Przemysł Zbrojeniowy

Royal Navy zainteresowana bezzałogowym helikopterem z Polski

SW-4 Solo fot. M. Szopa
SW-4 Solo fot. M. Szopa

Już po raz drugi w historii targów MSPO został zaprezentowany śmigłowowiec SW-4 w bezzałogowej wersji RUAS/OPH z przyjęta marketingową nazwą Solo. Zainteresowanie tą maszyną rośnie, coraz częściej mówi się, że jej zakup rozważa Wielka Brytania.  

W roku 2012 SW-4 Solo debiutował zupełnie niespodziewanie, stając się jedną z największąych ciekawostek targów. Niestety prezentowana wizja była wówczas jedynie pomalowanym na czarno śmigłowcem SW-4 z makietami uzbrojenia i czujników. Tym razem maszyna mogła zostać zaprezentowana w bardziej rozwiniętej formie – przez ostatni rok program przeszedł kolejne stadia rozwoju. Obecnie u producenta w PZL Świdniki trwają loty testowe.

SW-4 to maszyna bezzałogowa z możliwością jej opcjonalnego pilotowania. Do jej zadań mają należeć przede wszystkim loty zwiadowcze. Dzięki możliwości demontażu wszystkich urządzeń sterowania manualnego (tablicy rozdzielczej i drążka sterowniczego) można uwolnić w kabinie sporą ilość miejsca, dzięki czemu wiropłat może przewozić ładunki wielkogabarytowe objętości do 3 metrów sześciennych i masie do 647 kg.  Poza rolą lekkiego transportowca i zwiadowcy - Solo może wykonywać zadania wsparcia ogniowego (po raz kolejny zaprezentowano go z makietami włoskich wyrzutni niekierowanych pocisków rakietowych). Dla śmigłowca przewidziano tez również  system kotwiczenia HARPOON, umożliwiający mu bazowanie i operowanie z pokładów okrętów wojennych. To, w połączeniu dużym ja na bezzałogowiec zasięgiem maszyny, sprawia że maszyna może byc potencjalnie atrakcyjnym wyborem dla światowych marynarek wojennych. W czasie konferencji dotyczącej SW-4 RUAS  dyrektor działu projektowania PZL Świdnik – Tomasz Bilski - przyznał, że zainteresowanie maszyną wyraziła Royal Navy, choć odmówił podania dalszych szczegółów. Z racji możliwości podpięcia śmigłowca – nawet załogowego – do stacji naziemnej, Solo może się też okazać doskonałą maszyną szkolną, podobnie jak jego poprzednik– SW-4 Puszczyk

Maciej Szopa

Komentarze