- WIADOMOŚCI
Nielegalna produkcja dronów w Polsce. Dwojgu oskarżonym grozi 15 lat
Autor. ABW
Pięć osób odpowie przed sądem w sprawie produkcji i oferowania za granicą wojskowych bezzałogowców bez wymaganych zezwoleń. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, podczas przeszukania hali ujawniono zaawansowany proces wytwarzania co najmniej 176 dronów. Dwojgu oskarżonym grozi do 15 lat więzienia.
Akt oskarżenia trafił 22 października 2026 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie. Prokuratura Krajowa przekazała informację o zakończeniu tego etapu postępowania w komunikacie opublikowanym 2 listopada. Sprawa obejmuje trzech obywateli Białorusi, kobietę z obywatelstwem polskim i ukraińskim oraz obywatela Polski.
Według śledczych oskarżeni mieli działać w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było zarabianie na nielegalnej produkcji i sprzedaży wyrobów wojskowych poza Polską. Wszystkim zarzucono udział w grupie, a dwóm osobom również jej utworzenie i kierowanie nią. Zarzuty obejmują ponadto pranie pieniędzy oraz naruszenie przepisów regulujących wytwarzanie i obrót wyrobami wojskowymi i towarami o znaczeniu strategicznym.
Prokuratura ustaliła, że grupa miała funkcjonować co najmniej od 16 listopada 2022 r. do 13 lutego 2025 r. Produkcja bezzałogowców miała odbywać się pod osłoną działalności gospodarczej przedstawianej jako legalna. Następnie sprzęt miał być oferowany zagranicznym nabywcom, mimo braku wymaganych zezwoleń i koncesji. Podczas przeszukania hali produkcyjnej funkcjonariusze ujawnili trwający, zaawansowany proces wytwarzania co najmniej 176 bezzałogowych statków powietrznych.
Fikcyjne spółki i pranie pieniędzy. Służby ujawniają kulisy nielegalnej produkcji
Bezzałogowce zakwalifikowano jako wyroby o przeznaczeniu wojskowym, objęte obowiązkiem uzyskania koncesji na produkcję lub obrót. Śledczy powołali się w tym zakresie na rozporządzenie Rady Ministrów z 17 września 2019 r., określające klasyfikację m.in. uzbrojenia oraz wyrobów i technologii wojskowych lub policyjnych. W komunikacie nie ujawniono modeli dronów, ich parametrów, wyposażenia ani konkretnych zadań, do których miały służyć. Nie wskazano także państw, w których oferowano sprzęt, ani jego potencjalnych odbiorców.
Osobny wątek postępowania dotyczy przepływów finansowych. Według prokuratury do prania pieniędzy miały służyć spółki prawa handlowego utworzone w celu nadania działalności pozorów legalności. Ważną podstawą zarzutów była analiza przygotowana przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Pozwoliła ona śledczym odtworzyć sposób rozdysponowywania pieniędzy, które według ustaleń postępowania pochodziły z przestępstw.
Śledztwo prowadził Departament Postępowań Karnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Warszawie, pod nadzorem prokuratora z łódzkiego wydziału zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Ustaleń dokonywali również funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Dwoje oskarżonych pozostaje w tymczasowym areszcie. Wobec pozostałych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, których rodzaju nie sprecyzowano w komunikacie. Na majątku oskarżonych zabezpieczono ponad 3 mln zł. Ma to umożliwić wykonanie ewentualnych orzeczeń o przepadku równowartości korzyści z przestępstw oraz zapłatę grzywien.
Jak podaje Prokuratura Krajowa, zarzucane przestępstwa są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku dwóch osób oskarżonych dodatkowo o założenie grupy i kierowanie nią maksymalna kara wynosi 15 lat więzienia. O odpowiedzialności oskarżonych rozstrzygnie sąd.
