Plany wzmocnienia siły ognia indyjskich T-90

28 stycznia 2018, 15:59
t90
Fot. indianarmy.nic.in
Reklama
Defence24
Defence24

Indyjska prasa donosi o zamierzeniach sił lądowych tego państwa, zamierzających wyposażyć czołgi T-90S Bhishma w możliwość wystrzeliwania nowoczesnych pocisków przeciwpancernych trzeciej generacji.

Zgodnie z zamierzeniami pozwoli to T-90S na zwiększenie odległości prowadzenia ognia tego rodzaju uzbrojeniem z 5500 do 8000 m. Obecnie indyjskie czołgi tego typu uzbrojone są w kierowane laserowo pociski Invar. Modernizacja ma pozwolić nie tylko na zwiększenie zasięgu prowadzenia ognia, lecz także zwiększyć skuteczność penetracji pancerza przeciwnika.

Nie podano nazwy systemu, którego próby ponoć już trwają.

Część indyjskich specjalistów jest jednak nastawiona sceptycznie wobec planów armii. Wskazują, że zdecydowana większość starć współczesnej broni pancernej prowadzona jest na odległościach rzędu 2500 m. Co więcej, ukształtowanie terenu w rejonach potencjalnych konfliktów, w których udział może brać armia indyjska, również nie sprzyja prowadzeniu ognia na tak duże odległości.

Zdaniem tych specjalistów zdecydowanym priorytetem powinien być rozpoczęty program modernizacji zespołu napędowego czołgu T-90S, w rezultacie którego pojazd ten ma otrzymać całkowicie nowy powerpack. Modernizacja ta jest jednak dopiero we wczesnej fazie początkowej i nie są obecnie znane żadne dalsze szczegóły.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Reklama
Droga do nikąd
wtorek, 30 stycznia 2018, 13:15

Wszystko, to dobre ale działonowy prowadzi taki pocisk za pomocą celownika czołgowego i wolantu, a ja się pytam jaki zasięg obserwacji precyzyjnej i celowania ma celownik ruskiego czołgu?????? bo na pewno nie 8 ani nawet 5 km......

Rain Harper
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:33

Moskwici pompują balon pt. lufowe ppk od czterdziestu lat, tymczasem bojowego zastosowania - ZERO. Zero, nic, null . Nie wspominając nawet, że wkładka kumulacyjna ograniczona średnicą 125mm lufy nigdy nie dogoni przebicia jakie mają rakiety wystrzeliwane z wyrzutni. O technologii top attack też nie na mowy, zbyt duże zapóźnienie. Widocznie Obronka musi sobie powetowac straty powstałe po spuszczeniu przez Indusów programu PAK FA.

Wielbiciel Misia Puchatka - misia o wielkim sercu ale równie małym rozumku
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:56

Za to Bałwantici którym rusofobia przesłania racjonalne postrzeganie świata nawet sobie nie wyobrażają, że taki \"czołgowy ppk\" wystrzeliwany z lufy armaty mający zasięg kilku km. ma służyć do zwalczanie nie czołgów a np. śmigłowców w zawisie (lub poruszających się \"wolno\"), wszelkiego rodzaju bwp czy innych wozów bojowych których \"zwykły\" pocisk wystrzelony z armaty nie dosięgnie a które trzeba wyeliminować. PS. Choć trzeba przyznać, że zasięg rzędu 8 km. wydaje się (w warunkach terenowych w jakich te czołgi maja działać) cokolwiek \"na wyrost\".

QDark
wtorek, 30 stycznia 2018, 05:16

Nie ma to jak zwalczać przez czołg BWP rakietami wystrzeliwanymi z lufy. Ty serio widzisz tu logikę ? Tylko nie tą rosyjską bo z ich \"logiki\" to już cały świat urywa brzuch ze śmiechu.

sylwester
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:28

a tak ciężko można sobie wyobrazić sytuację że czołg natknie się na bwp w odległości 7 km i co wtedy mają zacząć płakać , ja pierdziele to może twoim zdaniem niech wrócą do pocisków i rakiet o zasięgu jednego kilometra no po co więcej

Smuteczek
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:48

Przeciez bylo juz ujawnione ze w Donbasie takie ppk byly uzywane bojowo. Nie jest to zaden sekret.

dkdkddkdkk
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 10:41

U nas Rosomaki nie mają ppk. BWP-1 nie ma ppk i jest w sumie niczym. Śmigłowce nie mają ppk.

Smuteczek
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:50

BWP-1 ma ppk z lat 60tych Malutka.

dbbgb
wtorek, 30 stycznia 2018, 09:27

archaizm. równie dobrze można wyprodukować URy lub panzerfausty

Ja jako były
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 09:05

Zasięg uzbrojenia ma wpływ na taktykę a zwłaszcza elastyczność funkcjonowania ugrupowania bojowego. Zwiększa możliwości optymalizacji użycia środków bojowych oraz autonomiczność jednostek pancernych. Przytoczone opinie świadczą o \"pancernej krótkowzroczności\". W żadnym wypadku nie należy wzajemnie wykluczać potrzeby modernizacji napędu i uzbrojenia.

ryszard56
niedziela, 28 stycznia 2018, 19:01

a u Nas kiedy jakieś dzialania??

Ms
niedziela, 28 stycznia 2018, 17:08

Sceprycy mają racje. Nawtw Europie odległość typowych pojedynków (ok 1400, w Polsce do 1800 m) nie uzasadnia używania ppk z kufy. W Indiach oba tereny operacyjne walki z Paki są dużo mniejsze. Z chrl teren w ogóle nie nadaje się dla czołgów. Raczej jest to więc prorosyjskie lobby zbrojeniowe

anty Ms
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 13:52

Masz klapki na oczach i myślisz tylko o czołgach. Tymczasem taki ppk z lufy może zwalczać AH-64 na maksymalnych odległościach.

Davien
wtorek, 30 stycznia 2018, 08:17

A niby jakim cudem jak Apache od razu wykryje namiar i albo go zakłóci albo rozwali czołg jak mu się będzie chciało lub po prostu zwiekszy szybkość i tyle:)

sylwester
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:31

a skąd założenie że ppk takie będzie ślepe , nie będzie miało własnych systemów naprowadzania typu wystrzel i zapomnij , o tym że będzie wystarczająco szybkie aby dojść celu to chyba oczywiste

Davien
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:09

Sylwester, wszystkie rosyjskie ppk odpalane z lufy sa naprowadzane półaktywnie wiec NIE Nie będzie odpal i zapomnij. jeżeli jest inaczej to poprosze o jakis dowód.

xxx
niedziela, 28 stycznia 2018, 23:38

w Europie ok. 1300 metrów, a w pewnych regionach w Niemczech ok. 1800 m.

LLL
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 12:35

Rozmawiałem kiedyś z kolegą, który dowodził jakąś jednostką czołgów. On twierdził, że jeśli Jakikolwiek nowoczesny czołg zostanie trafiony np przez T-72 to będzie wyłączony z akcji, bo nawet jeżeli pancerz nie zostanie przebity to czołg jest jak dzwon i załoga w środku będzie miała problem z funkcjonowaniem (przebite bębenki, utrata przytomności itp) więc będzie można spokojnie poprawić jeszcze kilka razy aż się czołg zniszczy. Przy czym w polskich warunkach terenowych odległość strzału będzie niewielka, więc przewaga nowoczesnych czołgów zostanie zniwelowana, my będziemy mieli przewagę znajomości terenu, będziemy mogli się dobrze zamaskować i czekać aż podjadą pod lufy. Czy ktoś może mi to potwierdzić lub obalić?

Sabałowe bajanie
wtorek, 30 stycznia 2018, 13:20

A czy ten kolega był na wojnie, strzelał do takiego czołgu????? Pytanie czy z T72 w ogóle pow. 600 m można w coś trafić pierwszym pociskiem z miejsca bo ruchu szkoda zachodu. Tygrysy były wielokrotnie trafiane centralnie i rzadko która załoga ginęła od odłamków, jedynie strzał z bardzo bliskiej odległości pod warunkiem że pocisk siądzie centralnie na pow.pod kątem 90st, daje taka możliwość, reszta zrykoszetuje i nic się nie stanie.....

LLL
wtorek, 30 stycznia 2018, 23:27

Nie chodzi o odłamki, ale o falę uderzeniową wewnątrz dzwona jakim jest wieża czołgu. Kolega nie był na wojnie, ale jestem pewien, żemiał bardzo dużo do czynienia z T-72

Teodor
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 13:14

O racje nalezaloby zapytac wojskowych, ktorzy przeprowadzali takie badania. Inne wypowiedzi beda tylko niewiazaca opinia hobbystow teoretykow! Jesli chodzi o taktyke i maskowanie to oczywiscie wiele bedzie zalezalo od rozpoznania. Biorac pod uwage rozpoznanie satelitarne oraz lotnicze (rzekomo czolg jest widziany z odleglosci setek kilometrow jako masa zelastwa przez radar), jak tez kamery podczerwieni, to ukrycie sie i skuteczny atak na nacierajace cele nie bedzie juz taki prosty. Oczywiscie obecnie koszt komputerow, kamer pasma widzialnego jest stosunkowo niewielki, same mechanizmy optyczne troche jeszcze trzymaja cene (sa jednak soczewki polimerowe) i oczywiscie mozna sobie wyobrazic obrobke cyfrowa obrazu z kilku pojazdow, ktore nacieraja. W ten sposob w teorii linie obroncy mozna analizowac z roznych katow i po obrobce sygnalu obrazu przesylac gotowe wyniki do nacierajacych czolgow. Troche takie strzelanie parametryczne, ale chyba nalezy brac to pod uwage.

małe be
niedziela, 28 stycznia 2018, 23:30

tym bardziej przeciwnik się zdziwi jak oberwie z dalekosiężnego ppk z poza zasięgu wzroku. zachodzi tylko pytanie w czym jest lepsze wystrzeliwanie takich ppk z luf zamiast ze zwykłych wyrzutni. bo chyba za cenę człogu można mieć wiele wyrzutni. transportować je można nawet zwykłym kto lub od biedy technicalem. i weź i wtargaj czołg na górkę by miał taki zasięg.... bez sensu.

vvv
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 12:11

a gdzie masz widocznosc na 8km i do tego caly czas musisz naprowadzac rakiete na cel. wystarczy ze w przeciagu 1-1,5min (bo tyle leci na 8km) cel schowa sie za nasypem, domem, krzakami, drzewem a juz go nie widzisz. SACLOS jest bardzo slabym i niedoskonalym trybem naprowadzania a SOFT kill wykrywa opromieniowanie i wskazuje kierunek zagrozenia + wystrzeliwuje granaty dymne i po zabawie. baaaa trafienie nawet w nieruchomy cel jest prawdziwym wyzwaniem

anty vvv
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 13:55

\"a gdzie masz widocznosc na 8km\" - np. helikoptera szturmowego usiłującego zwalczać czołgi? Do masztu z aparaturą rozpoznawczą? Do radaru na wysięgniku?

Smuteczek
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:55

Lecacego helikoptera na odleglosci 4+ km nie trafisz takim pociskiem. Jedyna szansa to zeby stal zaparkowany na lotniosku na jakiejs pustyni bys widzial go z takiego dystansu.

detektor trolli
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:52

Jak widać na filmach z taktyki użycia AH-64 Amerykanie nimi nie latają, tylko wiszą w powietrzu nad polem walki: pewnie dlatego, że w ich locie kiepsko z dokładnością ich sensorów i naprowadzania. Dlatego stanowią cel praktycznie stacjonarny i dlatego są tak masowo trafiane z RPG-7 czy z ppk. W locie z ppk też łatwo trafić, o czym możesz się przekonać oglądając na youtube co Kurdowie robią z tureckimi Apache dzięki ppk.

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 19:25

Tia jasne, a ten śmigłowiec będzie wisiał nieruchomo przez ten czas zanim pocisk doleci jak doskonale wie że jest opromieniowany laserem:)) Po prostu odpali Hellfire,a lub Ataka do tego czołgu i po zabawie zakładając że po prostu nie zmieni pozycji gubiac namierzanie:)

vvv
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:43

ataka, hellfire 2 jest naprowadzany w wiązce czyli bida ale te rakiety sa szybsze niz ppk z lufy czolgowej. co innego hellfire longbow, brimstone 2, spike ER, spike NLOS te działają w trybie odpal i zapomnij albo z naprowadzaniem laserowym, lub z korektą w czasie lotu bez potrzeby oswietlania celu :) do zwalczania smiglowcow bojowych nie stosuje sie ppk w trybie SACLOS

Davien
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:11

Hellfire 2 ma tez wersje F&F więc spokojnie może go odpalić

sylwester
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:36

a skąd założenie że rakieta nie będzie sama się naprowadzała jak nasz piorun czy hellfire , czy też inna rakieta przeciwlotnicza , dlaczego wszyscy tutaj zakładają ze ta rakieta ma być naprowadzana przez czołg a nie przez niego tylko wystrzelona

nowy rok
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:15

Rakiety samonaprowadzające się są bardzo zawodne (Javelin, Spike) i kosztowne oraz łatwe do zakłócania. Rosjanie stosują naprowadzanie w wiązce prowadzącej i jest to tanie oraz trudne do zakłócenia (największą wadą jest prostoliniowość naprowadzania a największą trudnością nieopanowaną przez Zachód automatyka wejścia przez rakietę po odpaleniu na wiązkę prowadzącą). Celowanie nie jest problemem, bo jest autotracker - celowniczy naprowadza ramkę na cel, odpala pocisk i nie musi nic robić, za wyj. ew. kontroli, czy jakieś przeciwdziałanie celu nie powoduje zmylenia trackera, wtedy ręcznie to korektuje. W przypadku samonaprowadzajacych się strzelec nawet nie wie, że rakieta zgubiła cel i leci w buraki.

Davien
środa, 31 stycznia 2018, 06:55

Tia to jest tak trudne do zakłócenia że Sztora bezsilna przeciwko pociskom zachodnim od TOW-2 sprzed 30 lat bez kłopotu radzi sobie z najnowocześniejszymi Kornetami-M:) Naprowadzanie SACLOS jest po prostu przestarzałe, a że Rosjanie nie potrafia do tej pory wyprodukowac głowic IIR czy zrobic porządnej głowicy radiolokacyjnej do takich pocisków nie oznacza że inni są tak zacofani.

podatnik polski
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 09:58

ppk z lufy daje niezłe możliwości przeciw np. helikopterom czy innym ruchomym celom, jakiego nie zapewniają zwykłe pociski armatnie. Klasyczne ppk umieszczone na zewnątrz mają natomiast tą wadę, że nie są odporne na ostrzał małokaliborowy i odłamki - to dlatego wojsko w Rosji odesłało pierwszego \"Terminatora\" do poprawki - zażądali opancerzenia zewnętrznej wyrzutni ppk by była odporna min. na przeciwpancerny 12,7mm. Coś w tym jest w tym odpalaniu z lufy, skoro wzorem Rosjan idzie Izrael a ostatnio nad takimi pociskami zaczęły pracować USA.

vvv
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:49

bzdury a terminator to nie opl ale system wsparcia piechoty i mbt. przeciwnko celom ruchomym lub smiglowcom to nowoczesne MBT maja programowalne pociski burząco/odłamkowe jak np. DM-11 + nowoczesne SKO ktore pozwala strzelac do poruszających się celów. Po połączeniu obu właściwości taki 2a7v lub m1a2 sep3 namierza helikopter w ruchu, mierzy ogległość + wprowadza poprawki atmosferyczne i predkosc celu i strzela zaprogramowanym pociskiem. taki pocisk jest wielokronie szybszy niz ppk z lufy a po przeleceniu zalozonej ogleglosci nastepuje jego detonaca w poblizu celu. 120mm pocisk z setkami wolframowych kulek w polaczeniu z duza iloscia materialu wybuchowego szatkuje wszystko w promieniu dziesiatek metrów i straca smiglo. to jest nowoczesny system a nie SACLOS na 8km. SKO czolgow pozwala strzelac nawet na 5,5km

Ass
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 09:02

Dlaczego takich PPK nie integruje sie na wiezy czolgu tak jak w BWPach albo KTO? Najprostszy sposob na wzmocnienie mozliwosci PT91/T72 co z tego ze nikt tak nie robi, bedziemy pierwsi.

Smuteczek
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:58

Nowoczesny PPK bylby porownywalny cenowo do polowy wartosci takiego T-72 zakładajac ze czolg bylby juz faktycznie zmodernizowany.

sylwester
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:38

no i co z tego że połowę ceny , bwp są tańsze pod czołgu a mają , ba Izrael ma czołgi które de facto są wyrzutniami pocisków a lufa to była atrapa

Davien
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:14

Może podasz jakie to czołgi rakietowe ma Izrael? Czekam.

Ass
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 09:00

Dlaczego takich PPK nie integruje sie na wiezy czolgu tak jak w BWPach albo KTO? Najprostszy sposob na wzmocnienie mozliwosci PT91/T72,

ssssssss
niedziela, 28 stycznia 2018, 23:03

Zwiększanie zasięgu ma sens przy zwiększaniu zdolności zwalczania helikopterów, te pociski mają takie możliwości ale ograniczone. Tu tego nie ma. Dziwi mnie stwierdzenie, że w Chinach nie ma terenów na których mogą operować. Chiny to wielki kraj. Jakieś uzasadnienie?

obwodnica Kępna
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:05

Góry, doliny, lodowce itp. Czolgi raczej tego nie lubą.

Ignaz Trebitsch-Lincoln
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:46

A to Indiach planowany jest marsz na Pekin celem przyłączenia paru prowincji z jakimś drobnym miliardem z kawałkiem ludzi? Styk tych dwu krajów to obszary wysokogórskie, przechodzące po stronie chińskiej w bezkresną Wyżynę Tybetańską. A potencjalny konflikt między mocarstwami nuklearnymi może być tylko spięciem granicznym, nieprzekraczającym progu zagrożenia egzystencjalnego dla którejś ze stron.

Teodor
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 21:56

Zarowno Pakistan jak tez Indie posiadaja w swoim arsenale taktyczne pociski artyleryjskie, co akurat jest powaznym problemem dla swiata. Skoro Chiny takze posiadaja bron nuklearna, to zawsze istnieje prawdopodobienstwo, ze ktos uzyje w okolicach Himalajow niewielkich glowic jadrowych. Dodam, ze zarowno z Pakistanem, jak tez Chinami trwaly potyczki gorskie na terenach gdzie zaden sprzet nie ma racji bytu! W obecnych czasach te szczyty gorskie stanowia dalej skuteczna zapore dla czolgow i pojazdow wojskowych, ale dla samolotow i artylerii rakietowej juz nie. Smiglowiec moze w teorii dostarczyc lekka haubice do walki w terenie gorzystym, Amerykanie maja taka wersje artyleryjska bodajze wykonana ze stopow lekkich, stare sprzedaja. Ograniczeniem bedzie udzwig smiglowca i pulap jak tez polki skalne gdzie taki sprzet mozna usadowic.

Azrahil
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:43

Radze przejrzec mape topograficzna azji wschodniej oraz poludniowo wschodniej

Sssssss
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:06

Zwyczajnie dość niechlujnie napisał, nie zorientowałem się że chodzi o granicę indyjsko-chińską :D tylko zdziwiłem czemu Chiny to nie teren dla czołgów.

Tweets Defence24