- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
- KOMENTARZ
Pancernik Trumpa idzie na dno? Które inwestycje zablokują Demokraci
Autor. White House
Porażka Republikanów w wyborach połówkowych może przyczynić się do fiaska projektów zbrojeniowych zapowiadanych w ostatnich miesiącach przez Donalda Trumpa. Jakie inwestycje mogą już nie dojść do skutku?
Zwycięstwo Partii Demokratycznej w wyborach do obu izb Kongresu – Izby Reprezentantów oraz Senatu – zwiastuje istotne zmiany na amerykańskiej scenie politycznej. Nie oznacza to wprawdzie zwrotu rewolucyjnego, zwłaszcza na gruncie polityki zagranicznej (co szerzej omawialiśmy w naszej analizie, jednak forsowanie kolejnych inicjatyw stanie się dla administracji Trumpa znacznie trudniejsze niż dotychczas.
Wybory, które dużo zmienią
Od 3 stycznia 2027 roku, czyli od momentu oficjalnego zaprzysiężenia nowego Kongresu, rozpocznie się nowa era w Stanach Zjednoczonych. O tym, co się zmieni, pisaliśmy świeżo po pierwszych wynikach wyborów połówkowych w sposób następujący: „Wiemy, że przejęcie kontroli nad Senatem pozwoli Demokratom blokować kluczowe nominacje prezydenckie na stanowiska federalne czy sędziowskie. Niejednokrotnie staniemy się świadkami tzw. politycznego paraliżu (ang. gridlocku), oznaczającego brak głębszych reform i konieczność częstszych negocjacji między Białym Domem a Kongresem. Zmiany na Kapitolu odbiją się też bezpośrednio na samym prezydencie – głównie za sprawą impeachmentu, po który Izbie Reprezentantów będzie teraz można sięgnąć znacznie łatwiej (…)” – możemy przeczytać tutaj.
Ogólne przewidywania wymienione powyżej z pewnością przełożą się na konkretne rozwiązania. Mowa tu również o szumnie zapowiadanych przez Trumpa inwestycjach zbrojeniowych. Które projekty mogą zostać pogrzebane?
Pancerniki „Trump” pierwsze na liście cięć?
Lista przedsięwzięć, których realizacja stoi pod znakiem zapytania, obejmuje co najmniej kilka projektów. W pierwszej kolejności amerykańskie media wskazują na zapowiedziane pod koniec 2025 roku okręty wojenne typu „Trump”. Inwestycja z różnych przyczyn od początku budziła kontrowersje. Najczęściej zwracano uwagę na bardzo wysokie koszty całego przedsięwzięcia. Emerytowany kontradmirał Marynarki Wojennej USA Mark Mongomery na łamach portalu „tzw10” mówił o tym, że koszt pancernika Trump może odpowiadać kosztom nawet 10 niszczycieli klasy Arleigh Burke.
Na temat olbrzymich kosztów pomysłu prezydenta Trumpa pisał również red. Maciej Szopa. „Na konferencji marynarki wojennej w Virginii Eric Labs ocenił, że w zależności od przyjętego wariantu projektu cena prototypu wyniosłaby minimum 15,1 mld dolarów, a mogłaby sięgnąć nawet 22 mld. Dla porównania, trzykrotnie większy (bo dysponujący ponad 100 tys. ton wyporności) pierwszy lotniskowiec z napędem jądrowym typu Ford kosztował 13 mld dolarów” – pisał w tej analizie.
Wynik ostatnich wyborów oznacza niemal pewne przetasowania na czele ciał Kongresu: Komisji ds. Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów oraz Podkomisji ds. Sił Morskich i Projekcji Siły. Jeśli ster w tych gremiach przejmą odpowiednio kongresmani Adam Smith (Waszyngton) i Joe Courtney (Connecticut) – znani ze sceptycznego podejścia do opisywanego projektu — przeforsowanie funduszy na tę inwestycję napotka twardy opór.
Zobacz też 
Kolejne projekty zagrożone
Nadchodzące tygodnie przyniosą więcej rozstrzygnięć, ale już dziś możemy domniemywać, że im mocniej dany projekt był forsowany przez samego Trumpa, tym więcej Demokraci zrobią, aby napotkał on problem. Kolejnym przykładem, który nasuwa się w tym kontekście, jest wielokrotnie zapowiadana przez prezydenta tarcza antyrakietowa „Golden Dome for America”. Biorąc pod uwagę fakt, że projekt wciąż znajduje się na wczesnym etapie legislacyjnym i budżetowym, szanse na jego realizację wyraźnie spadają.
O komentarz w sprawie przyszłości poszczególnych inwestycji poprosiliśmy red. Jakuba Palowskiego, zastępcę redaktora naczelnego Defence24.pl.
„Na ten moment trudno określić, które konkretnie programy Pentagonu są najbardziej zagrożone. Dość prawdopodobny jest jednak wariant, w którym część z nich nie będzie anulowana, a spowolniona. Przykładowo, myśliwiec szóstej generacji F-47 jest bardzo ważnym priorytetem, podobnie jak towarzyszące mu bezzałogowce Collaborative Combat Aircraft. Niezbędny jest też bombowiec B-21, rozpoczęty już wcześniej, podobnie jak program nowych pocisków międzykontynentalnych, bo USA muszą utrzymywać zdolność systemu odstraszania nuklearnego. Potrzeba też przyspieszenia zakupów amunicji precyzyjnej. Oczekiwałbym, że do pewnego stopnia będzie to realizowane, ale raczej nie w takim zakresie, jak zakładała administracja” – podsumował ekspert.



