Lekki samolot Scorpion na ćwiczeniach Gwardii Narodowej

8 sierpnia 2014, 12:36
Fot. Textron AirLand.
Reklama

W ćwiczeniach Gwardii Narodowej stanu Kansas wziął udział lekki samolot bojowy typu Scorpion, opracowany przez firmę Textron – donosi Defense News.

Jak pisze Defense News, maszyna uczestniczyła w manewrach pomimo, że nie znajduje się na uzbrojeniu sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. W ciągu dwóch dni samolot przekazywał obraz wideo z rejonu ćwiczeń ratownictwa kryzysowego Vigilant Guard 2014.

Scorpion to lekki odrzutowy samolot bojowy, stworzony przez firmę Textron. Został on zaprojektowany z myślą o prowadzeniu działań przeciwpartyzanckich i antyterrorystycznych, a także ochrony granic, dozorowania przestrzeni powietrznej czy szlaków morskich. Jak zauważa Defense News, Scorpion może być w szerokim zakresie wykorzystywany do realizacji działań z zakresu rozpoznania, nadzoru i wywiadu. Samolot został zaprezentowany na pokazach Farnborough w 2014 roku.

Istotną zaletą Scorpiona są relatywnie niskie koszty zakupu i eksploatacji. Ocenia się, że na godzinę lotu maszyny tego typu przypadają wydatki w kwocie od 2700 do 3000 USD, podczas gdy w wypadku maszyn F-16C analogiczny koszt wynosi według dostępnych  informacji około 22 000 USD. Jednocześnie Scorpion mogą realizować znaczną zadań, wykonywanych przez samoloty wielozadaniowe w warunkach innych, niż konwencjonalny konflikt zbrojny.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
gosc345
poniedziałek, 11 sierpnia 2014, 19:54

A naszego Skorpiona udypił jakiś generalek ciekawe dlakogo pracowal????

?????
sobota, 9 sierpnia 2014, 13:04

Bielik 10 ludzi w 5 lat za 1mln zł a Grot ma być pozbawiony ograniczeń tego pierwszego Zakładany koszt ok. 20 mln zł tyle google Więc co to za koszta ?

Patcolo
piątek, 8 sierpnia 2014, 15:51

Szanowny Jeremi polski skorpion był zupełnie innym samolotem niż ten tutaj tzn. Projektem. Losy polskiego skorpiona pokazują krótkowzroczność polskich notabli i wojskowych. Nasz projekt był właśnie idealny na takie działania jak dzisiaj i nadawałby się do iraku afganistanu a tym bardziej na ukrainę. Był przeznaczony do walki z partyzantami w zależności od wersji ciężko go było wykryć krótki start i możliwość operowania w warunkach w których mało który samolot mógł operować. Gdyby dokończono projekt nie trzeba by było kupować ruskich mi dla woja w afganistanie i iraku ani przedłużać żywotności su22.

pół żartem ,pół serio ale z prawej flanki
sobota, 9 sierpnia 2014, 00:57

"wersja" ,jak się zdaje była tylko jedna ; ze sklejki i tektury... . A dzisiaj nadawałby się co najwyżej do sprzedaży wiązanej wraz czeskim ALCA.

Patryk Szczecina
piątek, 8 sierpnia 2014, 22:47

zgadzam się, PZL 230 Skorpion był lekkim samolotem szturmowym i jak na swoje czasy był on konstrukcją ultranowoczesną. jego los jednak jest charakterystyczny dla polskich projektów tamtych czasów :(

Roman
piątek, 8 sierpnia 2014, 15:29

Textron uznał widocznie, że loty promocyjne swojego najnowszego produktu na ćwiczeniach Kansas National Guard będą dobrą reklamą dla Scorpiona, tym bardziej, że można je prowadzić z fabrycznego lotniska Cessny w Wichita w stanie Kansas. Blisko, tanio a reklama jest!

JEREMI
piątek, 8 sierpnia 2014, 13:31

Zaraz romantyczni- marzyciele patrioci napiszą pewnie o polskim Skorpionie, o Grocie i takich tam. Tzn. ja rozumiem ich sen o potędze, tylko że przypatrzmy sie chćby na ten samolot. Nadaje się do patrolowania i do treningów, no może na Słowację by starczyło. Już nawet Zielone Ludziki by wszystkie BUKAMI postrącali. Choćby Ukraina pokazuje że byle jaki sprzęt lotniczy się na wojne nie bardzo nadaje, i co z tego że godzina lotu kosztuje 5 razy mniej niż rasowego myśliwca skoro to tylko LATAJACY CEL. A jak taki samolocik zostanie stracony to koszt straty przewyższy taniość ekspolatacji. Ale jako treningowy- to taki Skorpion całkiem fajny samolocik. Chociaż do konfliktów plemion w Afryce to w sam raz. Tam chyba BUK-ów nie używają.

watwatwat
piątek, 8 sierpnia 2014, 17:09

A czym sie rozni ten Scorpion od F-16 jako cel dla BUKa? Oba maja flary i tyle.

ganimedes
piątek, 8 sierpnia 2014, 16:02

Gdybyśmy mieli polskie zakłady i jakieś fundusze, to wzięlibyśmy się raczej za budowę samolotu szkolnego (nie LIFT-a jak Iryda). Myślę, że w tym kierunku zmierza Grot 2, szanse są jednak niewielkie, bo i kasy brak.

podbipieta
piątek, 8 sierpnia 2014, 13:10

Ależ go promują a dopiero co toto z jaja się wykluło

wróg
piątek, 8 sierpnia 2014, 21:38

Chłopaki od tej konstrukcji jeżdżą od Australii przez Brazylię do Teksasu z koncepcją. Już któreś wcielenie z rzędu. Na początku miał być jednoosobowy odrzutowiec prywatny, ale z powodu kosztów nikt nie chciał inwestować w coś co pali tyle, a obsługa kosztuje tyyyyyle. No to teraz są różne wariacje. Do takich działań to na poważnie kupuje się coś ze śmigłem, tańsze w obsłudze, niższa klasa w pilotażu.

Polak
sobota, 9 sierpnia 2014, 10:56

Produkcja i zakup Polskiego PZL SCORPION byłaby opłacalna gdyby zamówiono min. 300 szt. a Polskie potrzeby na taki samolot wynoszą maks. 60 szt.

Patcolo
sobota, 9 sierpnia 2014, 21:23

Ponadto uważam że taki samolot jak skorpion w polskim wykonaniu byłby idealnym towarem eksportowym ze względu na fakt że miał być przystosowany do uzbrojenia rosyjskiego jak i natowskiego. Plusem były też koszty tego samolotu-projektu byłby on idealny dla takich państw jak Słowacja Litwa Łotwa Estonia Chorwacja itp. I idealny do zagrożeń dla tych państw. Oczywiście musiałby się znaleźć ktoś kto umiałby go sprzedać a z tym u nas trudno. Nie twierdzę że byłoby to cudo ale byłby idealnym uzupełnieniem dla f-16 mig-29 czy potencjalnych F-35. Relizując ten projekt znacznie łatwiej miałby również grot-2 dlatego uważam że przepuściliśmy idealną okazję.

Mr T
niedziela, 21 czerwca 2015, 22:12

Interesująca maszyna ale raczej dla Afryki i krajów trzeciego świata, a nie dla Polski. Nam nie grożą partyzanci tylko jedna z największych potęg militarnych na świecie, która takie latawce zdejmuje z nieba swoim najbardziej prymitywnym sprzętem. A pamiętać trzeba, że sprzętu pierwszoligowego mają coraz więcej bo całą kasę ze skarbonki pakują w armię i nowe technologie. Jeżeli już Polska miałaby inwestować w jakiś niskokosztowy samolot bojowy to znacznie, znacznie bardziej sensowną propozycją byłaby szkolno - bojowa wersja M-346. Ale tak naprawdę to powinniśmy nastawiać się na zakup i to JUŻ nowych F-16 - przynajmniej 12 sztuk, modernizację posiadanych "szesnastek" a w przeciągu kolejnej dekady pozyskanie co najmniej 48 samolotów wielozadaniowych V generacji czyli F-35 bo innego wariantu póki co nie ma i raczej nie będzie przez najbliższe ćwierćwiecze.

Tweets Defence24