Geopolityka

Rosja przeciwko dyskusji o rozmieszczeniu w Polsce broni jądrowej

Bomby atomowe B-61, fot. Wikimedia.
Bomby atomowe B-61, fot. Wikimedia.

Wypowiedź ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher na temat możliwości rozmieszczenia w Polsce amerykańskiej broni jądrowej wywołała reakcję rosyjskiego MSZ.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oceniła, że ambasador Mosbacher "mówi o możliwości przybliżenia broni jądrowej i towarzyszącej jej infrastruktury bezpośrednio do granic rosyjskich". Taki krok Zacharowa określiła jako "naruszenie jednego z kluczowych zapisów" Aktu Stanowiącego Rosja-NATO z 1997 roku. "Mamy nadzieję, że Waszyngton i Warszawa zdają sobie sprawę z niebezpiecznego charakteru tego rodzaju wypowiedzi" - oświadczyła rzeczniczka.

Takie deklaracje - kontynuowała - "zaostrzają jeszcze relacje pomiędzy Rosją i NATO, które już i tak przeżywają nie najlepszy okres". Zdaniem przedstawicielki MSZ Rosji wypowiedzi tego rodzaju "zagrażają materialnej bazie bezpieczeństwa europejskiego". Zacharowa oznajmiła, że wzmocnieniem tego bezpieczeństwa mogłoby być "zabranie amerykańskich głowic bojowych z powrotem na terytorium USA".

Mosbacher napisała 15 maja na Twitterze, że "jeśli Niemcy chcą zmniejszyć potencjał nuklearny i osłabić NATO, to być może Polska - która rzetelnie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, rozumie ryzyka i leży na wschodniej flance NATO - mogłaby przyjąć ten potencjał i u siebie".

W maju w Niemczech odżyła debata nad udziałem Niemiec w natowskim programie nuclear sharing – udostępniania broni jądrowej w ramach Sojuszu. Na początku miesiąca przewodniczący frakcji SPD w Bundestagu Rolf Mützenich opowiedział się za wycofaniem amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec i za rezygnacją RFN z udziału w tym programie, zakładającym przenoszenie amerykańskich bomb jądrowych przez samoloty innych państw sojuszniczych.

Deklaracja Mützenicha spotkała się z ostrą krytyką dużej części środowisk w Niemczech - zarówno koalicyjnej partii CDU/CSU, ekspertów, ale i bardziej proatlantyckich polityków SPD. Została jednak poparta przez kierownictwo partii, upatrujące swoich szans w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych w głoszeniu pacyfistycznych haseł, i zarazem przeciwne zakupowi myśliwców Super Hornet w USA, co jest warunkiem utrzymania przez Niemcy zdolności przenoszenia broni jądrowej po 2030 roku.

JP/PAP

Komentarze