- WIADOMOŚCI
Gen. Polko o lekcjach z Ukrainy: wykorzystać mechanizm SAFE
Lekcją dla Polski z wojny rosyjsko-ukraińskiej powinno być wykorzystanie unijnego programu SAFE – w sytuacjach kryzysowych polski przemysł zbrojeniowy powinien móc polegać na sobie – podkreślił były dowódca GROM gen. Roman Polko w 4. rocznicę wybuchu pełnoskalowej inwazji na Ukrainie.
Jednym z priorytetów dla polskiej armii pozostaje – zdaniem generała – świadomość tego, że w XXI w. konflikt łączy ze sobą dwa światy: prymitywnej, brutalnej walki z nowoczesnymi rozwiązaniami, jak sztuczna inteligencja.
Dlatego według gen. Polko na szczególne uznanie zasługuje rozwój Dowództwa Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, wprowadzającego system „naprawdę mądrych i dobrych rozwiązań”, również w zakresie współpracy sektora cywilnego z wojskiem.
Zwrócił jednak uwagę, że w kwestii wojsk cybernetycznych potrzebna jest odgórna zgoda na prowadzenie działań ofensywnych, a nie kładzenie nacisku wyłącznie na budowę zabezpieczeń, co – jak tłumaczył gen. Polko – mogłoby umożliwić np. neutralizację regularnych źródeł ataku.
Niezmiennie – podkreślił gen. Polko – jedną z najważniejszych lekcji dla polskiego wojska z wojny rosyjsko-ukraińskiej jest uniezależnienie i wzmocnienie polskiego przemysłu zbrojeniowego. Jak mówił, szansą na to, którą zdaniem generała trzeba wykorzystać, jest unijny mechanizm dozbrajania SAFE.
Były dowódca GROM przypomniał, że po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Polska przekazała Ukraińcom znaczną część swojego sprzętu, przede wszystkim jeszcze produkcji radzieckiej. Podkreślił, że to dobrze, iż spowodowane tym luki były i są zapełniane przez zakup zagranicznego sprzętu.
– Ale najwyższa pora, żeby nasz przemysł przestał być jakimś podwykonawcą i żeby zainwestować w niego, byśmy w tego typu sytuacjach mogli polegać na sobie, a nie byli tylko klientem – podkreślił. Gen. Polko mówił też o potencjale eksportowym polskiej zbrojeniówki, zaznaczając, że „jeśli nie zmarnujemy tej szansy, możemy być krajem, który na produkcji uzbrojenia jeszcze zarabia”.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydanych w polskim przemyśle zbrojeniowym. Ustawę osadzającą program SAFE na polskim gruncie prawnym, ustanawiając specjalny instrument finansowy, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE, przyjął w ubiegłym tygodniu Senat. Nad poprawkami Senatu w tym tygodniu będzie głosował Sejm. Potem ustawa trafi na biurko prezydenta. Obecnie trwa dyskusja publiczna na temat instrumentu SAFE. Opozycja parlamentarna krytykuje między innymi fakt, że znajdują się w nim przepisy powiązane z unijnymi zasadami warunkowości, jakie dotyczą też środków budżetowych. Wątpliwości budzi też to, że listy projektów wciąż nie ujawniono.
Choć polska armia cały czas obserwuje działania i taktyki Ukraińców na froncie i pojawiające się tam niuanse, cały czas nierozwiązaną kwestią pozostaje sprawa opracowania najważniejszych dokumentów strategicznych, na których bazie – podkreślił generał – buduje się następnie cały system działań. Chodzi tu przede wszystkim o nadal niezatwierdzoną przez prezydenta Strategię Bezpieczeństwa Narodowego, przez co wciąż obowiązuje dokument z 2020 r., pod wieloma względami niedostosowany do dzisiejszych realiów. Zdaniem strony prezydenckiej przygotowany dokument m.in. nie doszacowuje ryzyka związanego z agresją Rosji na Ukrainę.

![„Potwór z Tarnowa” zaryczał. Przeciwdronowy San na poligonie [RELACJA]](https://cdn.defence24.pl/2026/02/20/320x180px/gJSEXELh2Crp2SRP8sMDJjC3GyyoaKWgSdYyP8Yz.bmyw.jpg)
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner