- WIADOMOŚCI
Zamknięcie granic i rezygnacja z euro? Eksperci ostrzegają po wyborach w Niemczech
Autor. Foto: AfD / materiały prasowe
W niedzielnych wyborach (06.09) do parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt zwyciężyła prawicowa partia Alternatywa dla Niemiec (AfD – Alternative für Deutschland). Niemieckie media ostrzegają, a liderka ugrupowania przedstawia swoją wizję Niemiec.
AfD wygrywa w Saksonii-Anhalcie
Historyczne zwycięstwo niemieckiej prawicy w Saksonii-Anhalcie poruszyło media za Odrą. Z wynikiem aż 44,1% poparcia Alternatywa dla Niemiec wygrywa wybory – tylko trzech mandatów zabrakło jej do objęcia samodzielnych rządów. Radość władz i wyborców AfD nie jest jednak powodem do radości dla niemieckich mediów. Ostrzegają kanclerza Merza przed wyzwaniami, w obliczu których – według nich – stanąć może niemiecka demokracja.
Zwycięstwo AfD nie podoba się też premierowi RP Donaldowi Tuskowi. Wydarzenie skomentował na serwisie X: „W Polsce tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć z tryumfu AfD w Niemczech. Trochę się ich nazbierało w Konfederacjach i PiS” – napisał. „Herr Tusk, zjedz Snickersa!” – odpowiedział mu Tomasz Froelich, polityk AfD polskiego pochodzenia.
W Polsce tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć z tryumfu AfD w Niemczech. Trochę się ich nazbierało w Konfederacjach i PiS.
— Donald Tusk (@donaldtusk) September 6, 2026
Liderka AfD przedstawia swoją wizję Niemiec
Alice Weidel, liderka AfD, nie ukrywa swoich planów wobec niemieckiej polityki. Choć zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w jednym, niemieckim landzie to za mało, by mówić o władzy nad całą ojczyzną Goethego, to warto już w tym momencie przyjrzeć się kluczowym zapowiedziom szefowej partii.
Najważniejszym z postulatów Weidel jest zamknięcie niemieckich granic, twarda polityka migracyjna i wyjście Niemiec ze strefy Schengen. W jednym z sierpniowych wywiadów mówiła tak:
„Zamkniemy granice, wyjdziemy też z Schengen, aby tacy ludzie, jak ci z Ceuty, nie przyszli do nas. Tę umowę należy wypowiedzieć”
Dodatkowo, szefowa AfD chce porzucić euro, wracając do własnej waluty, zależnej wyłącznie od niemieckiego banku centralnego. Euro stało się niestabilną walutą. Niemcom powodziło się przed przyjęciem euro znacznie lepiej. Widzimy szeroką pauperyzację pracujących warstw społeczeństwa” – mówiła Alice Weidel.
