- WIADOMOŚCI
Rosyjskie groźby wobec zbrojeniówki. PGZ odpowiada
Autor. Abacus AI
Rosyjskie działania sabotażowe coraz szerzej uderzają w przemysł obronny państw europejskich, rośnie też ryzyko ataków na osoby związane z tym sektorem. W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Polska Grupa Zbrojeniowa zapewniła, że informacje o zagrożeniach traktuje „z najwyższą powagą”. PGZ nie ujawnia jednak stosowanych procedur.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polegają symptomy zwiększonego zagrożenia wobec przemysłu obronnego?
- Jakie jest stanowisko PGZ wobec rosyjskich gróźb?
- Kiedy notowano pierwsze próby zamachu na osoby związane z europejską zbrojeniówką?
W ostatnich miesiącach obserwuje się zwiększone natężenie rosyjskich działań sabotażowych, wymierzonych w przemysł zbrojeniowy i elementy wsparcia dla Ukrainy. Władze Rosji, włącznie z szefem MSZ Siergiejem Ławrowem, niemal otwarcie mówią o angażowaniu się w tego typu działania, aby odciąć tę pomoc. W sierpniu i wrześniu w Polsce doszło do serii incydentów, w tym podpaleń jednego z zakładów Grupy WB oraz stacji przekaźnikowej systemu Starlink. Do podobnych incydentów dochodziło też w innych krajach UE, w tym na Słowacji czy w Niemczech.
Obecnie, jak pisze „Financial Times”, rosyjskie służby mają skłaniać się ku eskalacji działań polegającej na zamachach na przedstawicieli zarządów europejskich firm zbrojeniowych, w szczególności tych dostarczających sprzęt wojskowy na Ukrainę. Jak reaguje na to przemysł?
PGZ odpowiada na zagrożenie
W odpowiedzi na pytania Defence24.pl PGZ poinformowała:
Polska Grupa Zbrojeniowa traktuje informacje dotyczące działań hybrydowych, aktów sabotażu oraz możliwych zagrożeń wobec pracowników europejskiego przemysłu obronnego z najwyższą powagą. Bezpieczeństwo pracowników, kadry zarządzającej, zakładów produkcyjnych, infrastruktury oraz procesów technologicznych pozostaje jednym z priorytetów Grupy
Stanowisko Polskiej Grupy Zbrojeniowej
PGZ dodała, że ze względów bezpieczeństwa nie komentuje „stosowanych procedur, środków ochrony ani rozwiązań organizacyjnych i technicznych”.
Niewątpliwie obecnie bezpieczeństwo działalności firm z sektora obronnego staje się coraz bardziej istotną kwestią. Do ochrony przemysłu obronnego będziemy jeszcze na Defence24.pl wracać.
Sabotaż to niebezpieczeństwo, które już występowało
O ryzyku kierowanego przez Rosję sabotażu wobec zakładów zbrojeniowych, realizowanego albo bezpośrednio przez funkcjonariuszy lub żołnierzy służb i sił specjalnych, albo – co dużo bardziej prawdopodobne – przez wynajętych w tym celu przedstawicieli grup przestępczych, mówi się już od dawna. Dotyczy to także potencjalnego zagrożenia dla przedstawicieli zarządów firm, w szczególności tych dostarczających sprzęt wojskowy i uzbrojenie na Ukrainę.
W lipcu 2024 roku media poinformowały o udaremnieniu zamachu na szefa niemieckiego koncernu zbrojeniowego Rheinmetall, dostarczającego Ukrainie między innymi wozy bojowe, amunicję i sprzęt przeciwlotniczy oraz logistyczny. Już we wrześniu 2024 roku na Defence24.pl dr Jacek Raubo wskazywał na konieczność uwzględnienia zwiększonej ochrony dla zakładów zbrojeniowych, a także dla najważniejszych osób związanych z sektorem. W kwietniu 2025 roku MON potwierdził objęcie ochroną Żandarmerii Wojskowej prof. Marty Postuły, wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego odpowiedzialnej za Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych.
