Przemysł Zbrojeniowy

Plate carrier z plecakiem – nowość Maskpolu w kamuflażu MAPA

Plate carrier TMP-02 MAPA
Plate carrier TMP-02 w kamuflażu MAPA B - nowość w ofercie Maskpolu.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol SA sukcesywnie rozwija swoją linię produktową MAPA Tactical. Na odbywających się w tym roku targach Polsecure debiutowała kamizelka taktyczna typu plate carrier – TMP-02 przystosowana do przenoszenia twardych wkładów balistycznych SAPI (Small Arms Protective Insert) w rozmiarach S, M, L.

Wykonana w kamuflażu MAPA B, kamizelka TMP-02 to najmłodsze dziecko projektantów spółki z Konieczek, w którym zastosowano kilka ciekawych rozwiązań, jak mini plecak z systemem szybkiego montażu na zamkach błyskawicznych, czy system szybkiego wyczepiania oparty o klamry ROC 40 i ROC 80. 

Jest to też bardzo klasyczna konstrukcja wykonana z wytrzymałej Cordury 770, a całe jej poszycie pokryte jest taśmami mocującymi w systemie MOLLE/PALS. Również regulowany i wymienny pas cummerbund (podzielony na dwie części) został pokryty taśmami MOLLE/PALS. Dzięki zastosowaniu na całej powierzchni kamizelki taśm systemu montażowego, możliwe jest stworzenie dowolnej kombinacji ładownic, zasobników i kieszeni dopasowanych do potrzeb użytkownika, z możliwością regulacji, łatwego montażu i wygodnego przenoszenia magazynków, granatów, systemów łączności i innego potrzebnego wyposażenia.

Wewnątrz poszyć zastosowano "windy" umożliwiające wykorzystanie również płyty balistycznych o wymiarach 250x300 mm.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Z kolei wewnętrzna strona plate carriera wykonana została z siatki dystansowej, pod którą umieszczone zostały specjalne wkładki, co zapewnia odpowiednią wygodę użytkowania oraz wentylację. Co równie istotne dzięki zastosowanej w środku obu poszyć „windach" również płyty o wymiarach 250x300 mm stabilnie układają się wewnątrz kamizelki.

Plate carrier TMP-02 oferowany jest wraz z mini plecakiem montowanym na tylnym poszyciu.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl
Jakość wykonania kamizelki TMP-02 nie budzi żadnych zastrzeżeń.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Przede wszystkim trwałość

Obecnie wielu producentów oporządzenia zgodnie z rynkowymi trendami redukcji jego masy, co jest związane z doświadczeniami i postulatami użytkowników oraz ograniczeniami ludzkiego ciała (chodzi m.in. o wytrzymałość stawów oraz kręgosłupa żołnierzy i funkcjonariuszy pracujących w kamizelkach przez długi okres) stosuje rozwiązania w postaci ciętego laserowo laminatu, którym zwykle jest Cordura 500. Do tego lżejsza kamizelka oznacza możliwość zabrania dodatkowych magazynków czy elementów wyposażenia przenoszonych na niej. Tak wykonane np. plate carriery (pokrycia) ważą w przedziale 500 – 700 g., jednak nie są one tak trwałe jak klasyczne konstrukcje z „grubej" cordury i z taśmami systemu MOLLE i zużywają się, prują znacznie szybciej. Oczywiście w tam, gdzie oporządzenie ma „działać", a nie być i służyć latami, po prostu takie kamizelki wymienia się na nowe. W naszych warunkach jedynie jednostki specjalne mogą sobie pozwolić na taką „rozrzutność".

Od wewnętrznej strony kamizelka została obszyta siatką dystansową.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Maskpol postawił na wytrzymałość i żywotność, stąd zastosowanie Cordury 770 czy klasycznych taśm PALS. To oczywiście przekłada się na masę kamizelki, która wynosi ok. 1450 g. Pewną redukcję wagi TMP-02 uda się zapewne osiągnąć stosując choćby szkieletowe cummerbund'y, które mają się pojawić w ofercie. Krokiem w stronę „lekkości" było również zastosowanie wyciętych końców ramion kamizelki.

Klamry ROC zastosowane w plate carrier TMP-02 to proste i skuteczne rozwiązanie umożliwiające zarówno szybki zrzut kamizelki w sytuacji awaryjnej, jak i ułatwiające jej zakładanie i zdejmowanie.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Klamry ROC

Jak już wspomniałem na początku nowy plate carrier linii MAPA Tactical został wyposażony w klamry szybkowyczepne ROC (Rapid Open Connector) włoskiego producenta 2M (Due Emme). Swoją konstrukcją i funkcjonowaniem przypominają one zapięcia Tubes firmy FirstSpear. W kamizelce Maskpolu zastosowano dwa rozmiary klamr ROC – 40 i 80, oba mocowane za pomocą taśmy o szerokości 40 mm. Węższa klamra (ROC 40) łączy jedno ramię z przednim poszyciem, z kolei dwie szersze (ROC 80) zamontowano po obu stronach cummerbund'a z przodu. Takie rozwiązanie umożliwia w ciągu zaledwie kilku sekund założenie kamizelki jak i jej zrzucenie w sytuacjach awaryjnych.

System jest bardzo prosty, szczególnie gdy zestawimy go z rozwiązaniem bazującym na żyłkach/drucie rozprowadzonym wewnątrz kamizelki. W przypadku klamr ROC nie ma zagrożenia, że coś nam się poplącze albo po prostu zapomnimy, jak złożyć kamizelkę z powrotem w jedną, działającą całość. Mają one prosta konstrukcję i tylko chwilę zajmuje zorientowanie się jak działają, co mieliśmy okazję sprawdzić na udostępnionym redakcji egzemplarzu. Nawet osoby nie użytkujące kamizelek na co dzień, po krótkim szkoleniu, nie miały problemu z rozpinaniem kamizelki. Jest to też łatwiejszy sposób na jej zakładanie i zdejmowanie, bez konieczności podnoszenia przedniej klapy i „odrywania" końcówki cummerband'a przytwierdzonego zarówno z do przedniego i tylnego poszycia (pod klapami) za pomocą rzepów velcro. Wystarczy rozpiąć dwie klamry i możemy wygodnie zdjąć kamizelkę.

W przypadku noszenia ciężkiego plecaka naramienna klamra ROC powodowała pewien dyskomfort.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

W testowanym przez redakcję Defence24.pl prototypowym egzemplarzu plate carriera TMP-02 naramienną klamrę zamontowano po lewej stronie, co nie przeszkadzało praworęcznym strzelcom w przyjęciu prawidłowej postawy strzeleckiej z bronią długą i w strzelaniu. W przypadku przejścia na słabą rękę można było też stablinie oprzeć kolbę w dołku strzeleckim, choć wymaga to pewnej wprawy, którą nabywa się wraz z użytkowaniem danego sprzętu. Klamra ROC jedynie dawała się we znaki podczas noszenia plecaka, np. Camelbak Motherlode i potrafiła „wbijać" się w obojczyk. Mimo mini plecaka w zestawie, będą użytkownicy potrzebujący większego plecaka i warto, aby kamizelka także w takiej konfiguracji dobrze „funkcjonowała".

W razie potrzeby naramienniki możemy zdjąć. Pod nimi "ukryty" jest system regulacji długości ramion kamizelki.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Skoro już jesteśmy przy ramionach to zamocowane na nich są, za pomocą rzepów velcro odpinane naramienniki/comfortpady (które zdejmujemy, gdy chcemy nosić plecak), podbite gąbką oraz siatką dystansową, które zapewniają odpowiedni komfort przy noszeniu „załadowanej" kamizelki.  Rozpinając naramienniki otrzymujemy dostęp do regulacji ramion plate carriera na długość. Wydaje się, że celowe byłoby skompensowanie w systemie regulacji dłuższego „o klamrę" ramienia, gdyż obecnie taśmy, z których są one wykonane, mają tę samą długość.  Każdy z naramienników posiada na zewnętrznej krawędzi po dwie pętle wykonane z velcro do przeplatania rurek systemów hydracyjnych czy okablowania. 

Poszycia

Pętelki do poprowadzenia okablowania, ale wykonane z elastycznej taśmy znajdują się też na krawędziach przedniego i tylnego poszycia (mniej więcej w połowie wysokości).  Oba poszycia posiadają też kilka ciekawych rozwiązań. I tak na przednim na wysokości klatki piersiowej umieszczona została zamykana zamkiem bryzgoszczelnym kieszeń mieszcząca np. zalaminowane karty meldunków czy karty segregacyjne do triage. Pod nią znajdziemy panel wykonany z taśm velcro (cztery rzędy), z czego dwie pełnią również rolę komórek MOLLE, co zapewne docenią ci, którzy wykorzystują mocowane do kamizelek uchwyty/case na smartfony (np. firmy Juggernaut.Case), dziś co raz bardziej popularne narzędzie „pracy" (oczywiście ze specjalnym, dedykowanym oprogramowaniem itp.). Pozostali na panelu velcro z chęcią zapewne przyczepią dowolne emblematy, jak, flagi państwowej, godła jednostki czy tzw. Morale Patches. 

Na wysokości klatki piersiowej zlokalizowana jest niewielka kieszeń zamykana bryzgoszczelnym zamkiem.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Spod przed ostatniej, najdłuższej, wystającej poza krawędź przedniego pokrycia, taśmy velcro, wychodzą ukośne pojedyncze komórki MOLLE, które można wykorzystać do przeprowadzenia okablowania. Pod panelem znajdziemy odchylaną (przyszytą wzdłuż górnej krawędzi) klapę z systemem mocowania PALS pod którą kryje się przedni system regulacji cummerbanda, a do którego będziemy rzadko zaglądać, dzięki zastosowaniu klamr ROC. 

Ciekawe rozwiązania zastosowano również w tylnym pokrowcu na płytę. Na jego górze znajdziemy uchwyt ewakuacyjny, który został porządnie wszyty co sprawdziliśmy „empirycznie" wykorzystując w charakterze „obiektu badawczego" kolegę ważącego ponad 90 kg. Próby ewakuacji, w tym energiczne szarpnięcia w najmniejszym stopniu nie „naruszyły" szwów mocujących wspomniany uchwyt.

Pod klapa na tylnym poszyciu znajduje się system regulacji długości cummerbund'a.
Fot. Rober Suchy/Defence24.pl

Wracając do samego tylnego pokrowca to zostały na nim naszyte dwa suwaki, dzięki którym możliwy jest montaż mini plecaka. Wyposażono go również w kilka rzędów velcro (z czego cztery górne rzędy pełnią również rolę komórek MOLLE), w tym jeden na dole oraz taśmy systemu PALS. Taśmy velcro obok suwaków służą przede wszystkim do mocowania wspomnianego mini plecaka. Oczywiście zamiast niego wykorzystując system MOLLE możemy zamocować na tylnym pokrowcu dowolne elementy oporządzenia, jak np. pokrowiec na radio itp. Tylny pokrowiec również posiada klapę pod która kryje się prosty system regulacji długości i cummerbanda (z w zasadzie jego dwóch części) oparty o taśmy velcro.

Co ważne zarówno z przodu, jak i z tyłu panele velcro schowane pod klapami są na tyle szerokie, że możemy zamocować przód i tył cummerbanda na różnych wysokościach, kompensując tym różnice w wadze pomiędzy przednim a tylnym pokrowcem plate carriera, które mogą być różnie obciążone zamocowanym wyposażeniem i ładownicami.

Mini plecak przypinany jest do kamizelki m.in. za pomocą dwóch zamków byłyskawicznych.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl
Poza suwakami plecak do kamizelki TMP-02 można zamocować także przy pomocy rzepów velcro oraz taśm systemu PALS.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Mini plecak

Mini plecak dedykowany do kamizelki TMP-02 posiada jedną komorę oraz jedną kieszeń zewnętrzną. Kieszenie zamykane są przy użyciu zamków bryzgoszczelnych, a na zewnątrz przyszyte zostały dwa panele velcro. Z kolei wewnątrz głównej komory plecaka znajdziemy jedynie dwa D ringi i elastyczną linkę shock cord ze stoperem. Dzięki zastosowaniu w środku obu kieszeni odpowiedniego materiału, potrzebne organizery, czy przegródki możemy przyczepić za pomocą taśm velcro. W głównej komorze mieści się także 3-litrowy zbiornik systemu hydracyjnego, którego wężyk możemy wyprowadzić przez stosowny otwór na górnej krawędzi plecaka.

Ułatwieniem w dostępie do wnętrza głównej komory jest sposób jej otwierania, podobny do tego stosowanego np. w apteczkach indywidualnych, czy plecakach medycznych. Możemy więc rozłożyć go na dwie połówki i mieć doskonały dostęp do zawartości. 

Dostęp do wnętrza mini plecaka jest bardzo dobry.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl
Producent dał użytkownikowi pełną dowolność w zakresie konfiguracji wnętrza obu kieszeni mini plecaka, w których można przyczepiać, różne przydatne nam organizery.
Fot. Robert Suchy

Plecak do kamizelki montuje się za pomocą wyżej już opisanych suwaków oraz paneli velcro, choć dodatkowo można też użyć systemu MOLLE, co jest wskazane, gdy chcemy przenosić w nim większe ciężary. Z samych suwaków i paneli velcro plecak można zerwać, przed czym zabezpieczy go wpięcie w taśmy PALS.  Wykorzystując ten system montażowy można również przyczepić go np. do większego plecaka w charakterze dodatkowej kieszeni/zasobnika.

Prawie modułowa konstrukcja

Jak już wspomniałem zarówno przednie, jak i tylne poszycie oraz cummerbund pokryte są wystarczającą ilością taśm MOLLE, co pozwala użytkownikowi na tworzenie pasującej mu konfiguracji plate carriera Maskpolu. Zgodnie z rynkowymi trendami w kamizelce TMP-02 zastosowano wypinany cummerband, którego długość możemy regulować podnosząc tylną lub przednią kalpę (z przodu zakres regulacji ograniczają klamry ROC). Możemy go zastąpić, na razie jednak sięgając po produkty spoza oferty Maskpolu, innymi rodzajami cummerband'ów, choćby wyposażonym w kieszenie na boczne płyty balistyczne czy wyciętym/szkieletowym czy też pozbawionym palsów i klamr ROC (np., gdy kamizelka ma służyć jedynie jako „noszak" do płyt). Wszystko zależnie od potrzeb użytkownika. Oczywiście warto, aby producent, jak najszybciej wprowadził do swojej oferty różne warianty cummerbandów.

Do "pełni szczęścia" brakuje wymiennych paneli na przednim poszyciu kamizelki TMP-02.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Poza nimi do pełnej modułowości w przypadku kamizelki TMP-02 brakuje wymiennych przednich paneli, wpinanych na klamry fastex oraz mocowanych na poszyciu za pomocą velcro. To by umożliwiło użytkownikowi na szybką wymianę klap z różnymi konfiguracjami ładownic lub nawet noszenie plate carriera bez klapy, gdy zależy nam jedynie na osłonie balistycznej. Jest to nie tylko rynkowy trend czy moda, ale realne zwiększenie funkcjonalności kamizelki, której właściciel chce mieć możliwość dostosowania jej konfiguracji do realizowanych zadań.

Dodatkowo wypięte klapy z klamrami fastex mogłyby zostać użyte do tworzenia, poprzez połączenie z systemem szelek, mini chest riga będąc dodatkowym elementem w ofercie Maskpolu i argumentem przemawiającym za wyborem tej kamizelki.

Wraz z kamizelką otrzymaliśmy trzy ładownice na magazynki M4/M16, które zostały zamocowane na przednim panelu. W naszej ocenie mogłyby one być krótsze o co najmniej 1/3 wysokości.
Fot. Robert Suchy/Defence24
plate carrier
Dedykowany do kamizelki mini plecak, to bardzo ciekawe i użyteczne rozwiązanie.
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Podsumowanie

Plate carrier TMP-02 w kamuflażu MAPA B to kolejny krok, po TM-01 w rozwoju systemów oporządzenia w linii produktowej MAPA Tactical i jest to jak najbardziej krok w dobrą stronę. Otrzymujemy polski produkt, wykonany z dbałością o jakość, zarówno, jeśli chodzi o zastosowane materiały, jak i wykonanie, szycie. Do tego pokryty został on bardzo ciekawym, również opracowanym w Polsce kamuflażem. Śmiało można napisać: „proudly made in Poland" i nie będzie w tym przesady.

Szkoda jedynie, że nie zaoferowano wraz z kamizelką od razu innych wersji cummerbandów oraz wymiennych paneli, co w naszej opinii zwiększyłoby funkcjonalność TMP-02 i stanowi dziś już pewien standard u producentów, którzy podążają za potrzebami użytkowników. 

Należy mieć nadzieję, że elementy te szybko znajdą się w ofercie Maskpolu, co zapewne ucieszy rosnące grono użytkowników oporządzenia z linii MAPA Tactical.

Artykuł przygotowany we współpracy z firmą PSO Maskpol S.A., która udostępniła kamizelkę do testów

Komentarze (3)

  1. Polak Mały

    Pytanie jak długo wojsko polskie będzie nosiło archaiczne mundury wzór 93 ? Nawet ukraińska armia ma znacznie lepszy wzór (bardziej maskujący).

    1. T.Kreber

      Ukraina ma nowszy wzór maskujący ale czym on jest niby lepszy od naszego skoro trzeba owijać nogi i ręce opaskami żółtej taśmy odblaskowej. Myślę że ważniejsza jest jakość materiału, praktyczność kroju, niski ślad emisji cieplnej itp a to jak dla oka wygląda nie ma większego znaczenia.

    2. Arass

      Nasz sie nie nadaje do niczego . Ani praktyczny ani wytrzymaly nie mowiac o rozmyciu itd

    3. VIS

      A kto nosi jeszcze wz93 w wojsku? Teraz jest wz2010, choć dalej króluje "pantera" to ona lepiej kamufluje w polskich warunkach niż kamuflaż ukraiński.

  2. Miroo

    Sa conajmniej 3 plate carriery które są niemalże identyczne. W tym jeden ukraiński (Fors 120 tak się nazywa) - rok temu na jednym ze zdjęć podczas wizytacji na froncie w Donbasie był widziany Zełenski. MTP kamuflaż.

  3. OptySceptyk

    Sam kamuflaż jest bardzo fajny, ale wzory ubrań do niego... powiedzmy, że nie są do końca dopracowane.