- WIADOMOŚCI
Rosja „gotuje żabę”. Minister o atakach na państwa NATO
Autor. Ukraine Defence / Facebook
„Jeśli wleciała jedna rakieta, może ich wlecieć pięć. Musimy być przygotowani na wszystkie scenariusze” – powiedział Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych. Dodał, że na ten moment żadne raporty nie mówią jednak o przygotowaniach Rosji do pełnoskalowej inwazji na Polskę czy kraje bałtyckie.
Minister Tomasz Siemoniak w czwartkowej rozmowie w programie „Graffiti” w Polsat News odniósł się do ubiegłotygodniowej przemowy gen. Alexusa Grynkewicha, w której dowódca SACEUR wygłosił tzw. „Teorię Zwycięstwa”. Zdaniem ministra Siemoniaka należy docenić fakt, że generał nie zignorował tam kwestii rosyjskich ataków hybrydowych.
Rosyjskie „gotowanie żaby”
„Przemowa gen. Grynkewicha w Warszawie podkreśliła, że wszystkie te incydenty to również sprawy dotyczące NATO. Jeśli Sojusz będzie czekał wyłącznie na wielką wojnę, to z punktu widzenia państw członkowskich straci swój sens. NATO musi dostrzegać akty hybrydowe oraz różnorodne wrogie działania i na nie reagować. Jeśli reakcji zabraknie, proces »gotowania żaby« będzie postępował” – stwierdził polityk.
Zapytany o to, gdzie jest „czerwona linia”, po której NATO zdecyduje się na uruchomienie art. 4 bądź art. 5, stwierdził, że Rosja próbuje tę linię rozmywać. „Wobec państw europejskich stosuje strategię »gotowania żaby« – jesteśmy ponuro oswajani z zagrożeniem i tracimy wrażliwość na różne działania” – powiedział.
Lepsza współpraca z Niemcami
Podczas rozmowy minister odniósł się do ostatniego spotkania z koordynatorem niemieckich służb Philippem Wolfem. Tomasz Siemoniak mówił o poprawieniu współpracy polsko-niemieckiej w ostatnich trzech latach. Zdaniem ministra większe zaangażowanie Berlina we współpracę wynika również z tego, że sami Niemcy doświadczyli rosyjskich działań hybrydowych wymierzonych przeciwko nim. „Rosja prowadzi brutalną wojnę w Ukrainie, a uderzanie w państwa wspierające Kijów stanowi bezpośredni element tej agresji” – dodał, przyznając, że Niemcy od czasu objęcia urzędu przez kanclerza Merza zwiększyli swoje zaangażowanie w pomoc Kijowowi.

