- WIADOMOŚCI
Minister ujawnia: kluczowy tydzień dla pozyskania podniebnych tankowców dla Wojska Polskiego. Gorące newsy z Kielc tylko w Defence24.pl
Autor. Defence24
Umowa na samoloty tankowania powietrznego MRTT może zostać przypieczętowana w ciągu najbliższych dni - Hiszpania oddała Polsce swoje sloty produkcyjne w Airbusie. To nie jedyny gorący news z drugiego dnia MSPO 2026: 4 miliardy dolarów amerykańskiego wsparcia przywiezione do Warszawy na piśmie i finał wyścigu o europejskie centrum serwisowe pocisków do Patriotów, w którym zostały już tylko Polska i Niemcy. W Kielcach Michał Stela rozmawiał z Wiceminister Obrony Narodowej Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką.
Najważniejszy wątek tego tygodnia może zamknąć się w ciągu kilku dni. Kluczowe okazało się spotkanie z hiszpańską delegacją w Kilecach: Hiszpanie chcą jeszcze w tym tygodniu podpisać własną umowę z Airbusem na siedem podniebnych tankowców - trzy dla siebie, cztery dla Polski. Dopiero to otwiera Warszawie drogę do dołączenia do kontraktu.
❗️Tylko u nas❗️
— Defence24 (@Defence24pl) September 9, 2026
W tym tygodniu kluczowa umowa dla pozyskania latających tankowców dla naszych Sił Powietrznych.
Wiceminister @magdasobkowiak @MON_GOV_PL w rozmowie z @michalstela ujawnia szczegóły dzisiejszych negocjacji. pic.twitter.com/j52xq4uAoO
Michał Stela: Myśli Pani, że to w przeciągu miesiąca, dwóch się zadzieje?
„Musimy tutaj działać szybko, dlatego żeby zdążyć z produkcją.”
Termin jest nieprzekraczalny, regulacja unijna nakłada obowiązek dostarczenia całego sprzętu do połowy 2030 roku.
Michał Stela ujawnił w rozmowie, że widział off the record zdjęcia z tych negocjacji: „miny były nietęgie”. Fakt, że mowa dziś o czterech tankowcach, a nie o dwóch, jak pierwotnie zakładano, jest miarą tego, jak trudna była ta rozgrywka.
4 miliardy dolarów przywiezione na piśmie
Drugi twardy news przyszedł nie z Kielc, lecz z Warszawy, między którą a targami wiceminister kursuje codziennie. Podpisane zostało porozumienie ze stroną amerykańską.
„Kolejne 4 miliardy dolarów z FMF-u, czyli około 15 miliardów złotych na kolejne zakupy w Stanach Zjednoczonych.”
Amerykański sekretarz był w Polsce ostatnio przy powitaniu F-35, niecałe trzy miesiące temu. Wtedy 4 miliardy obiecywał - teraz przywiózł je na piśmie. Jutro kolejna runda: rozmowy o bazach, o koprodukcji i wizyty w zakładach.
Pociski do Patriotów: zostali już tylko Polska i Niemcy
Sobkowiak-Czarnecka: „Dzisiaj w tym wielkim finale zostaliśmy tylko my i Niemcy”
Stawka jest wyższa, niż mogłoby się wydawać. Pociski Patriota muszą co jakiś czas trafiać na certyfikację, a dziś oznacza to wysyłkę do Stanów Zjednoczonych i oczekiwanie sięgające nawet 17 miesięcy. Serwis wykonywany na miejscu w Europie skróciłby ten czas do kilku tygodni. Drugi argument jest strategiczny: centrum serwisowe to zdaniem MON pierwszy krok do koprodukcji.
Dziś jedynym krajem na świecie, któremu Amerykanie pozwolili na koprodukcję pocisków do Patriota, jest Japonia, w Europie nie ma takiego miejsca. Wiceminister widzi jednak zmianę nastawienia w Waszyngtonie.
Turcja, Korea i nowa reguła gry
Drugi dzień targów upłynął wiceszefowej MON na maratonie spotkań bilateralnych: Korea, Estonia, Hiszpania, Litwa, Turcja. Wspólnym mianownikiem jest reguła, którą polski rząd narzucił zagranicznym koncernom - sprzedaż tylko w pakiecie z inwestycją nad Wisłą: centrum serwisowym, koprodukcją, polskimi poddostawcami albo inwestycją w edukację.
„Polska przestała być klientem. Jesteśmy partnerem.”
Zmianę widać w samym przebiegu negocjacji - jak relacjonuje wiceminister, każdy partner otwiera dziś rozmowę od wyliczenia, z którymi polskimi firmami już rozmawia. Skalę zainteresowania pokazuje strefa kanadyjska: ponad 200 firm, czego, jak przyznaje Sobkowiak-Czarnecka, nie spodziewał się nawet rząd.
