Kub i Lancet. Rosyjska amunicja krążąca w Syrii [ANALIZA]

2 maja 2021, 09:20
35462caf486658ad7474d214abf5dcbe
Fot. zala-aero.com
Reklama

Niedawno ukazały się artykuły i reportaże potwierdzające użycie w Syrii amunicji krążącej ZALA Kub i ZALA Lancet. Najnowsze drony-kamikadze miały być użyte przez rosyjskie Siły Operacji Specjalnych przeciwko islamistycznym ugrupowaniom w prowincji Idlib.

W zeszłym roku dla prób w bojowych warunkach na potrzeby zgrupowania wojsk w Syrii została dostarczona doświadczalna partia amunicji krążącej Lancet produkcji ZALA AERO z holdingu Kałasznikow. Z pomocą dronów wykonano jakoby kilka dziesiątków precyzyjnych ataków. Zademonstrowana została wysoka efektywność nowego systemu – powiedziało agencji Ria Nowosti anonimowe źródło z wojskowego kompleksu przemysłowo-obronnego.

Próby nie są związane jedynie z testowaniem tej konkretnie amunicji krążącej, ale wypracowaniem taktyki i zasad jej ogólnego użycia. Co prawda - nawet jeśli drony-kamikadze Kub stosowane były w Syrii już kilka wcześniej - zasadniczo amunicja krążąca jest nowym środkiem bojowym w SZ FR, dlatego wciąż krystalizuje się idea jej użycia. Teoretycznie możliwości drona typu Lancet są większe niż tylko uderzenia na cele naziemne, bowiem jako obiecujące są uznawane wstępne testy do zastosowania Lancetów z platform morskich i do zwalczania dronów npla – o czym niżej.

Amunicja krążąca nowego pokolenia Lancet miała być zastosowana w Syrii po raz pierwszy w 2020 r, natomiast Kub co najmniej rok wcześniej. Nieco sensacyjne jest medialne doniesienie, jakoby Kub został zastosowany w Syrii już w 2015 r., należy jednak uznać, że zastosowano go bojowo w Syrii jeszcze przed Lancetem. Zdaniem cytowanego przez RIA Nowosti źródła Kub zastosowano bojowo w 2019 r.

Tymczasem według jednego z reportaży 5 dronów-kamikadze KUB-BLA miano jakoby zastosować przeciwko islamistom z Ahrar Asz Szam w Idlibie już w październiku 2015 r. Operacja była utajniona, nawet wobec niej szczegóły nie są znane, analiza odłamków ma prowadzić do wniosku, że były to drony typu KUB-BLA. Pokazano również kadry ataków jakoby na islamistów Hayrat Tahrir ash-Sham w Idlibie. Porażony został m.in. pikap w ruchu. Cel namierzono  z użyciem innego drona rozpoznawczego (na przykład najbardziej rozpowszechnionego Orłan-10), po czym porażonno go amunicją krążącą (trafienie transmitowane było z kamery TV drona-kamikadze).

Jak wspomniano możliwe jest zastosowanie bojowe Lanceta z pokładu małych jednostek pływających. Taka koncepcja rozwijana jest już w Iranie. Amunicja krążąca wyrzucana jest z pokładu niewielkich, szybkich łodzi. W przypadku rosyjskim Lancet może być stosowany z szybkich łodzi typu BK-16 lub Raptor, używanych przez jednostki specjalne. Pierwsze próby startu Lancetów z użyciem pneumatycznych katapult z będących w ruchu kutrów dały zadowalające rezultaty. Lancet odpalany z morza raził cele naziemne - tarcze imitujące ludzi.

Inna, jeszcze bardziej rewolucyjna koncepcja, to zastosowanie Lanceta do stawiania „powietrznego pola minowego”, czyli zwalczania wrogich dronów npla wchodzących w obszar „czuwania” w zadanym rejonie zespołu (roju) Lancetów. Testowana koncepcja zakłada chronienie danego obszaru przez pewną ilość Lancetów, które atakują wrogie drony, w momencie gdy te wejdą w zasięg ich sensorów. W chwili wykrycia wrogiego drona Lancet kieruje się na niego i niszczy w ataku samobójczym, w chwili zderzenia jednocześnie detonując trzykilogramową głowicę bojową.

image
Reklama

Na razie prowadzone są obiecujące testy, a Lancety – jeśli wierzyć oficjalnym przekazom – skutecznie porażają wolno unoszące się w powietrzu balony. Ograniczeniem może w tym przypadku być prędkość pikującego Lanceta – 300 km/h – a więc można będzie porażać drony poniżej tej szybkości marszowej. Co ciekawe na filmie promocyjnym w polu minowym pojawiają się „tureckie” TB2 Bayraktar. Pisownia tureckie w cudzysłowie jest celowa, bowiem w świetle zakupu Bayraktarów przez Kijów i narastających napięć w regionie, należy odczytywać filmik jako zniszczenie przez broń nowej generacji „ukraińskich” Bayraktarów.

Należy uznać, że koncepcja ta będzie udoskonalana przez firmę ZALA AERO i w przypadku udanych testów z obiektami szybko przemieszczającymi się, imitującymi drony, znajdzie się w jej portfolio. Nagłe i powszechne zainteresowanie amunicją krążącą, w tym w kręgach pozawojskowych, ma związek z wojną w Górskim Karabachu i zastosowaniem w niej amunicji krążącej. Jakkolwiek ocena skuteczności dronów-kamikadze może być częściowo dyskusyjna, to w zasadzie uznaje się, że rozwój amunicji krążącej jest naturalnym rozwojem środków bezzałogowych, a te stają się nowym podtypem środków napadu powietrznego przyszłości.

RIA Nowosti cytuje w tym kontekście eksperta w zakresie lotnictwa bezzałogowego, Denisa Fedutinowa, który twierdzi, że drony kamikadze przeżywają obecnie okres „powtórnego narodzenia”, a konflikt w Karabachu pokazał, że nie muszą być stosowane wyłącznie lub głównie przeciwko obronie przeciwlotniczej, jak zakładała odległa geneza, ale również przeciwko artylerii, broni pancernej, czy żywej sile. Fedutinow podkreślił również, że masowa produkcja dronów-kamikadze obniżyła koszty produkcji i pozwala zastosować je w szerszym wymiarze niż dotychczas.

„Doświadczalne zastosowanie niektórych systemów amunicji krążącej przez Siły Operacji Specjalnych w Syrii należy postrzegać jako pozytywny znak dla krajowych kompanii przemysłowych, pokazujący transformację pozycji rosyjskich wojskowych w odniesieniu do nowego dla nich rodzaju uzbrojenia” - podsumował Fedutinow. Lancety są różnych rozmiarów i modyfikacji. W 2019 r. przedstawiono mniejszy Lancet-1 i większy Lancet-3.

W kontekście użycia bojowego w Syrii mówi się o wersji Lancet-3. Zgodnie ze specyfikacją ZALA Lancet-3 ma masę startową 12 kg i głowicę bojową o masie 3 kg, prędkość marszową 80-110 km/h i długotrwałość lotu 40 minut, z zasięgiem rażenia celu 40 km od naziemnej stacji kierowania. Dron ma składane skrzydła w układzie krzyżowym, startuje z lekkiej pneumatycznej wyrzutni, w odróżnieniu od podobnego KUB-a ma zainstalowany kanał telewizyjny, co pozwala na przekazywanie obrazu w czasie rzeczywistym. W 2019 r. poinformowano oficjalnie o zakończeniu testów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 95
Reklama
reht
czwartek, 6 maja 2021, 09:17

W rosyjskiej nomenklaturze "wielki sukces" oznacza, że wytwór ich przemysłu samoistnie nie spada lub nie rozpada się podczas zadania.

Jacek
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 15:50

W amerykańskiej nomenklaturze tzw. wielki sukces, to wdrożenie programu zbrojeniowego tylko z kilkuletnim poślizgiem i zaledwie z kilkakrotnym przekroczeniem budżetu. Natomiast tzw. mniejszym sukcesem jest porzucenie programu przed wyznaczonym terminem i nie przekroczenie zakładanych kosztów...

rzeszow
środa, 5 maja 2021, 17:33

ta amunicja krążąca jusz wspulpracuje z operatorem Mi-28NM-- mogą atakować cele stacjonarne ruchome, naziemne, morskie, i w powietrzu.

Viktor
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:29

Hero 120 z Izraela koszt 20000 usd

Wektor
poniedziałek, 3 maja 2021, 17:05

Warmate pierwszej serii poniżej 100 000pln.

Zbysław
poniedziałek, 3 maja 2021, 09:10

Fragment z artykułu w Gospodarce pl z 03.05.21: W niedzielę 18 kwietnia bezzałogowy samolot firmy Cloudless, o pięciometrowej rozpiętości skrzydeł, po godzinnym wznoszeniu pod specjalnym balonem rozpoczął autonomiczny lot na wysokości ponad 24 km. Po 2,5 godzinnej podróży precyzyjnie wylądował w założonym wcześniej miejscu. Krótką relację z lotu można obejrzeć tutaj .To już kolejny stratosferyczny lot drona przeprowadzony przez dwójkę inżynierów Piotra Franczaka i Krzysztofa Bujwida. Wcześniej udało im się wprowadzić mniejszy, bezzałogowy samolot na wysokość 27 km. Stratosferyczne bezzałogowce będą mogły bowiem prowadzić rozmaite badania naukowe z różnych dziedzin - np. meteorologii, ochrony środowiska, czy inżynierii kosmicznej. Wystarczy tylko podpiąć do samolotu odpowiednią aparaturę, aby zmierzyć np. stężenie ozonu czy pyłów. Pierwsze badania mogą rozpocząć się już niedługo. Nawiązaliśmy już współpracę z Instytutem Technologiczno-Przyrodniczym. Wspólnie analizujemy dziedziny, w których można wykorzystać naszego drona - opowiada współzałożyciel Cloudless. Zastosowań samolotu jest jednak więcej.Inny temat to teledetekcja, czyli obrazowanie Ziemi. Docelowo chcielibyśmy prowadzić obserwacje Ziemi z pomocą kamer, czy nawet tworzyć mapy o większej dokładności niż tworzone z pomocą technik satelitarnych. Na przykład podczas jednego lotu można byłoby stworzyć precyzyjną mapę całego miasta i to całkowicie polskim sprzętem - wyjaśnia specjalista.Twórcy Cloudless mają jednak jeszcze ambitniejszy cel - chcą stworzyć stratosferyczne drony, które staną się pseudosatelitami. Solarne samoloty teoretycznie może bowiem unosić się w przestworzach nawet rok bez lądowania. Będą pełniły podobne funkcje, jak orbitalne satelity, tylko poruszając się wielokrotnie bliżej Ziemi. W wielu dziedzinach da im to przewagę - np. będą mogły fotografować powierzchnię z bliższej odległości.Stratosferyczne drony są przy tym nieporównanie tańsze od satelitów.To jest największy cel tego projektu. Mamy już przeprowadzone odpowiednie obliczenia i według analiz takie pseudosatelity będą mogły działać. Będą mogły latać całą dobę - w ciągu dnia panele słoneczne będą dawały energie do lotu, jak i do ładowania akumulatorów wykorzystywanych nocą - wyjaśnia inż. Franczak. Cloudless zapewnia, że do rozpoczęcia wielu badań naukowych, np. z zakresu meteorologii czy badań kosmicznych, firma jest gotowa już dzisiaj. Rozpoczęcie działań z zakresu teledetekcji, czyli zdalnej obserwacji Ziemi, ma być możliwe za rok. Na budowę unoszących się miesiącami pseudosatelitów potrzeba nieco więcej czasu. Zajmie to więcej niż rok lub dwa. Wiele zależy też od inwestorów, których właśnie poszukujemy - mówi inż. Franczak.

Maniek
poniedziałek, 3 maja 2021, 23:23

Zaraz odwiedzą ich faceci w czerni przysłani z Waszyngtonu albo Tel Awiw robią tak od 30 lat żeby Polska nie miała własnej technologii.

DA
wtorek, 4 maja 2021, 22:49

To sie dzieje nie tylko w przemysle obronnym. Dzisiaj czytalem zachwyty onetu nad tramwajami Hundaya dla Warszawy , ktore specjalnie dla naszej stolicy przyplyna na statku z Korei Pld. Najwiekszy kontrakt na tramwaje dla Korenczykow, gdzie w Polsce jest pare firm produkujacych podobny sprzet.

kmdr
poniedziałek, 3 maja 2021, 03:30

Ładna atrapa na tym filmiku. Gdzie stery? Płytowe to nie są. Taki sprzęt z ZPT-u.

Driver25
poniedziałek, 3 maja 2021, 03:04

Nie tylko mnie ale również wielu ludzi zatroskanych o nasze wspólne bezpieczeństwo aż nosi na wieloletnią niemoc i bylejakość w "modernizacji" polskiej armii. Mamy opracowaną w kraju rodzinę dobrej amunicji krążącej Warmate a zamówiono ich przez szereg lat symboliczne ilości, są też inne ciekawe rozwiązania bsl z PGZ i co roku nic się nie dzieje dobrego w tej kwestii, brak zamówień i intensywnych szkoleń na tych systemach. Nawet nie potrafimy pozyskać nowych granatników jednorazowych by zastąpić rpg-7 i rpg-76 i nasycić nimi nasze siły zbrojne stosunkowo niewielkim kosztem. Takie działania to albo brak elementarnej wiedzy o skali zaniedbań sprzętowych albo celowe osłabianie naszego bezpieczeństwa przez odpowiednie siły zewnętrzne...

DDT
niedziela, 2 maja 2021, 23:37

Rosja pokonała ISIS. a świat powinien być wdzięczny, ale Zachód znowu niezadowolony, może Rosja powinna przeprosić za zwycięstwo nad Hitlerem?

Davien
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:41

Rosja uzbrajała i chroniła ISIS,dopóki USA jej nie rozbiły razem z Kurdami w pył. Rosja razem z Hitlerem wywołała IIWŚ i powinna siedziec w Norymberdze na ławie oskarżonych.

HeHe
wtorek, 4 maja 2021, 01:04

TYLKO Rosja i Iran walczyły i zniszczyły ISIS. Dopóki przeciwko ISIS "walczyła" koalicja pod przywództwem USA ISIS rosło w siłę i zwiększało zdobyty teren. To ogólnie wiadome, że USA, Izrael i Arabia Saudyjska usiłowali rękami ISIS obalić Asada.

Davien
piątek, 7 maja 2021, 10:36

Rosja nie walczyła z ISIS, atakowała Kurdów i FSA oraz mordowała masowo cywili w Aleppo i Doumie. I ogólni wiadomo że to Rosja dostarczała broń terrorystom w Syrii w tym i ISIS.

wert
wtorek, 4 maja 2021, 21:52

Państwo Islamski czyli ISIS powstało pod patronatem turków, nie USA. I turcja i sowiety mają interes aby wpływy anglosaskie wyrugować z Bliskiego wschodu. Gdzie szły konwoje cystern z terenów PI? Nie do turcji przypadkiem? Iran wchodzi do Syrii więc z automatu izrael jest w kontrze, podobnie jak AS. "sowiety i iran zniszczyły ISIS"- brednie do kwadratu. Bez poświęcenia Kurdów Pi byłoby do dziś. Kacapia zapędziła się wagnerowcami na ich tereny i została "skarcona". Może zobacz jakie kontrakty podpisali z assadem

Raf
poniedziałek, 3 maja 2021, 21:14

To jak Rosja powinna siedzieć w Norymberdze to też i USA powinno tam siedzieć jako główny dostawca broni dla ZSRR. Poza tym to nie Rosja brała udział w II wojnie światowej a ZSRR ... no ale cóż nie każdy zna historię.

Davien
piątek, 7 maja 2021, 10:38

rafciu, to Rosja a nei USA wywołało IIWŚ, to Rosja a nei USA wspierało Hitlera ze wszystkich sił by mógł toczyc ta wojnę, to Rosja ogłosiła się prawnym spadkobierca ZSRS wiec tak, to była Rosja.

Michał
niedziela, 2 maja 2021, 20:59

Powodem, dla którego nie mamy dużo takich dronów jest fakt, że latając w powietrzu, trudno je dostrzec w trakcie defilady. Dla MON i części generałów to takie ,,zabaweczki". Oni są na etapie roku 1990, z czasów ich młodości, a wtedy dronów nie było. Co innego odmalować czołgi T-72. Jest do tego logistyka a do dronów nie. Trzeba by tez jakiś dialog techniczny przygotować a po co się męczyć? W PRL mówiono: ,,czy się stoi, czy się leży, kasa się należy". MON i część generałów to takie PRL-bis. Na odmalowanie T-72 wydano ponad 1 mld złotych. Ile za to byłoby polskich dronów Warmate?

Prawda nas wyzwoli
poniedziałek, 3 maja 2021, 17:13

Warmate 1, z pierwszej transzy po marne 100 tysiów od sztuki. Ale za 1 szt jak dotąd nieistniejącego nawet w prototypie "nielota" pod mylącą nazwą "Orlik" MON gotów jest zapłacić do PGZ masakryczną cenę aż niemal 19 MILIONÓW PLN. Zamówili ich aż 40. Za 1 sztukę mniej Orlika to nasze Wojsko miałoby ok 190 szt amunicji krążącej Warmate. Niemal 200 sztuk tak potrzebnej nam BRONI - zamiast tylko 1 szt tzw. Orlika z PGZ. Horror to mało!!!

Sfinks
poniedziałek, 3 maja 2021, 09:48

Na pytanie . Ile by za to było polskich donów odpowiem Ci ...żadnego ... W Polsce nie ma już Przemysłu obronnego ... kasa by po prostu wsiąkłą już na etapie przygotowania specyfikacji do przetargu na drobny.... na "fachowców" od przygotowywania dokumentacji itp.

vfvv
poniedziałek, 3 maja 2021, 08:57

Zbyt wysokie zarobki kadry psują ją. Zwłaszcza , że zdrowi ludzie za szybko uciekają na emeryturę.

T-34
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:13

Michał co ty wypisujesz , czołgi które remontujemy , zwyczajnie nie jeździły , a tak będą jeździć i nadają się na wozy wsparcia , nawet dla tych czołgów które dopiero mamy zamiar kupić , zdajesz sobie chyba sprawę ze zaraz ich nie kupimy , a to oznacza kilka lat wymiany sprzętu , jeszcze jedno zdajesz sobie sprawę że my potrzebujemy około 1000 czołgów x 8-15 miljonów dolców

Michał
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:25

Moim zdaniem to jest utrzymywanie fikcji. Nie mogą one pełnić roli wsparcia, ponieważ po pierwsze zostaną zniszczone przez takie drony, jak te opisywane w artykule albo artylerią dalekiego zasięgu. Ich uzbrojenie nie jest żadnym zagrożeniem nie tylko nowych rosyjskich konstrukcji czołgów, ale nawet tych starych i zmodernizowanych. Modernizacja po rosyjsku to nie jest tylko utrzymanie na chodzi i odmalowanie. To przede wszystkim znacznie lepszy pancerz. Z tytułu potrzeb 1000 czołgów dla Polski ma wynikać fakt utrzymywania fikcji? Toż to jest tylko papierowa zdolność, nie mająca żadnego znaczenia na polu walki. Utrzymanie szkolenia załóg również nie jest argumentem, ponieważ taktyka i szkolenie na nowych czołgach jest zupełnie inne, zwłaszcza jeśli towarzyszy temu rozpoznanie i szerokie użycie własnych dronów. Tak więc z punktu widzenia obronności jest to tylko wyrzucenie pieniędzy w błoto. Taka fikcja szybko jest weryfikowana na polu walki. Pamiętaj, że nawet z tymi czołgami Polska Armia nie istnieje w 5 dni w konfrontacji z Rosją. Uważam, ze w przypadku posiadania licznych dronów różnego rodzaju, wojsko polskie ma znacznie wyższe szanse. To są tysiące uratowanych istnień ludzkich - za te same pieniądze. Zadecyduj co jest ważniejsze?

Jakub
wtorek, 4 maja 2021, 06:15

Michail rozmarzyłeś się z tymi 5 dniami.

wert
poniedziałek, 3 maja 2021, 22:15

w nocy i w złej pogodzie są lepsze od T-90. Wystarczy dla nich lepsza amo. Koszt efekt. Mówi Ci to coś?

kalambur
niedziela, 2 maja 2021, 19:08

Wobec rozwoju takich konstrukcji i pomysłów na "powietrzne pola minowe" wydaje się, że epoka śmigłowców szturmowych będzie dobiegać końca. Z myśliwych staną się zwierzyną, ze słabym współczynnikiem koszt/efekt.

Hesher
poniedziałek, 3 maja 2021, 09:41

Z ciekawostek polskiego przemysłu zbrojeniowego przypomnę tu polską minę.... przeciwśmigłowcową z Belmy, opracowaną już dobrych kilka lat temu. MON, oczywiście n i e był zainteresowany. Ani wspieraniem polskiej firmy na trudnym rynku, ani tym bardziej wspieraniem Wojska Polskiego, ewidentnie zacofanego technologicznie, pozbawionego wszelakich nowych czy nowatorskich rozwiązań korzystnie wpływających na nasze zdolności obronne.

Davien
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:49

Wiesz, przejrzałem sobie oferte Belmy i nie ma tam zadnych min przeciwsmigłowcowych. Chodziło ci chyba o IMZR-11 z WAT/WITU ale ta zdaje sie jest na uzbrojeniu.

Hesher
poniedziałek, 3 maja 2021, 17:38

Ok, doczytałem o minie z WAT/WITU. I musiałem się coś pomylić, bo szczerze się przyznam , że mi nie pasuje ani wygląd ani opis tej IMZR-11, do tej o której myślałem i kiedyś czytałem. "Tamten" pomysł był tez na pewno polski, ale mina była inna. I jestem teraz w kropce, bo skoro nie Belma, to czyj był "tamten" pomysł?? To było dobrych parę lat temu.

Davien
piątek, 7 maja 2021, 10:42

Nie wiem, ale przejrzałęm oferte Belmy i robia z min chyba wszystkie poza własnei antysmigłowcowymi.

ARTHUR
niedziela, 2 maja 2021, 18:37

MAMBA hunters

Gustlik
niedziela, 2 maja 2021, 15:31

Ciekawe czy nasi generałowie ciągle uważają że "takie zabawki to niech sobie żołnierze za swoje kupują"?

MON to dno
poniedziałek, 3 maja 2021, 09:43

No a jak inaczej? Przeciez jedyne co kupują to drony obserwacyjne i w dodatku wyłącznie w ilościach nie mających wpływu na zdolności bojowe.

Gustlik
niedziela, 2 maja 2021, 21:21

Przypomnę, że była to opinia prominentnego generała WP z końcówki roku 2015 czyli w czasie kiedy Rosjanie już na dużą skalę używali dronów w Donbasie.

Gulden
niedziela, 2 maja 2021, 15:13

Ja tam się na tym nie znam.Ale patrząc na to,czym operują rosjanie choćby-pokazany tutaj dron-Lancet,to mam takie wrażenia.Poprawcie mnie, jeśli błądzę.To w sumie nic innego,jak latający model który jest w stanie zrobić zespół,lub średnio zdolny modelarz.Czyli,z dostępnych materiałów na rynku,można coś takiego w domu zmontować,zaopatrzyć w jakiś tam napęd,czy to elektryczny,czy spalinowy,ba,wyposażyć to w oprzyrządowanie które pozwoli tym sterować za pomocą jakiegoś sterownika,czy nawet smartphona.I takim czymś można się do upadłego bawić z dziećmi na jakimś polu,czy jak ktoś ma ochotę(i upodobania)zaopatrzyć to w kamerę,i podglądać sąsiadkę opalającą się topless.Do czego dążę.Zastanawia mnie,dlaczego ktoś w MON-ie nie korzysta z pomysłowości naszych majsterkowiczów,i nie zleci im stworzenia takich modeli,o zasięgu,dajmy na to,z 30-40 km,w jedną stronę(wracać to w warunkach bojowych nie ma po co),z jedną,jedyną specyfikacją.Z możliwością umieszczenia tam czegoś,co sobie założył zamawiający-czyli MW,plus moduł sterujący by tym trafić w miarę celnie w jakiś obiekt.Nie wiem-dom,stanowisko strzeleckie,czołg czy armatę.Nie wiem,myślę,że około 5 kg udżwigu spokojnie by wystarczyło,by tam umieścić i ładunek,plus urządzenie do łączności/sterowania z operatorem takiego czegoś.A jak już taki model im wystrugają ludzie,to najzwyczajniej w świecie,takim ludziom zaoferować konkretną ofertę,na MASOWĄ produkcję takich modeli,czy już na tym etapie w pełni gotowych do działania,użycia, produktów,z ofertą zakupu od ręki takiego czegoś.Raz,mielibyśmy naprawdę niesamowicie grożny sprzęt bojowy(plus wersje rozpoznawcze,bez uzbrojenia,za to ze zwiększonym czasem unoszenia się w powietrzu,z powrotem do bazy włącznie),i to BEZ proszenia się o takie cuda za granicą.Ja myślę, że ludzie w Polsce by na to poszli,ba,byliby dumni,że dzięki ich pracy Polska jest bezpieczniejsza a nasza armia naprawdę mogłaby zrobić krzywdę potencjalnemu nplowi.Ja naprawdę nie mówię o wypasionych Predatorach.Ale o masowym,tanim sprzęcie który można wdrożyć na wyposażenie naszych SZ.

hermanaryk
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:39

Płatowiec i napęd to nie problem. Najtrudniejsze w tym wszystkim to łączność i jej zabezpieczenie, układy naprowadzania ("trafić w miarę celnie" to dla wojska za mało), dostosowanie systemów do zdolności operatora (którym raczej nie będzie pasjonat modelarstwa) i odporność na warunki, w jakich przyjdzie takiemu ustrojstwu działać.

Infernoav
poniedziałek, 3 maja 2021, 05:54

Kłopotem jest mała ilość produkowanego sprzętu, a to podnosi cenę. Gdyby dostawca dostał zamowienie na kilka tysięcy sztuk w przeciągu 5-7 lat to cena mocnoby spadła. Kłopotem jest to, że drony muszą być dosyć odporne na zakłócenia i środki walki w spektrum elektro-magnetycznym, więc zwykły model to za mało. Ja mam koncepcje na przerobienie części BWP na drony, które są baza/ wyrzutnia dla roju dronow. Takie ataki, w połączeniu z ostrzałem rakietowym i ludowym, oraz pola minowe to jest to co mogłoby bardzo spowolnić marsz wroga, a przy tym zadawać duże straty w sprzęcie i ludziach.

Gulden
poniedziałek, 3 maja 2021, 13:05

-infernoav-Noż o tym właśnie w sumie jest mój post.Chodzi mi opracowanie,we współpracy choćby z tymi przysłowiowymi modelarzami,taniego,w miarę prostego,co za tym idzie produkowanego seryjnie,czyli w domyśle-TANIO ,sprzętu(w tym przypadku dronów),który w ilościach, które pozwolą na osiągniecie rentowności producentowi, zakupić(ponoć 2% PKB wydajemy na armię)..i wyposażyć w to nasze SZ.Biorąc już same koszty pracy w Polsce,byłby to sprzęt TAŃSZY niż to,co oferują czołowe firmy zachodnie/światowe.Ja nie wiem,ale to jest tak proste,że naprawdę to,że w takim kierunku nie idziemy,zakrawa na sabotaż.P.S.Co do BWP,to warto się zastanowić,CO z tym zrobić,mamy tego sporo.Pewnie możliwe byłyby przeróbki tego, na takie pojazdy,które potrzebujemy.Na tym nośniku można sporo zainstalować,po demontażu niepotrzebnych urządzeń.

Marek
niedziela, 2 maja 2021, 22:40

WB Elektronicks czy Flytronic od dawna w PL produkuje drony kanikadze tylko ze glównie na Eksport...

Mavic
niedziela, 2 maja 2021, 22:25

Systemowy dostawca (handlarz z aliexpres) sprzetu dla WOT już zamówił 2 tys dronów. Trraz tylko czeka na przetarg

Sternik
niedziela, 2 maja 2021, 21:24

Masz 100% racji. Jako modelarz z 30 letnim doświadczeniem ciąglę [iszę, że zamówienie dla PGZ zostało przepłacone 50-100x. A w końcu i tak nie dali rady zrobić czegoś co średnio zaawansowany zespół modelarzy zrobiłby w pół roku + drugie pół na poprawki i testy.

Gulden
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:57

-sternik-Nie chodzi o to,by to robić chałupniczo.Po prostu,firmy czy przedsiębiorstwa powinny zaprosić do współpracy takich właśnie modelarzy,by ci zrobili im jakieś modele czy tam projekty,na podstawie których można potem oprzeć masową produkcję,na profesjonalnym poziomie.A znając pomysłowość tych ludzi,wykombinowali by takie cudeńka,że głowa mała.A potem tylko uzupełnić to w niezbędną, odporną na zakłócenia elektronikę,systemy sterowania , łączności z operatorem(bądż też zainstalować autonomiczny lot do celu),i najzwyczajniej w świecie wyposażać w to SZ naszego Kraju.I mamy swój sprzęt,w dowolnej ilości,konfiguracji.BEZ proszenia się innych by nam to łaskawie sprzedali.Powtarzam,nie chodzi mi o jakiegoś Predatora,czy coś w tym rodzaju.Po prostu,tani,łatwy w obsłudze i konserwacji,serwisie, sprzęt.Skoro nasi studenci są w stanie wystrugać łaziki co mogą się poruszać po Marsie,to i z takim czymś w ramach luzu, spokojnie dadzą sobie radę.

dwa_winka@o2.pl
poniedziałek, 3 maja 2021, 02:02

Jako developer rtos zajmujacy sie glownie systemami inercjalnymi i tensorflow juz jakis czas stwietdzam, ze praca zwiazana z samym nosnikiem platowcem takim czy innym, to odkrywanie kola na nowo w tej kwestii zostalo juz prawie wszystko pokazane i jest do kupienia na rynku nawet cywilnym, takie zakupy maja sens jak wie co sie chce. Problem sie zaczyna jak przeciwnik zakloca komunikacje, kreci gpsem, a optoelektronike wyklucza silnym laserem lub cienka wiezka promieniowania elektromagnetycznego . Nie wiem co oferuje PGZ czy jakas glebsza logika bedzie zaimplementowana, ale rozwijanie w pelni funkcjonalnych i autonomicznych srodkow bojowych jest bardzo bardzo drogie, niewielu na to stać. Turcy swoje systemy inercjalne rozbudowują na budżecie okrętów podwodnych bo dotychczas wyniki były słabe. Zawansowane drony potrafia po utracie kontaktu z operatorem sklasyfikować cel i zagrożenia. Wojska FR to przeciwnik gdzie nasycenie sprzętem OP jest jakby nie liczyc i nie dodawac jest poziom wyzej niz u nas, a takze doswiaczenia bojowe z dronami. Owszem elektronika pozwalajaca zbudowanie drona , nawet z wizualnymi systemami nawigacji czy lidarem czyli bardzo zaawansowanego jest teraz bardzo bardzo tania i dostepna, co oznacza ze poziom wejscia jest bardzo niski, za parę lat ktoś kogo przemysł nie bedzie mogl szybko reagowac na mowe paradygmaty w uzbrojeniu, będzie mógł tylko tak jak my - na brak floty - usprawiedliwiac sie tym ze 39r flota sie nie sprawdzila

Krom
poniedziałek, 3 maja 2021, 17:41

Droga do dobrych, odpornych systemów kierowania jest prosta. Zrobili je w WB. Skuteczność gwarantowana. Jedyne z używanych na Ukrainie, a dotąd nie pokonanych przez rosyjską WRE to drony z WB.

Box123
poniedziałek, 3 maja 2021, 01:47

Tylko ze w dronie nie chodzi tylko o to żeby latał ale żeby wróg nie przechwycił łączności

Gulden
niedziela, 2 maja 2021, 23:37

-sternik-To nie tak.Ja uważam,że firma zajmująca się czymś takim,powinna zatrudnić właśnie takich ludzi ze smykałką do majsterkowania i po prostu poprosić ich o zbudowanie modelu,studium,czy tam projektu,na którym potem można oprzeć masową produkcję.Od czegoś trzeba zacząć,a znając zdolności Polaków,wymyśliliby coś takiego,że mucha nie siada.A potem już tylko na podstawie modelu/modeli podjąć profesjonalną produkcję takich dronów.Do tego opracować systemy sterowania,komunikacji i tak dalej.I po prostu dać to naszym żołnierzom do łapy.Same plusy,raz,że produkujemy to u siebie(docelowo można pomyśleć o eksporcie).Dwa,system kodowania,łaczności,byłby niekompatybilny z istniejącymi rozwiązaniami,i tym co oferują w tym zakresie czołowe firmy(czyli potencjalny npl musiałby się do tego od zera zabrać,jak to rozszyfrować/zakłócić).To nie jest kosmiczna technologia,prawda?I tony analiz,raportów,komisji,obrad nie trzeba by było, by to zacząć wdrażać do naszego wojska.

Olender
niedziela, 2 maja 2021, 16:33

Nie mylisz się bo to o czym mówisz zastosowało ISIS przeciwko bazom rosyjskim i syryjskim. W zmasowanym ataku brało udział kilkanaście cywilnych dronów z podczepionym ładunkiem. Naprowadzane były radiowo oraz poprzez GPS. Poprzez GPS wyglądało to w ten sposób że po dotarciu na miejsce wg wskazań satelitarnych miał zrzucić ładunek. Mimo że atak był prymitywny i parę dronów zniszczono to parę samolotów syryjskich/rosyjskich też zostało uszkodzonych...

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 3 maja 2021, 20:09

Nie wiem czy atak był prymitywny - był koordynowany przez amerykański RC-135, który śledził lot roju dronów. I wg Rosjan na postawie przebadanych dronów atak nie mógł być przygotowany amatorsko, gdyż wpisany "plan lotu" uwzględniający wpływ aktualnych warunków atmosferycznych (np. wiatr na poszczególnych odcinkach lotu) i korekty odchyłek GPS oraz aktualnego rozmieszczenia maszyn na lotnisku nie tylko wymagały wysokiej fachowości, ale i niedostępnych dla ISIS i podobnych "amatorów" danych, nie tylko GPS ale nawet meteorologicznych czy zdjęć satelitarnych. W każdym razie gdy Rosja zapowiedziała USA, że następnym razem w takim przypadku będzie strzelać do RC-135, nigdy tego pierwszego sukcesu (dość ograniczonego do drobnych uszkodzeń) taki atak na rosyjską bazę nie powtórzył. Co innego w Arabii Saudyjskiej i Iraku, gdzie USA nie radzi sobie z tym do dziś... :D

środa, 5 maja 2021, 12:21

Brednie! Będą strzelać do samolotu w międzynarodowej strefie lotów? Większej głupoty dawno tu nie było!

H2O
środa, 5 maja 2021, 12:08

Podoba mi się twoja zaciekła obrona Rosji. Zdradza od razu prorosyjskie inklinacje. Poza tobą nie ma tu chyba nikogo, aż tak zaciekle choć bezmyślnie i niemerytorycznie broniacego reżimu Putina . A Rosja nie poradziła sobie z atakiem rozproszonej grupy, prymitywnych sklejanych nawet zwykłym strechem "domowej produkcji" pseudo dronow, nie dzięki wymyślone przez ciebie koordynacji przez Amerykanów, tylko przez swoją nieudolność i prymitywizm dostępnych wtedy środków oplot w rodzaju... Pancyr.

Gulden
niedziela, 2 maja 2021, 17:57

-oleander-Tylko że mnie się marzy,by to było systemowo,przez armię RP ujęte.I profesjonalnie,na serio objęte logistyką,systemem łączności(kodowanym,by nie zakłócić działania),sprzętem,plus co oczywista STAŁYM zaopatrzeniem w taki sprzęt-raz,że do ćwiczeń poligonowych,dwa po w pełni nasycone w taki sprzęt jednostki.Nawet nie próbuję sobie wyobrażić,ile kosztuje wyprodukowanie nie wiem,jednego BWP,typu Borsuk,plus wyszkolenie załogi.A ile kosztowałby taki masowo produkowany dron,plus wyszkolenie do jego obsługi żołnierzy.I ile to narobiłoby szkód potencjalnemu nplowi.Bez praktycznie strat po naszej stronie.Kiedyś byo takie fajne przysłowie,jeszcze z czasów WW1.Mianowicie brzmiało mniej więcej tak"Generalicja austriacka i ich armia jest zawwsze przygotowana perfekcyjnie do wojny.Tylko niestety do takiej,która już była".

...
niedziela, 2 maja 2021, 16:33

Jest nasz warmate.

KPPL
poniedziałek, 3 maja 2021, 09:05

Zgadza się. Warmate 2 odpalanie z tuby powinny być w każdej kompanii dowodzenia batalionu. Spokojnie taki zestaw dwudziestu sztuk można zamontować na dwóch pickup lub zamówić do tego celu quady z przyczepkami. Wojna to ekonomia. Cele trzeba niszczyć taniej niż kosztowały przeciwnika.

Wojciech
niedziela, 2 maja 2021, 21:26

Wszystkiego 100 sztuk i kilka Fleyeów. A powinno być co najmniej 10x tyle. Na teraz, bo na za 5 lat 50x tyle.

hermanaryk
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:28

Wszystkiego 1000 (tysiąc) sztuk. 100 zestawów po 10 aparatów. Dostawa zakończona w 2018. Czyli jest 10x tyle.

Orthodox
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:06

Z tego zamówienia 1000 szt., 100 to zamówienie podstawowe (zrealizowane), a 900 to nie wykorzystana opcja.

Etam
poniedziałek, 3 maja 2021, 17:45

Nie. Kontrakt Antka to było 10 zestawów po 10 szt, oraz dopiero OPCJA na 90 zestawów po 10 szt. Antek zrealizował tylko zasadniczy zakup, a Błaszczak nie zrealizował już opcji. Kupiono zatem tylko 10 zestawów po 10 szt. Dostarczono tylko te 100 szt.

Nie kłam
wtorek, 4 maja 2021, 07:45

Nowa Technika Wojskowa, nr 11/2018 Podpisany kontrakt obejmuje 100 zestawów każdy po 10 aparatów latających, czyli łącznie 1000 sztuk amunicji krążącej). Opcja w ramach umowy przewidywała zakup kolejnych 90 zestawów, czyli kolejnych 900 aparatów).

Davien
piątek, 7 maja 2021, 10:46

Kupiono może i 100 zestawów ale wojsko, a dokładneij jednstka Nil dostała tylko te 10.

Ble ble ble
wtorek, 4 maja 2021, 18:37

Etam, uruchom logikę, i nie dokonuj nadinterpretacji odbioru 100 szt z kontraktu Antka. Wtedy przecież Antek mówiłby nie o 1000 szt, a o 1900 szt. A NIGDY taka liczba z niczyich ust nie padła!! Sprawdź, przy okazji więc, ile tych dronow M A na stanie wojsko.

Abc
poniedziałek, 3 maja 2021, 08:24

Zamowiono 100 zestawow kazdy po 10 warmate czyli 1000 sztuk jest to art. O tym

Andrettoni
niedziela, 2 maja 2021, 16:02

W Polsce produkujemy amunicję krążącą, tylko niestety nasza armia mało jej kupuje. Przyczyny? Nie znam, z irytacji mogę wymyślić... Naprawdę ktoś powinien się zainteresować TANIMI sposobami zwiększenia zdolności naszej armii. Małe drony czy lekkie granatniki... Skąd te opóźnienia? Nawet dla naszej armii to nie są sumy duże, a zysk spory.

Piotr Skarga
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:00

Moim zdaniem to trwający od lat, systemowy i celowy sabotaz. Żeby nie być w stanie kupić przez 20 lat granatnika ppanc? Bo pierwsze wnioski o wymianę RPG7 na skuteczniejszy granatnik pojawiły się w MON już po roku 2000. By niemożliwy był wybór opancerzonego podwozia 4x4??? Na taki sabotaż wskazuje też np. sposób wycofywania sprzętu z wojska. MON bez problemu podejmuje decyzje o wycofywaniu kolejnych typów uzbrojenia, i jak nigdy konsekwentnie zawsze je realizuje, ze skrupulatnym dochowaniem terminów, bez opóźnień, bez dialogów technicznych i faz analitycznych. I nawet wtedy gdy NIE MA PLANÓW zastąpienia ich czymś innym, bez zapewnienia następcy czy zamiennika!! A moim zdaniem niezbywalnym, krytycznym warunkiem brzegowym każdego postępowania likwidacyjnego musi być PIERWOTNE, wprowadzenie następcy PRZED wycofaniem danego środka ogniowego. Nieodłącznym warunkiem procedury wycofywania powinno być najpierw wprowadzenie zamiennika, PRZED wycofaniem sprzętu przestarzałego. A taka procedura zapewnilaby nam zarówno Orkę, jak i granatnik ppanc, jak rakiety ppanc na śmigłowcach, jak systemy klasy Homar, oraz systemy NAREW!!!

tros
niedziela, 2 maja 2021, 15:54

I na tym polega dowcip, aby stworzyc cos skutecznego, a taniego i to sie udało Rosji stworzyc.

niedziela, 2 maja 2021, 15:43

Poprawiam , raczej tak nie jest , model modelarza łatwo zakłócić i zniszczyć a amunicja krążąca musi być odporna na WRE, ma działać po 10 latach przechowywania itp. To nie są modele jak modelarskich sklepów jak myślał Antonii:)

środa, 5 maja 2021, 12:25

Poprawiam. Antoni kupił drony WB, jak dotąd nieoikonabe przez rosyjską WRE. A Antoni chciał kupować kilka typów dronow. I nigdy nie było mowy o żadnych "modelach z modelarskich sklepów jak myślał Antoni"!!

Palmel
niedziela, 2 maja 2021, 13:07

bowiem w świetle zakupu Bayraktarów przez Kijów - z rosyjskimi systemem GPs'a bo amerykanie wstrzymali dostawę swoich Turcji, jedna z rosyjskich TV pokazał hale z produkcją Tureckich dronów min TB2 Bayraktar z rosyjskimi GPS,ami

Gulden
niedziela, 2 maja 2021, 12:41

Odhumanizowanie postępuje w tempie niesamowitym.Powoli,wojna zaczyna przypominać grę na kompie.Zresztą w sumie już tak jest.Amerykanie Predatorami sterują z baz u siebie,a dany dron likwiduje cele na drugiej półkuli.I w sumie winnego nie ma.Bo jeden steruje startem i zachowaniem w powietrzu,plus lądowaniem,a ktoś inny decyduje o naciśnięciu spustu.A jeszcze inny decyduje, że tam a nie gdzie indziej należy skierować drona.

Jack40
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:05

ISIS kiedyś powiedziało ze zaatakują nawet fabryke śrubek którymi została poskręcana bomba która jest zrzucana na ich głowy I ta filozofia mi się podoba co nie znaczy ze popieram ISIS tylko takie podejście do tematu jeśli ktoś zaatakuje nasz kraj to powinniśmy moralnie nie mieć zahamowań by wysadzić fabrykę przeciwnika która to produkuje zwykłe śrubki którymi poskręcano tego drona którym nas atakują

historion
niedziela, 2 maja 2021, 12:14

Dlaczego Polska nie ma czegoś podobnego? Rany, to nie musi być ostatni krzyk techniki. Druga wojna światowa skończyła się już ponad 70 lat temu i prawa patentowe już nie obowiązują, więc może nasze orły z PGZ skopiują niemieckie bomby kierowane Fritz X, przynajmniej chyba tyle potrafią?

Igor
niedziela, 2 maja 2021, 17:37

Przecież mamy !!! Warmate !!!

Orthodox
poniedziałek, 3 maja 2021, 18:48

Tylko teoretycznie. Śmieszne 100 szt. zakupiono dla WOT. Jeśli coś odpalano na bojowo, to już o tyle mniej. W wojskach operacyjnych amunicji krążącej jest równe zero szt. No chyba, że jakieś pojedyńcze sztuki u specjalsów. I znając stosunek monu do prywatnych producentów sytuacja szybko nie ulegnie zmianie. MON szybciej powtórzy kabaret z bezzałogowcami mini, niż dokupi Warmate w WB.

Davien
piątek, 7 maja 2021, 10:48

Zakupiono te 1000sztuk ale dostyaczono wojsku chyba tylko 100, dostac je miała jednostka Nil.

Sssssssss
sobota, 8 maja 2021, 04:10

Podpisano kontrakt na 100 zestawów. 10 zakup + 90 opcja z której nie skorzystano. To ciągle ludzi myli i piszą "kupiono 1000 dronów". Zresztą taki był tego cel propagandowy i to działa.

Janka
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:08

Warmate produkuje firma prywatna . A MON woli PGZ.

były porucznik zmechu
niedziela, 2 maja 2021, 14:17

Bo są mało chwytliwe politycznie /dla każdej opcji/. Problem leży w mentalności i podjęciu decyzji, a nie produkcji. Kopiować nie musimy wystarczy zwykły konkurs z "nagrodami". Z tym poradzi sobie średnio zaawansowany modelarz + elektronik + kasa na materiały. Z drugiej strony - przemysłowi potrzebne jest sensowne zamówienie z gwarantowaną płatnością.

pomz
niedziela, 2 maja 2021, 14:09

dlaczego? Temu jestesmy "wzglednie" niepodleglym panstwem. Mysle ze gdybysmy tak na serio zaczeli sie zbroic. Tak z głowa, z sensem np artleria rakietowa tak do 500 km; drony; amunicja ppanc o skutecznych osiagach; pociski BONUS; PPK-i w normalnych ilosciach ( a nie 250 na cala armie)... To mysle ze Niemcy i Ruscy by zaczlei mieszac u nas na ostro zebysmy zaprzestali tych zbrojen...

poniedziałek, 3 maja 2021, 08:54

Naprawdę myślisz, że powstrzymywanie się od zbrojenia jest metodą na zachowanie godności, wolności, suwerenności, bezpieczeństwa? Przypomnieć ci rozbiory?? Brak odpowiednio silnej armii to sprawil. 8 nic innego.

Davien
niedziela, 2 maja 2021, 13:57

Mielismy zanim Rosjanei w ogóle pomysleli o czyms takimwiec daruj sobie.

gnago
niedziela, 2 maja 2021, 17:08

I przez lobbystów zachodnich firm nadal nie mamy bo wpoili pogardę dla swojskiego skoro zachodnie z definicji lepsiejsze

H2O
środa, 5 maja 2021, 12:31

Raczej przez rosyjską "V kolumnę"! To ciekawe co próbujesz insynuowac, bo my ż a d n y c h dronow uzbrojonych, w szczególności od zachodnich lobbystow - nie kupujemy, nic i od n i k o g o!!! Więc ci lobbysci to musieliby być ciężcy frajerzy, nie będący w stanie od lat niczego nam sprzedać! Zatem twoja teoria nie ma sensu!!

Raf
niedziela, 2 maja 2021, 15:10

A co niby ma sobie darować? Przecież sam napisałeś w czasie przeszłym "mieliśmy" a oni mają i produkują.

.
środa, 5 maja 2021, 07:33

WB nie istnieje?

yaro
niedziela, 2 maja 2021, 13:56

źle zadajesz pytanie, powinno być dlaczego Polska tak upadła technologicznie, Rosja która ma pozakładane embarga produkuje (elektronika również), oprogramowuje, i wykorzystuje drony. Opracowała sama wszystko od zera i dziś już widzimy tego efekty. teraz pytanie, dlaczego polska mając wszystko podane na tacy nie potrafi tego wykonać w stopniu nie testowym a w pełni produkcyjnym z zastosowaniem w WP.

gnago
niedziela, 2 maja 2021, 17:09

Ależ potrafimy rzecz nie w zdolnościach prototypach i umiejętnościach , a w zamówieniach. Mój ulubiony ILS 27 istnieje od lat i zero zamówień, zero w linii

Fflyer
poniedziałek, 3 maja 2021, 02:36

Bo pewnie tam gdzie trzeba od lat siedzą agenci obcych służb i dbają abyśmy nie rozwijali swojej siły i technologii zbyt dobrze

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 2 maja 2021, 12:13

Gdyby nie oszołomskie przepisy w Polin, w praktyce uniemożliwiające założenie prywatnej firmy produkującej uzbrojenie, to już zakładałbym firmę, która produkowałaby "walizkowe" systemy do mocowania na dachu (np. magnesami) które za pomocą prostego systemu radarowego/laserowego/optycznego wykrywałyby atak dronem kamikadze (i detektor promieniowania laserowego też powinny mieć) czy inną PGM i odpalały w jego kierunku ładunek śrutowy (i ew. granaty dymne - to na środki naprowadzane półaktywnie laserowo). To łatwiejsze niż jakieś ciężkie systemy jak Trophy, bo strzelałoby się w górę, a więc nie ma takich problemów z porażeniem własnych siło w pobliżu i drony kamikadze są wolniejsze, słabszej konstrukcji i na tle nieba są łatwiej wykrywalne niż ppk na tle krajobrazu. :D

Albercik
poniedziałek, 3 maja 2021, 08:49

Sporo masz racji. Uzupełniając dodam, że jestem pewien że studenci naszych uczelni technicznych z radością podjęli by się: a) opracowania świeżych, na pewno oryginalnych i nowatorskich koncepcji takich systemów obronnych czy dronowych, b) wystartowali w konkursach ogłoszonych przez NCBR i MON na opracowanie demonstratorów czy prototypów takich urządzeń c) z chęcią podjęli potem pracę w polskich firmach produkujących takie cudeńka ich pomysłu. Mamy zdolnych młodych konstruktorów, elektronikow i informatyków, dowiedli tego wielokrotnie zdobywając nagrody w międzynarodowych zawodach czy konkursach. Na 1000% jesteśmy w stanie t o zrobić. Jest tylko jeden malutki problemik czyli BETON siedzący w MON. Ale tu zakwestionuję też przepisy jako barierę. Bo np. żadne przepisy n i e zmuszają żadnego urzędnika by odpowiedź na każde proste pismo pisał aż 30 czy 60 dni. A jednak każda odpowiedź jest zawsze udzielana z datą ostatniego dnia dopuszczanego ustawowo. Przyczyną zatem " zidiocenia" postępowań są zawsze konkretni, zawsze identyfikowalni i zawsze niekompetentni urzędnicy, i ich równie niekompetencji przełożeni. Zaczynając od zakłamanego ministra, poprzez zakłamany Inspektorat u(RO)zbrojenia, i szereg urzędników MON oraz Sztabu.

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 3 maja 2021, 14:18

Na National Interest jest właśnie artykuł. Fotograf Ronnie Barrett fotografował motorówki wojskowe uzbrojone w wkm M2 i zastanawiał się, czy można by zrobić karabin snajperski na 12,7mm. Nie mając żadnego wykształcenia w tym kierunku ani doświadczenia ręcznie (nie miał CADa) narysował swój pomysł. Potem przez 4 miesiące szukał mechanika, który by zbudował prototyp. Wszyscy odmawiali twierdząc, że jakby karabin snajperski 12,7mm był potrzebny, to ktoś by go zbudował. W końcu prototyp zgodził się zrobić Bob Mitchell, razem go dopracowali i tak powstał w 1982 legendarny Barrett M82. Zbudowali 30 egz. i dali ogłoszenie w "The Shotgun News" - rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Zbudowali następne - to samo. Potem ogłoszenie w "The Shotgun News" zobaczyła CIA i reszta jest historią... U nas Ronnie Barrett i Bob Mitchell za takie coś z miejsca trafiliby do więzienia a nie na listę milionerów... :D

Davien
poniedziałek, 3 maja 2021, 18:53

U was w Rosji na pewno:))

Fanklub Daviena i GB
środa, 5 maja 2021, 12:31

U was w Izraelu jest sezon polowań na bezbronnych Palestyńczyków czy Żydom wolno do nich strzelać przez cały rok?

Davien
sobota, 8 maja 2021, 18:56

Nie do Palestyńczyków ale do rosyjskich agentów i terrorystów.

Gnom
poniedziałek, 17 maja 2021, 08:21

Ciekawe czy więcej ludzi z rosyjskimi/radzieckimi korzeniami i przeszkoleniem jest po stronie Palestyny czy Izraela?

Wit
niedziela, 2 maja 2021, 18:01

Możesz to zrobić legalnie w świetle polskiego prawa. Zatem zakładaj firmę i zrób. Jak masz problem to daj kontakt skontaktuję cię z podobną firmą. Trzeba tylko część wybuchową robić przez uczelnię.

Extern
czwartek, 6 maja 2021, 12:52

Tylko niech uważa aby przypadkiem nie zrobił czegokolwiek co by wyglądało na lufę z komorą lub element ją zastępujący (nawet bez amunicji), bo bez posiadania koncesji na obrót i wytwarzanie broni, jest za to już paragraf. Mógłby co najwyżej sam próbować zrobić sterowanie stolikiem do którego ktoś z koncesją i to u siebie, przykręcił by tą resztę. Tyle że to byłoby jak nauka pływania na brzegu. Wydaje się działać aż do zaistnienia warunków rzeczywistych.

Extern
niedziela, 2 maja 2021, 15:53

No niestety, żyjemy w przeregulowanym przepisami kraju gdzie nawet nie można kupić sobie samochodu do remontu garażowego, bo trzeba go zarejestrować w przeciągu 30 dni, a żeby to zrobić samochód musi przejść przegląd. I nie da się zgodnie z prawem tego w żaden sposób obejść. Niestety wrodzona inicjatywa Polaków jest od dosyć już dawna świadomie tłamszona.

Tweets Defence24