Gigant An-225 znowu w powietrzu [WIDEO]

1 kwietnia 2020, 10:37
An-225 Antonow 2020
An-225 na lotnisku Kijów-Antonov 2. Fot Antonov Company
Reklama

Największy samolot transportowy świata, ukraiński An-225 Mrija, odbył lot próbny z nowym, cyfrowym systemem sterowania silnikami. Jest to element realizowanej obecnie przez należącą do koncernu Ukroboronprom spółkę Antonow modernizacji całej floty maszyn An-124 i jedynego egzemplarza An-225. Docelowo maszyny otrzymają nowocześniejsze silniki i cyfrową awionikę, która zastąpi sowieckie rozwiązania sprzed ponad 30 lat.

Na oficjalnym kontach Antonov Company w mediach społecznościowych pojawiły się krótkie nagrania z pierwszego lotu An-225 Mrija po modernizacji. Jest ona realizowana etapami i docelowo ma doprowadzić do wymiany całej awioniki, która w tym wypadku pochodzi z lat 80-tych ubiegłego wieku i oparta była na wskaźnikach analogowych oraz sowieckich komputerach pokładowych firmy Spektrum. Celem modernizacji jest usprawnienie pracy załogi, dostosowanie maszyn do współczesnych standardów komunikacji międzynarodowej, ale też pozbycie się systemów produkcji rosyjskiej.

Pierwotnie planowano zastosować cyfrową awionikę popularnej, kanadyjskiej firmy Esterline CMC Electronics, jednak prawdopodobnie ze względów ekonomicznych zdecydowano się na krajowe rozwiązanie realizowane przez kijowską spółkę Stork. Zgodnie z opublikowanym 24 grudnia 2019 roku komunikatem, producent ten dostarczy wyświetlacze wielofunkcyjne do modernizacji An-124 i An-225, ale bierze też udział w modernizacji systemu pokładowego BASK (ros. БАСК - Бортовая Aвтоматизированная Cистема Kонтроля – Pokładowy Zautomatyzowany System Kontroli), którego zadaniem jest m. in. kontrola parametrów technicznych wszystkich sześciu silników.

Informacja o locie zmodernizowanej maszyny z cyfrowym systemem zarządzania silnikami może wskazywać na wymianę nie tylko awioniki, ale również jednostek napędowych. Od 2018 roku zapowiadano wymianę silników D-18T na ich nowszy wariant, który nie tylko charakteryzują się znacznie lepszymi osiągami, w tym zmniejszonym zużyciem paliwa, dłuższym resursem i niemal dwukrotnie większym okresem międzyprzeglądowym niż stary model silnika stosowanego w An-225. D-18T-3M/4M spełniają również unijne i amerykańskie normy dotyczące zanieczyszczenia oraz hałasu obowiązujące na większości lotnisk cywilnych na całym świecie.

Zastosowanie nowych silników pozwoli na operowanie An-225 z lotnisk, które dotąd mogły być dla niego niedostępne. Wariant D-18T-3M jest najnowocześniejszy i posiada cyfrowy system sterowania FADEC, znacznie poprawiający ekonomikę użycia jak też zwiększający ilość kontrolowanych parametrów pracy silnika i lepiej współpracujący z cyfrowymi systemami awionicznymi. Nie jest wykluczone, że testy łączą się z zastosowaniem co najmniej jednego tego typu silnika w celach testowych. W obecnej chwili spółka poinformował jedynie, że 19 marca 2020 odbył się pierwszy lot próbny po modernizacji a 25 marca kolejny. Testy realizowane są na podkijowskim lotnisku należącym do firmy Antonow i będącym bazą przewoźnika Antonov Airlines. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
silver70
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 22:00

An-225 po świętach na Okęciu. Radość.

Leonard
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:35

Antkami polecieli nasi żolnierze na pierwszą misię do Awganistanu!Wystartowaly z lotniska we Wrocławiu!

Obserwator
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:28

Kilka lat temu samolot ten polecjał na doswiadczalny lot i ulegl tragicznej katastrofie!Zginęli wszyscy!Załoga inzynierowie konstruktorzy,i wiele osob towazyszących!Pokoj ich dusz!m

Gnom
sobota, 4 kwietnia 2020, 20:18

O jakim samolocie piszesz, doprecyzuj, bo An-225 jest tylko jeden (drugi gnije w Kijowie)

Kościuszko
sobota, 4 kwietnia 2020, 18:41

A o czym ty piszesz???

piątek, 3 kwietnia 2020, 14:30

A 225 jest jedynym.......

tretretrytr
czwartek, 2 kwietnia 2020, 12:39

Gdybyśmy kupili kilka sztuk, wsparlibyśmy naszą flotę transportową, i może udałoby się coś tam sprzedać, np: naszą awionikę.

Leonard
piątek, 3 kwietnia 2020, 11:31

Gdyby one te kilka sztuk zatankowały paliwo to brakło by zapasow w magazynach paliwowych

Orthodox
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:40

Kupić kilka sztuk samolotu wyprodukowanego w ilości 1 szt. do wynoszenia nieudanych wahadłowców. Sprzedać awionikę, której nie mamy. Misterny plan!

czwartek, 9 kwietnia 2020, 20:24

Gdyby mozna było wyprodukowac kilka kolejnych sztuk to chinole by juz dawno tego dokonali ukraińskimi rękami i ciągnęli z tego kasę.

Krystian
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:02

Czy ty wiesz o czym piszesz??? Do jakiej floty chcesz to dołączać i komu chcesz sprzedawać i jaką awionikę. Chyba nikt tego wisi nie rozumie...

Nimrod
czwartek, 2 kwietnia 2020, 03:59

Być może wklad w modernizacje wyniosą Chińczycy bo o ile pamietam to kupili licencje na An225.Będą się roznily tylnym ukladem statecznikow...jako za MRIA byl przystosowany konstrukcyjnie do wynoszenia Burana.

Filip
czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:33

Nie do końca, ten który widzisz jest zgodny z tym co mówisz. Jest jeszcze drugi egzemplarz, niedokończony który ma już ogon w układzie T, zgodnie jeszcze z radzieckim projektem, egzemplarz ten został zakupiony dwa lata temu i będzie finalizowany. Ten układ jest jeszcze radzieckim projektem.

Orthodox
czwartek, 2 kwietnia 2020, 00:05

Tego Antka to utrzymują chyba tylko że względów wizerunkowych.

Kościuszko
czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:28

Widać że słabo z merytoryką...

Orthodox
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:30

Ile ich jest więcej od tego jednego, ciągle modernizowanego?

Dy
czwartek, 2 kwietnia 2020, 09:17

Zdziwiłbyś się ile roboty na niego mają. Nasze wojsko zamawiało je do sciagania rozbitych rosomaków z misji. To jest taka powietrzna ciężarówka do gabarytów

Orthodox
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:03

An 124, nigdy 225!

Filip
środa, 1 kwietnia 2020, 21:12

Piękny przykład rosyjskiej myśli technicznej, idącej własnymi torami.

Deny
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 23:31

To nie rosyjska konstrukcja ani produkcja tylko Ukraina

Deny
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 23:30

to nie Rosyjska produkcja.

ito
piątek, 3 kwietnia 2020, 08:06

Radzieckiej. Specyficzna maszyna do specyficznych zastosowań. Przykład jak można sobie poradzić z niesłychanie trudnymi problemami technicznymi kiedy tylko człowiek przestanie się oglądać na ekonomię.

Gnom
czwartek, 2 kwietnia 2020, 07:45

Tu należy użyć nie lubianego w Polsce słowa "radzieckiej" - bo ten samolot powstawał w ramach kooperacji w całym ZSRR. Stąd po rozpadzie zginęły lub umarły wraz z powiązaniami pewne technologie. Nikt nie zrobi, na całym świecie, np. dźwigara do AN-124/An-225, co jest jednym z głównych powodów braku nowych samolotów.

Davien
niedziela, 5 kwietnia 2020, 02:37

A tociekawe bo w 2009r Rosja wznowiła produkcję która zostałaprzerwana w 2014r z powodówjakeiłatwo mozna się domyslic patrzac na datę. Antonow w 2019r mial wznowic produkcje, oczywiscie robili to nie mogąc produkować dżwigarów skrzydeł?;) Panei Gnom, kompletne plany produkcyjne An-124 sa w dwóch zakładach: Aviastar-SP i Antonowa i oba mogłyby je produkowac , Antonow łatwiej bo to ich maszyna.

Gnom
niedziela, 5 kwietnia 2020, 20:27

A jesteś pewien, że samoloty się nie zmieniły. Spójrz ile lat przygotowywano się do tego wznowienia. Poza tym czy wiesz co to za technologia - bo była bardzo specyficzna. Ile nowych An-124 wyprodukowano w Rosji od 2009 od podstaw?

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 01:12

Gnom, mieli wznawiac produkcje zwykłych AN-124-100 wiec chyba sie nei zmieniły. Do tego zapominasz ze cała dokumentację techniczna miały i zakłady Antonowa i Awiastar. A teraz jak twierdzisz ze sie zmieniła to poprosze o dowód, A ile powstało ich w Rosji nie wiadomo, jakoś MO FR nie chce tego podawać, ale produkcja została definitywnie zakończona w 2014r w Rosji.

Gnom
czwartek, 9 kwietnia 2020, 20:27

No właśnie - kto widział An-124 wyprodukowane (fabrycznie nowe) kilka lat po rozpadzie ZSRR (nie licząc komunikatu rosyjskiego MON) - ręka w górę. Przywrócone do lotu z drobnymi modyfikacjami na początku XXI wieku - i owszem.

Orthodox
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:20

O jakiej kooperacji można mówić w ramach CCCP? Kompetencje zostały tam, gdzie zostały opracowane, lub przekazane. Rosja do dziś nie jest w stanie produkować turbin, jak Ukraina , wieloosiowych podwozi jak Białoruś, czy lekkich śmigłowców typu Mi2. Nawet z oponami do wozów bojowych ma kłopoty.

Gnom
sobota, 4 kwietnia 2020, 20:22

Takiej samej jak wszędzie pomiędzy przedsiębiorstwami. Biuro polityczne koncernu to rada dyrektorów i to ona decyduje w jakim kraju co będzie robione, uwzględniając zarówno względy ekonomiczne jak i polityczne. I tak było w demoludach. A sojuz się rozpier.... a nie rozpadł bo czterech panów na daczy w puszczy Białowieskiej uznało, że lepiej im będzie być prezydentami "niepodległych państw" niż republik sojuza. I dlatego nikt w ich przemyśle sobie w porę nic nie zabezpieczył.

Kościuszko
sobota, 4 kwietnia 2020, 18:46

No tak, odpowiedników mi2 nie potrafią ale aligatory robią. Daj nam boże takie ułomności o jakich piszesz. Nie wie czy wiesz ale w naszej macierzy ostatni silnik turboodrzutowe to zbudowaliśmy prawie 30 lat temu. W dawnych czasach dla twojej wiedzy otrzymaliśmy od Rosjan niż dzisiaj dostajemy od wszystkich razem wziętych Leonardo i im podobnych. Tak to historycznie wyglądało.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 01:18

Panie Koscuszko, akurat nie potrafia bo cała dokumentacja produkcyjna Mi-2 była w Polsce, a w Rosji nigdy takich maleństw nie robiono. Dlatego tak sie na Ansaty rzucili. A co do silników turboodrzutowych to słyszałes o takim zakładzie jak P&W Rzeszów albo o silniku K-16? A może coś o silniku Honda HF-120 zaprojektowanym w Polsce i uzywanym w najnowszych biznesjetach Hondy? A od Rosjan to dostalismy jedynie licencje na to co Polska miała wg nich produkowac i co łaskawie za grube pieniądze w małpich wersjach nam sprzedawali

Kościuszko
sobota, 11 kwietnia 2020, 19:15

PONADTO WYCZUJ DROBNĄ RÓŻNICĘ MIĘDZY ZBUDOWAĆ A ZMONTOWAĆ.

Kosciuszko
sobota, 11 kwietnia 2020, 19:13

Piszesz mówiąc delikatnie dyrdymały. Napisz co w p&w produkujesz a co zostało zaprojektowane na miejsce? To są zakłady remontowe, z rozwiniętymi usługami, znakomita większość półproduktów dojeżdża w skrzyniach spoza kraju a my to częściowo lub finalnie montujemy. Wpływu na zakład nie masz żadnego a knows how zwiną ci w ciągu miesiąca. W czasach o których chcesz pisać a nie masz wiedzy było wiele polskich modernizacji i konstrukcji. A dzisiejsi inwestorzy znacznie bardziej dbają by tu nic trwałego nie pozostawić np. Leonardo.

arokey
czwartek, 2 kwietnia 2020, 12:30

Szkoda, fajny skrzydlak

robo
czwartek, 2 kwietnia 2020, 11:01

zapewniam cię że gdyby cena była właściwa to n.p. dźwigary produkowano by seryjnie..

Tweets Defence24