zdjęć dla ludu i tłumu dziennikarzy na plaży.

Jarek
poniedziałek, 13 września 2021, 19:51

W przypadku konfliktu kalingrad w 3 minuty zniknął by z mapy ze wszystkimi okrętami tyle różnych systemów jest tam wycelowanych z krajów bałtyckich sam nasam zrobiłby robotę

czarno to widzę
wtorek, 14 września 2021, 15:03

A nie pomyślałeś o tym, że oni w takiej sytuacji, w odpowiedzi na zaatakowanie Kaliningradu wysłaliby tak kilka-kilkanaście rakietek z głowicami "A" na nasz kraj. Jeżeli myślisz, że Zachód w takiej sytuacji poszedłby na wymianę ciosów nuklearnych, to raczej naiwny jesteś...

pewny
poniedziałek, 20 września 2021, 02:02

zawsze mogą zgasić światło na Ziemi, ale nie pójdą na to. natomiast jedyne co mogą szturmować to ew. nadbałtyckie, ale... tak naprawdę to on słabi są i to coraz bardziej

Davien
środa, 15 września 2021, 06:26

A 30 minut później Rosja wygrywa zbiorową Nagrodę Darwina za rozpętanie wojny jądrowej

haha
czwartek, 16 września 2021, 13:24

Jak Amerykanie w Japonii?

Levi
wtorek, 14 września 2021, 23:36

W odpowiedzi na nasza odpowiedz - dokonana silami konwencjonalnymi? Komus w Rosji sie pali aby przerobic duze rosyjskie miasta na przestrzenie parkingowe? Bo w odpowiedzi na 'A' pójdzie 'A'. Automat. I jesli mysla inaczej to niech zbadaja stan umyslu.

Edmund
piątek, 17 września 2021, 21:29

To Polska ma broń "A"? Jeśli atom pójdzie na Polskę, nikt na Zachodzie palcem w bucie nie ruszy ryzykując kontruderzenie Rosjan. I będą mieli rację.

mat
wtorek, 14 września 2021, 09:14

Te 3 minuty to grubo przesadziłeś:). Kto w trzy minuty podejmie w Polsce o rozpoczęciu odparcia ataku ? Pamiętaj, że wojny rozpoczyna się w nocy jak wszyscy śpią a przepłynięcie z Kaliningradu do Trójmiasta nie zajmuje dużo czasu.

Levi
wtorek, 14 września 2021, 23:37

No zalozmy ze wyplywaja z Krolewca i plyna sobie do Gdanska - ile czasu mija od przekroczenia granicy do doplyniecia do Gdanska? Wystarczy na 2 telefony? Powinno - prawda?

gnago
wtorek, 12 października 2021, 20:33

Ta wystarczy zadzwonić na 112 , no ten pluton antyterrorystów z Trójmiasta siedzą czekają to na pewno Straż graniczna ci co aktualnie na służbie. A czy mamy jakąkolwiek jednostkę wojskową ukompletowaną na wybrzeżu gotową 24/h do reakcji w ciągu no godziny. WĄTPIĘ

x-wing
piątek, 17 września 2021, 21:31

Dwa telefony do kogo? Żołnierzy w domowych pieleszach?

Herr Wolf
wtorek, 14 września 2021, 07:05

A jak i czym to zrobisz?!

yar
wtorek, 14 września 2021, 13:56

Popatrz na mapę. W jakiej odległości jest Kaliningrad i Bałtijsk od Polskiej Granicy? Krabowi to jeszcze na klasycznej amunicji trochę zasięgu zostanie! A dokładając NSM i JASM to nawet nie ma o czym mówić. I Rosjanie zdają sobie z tego doskonale sprawę. Tylko ich propaganda mówi co innego.

Herr Wolf
środa, 15 września 2021, 12:45

Ile tysiecy masz tych pocisków i czym obronisz się przed bombką A ?!

ultraubawiony
wtorek, 21 września 2021, 10:46

A czym Rosja obroni wszystkie swoje elektrownie atomowe?

babaryba
poniedziałek, 13 września 2021, 18:03

Piękny widok jak Spike NLOS atakują BTRy na wodzie

Levi
wtorek, 14 września 2021, 23:39

Ale po co. Przeciez to sa prawie nieruchome cele. Niezbyt opancerzone. I ladnie tonace jak sie odpowiednio przyceluje albo wrecz trafi czyms wiekszym obok...

mła
wtorek, 14 września 2021, 08:57

Raczej Rakiem 120mm. Z góry.

JSM
poniedziałek, 13 września 2021, 22:25

Szkoda Spika nawet "zwykłego" LR na BTR-y.

JÓZEK wyjaśnia
poniedziałek, 13 września 2021, 21:32

70kg Spike NLOS za drogie na BTR y ..koszt /efekt nie bilansowałby się ..one są na okręty zresztą mamy ich mieć tylko 12 systemów do współpracy z naszymi Nadmorskimi Dywizjonami ,na BTR-y i mniejsze pływadełka oraz desant na plaży mają być Polsko-Ukraińskie systemy kierowanych rakiet 70mm Stokrotka a tych mamy mieć około 46 sysystemów

Herr Wolf
wtorek, 14 września 2021, 07:06

Tak jak polsko ukraińskie helikoptery!

rozbawiony
poniedziałek, 20 września 2021, 02:04

no i ?

Wojciech Jakiś
poniedziałek, 13 września 2021, 22:29

A od kiedy to rakiety "Stokrotki" są kierowane? Chyba że wyposażysz obsługę w kogoś o zdolnościach telekinetycznych.

Extern
wtorek, 14 września 2021, 14:12

Dopóki te rakiety są w kontenerze można nimi przecież kierować, więc są kierowane przez 99.998 % czasu ich istnienia.

N
poniedziałek, 13 września 2021, 17:33

Dzięki rakietom antyokrętowym stealth NSM jesteśmy w stanie odeprzeć każdy rosyjski desant od strony morza.

gnago
wtorek, 12 października 2021, 20:41

Genialne , a ile rakiet masz do dyspozycji w gotowości 24h/ dobę

Herr Wolf
wtorek, 14 września 2021, 07:06

To jak to zrobisz?

y
wtorek, 14 września 2021, 13:58

Normalnie. Strzelając do rosyjskich okrętów. Rosjanie o tym doskonale wiedzą i dlatego Flota Bałtycka ma mało porządnych okrętów.

Herr Wolf
wtorek, 14 września 2021, 20:18

Tak bo ruskie wypuszczą okręty bez neutralizacji wszystkiego co mamy na pomorzu!!! Wiesz jakimi ilościami rakiet jednocześnie trzeba zaatakować np.fregatę by jedna ewentualnie była w stanie przebić się przez obronę i coś uszkodzić ( nie mówię o zatopieniu).?!

pewny
poniedziałek, 20 września 2021, 02:05

Na ten złom to 1 chyba, że same się zatopią...

Davien
środa, 15 września 2021, 06:31

Jeden, dwa NSMy i po tej fregacie bo rosyjskie pokładowe OPL nie zwalcza seaskimmerów

wtorek, 14 września 2021, 23:02

Żaden rosyjski okręt nie jest w stanie zestrzelić choćby jednego NSM (nawet ze sea skimmerami non-stealth mieliby duże problemy). A o neutralizowaniu mobilnych wyrzutni NSM to już wogóle nie ma mowy.

gnago
wtorek, 12 października 2021, 20:40

Magiczne zaklinanie takie same jak o tym nieoddanym guziku

Wojciech Jakiś
poniedziałek, 13 września 2021, 22:30

Oni o tym wiedzą, Kocie.

Tweets Defence24