Błaszczak dla Defence24.pl: kluczowe zakupy zostaną dopięte

21 kwietnia 2020, 16:18
840_472_matched__ps7i3h_BaszczakDefence24DAY
Fot. Mirosław Mróz/Defence24.pl

Na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o wpływie pandemii na funkcjonowanie MON. Zapewniam jednak, że kluczowe zakupy zostaną dopięte - podkreśla w rozmowie z Defence24.pl Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej. Szef MON mówi też o wsparciu dla krajowego przemysłu, zaangażowaniu wojska w przeciwdziałanie pandemii koronawirusa oraz współpracy międzynarodowej z USA.

Jędrzej Graf: Pandemia koronawirusa COVID-19 poza uderzeniem w ludność i służbę zdrowia powoduje również perturbacje gospodarcze. Już mówi się o konieczności cięć wydatków w wielu dziedzinach działalności państwa. W jakim stopniu te redukcje mogą objąć resort obrony? Budżet MON jest przecież ustawowo powiązany z PKB, a scenariusze zakładające jego szybki wzrost w najbliższych latach będą musiały zostać zrewidowane. Które z programów mogą ulec opóźnieniu ze względów finansowych, a które będą realizowane z największym priorytetem?

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej: Już teraz widzimy, że epidemia przyniosła nie tylko kryzys w wymiarze stricte zdrowotnym i społecznym, ale również może zachwiać równowagą finansową. Z pewnością kryzys dotknie wszystkich branż,  w różnym stopniu, ale skutki będą odczuwalne wszędzie. Dlatego tak istotne jest szybkie i sprawne zażegnanie epidemii i ponowny rozruch gospodarki. W bieżącej sytuacji, kiedy jako rząd przeznaczamy olbrzymie środki na opiekę zdrowotną oraz na ratunek firm i miejsc zatrudnienia, trudno jest oceniać jaki będzie budżet obronny w przyszłości. Wszystko zależy od tego w jakim stopniu uda się pomyślnie zamortyzować skutki epidemii. Budżet MON musi być ściśle skorelowany z potrzebami wojska, ale również z kondycją finansową państwa.

Na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o wpływie pandemii na funkcjonowanie MON. Zapewniam jednak, że kluczowe zakupy zostaną dopięte. Mam tu na myśli m.in. Harpię, Wisłę i Homara, czyli odpowiednio samoloty F-35, system Patriot oraz wyrzutnie HIMARS.   

W sytuacji pandemii kluczowe będzie wsparcie własnej gospodarki. Czy zatem MON zamierza, w wypadku ewentualnych przesunięć i redukcji nadać pierwszeństwo zakupom realizowanym w Polsce, tak aby chronić potencjał krajowych zakładów przemysłu obronnego?

Taka tendencja w naszym działaniu to nie jest żadna nowość. O tym, że postawiliśmy na polski przemysł obronny najlepiej świadczą liczby. W ubiegłym roku kontrakty dla polskiego przemysłu wyniosły 6,8 mld zł. To prawie dwa razy więcej niż w latach ubiegłych. Dalej będziemy stawiać przede wszystkim na polski przemysł, a w tych segmentach, w których niemożliwe jest pozyskanie sprzętu wyprodukowanego przez nasze zakłady, będziemy kupować najlepsze zagraniczne uzbrojenie. Dlatego doniesienia o tym, że niektóre państwa dotknięte epidemią przestawiają się na rodzimy przemysł nie robią na nas wrażenia, bo my taką decyzję mamy już dawno za sobą. Dzisiejsza sytuacja na świecie tylko potwierdza słuszność naszych decyzji.

Moim zadaniem jest wzmacnianie wojska poprzez wzmacnianie polskich przedsiębiorstw, dlatego gros zamówień kierowaliśmy i będziemy chcieli kierować do rodzimych zakładów, przede wszystkim tych skupionych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Gościłem w wielu jednostkach, gdzie żołnierze odbierali  nowy lub zmodernizowany w polskich fabrykach sprzęt. Oprócz doskonale znanych już Raków, Krabów, Rosomaków, czy Popradów, patrzymy w przyszłość, przygotowując się do wdrożenia Borsuka oraz pracując nad koncepcją Wilka, czyli czołgu nowej generacji.

Pandemia wpływa na blokowanie procesu pozyskiwania sprzętu, np. negocjacje, ale też badania i przyjmowanie gotowego już sprzętu. Ograniczone są podróże krajowe i zagraniczne, a także realizacja badań na poligonach. Czy rozważa się uproszczenie procedur przyjmowania sprzętu tak by, móc je terminowo realizować, lub anulowanie kar za ewentualne opóźnienia, spowodowane skutkami pandemii - problemami z transportem czy rozbiciem łańcucha dostaw?

Jak już wspominałem, każdy z nas odczuje skutki epidemii. Dlatego ważne jest, żeby już teraz być przygotowanym na te gorsze scenariusze. Jesteśmy świadomi tego, że mogą wystąpić opóźnienia w umowach i dostawach. Zakłady musiały przecież ograniczyć produkcję i pracę. Dlatego ewentualne opóźnienia i odstępstwa od umowy będą analizowane indywidualnie. Tym bardziej, że rządowe regulacje prawne do walki z koronawirusem dają nam możliwość do wprowadzania zmian w umowach. To duże ułatwienie.

Pamiętajmy jednak, że w przypadku wielomilionowych kontraktów, często poprzedzonych kilkumiesięcznymi negocjacjami, nie możemy sobie pozwolić na „drogę na skróty”. W kwestii jakości sprzętu musimy być pryncypialni, w końcu to pieniądze nas wszystkich. Jednak najważniejszym zadaniem na teraz jest zahamowanie epidemii i utrzymanie „na powierzchni” polskich firm. A dla nas priorytetem są te z branży zbrojeniowej. 

Czy bierze się pod uwagę podjęcie interwencyjnych zakupów dodatkowego, potrzebnego Siłom Zbrojnym RP sprzętu w polskim przemyśle: choćby środków łączności, nowoczesnej amunicji i pocisków rakietowych, bezzałogowców, systemów ochronnych? 

Potrzeby związane z walką z epidemią są cały czas analizowane, aczkolwiek na teraz nie ma konieczności podejmowania nagłych ruchów. Przyspieszyliśmy m. in. postępowania dotyczące samochodów sanitarnych oraz zestawów dekontaminacyjnych. Dbamy też o to, by wojsko było wyposażone w środki ochrony. Chodzi tu o dostępność maseczek, płynów dezynfekcyjnych oraz kombinezonów. Można jednak powiedzieć, że w tym obszarze nie musieliśmy dokonywać rewizji planów i szukać rozwiązań ad hoc. Sprzęt był sprawny, a procedury przećwiczone. 

W styczniu zawarto duży kontrakt na dostawy myśliwców F-35. Ma on zapewnić bardzo ważne zdolności, ale jego efekty będą odczuwalne dopiero w drugiej połowie dekady. Jednocześnie program ten, choć kosztowny, nie niesie ze sobą bezpośrednich korzyści przemysłowych. Czy zatem rozważa się renegocjację tego zakupu, rozłożenie płatności, lub wręcz rezygnację z pozyskania myśliwców?

Spekulacje, stawiające pod znakiem zapytania zakup samolotów F-35 są działaniem co najmniej nieprzemyślanym. Ich zakup to symbol nowej jakości polskiej obronności oraz skok generacyjny dla polskich sił powietrznych. Od początku mojej misji w MON powtarzam, że chcę armii liczniejszej i nowoczesnej. I ten zakup jest tego wyrazem. Trafimy do elity państw dysponujących ultranowoczesnymi samolotami. Poprawi to naszą interoperacyjność z sojusznikami w NATO. Ciężko o lepszą rekomendację dla sprzętu wojskowego. Nie przewidujemy zmian w kontrakcie na F-35. Z uwagą obserwujemy rozwój wydarzeń za oceanem i jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami amerykańskiej  strony rządowej i przemysłowej. Polscy piloci będą latać na F-35.

Po zakupie F-35 i w świetle kryzysu gospodarczego wiele osób zastanawia się, co dalej z programem Wisła, z obroną powietrzną. Wiemy, że będzie negocjowany aneks do offsetu pierwszej fazy Wisły. Czy może Pan powiedzieć więcej szczegółów? Co z drugim etapem obrony średniego zasięgu i z programem Narew?

Konsekwentnie budujemy system obrony powietrznej kraju. Aneks do umowy dotyczy jedynie doprecyzowania offsetu, czyli zakresu zaangażowania polskiego przemysłu w proces produkcji systemu. Dzięki niemu Polska Grupa Zbrojeniowa zyska unikatowe zdolności produkcyjne i technologiczne oraz wzmocni swoją pozycję na arenie międzynarodowej. Jest o co walczyć, dlatego zawsze warto negocjować i pracować nad jeszcze bardziej korzystnymi rozwiązaniami.

Nie zapominamy również o drugiej fazie Wisły oraz o programie Narew. Te programy będą realizowane. Do kompletnego „domknięcia” systemu obrony powietrznej potrzebna jest jeszcze wspominana Narew, która ma nas chronić na mniejszych zasięgach niż Patrioty i która również jest jednym z priorytetów Planu Modernizacji Technicznej. Będziemy dążyć do tego, żeby Narew była polska. Oba systemy – Wisła i Narew – muszą być komplementarne, tylko wtedy będą stanowić skuteczną „tarczę”.  

W pierwszej połowie marca do wsparcia walki z pandemią zaangażowano Wojsko Polskie. Żołnierze wspierają zarówno służby mundurowe - Policję i Straż Graniczną, jak i np. szpitale. Jak Pan ocenia efektywność działań Sił Zbrojnych, w tym wojsk operacyjnych, żandarmerii i WOT?

Żołnierze Wojska Polskiego aktywnie uczestniczą w walce z epidemią od samego początku. Wojskowe samoloty jako pierwsze zostały poderwane do transportu Polaków ewakuowanych z Wuhan. Z upływem kolejnych tygodni zaangażowanie wojska rosło adekwatnie  do  zgłaszanych potrzeb. Aktualnie codziennie ponad 9 tys. żołnierzy jest skierowanych do zadań przeciwepidemicznych. Jesteśmy gotowi do rozszerzenia wsparcia, gdyby zaistniała taka potrzeba.

Muszę przyznać, że żołnierze doskonale współpracują z administracją cywilną, z Policją i Strażą Graniczną. Codziennie patrolują granice i ulice naszych miast, kontrolują osoby przebywające na kwarantannie, dowożą sprzęt medyczny, żywność i środki ochrony. Wojskowi medycy dyżurują w szpitalach, a psychologowie i pedagodzy prowadzą specjalną infolinię. Nasze szpitale i laboratoria pracują z wykorzystaniem pełnego potencjału ludzi i sprzętu. Pomaga także ponad tysiąc podchorążych. Siły Powietrzne transportują środki ochrony osobistej dla medyków. Korzystamy także z sojuszniczego programu SALIS. Ramię w ramię z wojskami operacyjnymi i Żandarmerią Wojskową działają żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Dzień w dzień kilka tysięcy z nich pomaga seniorom, kombatantom oraz wspiera placówki medyczne w ramach operacji „Odporna wiosna”. Terytorialsi wspierają także ponad 40 DPS. Formacja doskonale sprawdza się w kryzysie, bo dzięki swojej ochotniczej i lokalnie zorientowanej specyfice, wiedzą  komu i gdzie trzeba pomagać. Słowa uznania należą się wszystkim żołnierzom, którzy na co dzień niosą pomoc Polakom oraz chronią nasze granice. Wiem, że nie są to łatwe zadania, wiem, że żołnierze i pododdziały szkolą się zazwyczaj do innych zadań, dlatego tym bardziej jestem dumny z efektu ich służby. Warto podkreślić, że ponad 80% Polaków ufa Wojsku Polskiemu i popiera nas w działaniach w walce z koronawirusem. To pokazuje, że jesteśmy skuteczni i że nasze działania są potrzebne. Zapewniam, że nadal będziemy wszędzie tam, gdzie zaistnieje potrzeba. 

Wojsko zostało zaangażowane do walki z pandemią, co musiało odbić się na standardowym szkoleniu. To zrozumiałe, ale nie można nie zadać pytania o to, jak obecna sytuacja wpłynie na gotowość armii do pełnienia zadań obronnych? I w jakim kształcie będą kontynuowane ćwiczenia Defender - wiemy, że część amerykańskich jednostek pojawiła się w Polsce jeszcze przed zawieszeniem podróży. W jaki sposób działają polskie i amerykańskie jednostki, w tym pancerne, pierwotnie przeznaczone do zaangażowania w Defendera?

Co do pierwszej części pytania, to chciałbym zapewnić, że Wojsko Polskie cały czas utrzymuje wymagany poziom gotowości bojowej i zdolności mobilizacyjnych. Nasze siły pozostają gotowe, czujne,  ponieważ wyzwania bezpieczeństwa nie zmniejszyły się z powodu Covid-19. Dlatego z pewnymi ograniczeniami i z zachowaniem norm sanitarnych, ale ciągle odbywają się strzelania i ćwiczenia. Żołnierze muszą podtrzymywać nawyki szkoleniowe i gotowość do działania. Pamiętajmy, że to również kwestia naszych zobowiązań sojuszniczych oraz wymogi cały czas trwających dziesięciu misji poza granicami kraju. Tu nie ma miejsca na choćby najmniejszą pauzę.

Po konsultacjach telefonicznych, które odbyłem z Markiem Esperem, szefem Pentagonu,  z pełnym zrozumieniem przyjąłem  modyfikacje pierwotnych założeń i skali ćwiczenia Defender. Mimo tych ograniczeń w ćwiczeniu na terytorium Polski udział bierze około 4000 amerykańskich żołnierzy i 1550 jednostek sprzętu i udaje się zrealizować jego istotne założenia. Przykładem może być przeprowadzona w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych na poligonie w Drawsku Pomorskim certyfikacja załóg bojowych wozów piechoty Bradley. 

Przećwiczono zdolność Sił Zbrojnych USA do szybkiego przemieszczenia dużej liczby żołnierzy i sprzętu do Europy, integracji tych sił, jak również gotowość państw-gospodarzy do ich przyjęcia.  Przetestowaliśmy ważne elementy z obszaru logistycznego zabezpieczenia tego przedsięwzięcia. Także Polska jako państwo-gospodarz sprawdza procedury w zakresie przyjęcia i udzielenia niezbędnego wsparcia wojskom amerykańskim na terytorium Polski. To posłuży wypracowaniu istotnych wniosków i dalszemu usprawnianiu procedur.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 162
Reklama
GieTek
wtorek, 12 maja 2020, 15:36

Multum kryptonimów i wiele hałasu o nic mają sprawić wrażenie wielkiej troski rządzących o stan obronności kraju. Propaganda sukcesu - to już było.

Franc
sobota, 2 maja 2020, 10:21

Kiedy badania i rozwój radarów artyleryjskich o zasięgu 100 km. Dronów dla wsparcia artylerii Krab i Homar czyli systemów rozpoznania artylerii. Są Polskie technologie, Polskie firmy, Polscy dostawcy, Polscy producenci. Kiedy pociski dla artylerii kierowane i dalekiego zasięgu.

Democracy Now
wtorek, 28 kwietnia 2020, 14:56

Szanowny Panie Ministrze Błaszczak !!! Proponuję aby dokonać wyboru śmigłowca uderzeniowego w programie "KRUK". Myślę, że to byłoby Pan wielkie osiągnięcie gdyby to była najnowsza wersja helikoptera AH--64 Apache Guardian. Poza tym było on opracowany pod koniec zimnej wojny z myślą o europejskim teatrze działań w celu niszczenia zagonów pancernych. Rozsiany w wielu miejscach w kraju będzie trudniejszy do wykrycia

Pytajnik
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 22:09

"kluczowe zakupy zostaną dopięte", a nie kluczowe, czyli pozostałe? Armia ma olbrzymie 2-3 dekadowe zaległości. Do tego dochodzą inne potrzeby, jak działa laserowe, drony uderzeniowe, drony lądowe transportowe, egzoszkielety (żołnierz nie może za dużo dźwigać, bo jest niezdolny do skutecznej walki) itd

Ustawiator
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:04

Dopięte są świecące marynarki w domu kultury bo inne LEŻĄ

Willgraf
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 12:14

a może tak mosze opowie o decyzji zakupu radarów do Pilicy w Izraelu , zamiast w Polsce !

Artur
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:03

Sola na pilice? Po co Brakuje chorągiewki

AXI
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 07:24

Tak trochę wyprzedzając... Nie chcę siać defetyzmu, ale jeżeli w USA armia będzie musiała zwalczać bandytyzm pospolity (26 mln uzbrojonych ,głodnych bezrobotnych), to .... Proszę pamiętać, że nasz bank narodowy zbudował siłę polskiej waluty w oparciu o amerykańskie papiery dłużne. Sytuacja wewnętrzna w USA może wyzerować (i nie jest to skrót myślowy) polską walutę, a wtedy pozazdrościmy Amerykanom ich sytuacji wewnętrznej... Sceptyk powie ,,Nie możliwe". Nie możliwe i nie mieszczące się w głowie, było zajęcie Konstantynopola przez Turków. Nie realne wydawało się przemianowanie stolicy najpotężniejszego cesarstwa ,chronionej przez najpotężniejszego Boga na ... Stambuł. Gdy dobudowywali minaret do największej ówczesnej świątyni katolickiej na świecie -to wydawało się czystą abstrakcją... Odcięcie Europy od szlaków handlowych było szokiem. Dlatego teraz już wszystko jest możliwe.

Dawo
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 11:26

Nasza waluta zbudowana jest na wielu różnych fundamentach. Ten o którym piszesz to jeden z kilku elementów. Nie jątrz.

Oleg
środa, 29 kwietnia 2020, 10:38

Nadchodzi upadek pieniadxa papierowego. Ale najpierw pewnie stagflacja a potem inflacja. Upadek dolara i innych smieciowych walut( euro, jeny pewnie upadna wczesniej) jest naprawde bliski. Starsi i madrzejsi chca splacac globalne dlugi ( niesplacalne) poprzez inflacje i pauperyzacje klasy sredniej i najnizszej. To sie skonczy bandytyzmem na ulicach. Widac taki jest plan. Moze Albert Pike wiedzial co pisze.

AXI
wtorek, 28 kwietnia 2020, 12:17

Nie jątrze -niepokoję się. Zarządzałem grupą holdingową, jestem właścicielem, lub współwłaścicielem 19 nieruchomości , czyli chyba jakieś pojęcie o ekonomii praktycznej mam. Przy tych ,,wielu fundamentach", bym się nie upierał. Może i jest ich kilka, tylko nie wszystkie są (jakby to ująć w terminologii budowlanej) ....żelbetowe. Część, to ,,zamki na piasku" i to czysto...wirtualne.

abc
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:31

Inspektorat Uzbrojenia prowadzi wieczne analizy , po utopieniu kupy kasy projekt kończy się w najlepszym przypadku, demonstratorem technologii... Tak żeby kupować i utrzymywać miejsca pracy w innym kraju ... sponsorującym ...partie polityczną. Chyba jedynym ministrem (mimo wielu jego wad) w okresie po transformacji ustrojowej który składał zamówienia w polskich zakładach pracy był Antoni M. Porównanie z innymi krajami - celowo pomijam Chiny, Koreę pd., Hiszpanie...: W latach 70-tych taka Turcja mogła nam naszego przemysłu, biur projektowych, technologii tylko pozazdrościć , a teraz? Traktowani jesteśmy jak kraj afrykański, WSTYD!!! Zróbmy coś, napiszmy petycje czytelników d.24.pl., otwarty list etc... samo narzekanie niczego nie zmienia i przypomina zachowanie kobiet narzekających na mężów ale nie mających odwagi powiedzieć im to wprost w oczy.

Ok bajdur
wtorek, 28 kwietnia 2020, 01:00

Co ciekawe wszystko kupują u LockheedMartin. Programy realizowane przez inne koncerny są zamrażane.

Andrettoni
niedziela, 26 kwietnia 2020, 01:27

W obecnej sytuacji kluczowe są inwestycje we własny przemysł - w tym militarny. Powinniśmy ograniczyć wszelkie zakupy zagraniczne i skupić się na własnym przemyśle. Po prostu potrzebny jest protekcjonizm i duże inwestycje krajowe. Powinniśmy produkować to co już mamy - więcej artylerii samobieżnej i KTO. KTO powinny być wyposażone w pociski ppanc i plot krajowej produkcji. Nie można się tutaj ograniczać PKB. Jeżeli można znaleźć dodatkowe źródła finansowania dla F35, to dla naszego przemysłu również. Jednocześnie powinniśmy zliberalizować handel bronią i dopuścić alternatywne sposoby zapłaty w postaci np. surowców lub koncesji na ich wydobycie". Zamówienia powinny dotyczyć również innych gałęzi gospodarki - np. rozbudowy infrastruktury. Trzeba przyspieszyć budowę CPK. Trzeba rozbudować naszą infrastrukturę wodną - kilka tam i hydroelektrowni. Warto byłoby zaproponować Niemcom inwestycję w rozbudowę naszych elektrowni wiatrowych - o ile zgodzą się na zwiększenie finansowania z UE i na realizację inwestycji przez polskie firmy. To niemieccy producenci turbin zarobią najwięcej, więc zysk byłby obopólny jeśli zgodziliby się na realizację tych inwestycji na niskoprocentowy kredyt i wyłącznie przez nasze firmy. Tzw. "zielony ład" ma obecnie niewielkie szanse realizacji, co uderzy w niemiecki przemysł, więc można by go realizować, ale na lepszych warunkach - to im zależy na tym bardziej niż nam. Każdy kryzys to zagrożenie, ale i okazja - np. do renegocjacji umów. Nawet z USA, nawet z Niemcami. Przykład F-35 : Amerykanom może być trudno zmieścić się w terminie... Może warto renegocjować? Tym bardziej, że w razie konfliktu z Chinami nasza rola wzrasta. Nie chodzi o to, czy będzie to wojna kinetyczna czy tylko gospodarcza. Może fabryka Apple pod Warszawą? Może Intela koło Łodzi?

Marek
wtorek, 28 kwietnia 2020, 16:53

Całkiem składnie to ująłeś. Do wszystkiego należałoby jeszcze dodać Borsuka, i to, co możemy zrobić sami w ramach OPL na przykład. Co prawda z poważniejszymi hydroelektrowniami tu nie powojujesz, bo nie za bardzo gdzie jest je robić. Ale w tym, co piszesz jest drugie dno. Wiadomo jak wygląda sytuacja z zasobami wodnymi. Małe zapory polepszyłyby ten stan rzeczy. Każda z nich może mieć niewielki generator. Weź taki Wieprz. W Nieliszu ją spiętrzono i masz tam małą elektrownię, choć to jest niewielka rzeczka.

Alois
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 20:05

Całkiem niegłupio. Masz poukładane. Szacun!

clash
niedziela, 3 maja 2020, 11:25

Ale czerwoni towarzysze by swietowali jakby Polska zostala uzbrojana tylko w sprzet produkowany w kraju...malowana malpia wersje T72, Mi-2, i inne bezuzyteczne smieci ktore MON kupuje aby te panstwowe zaklady utrzymac przy zyciu. Daswidania Fiedzia kopiejkowy manipulatorze

Pll
sobota, 25 kwietnia 2020, 13:51

Tylko broń atomowa budzi respekt u przeciwnika, szkoda że nam nie wolno jej mieć. Dziwi mnie tylko dlaczego nie pracujemy nad rakietami średniego i dalekiego zasięgu, inżynierów mamy do tych, wiedza na pewno jest... Też nam nie wolno?

BUBA
sobota, 25 kwietnia 2020, 19:22

Nam nawet niewolno posiadac Elektrowni Jadrowej ...

www
sobota, 25 kwietnia 2020, 11:54

Czemu nic nikt nie piszę o odwołanych przetargach na mundury i ubrania ochronne?

Clash
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:27

Trollowania z wiadomego kraju ma nowe wytyczne. Wmanewrować Polskę w projekty których ze względu na ograniczenia kadrowe, gospodarcze, materiałowe i naukowe samodzielnie nie jest w stanie podołać. Pod przykrywką patriotyzmu "produkujmy wszystko i kupujmy w Polsce" następuje realizacja celu. Wysokie sumy pieniądzy które powinny być przeznaczone na poprawę bezpieczeństwa Polski są marnotrawione w projektach z góry skazanych na niepowodzenie. W ten to cudowny sposób WP zostaje z niczym albo z czymś co prosto z hali produkcyjnej powinno być zabrane do muzeum. I tak cel militarnego osłabienia Polski się odbywa. Niestety sami wszystkiego nie zbudujemy, czołgi, okręty podwodne, samoloty najnowszych generacji są poza naszym zasięgiem. Mamy jednak pewne sukcesy w niektórych dziedzinach i cała uwaga powinna być skierowana na ich rozwój na coś w czym jesteśmy w światowej czołówce tylko taka ścisła specjalizacja może być kołem zamachowym gospodarki (a nie malowanie T72 na które nie ma już kupców nawet w Afryce) Pewne zakłady dostały od czasu transformacji 89 więcej niż jedną szansę tylko po to by po raz kolejny ją zmarnotrawić- to nie działa - tym panom należy podziękować a środki przeznaczyć tam gdzie możemy odnieść największe sukcesy. A nowoczesny sprzęt powinien zostać zakupiony za granicą bez oglądania się na roszczeniowe związki i podszepty rożnej masci trolów. Dziekuje za uwage i życzę miłego dnia.

Gnom
czwartek, 30 kwietnia 2020, 23:32

Czyżbyś tym tekstem: "Trollowania z wiadomego kraju ma nowe wytyczne" wszystkim nam się przedstawiał uwzględniając dalszy ciąg postu. Nie bądż Davim. A poważnie, pierwszym elementem do zmiany powinno być zagonienie właściwych organów MON (DPZ, IU MON, DNiSzW, DGRSZ) do jakichś rozsądnych, długofalowych wizji rozwoju przemysłu obronnego w oparciu o potrzeby armii. Wtedy nie miał byś chybionych programów, w których upadku zazwyczaj główną rolę grają lobbiści firm, które później realizują i dostawy i serwis. Dziwne jest też to, że to ci sami ludzie, którzy potem jako "polskie firmy" realizują prace. Ale jak dla przykładu 3 osobowa firma bez fachowców i zaplecza realizuje serwis symulatorów F-16 w Polsce za kilka milionów? - Odpowiedź jest prosta, bierze dolę za pośrednictwo i wysyła elementy/przyjmuje fachowców z USA - czyli USA i tak wzięło swoje, a Polska opłaciła lobbistów. To jest dopiero interes..

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 11:24

Czołg masz z Korei. Propozycja leży na stole. Nie lobbuj za niemiecko-francuskim gotowcem. Tym bardziej, że Niemcy jasno określili swoje priorytety.

Clash
czwartek, 30 kwietnia 2020, 12:47

Ten twój czołg jeśli będzie podukowany w Polsce to i tak w najlepszym wypadku będzie o 1/3 droższy od odpowiedników ( a więc z 0 szansą na eksport) będzie przy sprzyjających wiatrach za 10 lat kiedy to już będzie przestarzały o jedną generację i trzeba bedzie się rozglądać się za nową licencją " propozycją na stole"

Robal
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:59

Nie da rady, związki i brać robotnicza z tych zakładów to głosy wyborcze, nie możemy sobie pozwolić na ich stratę... ;-)

Kaśka
czwartek, 23 kwietnia 2020, 16:50

Przecież nie może być inaczej, kluczowi lobbyści łapówki rozdali więc trzeba się wywiązać. W przeciwnym razie dałoby to katastrofalne konsekwencje piarowe a wybory tuż, tuż...

martin
czwartek, 23 kwietnia 2020, 15:21

to nie zakupy a czesc splaty 447

Clash
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:01

Cieniutka i bardzo nudna prowokacja Fiedzia. Daswidania

Patriota
sobota, 25 kwietnia 2020, 12:04

Kto zmieniał w pośpiechu własną ustawę IPN na rozkaz panów z Izraela?? Obecny rząd,niech sobie teraz jarmułki poprawią.

447 się kłania
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:48

Dlaczego prowokacja? Skoro np. radary dla Pilicy, zamiast planowanych polskich radarów Soła to Błaszczak kupuje właśnie izraelskie Elta 2106NG? Ustawa 447 się kłania nisko w pas!! Bez przetargu i bez podania cen? Po cichu?

Olo Kwasek
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:53

Pełna zgoda. Umowa na 6 systemów Polica podpisana została jeszcze przez Macierewicza, konfiguracja obejmowała radary Soła. Jakim nielegalnym cudem, w dawno podpisanym kontrakcie nagle zmieniony został dostawca radarów z polskiego Radwaru na firmę izraelską, której w ogóle nie ma w kontrakcie na zestawy Pilica??

Gnom
czwartek, 30 kwietnia 2020, 23:37

Wystarczy, że w ramach aneksowania wprowadzono wymóg nie możliwy do uzupełnienia w wyznaczonym czasie lub za sugerowane przez MON pieniądze. To norma wobec firm pod polskim zarządem. Zrozumienie potrzeb jest tylko wobec firm obcych lub z przewagą obcego kapitału. Nie potrzeba 447.

Ustawiator
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:08

Słowa dopięte to taki skrót myślowy pochodzenia gastronomiczna zawodowa

Kera
czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:50

Bardzo chciałbym, żeby Minister miał rację, bo potrzeba wymiany sprzętu na nowszy jest paląca, ale boję się, że to nie on będzie decydował o dostępności środków na ten cel, a nowe piorytety mogą wywrócić wszystkie dotychczasowe plany.

Xzibit
czwartek, 23 kwietnia 2020, 08:47

Czyli najważniejszy program a więc OPL uwalono,widać co powiedział o Wiśle i Narwi że oni nie zapomnieli a więcej nic.Już powinien być drugi etap Wisły i rozpoczęta Narew ale co tam.... nam do obrony Polski starczą dwie baterie Patriot.W razie wojny jedną baterię rozstawią na Żoliborzu a drugą na lotnisku Chopina żeby naczelnik ze służbą mógł bezpiecznie uciekać z Polski

gegroza
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:24

Propaganda i tyle. Nie ma co komentować. Czesi pokazali ze można nie kupić za granicą, tylko u siebie

upadłypolbiznes
piątek, 24 kwietnia 2020, 00:16

Litwini, Estończycy, Czesi, Turcy coś produkują, skutecznie kupują, a my jak zwykle pod butem jak to wasale. Teraz pod butem Masona Izyda? Czy kolejny hegemon pozwoli nam oddychać?

Clash
czwartek, 23 kwietnia 2020, 16:48

A jakieś przykłady. .

Xzibit
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:57

Najważniejszy program modernizacji czyli OPL i gdzie to jest??? gdzie 2 etap Wisły jak USA radar już dawno wybrali a ponoć MON tylko na to czekał i gdzie w końcu początek Narwi??? Gdzie te 56 a nawet 160 wyrzutni Himars?? kupili raptem 20 do pokazania na paradzie,gdzie tak szumnie zapowiadane kilka lat temu okręty podwodne z rakietami manewrującymi?? a będzie szrot ze Szwecji.Wszystko to miało być już dawno zamówione i mówili że pieniądze są i co.... bajki dla ciemnego ludu.Dla jasności modernizacja wojska za PO to było dziadostwo a i teraz nie wiele lepiej

asf
niedziela, 26 kwietnia 2020, 11:11

Kiedyś, gdzieś w internecie było, że z ruszeniem drugie fazy Wisły i Narwi, czekają na zrealizowanie I fazy Wisły. W kontekście Narwi, zdaje się chodziło o to, że Amerykanie mają przekazać "wtyczki", żeby móc tą Narew podłączyć do tego całego IBCS - żeby obrona powietrzna stanowiła cały system. Czy to prawda, to czas pokaże...

MEMŁAK
środa, 22 kwietnia 2020, 23:44

Ja mam gdzieś skąd będzie pochodził sprzęt którym będę walczył. Czy będzie on z USA, Niemiec czy Korei. Nie interesuje mnie jakiś gruby Tadek z Bumaru, HSW czy Lockheed Martin. Ten sprzęt ma być skuteczny, niezawodny i co najważniejsze MA BYĆ !!! Tyle w temacie.

Zły jest tylko jeden
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:29

No ale właśnie się okazuje, że przecież sprzętu n i e m a!! Nie ma nawet sztandarowego Patriota, śladowa ilość 18 bojowych oraz 2 szkolnych wyrzutni Himars zamiast planowanych 56, bo pomijam mityczne 160 wg Macierewicza. Następne zaś Himarsy niby są "zaplanowane", ale dopiero w bliżej nieokreślonej przyszłości. Zatem może nawet nigdy? Kpiną z Polaków była też deklaracja, gdy chwaląc się zakupem, którego realizacja ma być do 2023r., premier ogłosił wtedy w Wesołej, że to krok na drodze do rozwoju gospodarczego... Polski. Paranoja i jeśli nie wprost kłamstwa to manipulacja. Harpia dopiero w 2026. Gdy Suczki trzeba zastąpić j u ż. O Narwi nie można powiedzieć nic poza tym, że Rytheon nie oferuje nam już żadnego Stunnera/Skyceptora, za to "wpycha" aktualnie nieco tylko obtanionego"....GEM-T. Sądząc zaś po tym, że przyjmujemy "w ciemno" wszystkie oferty USA, należy się poważnie liczyć z brakiem jakichkolwiek nie amerykańskich pocisków plot/prak! A ponieważ Amerykanie nie udostępniają ani licencji, ani żadnego "know-how", to naturalnie w ten sposób żadnej Narwi, oraz żadnych polskich zdolności do samodzielnej produkcji istotnych rakiet plot nigdy mieć nie będziemy! Dodatkowym przyczynkiem do tej tezy może być, nagłe zainteresowanie niektórych decydentów w MON i NCBR.... programem rozwoju Pioruna w kierunku wersji "2+", tej o powiększonym zasięgu. To by zaś znaczyło, że brak szans na Skyceptora, oraz wobec braku jakichkolwiek działań w sprawie np. współpracy czy licencji na CAMM'a - stał się faktem i "polska Narew" spłynęła w siną dal. Wszystko, zaś poczynając od samochodów, przez radary do wyrzutni i systemów kierowania będzie amerykańskie, będzie... ale kiedyś tam, może, ale na pewno w dziś nieokreślonej przyszłości.

Roman
czwartek, 23 kwietnia 2020, 16:53

Oj krótko z logiką oj krótko.

Czesiu 112
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:28

To zapłać z niego ale za swoje bo ja sobie nie życzę żeby wasale opłacały się swoim Panom

Rzyt
czwartek, 23 kwietnia 2020, 15:07

w punkt.

Sopocki
środa, 22 kwietnia 2020, 23:21

Kupowanie zabawek dla dużych chłopców w Ameryce w sytuacji kryzysu gospodarczego to mistrzostwo świata. Po co wydawać pieniądze na służbę zdrowia ? Lepiej kupić samoloty za miliardy żeby podnieść sobie ego.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:51

Jaki kryzys ?? Biznesmeni dostają miliardy żeby in poziom życia nie spadł, emeryci trzynastki, wszystkie plusy są utrzymane. żadnego kryzysu niema skoro państwo wydaje tyle miliardów znaczy że ma kasy.

piątek, 24 kwietnia 2020, 13:36

Kryzys jest, nie manipuluj.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 25 kwietnia 2020, 14:50

Kryzys to jest w kilku branżach które stanęły, rzesza co najwyżej spowolniła, po prostu jak jest bum gospodarczy to się odtrąbią sukces a pieniądze rozdaje żeby kupić głosy, jak jest spowolnienie w gospodarce to się tnie wydatki na inwestycje i obronność bo wiadomo że elektoratowi raz danego nie zabiorą.

Clash
czwartek, 23 kwietnia 2020, 11:16

A teraz to samo powtórz swojemu oficerowi prowadzącemu. Daswidania Sasza

Robert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 16:55

Tak Clash, tutaj się urywa cała twoja wiedza i zdolność analizy. Takich nam trzeba, w maju dostaniesz korespondencję na skrzynkę, koniecznie odeślij...

Troll z Polszy
środa, 22 kwietnia 2020, 16:57

Rajtek wprowadził postojowe w swoich zakładach, a pan się nie zrywasz z kontraktem nie pędzisz ?

lef
środa, 22 kwietnia 2020, 16:41

A co ma mówić. A tak przy okazji co ta za pomysł z zakupami Javelinów, skoro produkujemy na licencji Izraelskiej doskonałe Spike w różnej konfiguracji. Pewnie znów polityka bierze górę.

pytacz
środa, 22 kwietnia 2020, 23:20

A kto ci powiedział, ze modele RC z izraelskiej modelarnii bedace kopia rakiety z lat 60-tych spod mig-21 ukradzionej z warszawy sa jakies tam jadoskonałe'..gdzie to wyczytałes ? przecież sa gorsze od wszystkiego co jest dookoła

gegroza
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:22

Ale i tak lepsze od jawelinów

jasio
środa, 22 kwietnia 2020, 17:07

Ponoć ma to "sens" Javeliny są prostsze w nauce ( WOT ) Z drugiej strony sa po prostu gorsze Zadymienie ( a kiedy go nie ma podczas walki ) , mgła i takie tam skutecznie je eliminuje Z trzeciej strony jak rzekłeś Spike produkujemy więc robimy dodatkowo bałagan w logistyce Myślę tak jak ty ten sens to polityka Z małej litery

jasio
środa, 22 kwietnia 2020, 14:08

Dobra to teraz pan Błaszczak nam powie skąd kasa po koronawirusie i upadku gospodarki

kołalsky
środa, 22 kwietnia 2020, 15:58

Przecież pan Premier i pan Minister Zdrowia kilka tygodni temu zapewniał że "Państwo jest przygotowane"! Nie wyobrażam sobie żeby Minister Obrony powiedział coś innego w temacie budżetu na zakupy.

Liczby nie kłamią, rząd tak
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:54

Wiesz, oni zapewniali też, że gdy chorych na wirusa mamy 10 000 po dwóch miesiącach to jest to straszna pandemia, ale gdy jednym miesiącu tj. lutym mieliśmy az 830 000 zachorowań na grypę (wg oficjalnych danych PZH) to ż a d n e j epidemii nie ogłoszono. Wiarygodność skandalicznie niska by nie powiedzieć żadna.

środa, 22 kwietnia 2020, 15:30

Z twojego konta;)))

Jasio
środa, 22 kwietnia 2020, 16:56

Od razu mówię że tam nic nie ma Lepiej , oni nie nazbierają takiej kasy nawet żeby ogołocili wszystkie konta Na dzień dzisiejszy to ja bym raczej szukał samolotów pożarniczych Oczywiście zamiast kupować największa flotę samolotów rządowych w Europie mogli kupić duże samoloty pożarnicze które po przebudowie w parę godzin nadawały by sie do służby w wojsku np jako latające cysterny Tych też nie mamy Nasi politycy chyba sami wierzą w to co mówią Toż to choroba psychiczna Uwierzyli w sukces i to ich gubi

Został im się ino sznur
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:43

To nie jest żadna wiara w sukces. To jest całkowita uległość wobec "suwerena", po drugie ignorancja decydentów i brak profesjonalizmu, po trzecie brak negocjatorów z "cojones" , i po czwarte to powszechne, bezwzględne, systemowe, wręcz układowe "robienie... łaski" Amerykanom. To jest ciągłe, bezkrytyczne płaszczenie się, wiernopoddańcza uległość i poddawanie się wszelkim pomysłom biznesowym zza oceanu.

Woit
środa, 22 kwietnia 2020, 14:05

To nie większe zamówienia w Krajowej zbrojeniówce, tylko spadek wartości złotówki powoduje ten WZROST(na papierze),a transfer pieniędzy za ocean jest faktem.

konkretny
środa, 22 kwietnia 2020, 12:58

Na miejscu pana Ministra zainteresowałbym się raczej tematem jak to się stało że decyzja jednego naukowca zablokowała możliwość zwiększenia ilości testów na koronawirusa w Puławach. To papierek lakmusowy pokazujący że Armia jest równie dobrze "przygotowana" do działań jak Państwo. Wystarczył jeden mały patyczek w szprychę i koło zablokowane .

GUS
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:49

Wszystkie te naprędce opracowywane testy wymazowe, to mają niewiarygodnie niską skuteczność tj. 30 do 50%. To zaś oznacza, że obok przepuszczenia osoby zarażonej, to całkowicie zdrowemu mogą przypisać zarażenie z 50% prawdopodobieństwem. Co to zatem za testy?? Nie ekscytuj się więc testami, bo nie ma po co. Zwróć uwagę, że tzw ozdrowieniec, m u s i mieć aż 3 kolejne pozytywne wyniki testów. To oznacza praktycznie żadną ich skuteczność. Równie dobrze możesz rzucać monetą. Też wynik jest 50% na stronę.

Troll i to wredny
środa, 22 kwietnia 2020, 12:38

Na dzień dzisiejszy mamy kilka ognisk pożarów w parkach narodowych. Co to ma wspólnego z bajkopisarstwem MON ?! Mamy kwiecień , a budżet na ratownictwo pożarowe na 2020 r. ,w wymienionych obszarach o szczególnym znaczeniu przyrodniczym dla Kraju, albo już został wyczerpany, albo jedziemy na oparach... Nasz minister ma takie pojęcie o ekonomii, jak pewien ssak na gwiazdach. Facet, obyś w grudniu na onuce dla WOT jeszcze miał, to będzie świetnie. WOT nie używa onuc, dlatego może być ciut łatwiej...

Narew
środa, 22 kwietnia 2020, 12:04

Narew będzie realizowana... Nie podanie terminu oznacza że nie będzie realizowana...

Wiem co piszę
piątek, 24 kwietnia 2020, 19:13

Będzie Narew... za 1-2 dekady.

Podatnik
środa, 22 kwietnia 2020, 11:46

Żeby HOMAR nie był na Jelczach, to już jest plucie polskim podatnikom w twarz!

Adam
środa, 22 kwietnia 2020, 11:41

Czyli kasa polynke do USA a polskue firmy będą mogły się tylko oblizać. Brawo my.

Ronson
środa, 22 kwietnia 2020, 11:37

No brawo jak zwykle będziemy pompować kasę w USA aby ratować ich firmy - pewnie po to dzwonił Trump do Dudy żeby wybić z głowy naszym tzw. rządzącym pomysł zawieszenia zakupu F 35

KrzysiekS
środa, 22 kwietnia 2020, 10:54

1. Najważniejszy chyba program NAREW jedna wielka niewiadoma. 2. Jeden dywizjon HIMARS (bez polonizacji czy nawet dostosowania do naszych systemów) to nie HOMAR. 3. BORSUK oby zgodnie z planem. 4. WILK mam nadzieję że zmiany w BUMARZE to początek planowej realizacji tego programu. 5. PUSTELNIK czy może PIRAT i MOSKIT brak informacji miejmy nadzieję że powoli zaczną je realizowac. Takich programów jest więcej jeżeli jednak będą realizowane tak jak PEGAZ czy Opancerzony MUSTANG czyli koszty analizy dla 15 i 22 szt. będą większe niż sam zakup to NIK nie powinien wychodzic z MON.

PL01
środa, 22 kwietnia 2020, 10:31

Czyli to co najważniejsze to dalej w lesie,tylko wspomniał że oni nie zapomnieli o drugim etapie Wisły i Narwi.Wiadomość taka jakby nic nie powiedział ale w sumie dwie baterie Patriot do pokazania na paradzie starczą.

Pawlak
środa, 22 kwietnia 2020, 10:26

Ale Zorzeta trzyma go za cohonez. Jej argumenty ze stany wydaly miliard na przerzut bawia mnie.Temiliardy zostaly w ich kraju i nie zmienialy wspolczynnikow eksport import. My za musimy kupowac ich walute a oni.... nic nie kupuja u nas. Brawo. TO juz komunisci robili lepsze interesy bo przynajmniej wegiel opychali do Rosji Sowieckiej a przez to podtrzymywali wydobycie wegla.

środa, 22 kwietnia 2020, 15:34

Nie kłam. Ostatnio bilans handlowy mamy wyrównany i ciągle rośnie.

gieniu112
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:05

Wartość polskiego eksportu do USA wyniosła w 2016 r. 4,8 mld dol., a import z USA do Polski był na poziomie 5,6 mld dol. USA były w 2016 r. naszym 12. partnerem w eksporcie i 8. w imporcie. W relacjach biznesowych "czynnikiem ryzyka ograniczającym zaufanie do rynku" są wizy dla Polaków

Roman
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:01

Gdzie on ci rośnie, zajrzyj w liczby a nie słuchaj co powie Pinokio.

myślenie nie boli...
środa, 22 kwietnia 2020, 15:25

i po co taka prymitywna propaganda kolego trollu? - przecież każdy może łatwo sprawdzić, że mamy nadwyżkę w relacjach z USA, czyli nie dość że kupują u nas, to jeszcze znacznie więcej niż my u nich. a twoi wspaniali komuniści opychali ten węgiel poniżej kosztów wydobycia, więc rzeczywiście wspaniały interes - niczego, nawet papieru toaletowego nie można było kupić bo całe społeczeństwo musiało dopłacać do niepotrzebnego LWP i eksportu do sowieckiego raju. to żałosne, że ktokolwiek jest zadowolony, że byliśmy użytecznymi niewolnikami

Kosciuszko
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:05

Oj niby myślenie nie boli ale jak pomyślisz rzeczywiście to banialuki piszesz. Twojego papieru to nie było przez 14 miesięcy. To LWP BYŁO NAJSILNIEJSZĄ ARMIĄ W BLOKU WSCHODNIM PO ZSRR. I RZECZYWIŚCIE BYŁO ARMIĄ, POLIGONY LECIAŁY CZTERY RAZY W ROKU. A co do biznesu z Amerykanami to trochę poczytaj po ile my kupujemy, co za to dostajemy i jak długo i w którym miejscu stoimy po części zamienne.

myślenie nie boli...
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:03

widzisz kolego, ja PRL pamiętam, więc mi nie wciskaj że czegoś nie było przez 14 m-cy, bo przez całe lata 80. na półkach stał tylko ocet, a wszystko inne trzeba było załatwiać po znajomych albo stać godzinami w kolejkach w nadziei że "rzucą". gdyby nie ziemniaki jedzone 7 razy w tygodniu to byśmy głodowali. pamiętam też tamtą armię: pijaństwo, sadyzm, złodziejstwo i pozoranctwo, oraz wszechobecną głupotę taką jak pastowanie opon w starach, żeby wyglądały jak jest wizytacja, nawet jeśli od lat stały zepsute. sowieci nie bez powodu mówili że to taka telewizyjna ja armia, bo w telewizji to nawet dawała radę, tyle że w rzeczywistości nadawała się tylko do pacyfikowania ludności cywilnej. a my pakowaliśmy latami gigantyczne pieniądze w sowiecki złom, choć żaden z krajów Zachodu nigdy nie miał w planach atakowanie naszego kraju - musieliśmy, bo Moskwa kazała, bo Moskwa miała plany by atakować, a nie by się bronić, bo mięso armatnie zawsze się przyda. A co do biznesów z USA to nigdzie nie ma sentymentów i trzeba umieć się rozpychać łokciami - tylko najwyraźniej dobrze nam to idzie, bo mimo iż wydajemy olbrzymie sumy na elektronikę czy sprzęt wojskowy to sprzedajemy im tyle własnych produktów, że jeszcze na tym zarabiamy. i co najważniejsze: partnerów gospodarczych Polacy wybierają dziś sobie sami, a nie tak jak to było za waszych czasów

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 11:31

W punkt.

Wojtek
środa, 22 kwietnia 2020, 02:45

Gildia strategow wirtualnych + ruska trollownia? Szkoda mi tego portalu.

Roman
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:07

No bo trzeba trochę "wiedzy ogólnej". Pisanie prawdy to trolowanie, tak, fajnie że przyznajesz się że właśnie masz taki punkt widzenia.

Pawlak
środa, 22 kwietnia 2020, 12:57

Na garnuszku MON u czy na garnuszku lobbingu przemyslu USA?

czytelnik D24
środa, 22 kwietnia 2020, 14:56

No i jest potwierdzenie słów Wojtka.

Anonim
środa, 22 kwietnia 2020, 01:48

Czy mając lekką skoliozę, skończonym technikum, ze zdanymi egzaminami zawodowymi i maturą mam szansę dostać się do WOT ?

środa, 22 kwietnia 2020, 13:17

Sztuka jest

vvv
środa, 22 kwietnia 2020, 01:03

narew, 2gi etapi wisly, nowe raki, borsuk, kryl, kurk itp itd....pinikio pinokio...homar w ilosci szczatkowej bez topaza, brak smigiel a te co sa to kupowane albo 3x drozej albo w tej samej cenie ale nawet bez reflektora bo o optyce juz nie wspomne itp itd

Karkoszka
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:40

Topaz nie pracuje na grafice wektorowej. Nadaje się do starej Langusty (z wieeeeelką biedą). I tyle. Poczytaj trochę co to takiego.

Bzdurki i banialluki piszesz
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:02

Nie dalej jak pół roku temu Amerykanie po przyjrzeniu się jak pracuje Topaz, stwierdzili , że oni jeszcze nie mają tak dobrego sprzętu i dopiero nad nim pracują. Więc skończ trollowanie.

Karkoszka
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:19

Gdybym był na ich miejscu to odpowiedział bym tak sami, a trochę ich znam . I temat też. Bye, bye.

Gnom
czwartek, 30 kwietnia 2020, 23:44

A od kiedy wolno w NATO prowadzić ogień wg mapy wektorowej?

Zawartość cukru w cukrze
środa, 22 kwietnia 2020, 00:39

taki komentarz: proszę Pani a kim z zawodu jest Pan ? Marysiu .... Mój mąż ? ... Mój mąż z zawodu jest Dyrektorem !!! ;)

Polish blues
środa, 22 kwietnia 2020, 00:08

Orka? Kruk? Krab? Dopięte? 1 kwietnia był 3 tygodnie temu!

Filip
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:09

Jedyne co wyjdzie to Żubr, przepraszam - Żubrówka... Taki mamy program.

Priorytet polskiej zbrojeniówki
wtorek, 21 kwietnia 2020, 23:48

Produkować Raki, Kraby, Rosomaki, Poprady i jak najszybciej wdrażać Borsuka oraz kupić licencję i produkować K2PL w kraju.

Rzyt
środa, 22 kwietnia 2020, 10:22

Co da ci krab rak rosomak...nic,kompletnie nic...chyba,że szykujesz się na konflikt a'la Donbas czy Syria. Homar,Wisła,narew i myśliwce ...bez tego nasza 'armia' właściwie nie musi istnieć bo nie gwarantuje niczego prócz zużycia zapasów rakiet strony przeciwnej o ile wyjdą w pole

King
środa, 22 kwietnia 2020, 00:45

cytat z wywiadu: "Oprócz doskonale znanych już Raków, Krabów, Rosomaków, czy Popradów, patrzymy w przyszłość, przygotowując się do wdrożenia Borsuka oraz pracując nad koncepcją Wilka, czyli czołgu nowej generacji."

Sowa bez przyjaciół
środa, 22 kwietnia 2020, 17:31

A propos Wilka. Błaszczak nie mówiąc tego wprost wskazał skąd będzie Wilk. Będzie produkowany w Polsce i będzie to czołg nowej generacji. Jako, że polski przemysł nie jest w stanie stworzyć takiego czołgu to oznacza, że będziemy opierać się na konstrukcji zagranicznej. A jakie kraje podzielą się wiedzą? Na pewno nie USA i nie Niemcy-Francja z "Leoclerkiem 3". Więc zostaje koreański K2! Tak jak "polski" jest Krab, tak i Wilk będzie "polski".

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 11:39

To nie ma znaczenia. K1 "koreański" był tylko z nazwy, bo zaprojektowali im go Amerykanie. Ważne, że go robili u siebie.

robol
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:43

no to miliardy, bez przetargów polecą za ocean. a nasze państwo zadłuża się, drukuje puste pieniądze i zaczynają straszyć nas podwyżkami podatków. jak w mordę, wszystko dla dobra naszego przemysłu i gospodarki.

Sternik
środa, 22 kwietnia 2020, 09:13

To jeszcze nie wiesz, że jesteśmy kolonią? Kolonie się drenuje bo nie są ważne. Ciesz się, że nam rąk nie ucinają za niewyrobienie normy albo nóg za próbę ucieczki jak to robili Belgowie.

Mój nick
środa, 22 kwietnia 2020, 02:46

Skupuj ruble...

Logistyk
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:02

Kluczowe zakupy to NAREW, NOTEĆ, HOMAR opracowany i produkowany w kraju, p/panc MOSKIT, PIRAT, p/lot PK6 itp, a nie wysyłanie pieniędzy za granicę i wspieranie obcego przemysłu zza oceanu.

2eowkeodksad
środa, 22 kwietnia 2020, 10:23

Kluczowe zakupy to Wisła, Homar, F-35 + Narew i Vshort opl.

logistyk
środa, 22 kwietnia 2020, 20:38

Wisła również, ale nie z półki. F35 nie będzie wykorzystany w pełni, za to będzie bardzo kosztowny.

Jaś Fasola
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:59

Koronawirus niszczy nasz kraj, a pan minister Błaszczak ze spokojem mowi, że wszystko jest pod kontrolą i wielomiliardowe zakupy zagraniczne ... są niezagrożone. Z takim ministrem możemy spać spokojnie.

Querry
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:09

Nie korona wirus tylko chore decyzję rządu bijące wprost i bezsensownie w gospodarkę. Moja dentystka od 3 lat używała maseczki i rękawiczek. Dlaczego fryzjerzy nie mogą pracować w maseczkach i rękawiczkach? Sklepy odzieżowe zamknięte bo co?? Klient nie może być w maseczce? Stek bredni rządowych, cała średnia klasa splajtuje, cały drobny biznes, a tzw pomocy wystarczy "na waciki" . Zyskują tylko banki, którym państwo już podżyrowało kredyty. Każdy będzie musiał teraz wziąć kredyt żeby się odkuć. W sumie więc k t o zarobi, więc k o m u państwo pomoże?? Bankom!!

Kasa, misiu kasa
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:08

Uzupełnię, info ministra z Kancelarii Rezydenta w radiowej "jedynce" dziś, w piątek rano: " do banków wpłynęło już ok 2 mln wniosków o kredyty". Beneficjentow tzw epidemii jest zatem dwóch : światowe koncerny farmaceutyczne oraz banki. Nawet firmy zbrojeniowe nie zarobią teraz przez najbliższe 2-3 lata tyle, co banki i "pharma"!! Ktoś, w niezwykle cwany sposób, zmusił państwa by przekierowały gigantyczne, monstrualnie wielkie strumienie pieniędzy ze wszystkich innych dziedzin życia, w każdym państwie na bankowe konta wyłącznie firm farmaceutycznych. A popłynie tam jeszcze więcej, bo choćby nasz minister zdrowia już nas przygotowuje na przymus szczepień dla wszystkich. Choć nie ma przymusu szczepień na grypę, a ta np. tylko w pierwszych dwóch tygodniach marca dała, w Polsce niemal 400 000 nowych zachorowań! Więc moim zdaniem, a przecież żadne dane statystyczne nie potwierdzają niczego nadzwyczajnego, to żadnej epidemii nie ma. Uważam, że jest to celowa globalna manipulacja, pod pozorem pandemii, by właśnie banki (a one mogą łatwo zmusić rządy do konkretnych działań) i firmy farmaceutyczne zarobiły krocie. Przypomnę, że od kilkunastu lat były, na szczęście nieudane, "próby" ogłoszenia pandemii. Ptasia, świńska, Sars, Mers, wirus Zika. Dowodów na takie próby jest mnóstwo w danych statystycznych z lat ubiegłych. Ale dopiero włączenie Chin oraz WHO do tego dochodowego "biznesu" dało spodziewany rezultat tzw pandemii.

dklskdlsakd
środa, 22 kwietnia 2020, 10:23

Chyba nieco przesadziłeś z tym niszczeniem.

myślenie nie boli...
środa, 22 kwietnia 2020, 15:32

może doprecyzuję za kolegę: nie koronawirus, a jego gospodarcze skutki. to że będzie recesja to pewne - marzenia władzy o tym, że drugi raz uda się być "zieloną wyspą" bez robienia czegokolwiek skończą się katastrofą. pytanie tylko jak bardzo i na jak długo wpadniemy w bagno. i w tym kontekście warto się zastanowić, czy bezrefleksyjne i bezoffsetowe zakupy MONu to najlepsze rozwiązanie dla Polski

x
środa, 22 kwietnia 2020, 00:22

może nie oglądaj tyle TV (jakiejkolwiek)

Andreij
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:57

Pan Błaszczak stawia na polski przemysł, ale główne wydatki są zagraniczne. Mówi o większych zamówieniach dla polskich zakładów, ale to nie zmienia tego, że 60% rocznego budżetu to wydatki zagraniczne. Ciekawa jest opinia ministra obrony, że polski przemysł nie jest zdolny do dostaw pewnej kategorii sprzętu. Czy to ma być usprawiedliwieniem dla ministra, że moze sobie wydawać miliardy złotych bez przetargów i korzysci dla polskich zakładów? Właśnie po to jest minister obrony, aby znaleźć sposób na wybór takiego rozwiązania, które zwiększy zdolności przemysłu.

W co leci Błaszczak i MON?
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:17

Interesujące, że za pierwsze potrzeby uznano tylko te rodzaje sprzętu których n i k t nie produkuje w Polsce. Zamiast Patriotów priorytetem powinna być Narew, a "jakiegoś" Patriota p o t e m można by robić w kooperacji mając opanowaną seryjną produkcję już p o l s k i ej wtedy Narwi!! Zamiast Kryla do którego wszystkie komponenty możemy produkować w Polsce , wybrano Kraba na częściach z Korei. Zamiast dopracowywać za wszelką cenę Pirata i Moskita, czy nawet dokupywac "spolszczonego" Spike, kupiono Javeliny i zapowiedziano ich jeszcze więcej. Zamiast Homara z HSW zakupiono Himarsa. Zamiast polskich radarów dla Pilicy, mają być izraelskie. Lista jest zaskakująco długa!!

Ares
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:30

Od lat MON tak wybiera zakupy by dały jak najmniejszą poprawę zdolności bojowych WP. Krab jest świetnym przykładem. Kryli byłoby za te same pieniądze 3 razy więcej. Można by też spokojnie pokusić się wtedy o pełnego autoladera. MON wydał też kasę na remont... torped. Nie modernizujemy ponad 100 starych wyrzutni BM21 do Langusty2. Nie kupujemy polskich radarów artyleryjskich, ani polskich dronow współpracujących z Topazem. Kupujemy radary pola walki, oraz, najsłabsze możliwe bo plecakowe, na którym to polu walki od lat nie mamy BMS, Rosomaki też bez BMS. Nie mamy też żadnych istotnych środków walki , bo np. Raki nie mają amunicji, nie mamy niszczycieli czołgów, nowoczesne czołgi to marzenie, bo T72 to co najwyżej słabe WWO bo też bez BMS. A Rośki nie doczekają się jak wiemy rakiet ppanc. MON zaplanowal też szybkie wycofanie naszych OS i KUBów.. bez żadnych ich następców. Bo przecież kompletnie nic i tak się nie dzieje że stacjonarną Narwią, ktora może czasem w jakichś okolicznościach stanowić namiastkę systemów mobilnych. To tylko kilka przykładów albo skrajnej nieudolności i ignorancji MON, albo celowych działań sabotażowych. A lista jest dużo dłuższa!!

Robert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:12

Błaszczak stawia nie na polski przemysł a na tanią, polską siłę roboczą. To na co stawia rzeczywiście to podtrzymanie amerykańskiego przemysłu.

Clash
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:41

Raczej stawia na sprzęt który skokowo wzmacnia bezpieczeństwo Polski i którego tkzw Polska zbrojeniówka długo jeszcze nie bedzie mogła dostarczyć.... A to oznacza pokój i dalszy rozwój kraju. Daswidania Fiedzia i zalecam czapkę z folii aluminiowej na głowę.

MON nam bruździ
sobota, 25 kwietnia 2020, 12:11

Pozory i obietnice bierzesz za działania. W tę prymitywną propagandę wierzysz bezkrytycznie i bez zastanowienia. "Kupiliśmy najnowocześniejsze śmigłowce"... trzy? "Kupiliśmy nowoczesne rakiety Himars"... 20 wyrzutni? "Ukończyliśmy patrolowiec Ślązak".... a że praktycznie bezbronny? "Dokupujemy Raki".... 16 sztuk? I to bez amunicji?? "Kupiliśmy nowoczesne rakiety Feniks"..... Nawet nie na pół salwy do wszystkich 75 Langust?? "Zrealizowaliśmy cały budżet MON"... kupując samoloty VIP, kupując węgiel, inwestując w lokalne drogi, policję i... remonty torped. Faktycznie węgiel i remonty torped przy braku jakiegokolwiek operacyjnie czynnego okrętu podwodnego to "skokowo wzmocni bezpieczeństwo Polski! Aluminium to raczej zatruło Ci mózg. I to dawno!!

Robert
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:41

Puk,puk Clash, wygrzebałeś już te nowinki?

Robert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:09

Czujesz się bezpieczny bo będziesz miał po trzy rakiety na cztery wyrzutnie w redzikowie? Gratulacje. Co takiego nam dostarczyli czym możemy się wydajnie bronić? Napisz co SKOKOWO wzmocniło naszą obronność, jestem ciekaw, nie pisz tylko F16, bo ręce 1/3 stoją bo nie możemy doprosić się części zamiennych i kanibalizujemy pozostałe.

Marcyk
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:51

Czyli w pierwszym rzędzie wspieramy przemysł zbrojeniowy ..... w USA ?!

Rzyt
środa, 22 kwietnia 2020, 10:26

No a czyj? Z amerykańską angenturka to czyj przemysł ma być wspierany? Polski a to niby czemu? Przecież rząd pseudo polski jasno się wyraził o polskich żołnierzach i amerykańskich ,gdy ci zimą pojawili się w Polsce na 'stale' od czasów transformacji komuny w to co jest dziś nigdy ,żaden rząd nie stawiał na to by Polska miała siłę militarną

clash
środa, 22 kwietnia 2020, 05:40

a co powinnismy wspierac przemysl zbrojeniowy USSR? Krajowy niewiele potrafi

Roman
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:15

Np. spadające samoloty. W biznesie najważniejszy jest kompromis i odrobiną dyplomacji. Mamy tego brak więc wszyscy nas dymają. To jest konsekwencją rusofobicznego podejścia.

czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:12

Niewiele potrafi bo zależy na tym Amerykanom. A co do ussr to może powinniśmy przynajmniej kupić pierścienie do foteli w mig 29, najbardziej boli wasze rusofobiczne myślenie. Właśnie konsekwencją tego są np.

Lewandos
czwartek, 23 kwietnia 2020, 07:35

Jakoś tak mnie dziwi ta wiara, że nasz przemysł bez krajowych zakupów ma stać się potęgą eksportową... liczenie tylko na eksport, podczas gdy produkuje się pod zapotrzebowanie krajowe, to chyba mrzonka...

Jan
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:49

Nie ma śmigłowców bojowych , transportowych, lotnictwa morskiego,nie ma marynarki wojennej, a w resorcie MSW ,którym rządził nie ma Straży Granicznej, której Morski Oddział jest morskim tylko z nazwy. I to już od dawna nie jest śmieszne tylko żałosne.

JSM
środa, 22 kwietnia 2020, 09:17

Akurat tutaj trafiłeś kulą w płot. Polsce NIE SĄ potrzebne ani śmigłowce transportowe ani marynarka wojenna tylko zdolności przeciwlotnicze, przeciwrakietowe i przeciwpancerne. W następnej kolejności lotnictwo i artyleria i ewentualnie broń pancerna.

myślenie nie boli...
środa, 22 kwietnia 2020, 15:39

sposób w jaki Moskwa prowadzi asymetryczną wojnę z Ukraińcami pokazuje coś dokładnie innego

Czesiu 112
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:18

Pokazuje właśnie że samoloty praktycznie nie latają

myślenie nie boli...
czwartek, 23 kwietnia 2020, 15:30

no właśnie - agresor nie używa lotnictwa ani rakiet (nie licząc Gradów) więc zdolności opl Ukrainy nie mają żadnego wpływu na sytuację. za to ważny z ekonomicznego punktu widzenia port w Mariupolu został odcięty i przez brak marynarki wojennej Ukraina nie może z tym nic zrobić

Zastanawiający się
wtorek, 21 kwietnia 2020, 19:30

I dobrze.

Zaq
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:48

Czyli wysylamy do USA miliardy dolarów a w kraju bida z nędza.

7plmb
czwartek, 23 kwietnia 2020, 07:02

Jakoś nie zauważam tej bidy z nędzą.Chyba że mówisz że u Was tam na wschodzie ??

AZIA
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:04

A kto robi w kraju jaki kolwiek samolot bojowy? Miał być Grot 2 i nic o nim nie słychać.

sten
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:02

W Polsce sami nie zrobimy f35 / Patriot / Himars, a ten system daje nam mozliwosc osiagniecia przewagi i skutecznej obrony. Lepiej kupic troche sprzetu w USA niz wrocic do sojuza.

myślenie nie boli...
środa, 22 kwietnia 2020, 15:41

tylko dlaczego bez offsetu? można przecież kupować za granicą i jednocześnie rozwijać przemysł krajowy, ale z jakiegoś powodu MON nie jest w stanie tego załatwić...

Karkoszka
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:45

A wskaż mi choć jedną firmę mogącą opanować wspomniane wyżej technologie przy zachowaniu wymaganych standardów w dającym się określić czasie i za określone pieniądze.

Gnom
czwartek, 30 kwietnia 2020, 23:50

Offset nie musi oznaczać TYCH technologii. Najpierw trzeba określić jakich technologii nam brakuje a ich potrzebujemy i tych technologii oczekiwać. Przez jedna z takich technologii ni epodpisano offsetu na Caracala, ale o jankeską wersję tej technologii nikt nie krzyczy. Od nich można było chociażby to pozyskać w ramach offsetu za F-35, w końcu kupowany przez FMS, czyli jankeski rząd odpowiada za realizację i mógł wymusić ową technologie w offsecie. Ale wtedy Polska w wielu miejscach przestałaby kupować w USA. Przy karaczanie francuskie stanowisko było nie do przyjęcia, tu nie ma problemu. A znalazło by się jeszcze parę innych. Ale najpierw rząd musiałby być: dla Polski, spójny politycznie pomiędzy ministerstwami, a MON faktycznie odpowiadać za politykę obronną, w tym rozwój potrzebnych gałęzi przemysłu - ale to niestety w Polsce to SF.

myślenie nie boli...
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:48

Masz tu jako przykład cały artykuł o ofercie Izraela w programie Homar - wyczytaj sobie co mogło być produkowane w Polsce, a co nie będzie przez krótkowzroczność polityków https://www.defence24.pl/lynx--izraelska-baza-dla-homara Przy całym szacunku zakładam, że jednak nie jesteś lepszym ekspertem od IMI Systems i skoro oni chcieli sprzedać Lynx pod warunkiem skutecznego offsetu i transferu technologii, to chyba wiedzieli, że jest to możliwe.

Karkoszka
czwartek, 23 kwietnia 2020, 00:45

A wskaż mi choć jedną firmę mogącą opanować wspomniane wyżej technologie przy zachowaniu wymaganych standardów w dającym się określić czasie i za określone pieniądze.

uyiytutrutyuy
środa, 22 kwietnia 2020, 10:25

Popieram, te narzekania na zakupy w USA, to typowa operacja dywersyjna, każdy wie, że kupujemy tam tylko to co niezbędne.

myślenie nie boli...
czwartek, 23 kwietnia 2020, 13:51

a każdy kto ma inne zbadanie niż MON to dywersant i sabotażysta - wróg ojczyzny normalnie. a samoloty dla VIPów były tak samo niezbędne jak zakupy węgla przez wojsko czy remonty z budżetu wojska dróg lokalnych przed wyborami samorządowymi

vvv
środa, 22 kwietnia 2020, 01:07

himars czyki system z lat 90tych z USA. Izrael proponowal pelna polonizacje i fabryke rakiet w Polsce oraz osiagi Lynxa sa znacznie lepsze bo zaladujesz 2x loary zamiast 1 atacms a lora i atacms maja taki sam zasieg i glowice bojowa

Zakup w USA to pomyłka
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:28

A do tego współpracę z ofertą pełnej polonizacji kierowanych Accularow 122mm o CEP... poniżej 10m.

alkaprim
wtorek, 21 kwietnia 2020, 20:58

sten-..trochę sprzętu w USA?-a ja się pytam ..za takie pieniadze?Bez offsetu,kodów,korzyści przemysłowych....O jakim powrocie do sojuza mówisz?Ogarnij się mocno-no chyba ,że ci placa za takie wpisy

sten
wtorek, 21 kwietnia 2020, 22:08

Nikt nie da Ci licencji na taka technologie. To jest absolutny top i podstawa do implementacji dalszych systemow, w tym krajowych. Mowie o okupacji, ktora zakonczyla sie w latach 90-tych, okupacji przez Sawiecki Sajuz. Historia w Polsce lubi sie powtarzac. Wiecej alkaprimu, uprzejmie radze.

Brednie
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:30

Izrael oferował takie technologie o których błaszczak nawet nie marzył. W ofercie była fabryka i p e ł n a polonizacja kilku nawet rakiet. I mamy bardzo dobre doświadczenia na bazie Spike. Wskaż cokolwiek z USA, czy nawet jakiegoś innego kraju porównywalne z ofertą Izraela??

kj1981
czwartek, 23 kwietnia 2020, 08:47

To dziwne, co piszesz, bo technologie np. produkcji wybranych komponentów do F-35 są rozsiane po świecie. Dla chcącego nic trudnego, ale jak widać ten rzad woli prosty transfer pieniędzy do USA, choć polewa to pustymi słowami o wspieraniu polskiego przemysłu.

myślenie nie boli...
środa, 22 kwietnia 2020, 16:04

jasne - części do F-35 produkuje się w kilkunastu krajach, w tym tych które nie uczestniczyły w programie JSF ale nam na pewno nic nie uda się załatwić, więc z rekomendacji MON nawet nie próbujemy; HIMARS jest tak absolutnym i nie mającym analogów topem, że nawet Topaza nie pozwolono nam wpiąć, a tymczasem IMI Systems oferował nam nie tylko polonizację systemu Lynx, ale również transfer technologii rakietowych do zasięgu 150 km i fabrykę wyrzutni w Polsce; negocjacje offsetowe do Patriota trwają już 5 rok i końca nie widać, a to przecież dopiero I faza! Problemem nie jest to, że nikt nie sprzedaje takich licencji, tylko to że obecny MON najpierw kupuje sprzęt, a dopiero po podpisaniu kontraktu zaczyna żebrać o jakikolwiek offset

alkaprim
środa, 22 kwietnia 2020, 13:20

Jak dla Ciebie Patriot ze starymi antenami sektorowymi i mikroskopijna ilość baterii Himars to top i to jescze w takiej cenie-to gratuluję dobrego samopoczucia.O jakiej inplementacji krajowych systemów mówisz?...żarty.Sojuzem nie strasz bo mądrzy ludzie tego już nie kupią.

sten
czwartek, 23 kwietnia 2020, 01:15

Z Patriotem kupujemy IBCS, a ten daje bardzo duze mozliwosci, jesli kupi sie go madrze. IBCS spina f35 / opl / artylerie. Moze spiac systemy krajowe, np Narew. To przyszlosc i technologie poza zasiegiem ZSRRbis. Himars dobrze, ze kupilismy w ilosciach sladowych, bo przechodzi generacyjna modernizacje, w tym sko i efektorow. Madrzy ludzie z historii wyciagaja wnioski. Uprzejmie radze wiecej czytac.

myślenie nie boli...
czwartek, 23 kwietnia 2020, 14:11

Pierwsze dwie baterie są kupione z antenami sektorowymi, a IBCS jest na etapie testów, więc to co piszesz to piękna ale tylko zapowiedź przyszłości systemu Patriot. To samo z Narwią - absolutnie nic się nie wydarzyło w tym programie przez pięć lat, więc mówienie o IBCS w jej kontekście to również tylko bajania o przyszłości. Równie dobrze mógłbyś mówić że T-14 jest sieciocentryczny, a Su-57 jest lepszy niż F-22 - może kiedyś będzie, na razie nie jest. W dodatku offset na I fazę mimo 5 lat negocjacji nie został do końca zakontraktowany, a to dopiero w II fazie miał iść realny transfer technologii - ale czego się spodziewać, jeśli obecny MON najpierw podpisuje umowę i wysyła miliardy, a dopiero później zaczyna negocjować warunki inwestycji w polski przemysł. Kryminał a nie duże możliwości. A skoro jak sam twierdzisz HIMARS "przechodzi generacyjna modernizacje, w tym sko i efektorow" to po co został kupiony? Po co kolejny raz kupujemy sprzęt, który w momencie przypłynięcia do Polski będzie już przestarzały i będzie wymagał modernizacji? W dodatku bez jakiegokolwiek offsetu czy transferu technologii? Po kiego zrobiono taką głupotę, skoro koncern IMI Systems oferował lepszy system na znacznie lepszych warunkach? Uprzejmie radzę samodzielnie wyciągać wnioski, a nie tylko czytać.

sten
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:08

Anteny sa sektorowe, bo takie sa obcnie w produkcji, to nie sa stare anteny. Beda nowe, pogadamy. Powtorze: kupujemy system. I oczywiscie, ze negocjacje sa trudne, z wielu powodow trudne. To jest inwestycja i - jesli przeprowadzona konsekwentnie- zmiana doktryn oraz nowa jakosc bez precedensu w naszym wojsku. Sprzetu dla wojska nie kupuje sie na 5 lat, czy myslac o wyborach. To wymaga konsensusu. Nie jestem apologeta obecnej ekipy, ale ten zakup ma sens. Wiecej czytac i szklanka zimnej wody, albo wiadro. Mniej emocji.

myślenie nie boli...
czwartek, 23 kwietnia 2020, 21:54

najpierw piszesz, że kupujemy "absolutny top" a później przyznajesz, że kupujemy przestarzałe radary "bo takie sa obcnie w produkcji" - alkaprim ma rację: nic tylko pogratulować dobrego samopoczucia. Twoja opinia że "Nikt nie da Ci licencji na taka technologie." również nie mają nic wspólnego z prawdą - doskonale o tym wiesz i dlatego ignorujesz to co napisałem ws. oferty systemu Lynx. jednym słowem: zamiast pleść o wiadrach wody zacznij myśleć dlaczego przy takich gigantycznych zakupach praktycznie ma nie offsetu i transferu technologii

czytelnik D24
środa, 22 kwietnia 2020, 15:03

Nikt nie chce transferu technologii które są już przestarzałe. Byle co jesz, byle co gadasz.

K.
środa, 22 kwietnia 2020, 21:07

To po co je kupujemy ? Kupować nie najnowszą technologię bez transferu technologii to śmiech na sali .

asf
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:47

A co z pozyskaniem sprzętu WRE?

GPAS1
wtorek, 21 kwietnia 2020, 18:36

Ja się pytam co z wymianą Starów 266 ? To złom który trzyma się tylko na kolejnych warstwach farby.

Błaszczak wstyd!!
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:01

Jeszcze Amerykanie nie złożyli oferty, ha ha ha. Żeby ten "podnóżek Pentagonu" mógł je pilnie, "korzystnie dla polskiego przemysłu" kupić w USA.

myślenie nie boli...
środa, 22 kwietnia 2020, 16:08

Rumunia od 2015 r. podpisała trzy kolejne kontrakty na pojazdy 4x4, 6x6 i 8x8 - łącznie to już ponad 3 tysiące pojazdów. U nas nie ma nawet planów wycofania Starów i Honkerów, za to jest znakomite samopoczucie pana ministra...

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 12:46

Z ciężarówkami pojechałeś. I to nieźle. Rumuni kupują nie swoje. My także kupowaliśmy niemieckie i włoskie. Wcale niemało. Przede wszystkim zaś kupowaliśmy i nadal kupujemy sporo rodzimych od Jelcza. Stary także przebudowujemy w taki sposób, że wychodzą z tego nowe ciężarówki. Jeśli już się czepiać, to raczej do tego, że olano Storma, który mógł być robiony w Ursusie, żeby zastąpić Honkera.

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 12:46

Z ciężarówkami pojechałeś. I to nieźle. Rumuni kupują nie swoje. My także kupowaliśmy niemieckie i włoskie. Wcale niemało. Przede wszystkim zaś kupowaliśmy i nadal kupujemy sporo rodzimych od Jelcza. Stary także przebudowujemy w taki sposób, że wychodzą z tego nowe ciężarówki. Jeśli już się czepiać, to raczej do tego, że olano Storma, który mógł być robiony w Ursusie, żeby zastąpić Honkera.

Marek
sobota, 25 kwietnia 2020, 12:46

Z ciężarówkami pojechałeś. I to nieźle. Rumuni kupują nie swoje. My także kupowaliśmy niemieckie i włoskie. Wcale niemało. Przede wszystkim zaś kupowaliśmy i nadal kupujemy sporo rodzimych od Jelcza. Stary także przebudowujemy w taki sposób, że wychodzą z tego nowe ciężarówki. Jeśli już się czepiać, to raczej do tego, że olano Storma, który mógł być robiony w Ursusie, żeby zastąpić Honkera.

Tweets Defence24