- WIADOMOŚCI
Rosja gotowa na wojnę z Europą. Putin wskazał na Morze Bałtyckie
Autor. The White House / Wikimedia Commons / Public Domain
W czwartek, 29 października, podczas konferencji prasowej po zakończeniu III szczytu Rosja–Afryka w Moskwie, prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał przed eskalacją działań na Bałtyku, zastrzegając, że jego kraj jest gotowy do konfrontacji z Europą.
Bałtyk jak cieśnina Ormuz?
W czwartek, 29 października, na konferencji prasowej po zakończeniu III szczytu Rosja–Afryka, przemawiał Władimir Putin. Odniósł się do dość napiętej sytuacji na Morzu Bałtyckim, ostrzegając przed dalszą eskalacją konfliktu. Zasugerował, że Rosja będzie gotowa do odpowiedzi.
„Czy ktoś chce, aby na Bałtyku doszło do takiej samej sytuacji jak w Zatoce Perskiej lub w cieśninie Ormuz? Nie wiem. Nie chcemy tego. Ale na każde wyzwanie odpowiemy” – mówił Putin.
W kontekście porównania Bałtyku do cieśniny Ormuz warto przypomnieć nie tylko ostatnie scysje pomiędzy Danią a Rosją, ale również wypowiedź ministra spraw zagranicznych Estonii, który na początku października zasugerował, że w przypadku rosyjskiej agresji siły NATO zablokują rosyjskie porty na Bałtyku w ciągu kilku godzin – a to właśnie przez Zatokę Fińską ma, według ministra, przepływać ok. 60% eksportowanej przez Rosję ropy.
Rosja gotowa na wojnę
W dalszej części swojej wypowiedzi rosyjski prezydent twierdził, że Rosja nie chce wojny z Europą, ale jest na nią gotowa. Zasugerował również, że po takiej konfrontacji „nie będzie zwycięzców”.
„Po pierwsze, jesteśmy gotowi, ale nie chcemy żadnej wojny z Europą. A jeśli ktoś tego chce, niech się przygotowuje (…). Jednak na razie nie osiągnęli oni swojego celu, jakim jest strategiczna klęska Rosji. Wątpię, by było to możliwe w roku 30. A jeśli sprawy posuną się zbyt daleko, to w ogóle nie będzie zwycięzców. Niech nikt o tym nie zapomina” – zakomunikował Władimir Putin.


