Wybuch miny w Afganistanie. 11 cywilów nie żyje

6 czerwca 2021, 08:21
car bomb
Zdj. ilustracyjne, fot. rodneykeene/Flickr/CC BY-SA 2.0
Reklama

W eksplozji miny pułapki, którą umieszczono na drodze prowadzącej do miasta Kala-je Nau w północno-zachodniej części Afganistanu zginęło 11 cywilów, w tym dzieci - podały w niedzielę lokalne władze. Gubernator prowincji Badghis obwinił o sobotni atak talibów.

W jego ocenie ugrupowanie to, wbrew postanowieniom z umowy zawarte przed rokiem z władzami USA, zapewnia bezpieczeństwo jedynie pracownikom misji ONZ oraz dyplomatom państw zachodnim, podczas gdy ludność cywilna pada ofiarą wciąż nowych ataków wynikających z dążenia talibów do przejęcia kontroli nad kolejnymi regionami Afganistanu.

Jak poinformował gubernator Husamudim Shams, ofiarami sobotniego zamachu jest 11 pasażerów autobusu zmierzającego do miasteczka Kala-je Nau. Wśród zabitych jest trójka dzieci.

Do eksplozji doszło kilkanaście godzin przed rozpoczęciem w Katarze oficjalnego spotkania delegacji talibów i kierownictwa misji humanitarnych ONZ ws. procesu pokojowego w kontekście zbliżającego wycofania się koalicji państw zachodnich z Afganistanu - zaznacza agencja Reutera.

Rzecznik talibów podał w sobotę na Twitterze, że stojący na czele ich delegacji w Katarze Sher Mohammad Abbas Stanekzai, odpowiadający za pion polityczny w organizacji, "zapewnił przedstawicieli Narodów Zjednoczonych o pełnym zaangażowaniu talibów w proces pokojowy".

Miny drogowe, niewielkie ładunki wybuchowe przyczepiane magnesami do podwozia oraz tzw. granaty nr 74 ("Sticky bomb") i semtex są szeroko używane w mnożących się ostatnio atakach bombowych wymierzonych w przedstawicieli sił porządkowych, pracowników administracji, sędziów, pracowników organizacji pozarządowych i niezależnych dziennikarzy - pisze w niedzielę Reuters,

W pierwszym kwartale 2021 r. zginęło w nich łącznie 1800 afgańskich cywilów - wynika z tematycznego raportu ONZ przygotowanego przed rozpoczęciem rozmów w Katarze.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
Roshedo
niedziela, 6 czerwca 2021, 11:43

Dlatego USA i sojusznicy muszą tam zostać. Inaczej cały wysiłek od 2001 pójdzie na marne a o sytuacji społeczeństwa zwłaszcza dzieci i kobiet pod nowymi rządami talibów to lepiej nawet nie wspominać. Nowe krwawe średniowiecze będzie w tym kraju...

Alaris
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 21:05

Siły USA nic nie dadzą jeśli ludzie nie będą chcieli zmian. A nie chcą. Jedyne co można zrobić to wspierać afgański rząd i ich siły zbrojne, finansowo, gospodarczo i sprzętowo (,np.: przez nowy Leand-lease, prefencyjne umowy gospodarcze, czy szkolenia), by same się uporały z problemem.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 7 czerwca 2021, 10:17

Średniowiecze to jest delikatnie powiedziane.

Tweets Defence24