- WIADOMOŚCI
Wystartował z Moskwy i wleciał do Polski. Tam udał się samolot z rosyjskim uzbrojeniem
Autor. Aldo Bidini / Wikimedia Commons / GFDL 1.2 (https://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html)
W środę, 7 października, nad Polską po raz wtóry pojawił się samolot algierskich sił powietrznych – to wojskowy samolot transportowy Lockheed C-130H Hercules. Samolot wystartował z Rosji, kierując się z powrotem do Algierii.
Algierski samolot nad Polską
W środę, 7 października, nad Polską pojawił się samolot algierskich sił powietrznych – wojskowy transportowiec Lockheed C-130H Hercules. O jego pojawieniu się poinformował Polish Military Radar o godzinie 18:48.
Samolot wystartował z Rosji, z lotniska Moskwa-Wnukowo. Przelatując nad Białorusią dotarł do Polski, skąd ruszył na południowy zachód, do Algierii – najprawdopodobniej do bazy lotniczej Boufarik.
To kolejny lot algierskich sił zbrojnych nad Polską, stanowiący element współpracy pomiędzy Rosją a Algierią na płaszczyźnie wojskowej, którą obie strony potwierdzają poprzez komunikaty swoich ministerstw obrony. Jednym z kluczowych elementów tej współpracy jest oczywiście handel uzbrojeniem. Rosja przewozi do Algierii przede wszystkim samoloty bojowe (np. Su-35 i Su-57E), systemy przeciwlotnicze czy sprzęt wojsk lądowych (w tym pojazdy). Ale czy aby na pewno Algieria jest zawsze końcowym odbiorcą sprzętu?
To kolejny taki lot
Tak jak wcześniej obserwowaliśmy transporty z Algierii do Federacji Rosyjskiej, tak dziś coraz większą uwagę zwracają loty w przeciwnym kierunku – z Rosji do Afryki. Nie należy patrzeć na nie wyłącznie przez pryzmat Algierii. Może być ona jednym z punktów na szerszej trasie przerzutu ludzi, sprzętu i uzbrojenia.
Rosyjskie dostawy mogą trafiać dalej do Libii, Mali, Burkina Faso i Nigru, a następnie wspierać rosyjskie przyczółki rozszerzające się w kierunku Zatoki Gwinejskiej. To szlak, który warto śledzić w szerszym kontekście rosyjskiej obecności wojskowej i politycznej w Afryce – a wraz z jego rozbudową należy liczyć się z tym, że takich lotów będzie więcej.
To stawia przed nami poważne pytanie – czy chcemy systematycznie weryfikować kolejne loty związane z tym ruchem, także te przebiegające nad terytorium Polski? Każdy taki przelot może być elementem większej operacji logistycznej, dlatego potrzebujemy jasnej decyzji dotyczącej tego, w jaki sposób monitorować i oceniać te trasy.



