Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Samolot z Putinem na pokładzie nie mógł wylądować. Nagłe manewry w powietrzu

Władimir Putin patrzy - zdjęcie poglądowe
Władimir Putin patrzy - zdjęcie poglądowe
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0

W piątek, 9 października, nad Moskwą miały pojawić się ukraińskie drony – a przynajmniej w związku z tą okolicznością ogłoszono alarm – co doprowadziło do utrudnień w ruchu lotniczym. W tym samym czasie z Turkmenistanu wracały trzy samoloty Ił-96 specjalnej jednostki „Rosja”. Na pokładzie jednego z nich był Władimir Putin.

Reklama

Ukraińskie drony nad Moskwą

W piątek, 9 października, w godzinach popołudniowych i wieczornych nad Moskwą miały pojawić się ukraińskie drony, co spowodowało ograniczenia w ruchu lotniczym. Lotniska były zamykane, a samoloty zmuszone do lądowania w innych miejscach.

Jak donosi niezależny portal Meduza, w tym samym czasie z wizyty w Turkmenistanie wracał prezydent Rosji, Władimir Putin. Jego podróż daleka jednak była od udanej – samolot z rosyjskim przywódcą nie mógł łatwo wylądować w Moskwie.

Samolot z Putinem nie mógł wylądować

Kremlowska delegacja wracała z Turkmenistanu trzema samolotami Ił-96 – na pokładzie jednego z nich przebywał Władimir Putin. Według doniesień, dwa samoloty miały trudności z lądowaniem, będąc zmuszonymi do krążenia nad moskiewskim Wnukowem przed wylądowaniem, wykonując dodatkowe manewry.

Reklama

Najpoważniejsze problemy miał trzeci z samolotów – i to prawdopodobnie na jego pokładzie znajdował się Władimir Putin. Ił-96, na pokładzie którego miał znajdować się rosyjski prezydent, został przekierowany do Petersburga, gdzie na ponowny odlot do Moskwy czekał około 32 minut.

Dodatkowe środki ostrożności zastosowane właśnie wobec tego samolotu zdają się potwierdzać tezę Meduzy, że to właśnie na jego pokładzie znajdował się Władimir Putin.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama