Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Minister ujawnia: kluczowy tydzień dla pozyskania podniebnych tankowców dla Wojska Polskiego. Gorące newsy z Kielc tylko w Defence24.pl

MSPO2026
MSPO 2026
Autor. Defence24

Umowa na samoloty tankowania powietrznego MRTT może zostać przypieczętowana w ciągu najbliższych dni - Hiszpania oddała Polsce swoje sloty produkcyjne w Airbusie. To nie jedyny gorący news z drugiego dnia MSPO 2026: 4 miliardy dolarów amerykańskiego wsparcia przywiezione do Warszawy na piśmie i finał wyścigu o europejskie centrum serwisowe pocisków do Patriotów, w którym zostały już tylko Polska i Niemcy. W Kielcach Michał Stela rozmawiał z Wiceminister Obrony Narodowej Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką. 

Najważniejszy wątek tego tygodnia może zamknąć się w ciągu kilku dni. Kluczowe okazało się spotkanie z hiszpańską delegacją w Kilecach: Hiszpanie chcą jeszcze w tym tygodniu podpisać własną umowę z Airbusem na siedem podniebnych tankowców - trzy dla siebie, cztery dla Polski. Dopiero to otwiera Warszawie drogę do dołączenia do kontraktu. 

Michał Stela: Myśli Pani, że to w przeciągu miesiąca, dwóch się zadzieje? 

„Musimy tutaj działać szybko, dlatego żeby zdążyć z produkcją.” 

Termin jest nieprzekraczalny, regulacja unijna nakłada obowiązek dostarczenia całego sprzętu do połowy 2030 roku.  

Michał Stela ujawnił w rozmowie, że widział off the record zdjęcia z tych negocjacji: „miny były nietęgie”. Fakt, że mowa dziś o czterech tankowcach, a nie o dwóch, jak pierwotnie zakładano, jest miarą tego, jak trudna była ta rozgrywka.  

4 miliardy dolarów przywiezione na piśmie

Drugi twardy news przyszedł nie z Kielc, lecz z Warszawy, między którą a targami wiceminister kursuje codziennie. Podpisane zostało porozumienie ze stroną amerykańską. 

„Kolejne 4 miliardy dolarów z FMF-u, czyli około 15 miliardów złotych na kolejne zakupy w Stanach Zjednoczonych.” 

Amerykański sekretarz był w Polsce ostatnio przy powitaniu F-35, niecałe trzy miesiące temu. Wtedy 4 miliardy obiecywał - teraz przywiózł je na piśmie. Jutro kolejna runda: rozmowy o bazach, o koprodukcji i wizyty w zakładach. 

Pociski do Patriotów: zostali już tylko Polska i Niemcy

Sobkowiak-Czarnecka: „Dzisiaj w tym wielkim finale zostaliśmy tylko my i Niemcy” 

Stawka jest wyższa, niż mogłoby się wydawać. Pociski Patriota muszą co jakiś czas trafiać na certyfikację, a dziś oznacza to wysyłkę do Stanów Zjednoczonych i oczekiwanie sięgające nawet 17 miesięcy. Serwis wykonywany na miejscu w Europie skróciłby ten czas do kilku tygodni. Drugi argument jest strategiczny: centrum serwisowe to zdaniem MON pierwszy krok do koprodukcji. 

Dziś jedynym krajem na świecie, któremu Amerykanie pozwolili na koprodukcję pocisków do Patriota, jest Japonia, w Europie nie ma takiego miejsca. Wiceminister widzi jednak zmianę nastawienia w Waszyngtonie. 

Turcja, Korea i nowa reguła gry

Drugi dzień targów upłynął wiceszefowej MON na maratonie spotkań bilateralnych: Korea, Estonia, Hiszpania, Litwa, Turcja. Wspólnym mianownikiem jest reguła, którą polski rząd narzucił zagranicznym koncernom - sprzedaż tylko w pakiecie z inwestycją nad Wisłą: centrum serwisowym, koprodukcją, polskimi poddostawcami albo inwestycją w edukację. 

„Polska przestała być klientem. Jesteśmy partnerem.” 

Zmianę widać w samym przebiegu negocjacji - jak relacjonuje wiceminister, każdy partner otwiera dziś rozmowę od wyliczenia, z którymi polskimi firmami już rozmawia. Skalę zainteresowania pokazuje strefa kanadyjska: ponad 200 firm, czego, jak przyznaje Sobkowiak-Czarnecka, nie spodziewał się nawet rząd.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować