Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

"Zrobilibyśmy to”. Prigożyn rozmawiał o wkroczeniu Wagnerowców do Polski

Najemnicy z Grupy Wagnera
Najemnicy z Grupy Wagnera.
Autor. TASS Russian News Agency

Po buncie Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn miał rozmawiać z podwładnymi o utworzeniu lądowego korytarza do obwodu królewieckiego przez Przesmyk Suwalski. Ujawnił to były prawnik Prigożyna Igor Jelisiejew. Jego słowa wskazują, że rozważano operację wymagającą wkroczenia na terytorium Polski lub Litwy. Nie wiadomo, kto miałby ją zatwierdzić ani jak Wagnerowcy zamierzali ją przeprowadzić.

Reklama

„Zrobilibyśmy to, gdyby pozwolili z góry"

21 października 2026 roku Igor Jelisiejew napisał na Telegramie:„Nie bez powodu po marszu rozmawialiśmy z szefem o lądowym korytarzu do Kaliningradu. Zrobilibyśmy to, gdyby pozwolili z góry”. „Marsz” to odniesienie do buntu Wagnerowców i ich marszu na Moskwę w czerwcu 2023 roku.

Jelisiejew opublikował ten komentarz, odnosząc się do wystąpienia byłej minister obrony Litwy Dovilė Šakalienė podczas Warsaw Security Forum. Nie podał, kto uczestniczył w rozmowie z Prigożynem ani jak szczegółowo omawiano pomysł. Nie wskazał też, kto miał wydać zgodę, o której napisał.

Current Time w materiale z 21 października 2026 roku przedstawiło tę wypowiedź jako informację o omawianiu przez Prigożyna operacji zajęcia Przesmyku Suwalskiego. Jelisiejew napisał jednak o rozmowach na temat „lądowego korytarza do Kaliningradu” i gotowości do działania po uzyskaniu zgody „z góry”. Nie podał szczegółów operacji ani nie stwierdził, że wydano rozkaz jej przeprowadzenia.

Reklama

Korytarz oznaczałby atak na terytorium NATO

Przesmyk Suwalski to obszar wokół polsko-litewskiej granicy, położony między Białorusią a rosyjskim obwodem królewieckim. Odcinek granicy Polski z Litwą ma około 100 kilometrów. Tędy prowadzi jedyne lądowe połączenie państw bałtyckich z pozostałymi państwami NATO. Jego zajęcie lub zablokowanie odcięłoby Litwę, Łotwę i Estonię od lądowych szlaków zaopatrzenia biegnących przez Polskę. Takie strategiczne znaczenie przesmyku opisywały Reuters i NATO.

Utworzenie korytarza z Białorusi do Królewca wymagałoby przejścia przez terytorium Polski lub Litwy. Byłaby to operacja przeciwko państwu NATO, a nie tylko demonstracja siły czy prowokacja na granicy. Wypowiedź Jelisiejewa wskazuje, że Prigożyn rozmawiał o takim wariancie, ale nie wyjaśnia, jaką rolę mieliby odegrać Wagnerowcy ani jakie siły miałyby wesprzeć ich działania.

Wagnerowcy na Białorusi i groźby z 2023 roku

Po buncie z czerwca 2023 roku część najemników Grupy Wagnera przeniosła się na Białoruś. W lipcu ówczesny przewodniczący Komisji Obrony Dumy Państwowej Andriej Kartapołow mówił, że Rosja będzie potrzebować Przesmyku Suwalskiego „w razie czego”, a przygotowana „uderzeniowa pięść” może zająć go „w ciągu kilku godzin”. Była to publiczna groźba rosyjskiego polityka, która nadawała obecności Wagnerowców na Białorusi konkretny kontekst militarny.

Reklama

29 lipca 2023 roku ówczesny premier Mateusz Morawiecki poinformował, że według danych polskiego rządu ponad stu wagnerowców przemieściło się w kierunku Grodna, w pobliże przesmyku. 4 sierpnia wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński mówił o próbach infiltracji Polski przez najemników. Alaksandr Łukaszenka zaprzeczał, by Wagnerowcy kierowali się w stronę przesmyku. Białoruska grupa monitorująca aktywność wojskową, Belarusian Hajun, informowała Reutersa, że nie zaobserwowała ich ruchu w kierunku Grodna.

Obecność Wagnerowców i groźby Kartapołowa służyły wywieraniu presji na Polskę i państwa NATO. Analiza opublikowana w Internal Security Review opisywała ten przekaz jako element rosyjsko-białoruskich działań psychologicznych: miał podsycać poczucie zagrożenia i wpływać na debatę o reakcji Sojuszu. Wypowiedź Jelisiejewa wnosi do tej historii nową informację: według niego sam Prigożyn po buncie rozmawiał o utworzeniu korytarza do Królewca.

Kim jest Igor Jelisiejew

Jelisiejew pracował dla Prigożyna od 2016 roku. W rozmowie z petersburskim portalem Fontanka z czerwca 2026 roku opisywał siebie jako pośrednika między Grupą Wagnera, administracją prezydenta, FSB i innymi instytucjami. Jest też autorem książki„Imperium Wagnera”, w której opisał swoją pracę dla organizacji, w tym udział w rekrutowaniu więźniów. W sprawie korytarza do Królewca nie przedstawił dokumentów ani relacji dodatkowych świadków.

Reklama

Wypowiedź Jelisiejewa łączy wcześniejsze groźby Kartapołowa z obecnością Wagnerowców na Białorusi. Według byłego prawnika Prigożyn rozmawiał po buncie o użyciu sił swojej organizacji do stworzenia lądowego połączenia z Królewcem. Jelisiejew nie wspomniał o wydanym rozkazie ani rozpoczętych przygotowaniach. Napisał natomiast, że Wagnerowcy podjęliby działanie, gdyby otrzymali zgodę „z góry”.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama