Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Sprzęt z USA, Korei i Turcji w europejskim SAFE? Tego chce Polska

Pocisk balistyczny Tayfun Block 4.
Turecki balistyczny pocisk hipersoniczy krótkiego/średniego zasięgu Tayfun Block 4.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

Polska chce, by w określonych przypadkach można było finansować potrzebny dla Sił Zbrojnych RP sprzęt za pieniądze pochodzące z funduszy Unii Europejskiej, w tym z programu SAFE. Warszawa zabiega też o możliwość przedłużenia, w wyjątkowych przypadkach, terminu dostaw z programu. Z kolei w najbliższych tygodniach, prawdopodobnie w listopadzie, do Waszyngtonu ma się udać wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakich zmian chce Polska w programie SAFE?
  • Od czego może zależeć wykorzystanie puli dodatkowych środków z SAFE?
  • Jakie wizyty i rozmowy są planowane na najbliższe tygodnie pomiędzy MON a Pentagonem?

O postulatach związanych z programem SAFE mówiła sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w Radiu Zet. Była pytana o możliwość wykorzystania kolejnych funduszy w kwocie około 20 mld euro, czyli równowartości prawie 88 mld złotych po obecnym kursie. To są środki z pierwotnego rozdziału funduszy wśród państw-uczestników SAFE, o które jednak państwa uczestniczące w programie nie zdecydowały się ostatecznie wnioskować i „wrócą” one do Brukseli. Odpowiedziała, że na razie są co do tego toczone rozmowy w rządzie. Zapewniła jednocześnie, że pula, jaka została zaplanowana dla Polski, czyli 43,7 mld euro, zostanie wydana w całości.

Dostawa po 2030 roku?

W kontekście możliwości otrzymania dodatkowych środków wiceszefowa MON zasygnalizowała, że Polska rozmawia z Komisją Europejską o możliwościach zmian zasad wykorzystania środków z programu SAFE. Po pierwsze, postulatem Warszawy jest wydłużenie czasu na ewentualne dostawy sprzętu. Wyjaśniła, że gdyby nawet zdecydowano się na dalsze zakupy w ramach dodatkowych środków z SAFE, to termin na finansowane przez nie dostawy sprzętu pozostaje niezmienny i jest to 2030 rok.

Jednocześnie w praktyce, biorąc pod uwagę proces ubiegania się o finansowanie, podpisanie umów dostaw finansowanych za te „dodatkowe” środki byłoby możliwe dopiero w drugiej połowie 2027 roku. Dla porównania, Polska zawarła większość umów i aneksów z programu SAFE, opiewających na kwotę ponad 120 mld złotych już w maju 2026 roku. Z kolei ostatnia podpisana we wrześniu umowa wykonawcza dotyczy przeciwlotniczych zestawów Piorun, a więc sprzętu, który jest z jednej strony cały czas produkowany seryjnie, a z drugiej – jego wolumen dostaw jest systematycznie zwiększany od dłuższego czasu. Inaczej byłoby w wypadku kolejnych umów z nowego pakietu, bo te mogłyby obejmować jedynie wspólne zakupy sprzętu i to takie, które muszą zostać dopiero zaplanowane. – To są już bardzo krótkie terminy, jeśli chodzi o przemysł zbrojeniowy – powiedziała.

Reklama

W kontekście terminów mówiła też o rozmowach z Hiszpanią w zakresie pozyskania wielozadaniowych samolotów transportowo-tankujących A330 MRTT. Zakup tych maszyn jest w pierwotnej puli środków, które Polska już otrzymała. Madryt odstąpił Polsce sloty produkcyjne i zgodnie z deklaracjami jest możliwość dostawy ich do 2030 roku, ale dochodzi tutaj kwestia rozliczenia tych środków i specyfika przemysłu zbrojeniowego. „Widzę przecież, co się dzieje na rynku zbrojeniowym – klientów przybywa, pieniędzy jest dużo, a moce produkcyjne są ograniczone” – podkreśliła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Na razie Hiszpania nie podpisała umowy na dostawy MRTT w ramach wspólnych zakupów z Polską, jest ona jednak przygotowywana. Z kolei w innych programach, np. zakupu dronów, dostawy już się rozpoczęły i wszystko wskazuje na ich sprawną realizację. Ponadto spośród 19 krajów, które przystąpiły do mechanizmu SAFE, tylko 13 sfinalizowało procedury umożliwiające uruchomienie procesu zamówień i wykorzystania środków. W części krajów procesy zatwierdzania się opóźniają.

Polskie postulaty ze zrozumieniem

Zdaniem wiceszefowej MON termin dostaw do 2030 roku na razie obowiązuje, ale jest „coraz więcej zrozumienia” co do polskiego postulatu, zwłaszcza ze strony komisarza UE ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrisa Kubiliusa. Z podobnym zrozumieniem ma się spotykać drugi polski postulat, a mianowicie umożliwienie, „szczególnie” krajom wschodniej flanki zakupów realizowanych poza UE. „Dziś jesteśmy w sytuacji, że najważniejsze jest, byśmy pozyskiwali jak najszybciej jak najlepszy sprzęt. Chodzi tutaj przede wszystkim o Stany Zjednoczone, Turcję, Koreę, a więc kierunki, z którymi współpracujemy” – powiedziała. Propozycja, jaką złożyła strona polska, opiera się na założeniu, że finansowanie zakupu poza UE byłoby możliwe po wskazaniu określonych zdolności jako krytyczne dla wschodniej flanki przez dowódcę wojsk NATO w Europa lub sekretarza generalnego Sojuszu.

Reklama

Sobkowiak-Czarnecka stwierdziła też, że Komisja Europejska nie ma narzędzi ani umocowania prawnego, aby wymusić na państwach UE przekazywanie dodatkowych środków z SAFE na wspólne projekty z Ukrainą. Dlatego założenie, jakie niedawno przedstawiła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen o przekazywaniu niewykorzystanych funduszy na Ukrainę nie jest aktualne. Ponadto Polska nie ma żadnego projektu z SAFE razem z Ukrainą.

Ponadto, „w ciągu kilku tygodni, najprawdopodobniej w listopadzie”, planowana jest wizyta wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza w Waszyngtonie. Z kolei w ciągu mniej niż dwóch tygodni w Polsce ma się pojawić zastępca sekretarza obrony USA ds. pozyskiwania i utrzymania Michael Duffey, z którym wczoraj toczyła „bardzo dobrą” rozmowę.

Czym jest SAFE i z czego wynikają terminy dostaw?

Przypomnijmy, że pula pożyczek w ramach SAFE to 150 mld euro. Europejskie rozporządzenie SAFE, przyjęte w maju 2025 roku, przewiduje, że w jego ramach pożyczki mogą być zaciągane na sprzęt produkowany na terenie UE i państw uczestniczących w co najmniej 65 proc. (dla wybranych grup są dodatkowe obostrzenia w zakresie własności przemysłowej), a wyposażenie ma zostać dostarczone do roku 2030. O konieczności szczególnego dbania o terminy dostaw w programie SAFE Defence24.pl pisał już zresztą w 2026 roku. Do maja 2026 roku możliwe było nabywanie zdolności przez jedno państwo, a po tym czasie dopuszczalne są wyłącznie wspólne zakupy co najmniej dwóch uczestniczących państw.

Reklama

Jak wielokrotnie informował Defence24.pl, rozporządzenie ustanawiające instrument pożyczkowy SAFE (Security Action for Europe) zostało przyjęte w trybie Art. 122 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. To instrument co do zasady nadzwyczajny i o ograniczonym zakresie stosowania, między innymi stąd wynika termin dostaw do 2030 roku. Z drugiej strony, właśnie dzięki tym rozwiązaniom udało się umożliwić zakupy bezpośrednio dla jednego państwa (a takie właśnie w około dwóch trzecich realizuje Polska), w zdecydowanej większości w krajowym przemyśle.

To, czy Polsce uda się uzyskać poparcie dla postulatów możliwości finansowania z SAFE zakupów poza UE oraz wydłużenia terminu, może mieć istotne znaczenie dla przyszłości wykorzystania środków europejskich przez MON. Zwłaszcza tych, które mogą stać się dostępne w ramach puli 20 mld „niewykorzystanych” środków z SAFE. Decyzje są jednak jeszcze przed nami.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama