Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja patrzy na polską defiladę. Najciekawsze wydarzyło się w rosyjskich telewizjach i w Moskwie

Ppłk rez. Maciej Korowaj i Michał Stela omawiają rosyjskie reakcje na defiladę w Warszawie.
Autor. Defence24

Największa defilada w historii Wojska Polskiego. Ale najciekawsze nie wydarzyło się na Wisłostradzie – wydarzyło się w rosyjskich telewizjach i na Kremlu. Rossija-1 przez dwa dni z rzędu otwierała główne wydanie wiadomości materiałem o polskim święcie, a rosyjskie agencje wyliczyły nasz sprzęt z dokładnością, której nie powstydziłby się żaden zachodni analityk. Dlaczego ich propaganda to zrobiła?

Ppłk. Maciej Korowaj, były oficer wywiadu wojskowego, rozkłada rosyjski przekaz na warstwy: propagandową, polityczną i tę najbardziej niewygodną – czysto analityczną. Tłumaczy, na którym elemencie polskiej armii Rosjanie zatrzymali wzrok dłużej, niż by chcieli, i który obszar naszej obrony opisali jako najsłabsze ogniwo. Wyjaśnia też, dlaczego w rosyjskich analizach Polska jest traktowana zupełnie inaczej niż Finlandia, Szwecja czy państwa bałtyckie.

Reklama

W rozmowie także: co oznaczał brak zaproszenia dla ukraińskiego wojska na Polską defiladę, jak Korowaj ocenia nowego dowódcę ukraińskich wojsk i jego reakcję na sprawę nadania nazwy jednostce „bohaterów UPA”. Co Amerykanie realnie przekazali Ukrainie zamiast zapowiadanych systemów, oraz przy jakim dystansie od własnej granicy rosyjska doktryna dopuszcza użycie taktycznej broni jądrowej.

Michał Stela pyta wprost, czy Korowaj podtrzymuje swoją prognozę o prowokacji na Bałtyku. Odpowiedź jest w materiale. Pod materiałem na YouTube zostawcie komentarz, jak wy odczytujecie rosyjskie relacje z naszej defilady. Na naszym kanale zobacz także komentarz po defiladzie z bonusem dla śrubkologów z Damianem Ratka, Antonim Walkowskim i Michałem Stelą.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Więcej tematów