Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wielka Brytania stworzy „wystarczający” dron myśliwski

Storm Fighter
Wizja dronów Storm Fighter
Autor. RAF

Na tegorocznym salonie Farnborough siły powietrzne Wielkiej Brytanii ogłosiły nowy program bezzałogowego skrzydłowego. Tzw. Storm Fighter ma być znacznie tańszy niż maszyny projektowane w poprzednich programach.

Nowy program brytyjskiego drona bojowego, który mógłby nadążać za załogowymi myśliwcami, ma założony budżet stanowiący równowartość 406 mln USD. To niemal dziesięciokrotnie więcej niż poprzedni program Mosquito (skasowany w 2022 roku), który miał budżet zaledwie 41 mln USD. Storm Fighter jest w dodatku częścią większego przedsięwzięcia mającego na celu stworzenie najróżniejszych typów i klas bezzałogowców, w tym dronów samobójczych (OWA UAV) o zasięgu 1600 km, czy dronów do prowadzenia walki elektronicznej. Całość wszystkich tych wysiłków ma z kolei budżet obliczony na około 6,6 mld USD. Wydaje się, że jeżeli pomiędzy programami uda się osiągnąć podobieństwo wykorzystywanej architektury czy zastosowanych płatowców, wówczas mogą powstać synergie, które przyczynią się do ekonomiki całego przedsięwzięcia.

Reklama

Zgodnie z wypowiedziami brytyjskich polityków nowa maszyna ma być „aniołem stróżem” i „psem, którego można spuścić ze smyczy” (attack dog). Sugeruje to maszynę wielozadaniową zdolną do uderzeń na cele naziemne i nawodne, jak i działań obronnych, a zatem walki powietrze-powietrze.

Storm Fighter ma współpracować z F-35, Typhoonem i przyszłym Tempestem. Oznacza to, że powinien pojawić się w służbie już w latach 30., zanim brytyjskie Eurofightery zostaną wycofane ze służby. To ostatnie ma stać się właśnie do końca lat 30. Jednocześnie zapowiedziano, że brytyjskie lotnictwo będzie „pierwszy lotnictwem 6. generacji w Europie”.

Wiele wskazuje na to, że głównym założeniem programu jest stworzenie maszyny taniej w zakupie i eksploatacji, a jednocześnie wartościowej. Choć nie będzie to już Gwiazda Śmierci.

Jak powiedział na konferencji przedstawiciel RAF: Storm Fighter ma być „wystarczająco dobry, produkowany wystarczająco szybko i wystarczająco tanio, tak żebyśmy mieli go wystarczająco [dużo]”. Jak dodał: „Jeśli budujemy coś, co będzie budowane przez 70 proc. czasu produkcji F-35 i kosztowało trzy czwarte tego, co F-35, to trzeba zacząć od nowa”.

Program Storm Fighter może opierać się na już istniejących rozwiązaniach. Już teraz zainteresowanie deklaruje Boeing wraz z Australią, a zatem możliwe jest powstanie brytyjskiej wersji MQ-28 Ghost Bat. Innym zainteresowanym jest BAE Systems, również zaangażowany w Ghost Bata, a także program Vectis Lockheed Martina. Wpływ na program mogą mieć doświadczenia z dronami morskimi, które są prowadzone w kontekście lotniskowców Queen Elizabeth. Propozycje mogą przedstawić także inni producenci bezzałogowych skrzydłowych, w tym General Atomics, Kratos, Baykar czy Airbus.

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować