- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
Przełomowa zmiana. Fiński wywiad będzie mógł atakować w Rosji
Finlandia przygotowuje znaczące rozszerzenie uprawnień wywiadu wojskowego. Nowe przepisy mają pozwolić służbom nie tylko zwiększyć zakres działań poza granicami państwa, ale również ofensywnie oddziaływać na przeciwnika. W praktyce to właśnie kierunek rosyjski nadaje tej reformie największe znaczenie.
To nie jest zmiana dla cywilnej służby SUPO, choć ta też nadchodzi. Tym razem dotyczy wywiadu wojskowego działającego w ramach Fińskich Sił Zbrojnych. Helsinki wzmacniają zatem narzędzia państwa dokładnie tam, gdzie jest dziś największe ryzyko rywalizacji z Moskwą. Wszystko jest pomiędzy klasycznym rozpoznaniem, cyberoperacjami, dronami, atakami hybrydowymi i działaniami poniżej progu wojny. Finlandia wprost będzie mierzyć się z Rosją.
Najważniejszy element dotyczy wojny w cyberprzestrzeni i systemów informatycznych. Fiński wywiad wojskowy miałby otrzymać możliwość ich blokowania, zakłócania i modyfikowania, jeżeli stwarzają poważne zagrożenie dla obronności albo bezpieczeństwa narodowego Finlandii. W praktyce oznacza to możliwość działania także wobec infrastruktury znajdującej się poza Finlandią, w tym na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Zobacz też 
W uzasadnieniu reformy pojawia się przykład ataku dronowego. Jeżeli bezzałogowce miałyby zostać użyte przeciwko Finlandii, skuteczniejszym działaniem może być ingerencja w system sterowania albo infrastrukturę cyfrową, która pozwala taki atak przygotować. To dobrze pokazuje sposób myślenia Helsinek. Zagrożenia nie trzeba zatrzymywać dopiero nad własnym terytorium. Można próbować uderzyć wcześniej, w system, który umożliwia przeprowadzenie ataku. Podobnie w Polsce analizuje się reagowanie na zagrożenie, zanim pojawi się nad terytorium NATO.
Co ważne, zmiany są jeszcze szersze niż cyberoperacje. Projekt obejmuje działalność wywiadowczą poza Finlandią, rozpoznanie oraz większe możliwości wykorzystania źródeł osobowych. Co istotne, podstawową działalność ze źródłami osobowymi mogłyby prowadzić również wojska lądowe, marynarka wojenna i siły powietrzne. Dotyczy to także ofensywnej obecności poza granicami kraju. To już jest rozbudowa sposobu pracy wywiadu wojskowego.
O takich działaniach miałby decydować szef wywiadu Sztabu Generalnego Fińskich Sił Zbrojnych. Wcześniej konieczne byłyby konsultacje między właściwymi organami państwa, a w uzasadnionych przypadkach także rozpatrzenie sprawy na szczeblu prezydenta oraz rządowego komitetu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Finlandia ma świadomość, że takie operacje są narażone na ekspozycję i ryzyko. Tym samym mogą mieć znaczenie wojskowe, polityczne i eskalacyjne.
Kontekst rosyjski jest dość oczywisty. Finlandia ma ponad 1300 kilometrów granicy z Federacją Rosyjską, a Moskwa wykorzystuje rozpoznanie infrastruktury, cyberataki, presję migracyjną, działania służb i odbudowę potencjału wojskowego przy samej granicy przeciwko NATO. Dlatego nowe przepisy trzeba rozumieć jako przygotowanie do sytuacji, w której zagrożenie zaczyna się daleko od granicy, ale bardzo łatwo może uderzyć w fińskie bezpieczeństwo.
Formalnie projekt pozostaje jeszcze w pracach parlamentarnych, ale polityczny kierunek jest dość jasny. Finlandia nie chce wyłącznie obserwować rosyjskich przygotowań i wzmacniać własnych sieci wywiadowczych. Chce budować zdolności ofensywne i mieć możliwość zakłócenia systemu, który może zostać wykorzystany przeciwko niej. Dla państwa graniczącego z Rosją (takiego jak Polska) to zmiana znacznie ważniejsza niż zwykła korekta przepisów wywiadowczych.
Czy Polska i kraje bałtyckie zdecydują się na podobny ruch?


