Geopolityka

NATO pomoże UE na Morzu Śródziemnym

Fot. PO ESP-N Sánchez Oller, NATO HQ MARCOM/Flickr
Fot. PO ESP-N Sánchez Oller, NATO HQ MARCOM/Flickr

Sojusznicza operacja Sea Guardian wesprze działania Unii Europejskiej na Morzu Śródziemnym, które prowadzone są w ramach misji Sophia i związane z napływem migrantów do Europy.

Decyzja, o której sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował na koniec dwudniowego spotkania ministrów obrony Sojuszu w Brukseli, dotyczy operacji na Morzu Śródziemnym pod kryptonimem Sea Guardian. Zgodę na jej rozpoczęcie dali przywódcy państwa NATO na szczycie w Warszawie. Jak powiedział Stoltenberg, NATO poprzez Sea Guardian wesprze unijną misję Sophia, której celem jest zwalczanie przemytników migrantów z Afryki Północnej do Europy.

Wczoraj wieczorem sojusznicy zdecydowali, że nowa operacja NATO Sea Guardian wesprze operację UE Sophia. W ciągu dwóch tygodni okręty i samoloty NATO będą w centralnej części Morza Śródziemnego gotowe do udzielenia pomocy unijnej operacji Sophia, jeśli chodzi o obraz sytuacji i wsparcie logistyczne.

Jens Stoltenberg

Stoltenberg podkreślił przy tym, że sytuacja w regionie Morza Śródziemnego pozostaje bardzo poważna. Poinformował, że do tej pory Grecja i Turcja zadeklarowały, że od 7 listopada wyślą do udziału w operacji Sea Guardian swoje okręty, a Grecja, Włochy, Hiszpania i Turcja - samoloty patrolowe. Inni sojusznicy rozważają wsparcie, w tym także państwa NATO, które nie należą do UE - powiedział sekretarz generalny.

Czytaj więcej: NATO i USA „umocowane” w Europie Środkowej. Polska musi wykorzystać sukces [4 CZYNNIKI]

Stoltenberg powiedział, że NATO zdecydowało się także przedłużyć swoją misję na Morzu Egejskim, która rozpoczęła się w marcu 2016 r. Stoltenberg podkreślił, że dzięki niej zmniejszył się napływ migrantów z Turcji do Europy przez Grecję.

Minister obrony Turcji Fikri Isik powiedział w czwartek w Brukseli, że NATO-wska misja na Morzu Egejskim osiągnęła swój cel i nie jest już potrzebna. Odnosząc się do tych słów, Stoltenberg podkreślił, że okręty NATO są w stanie wykryć przemyt ludzi znacznie szybciej niż turecka i grecka straż przybrzeżna. "Byliśmy w stanie przeciąć linie, którymi organizacje przestępcze organizowały nielegalne przekraczanie granicy" - zauważył sekretarz generalny.

Stoltenberg zapowiedział, że w grudniu wraz z szefową unijnej dyplomacji Federicą Mogherini przedstawi raport na temat praktycznych kroków, jakie NATO i UE powinny podjąć, by przenieść swoją współpracę na wyższy poziom. Rozmowy w czwartek dotyczyły także zwalczania zagrożeń hybrydowych, wzmocnienia cyberbezpieczeństwa i koordynacji ćwiczeń.

Musimy się upewnić, że nasze wysiłki są komplementarne. Dublowanie się nie byłoby w niczyim interesie.

Jens Stoltenberg

Ponadto ministrowie obrony NATO zdecydowali, że od stycznia Sojusz rozpocznie szkolenie żołnierzy irackich sił zbrojnych w tym kraju. Do tej pory iraccy oficerowie szkoleni byli w Jordanii.

Czytaj też: Gen. Breedlove dla Defence24.pl TV: Polska "kotwicą" zdolności obrony kolektywnej w regionie

Podczas szczytu w Warszawie NATO i UE podpisały deklarację o wzmocnieniu współpracy pomiędzy tymi organizacjami. Wśród celów współpracy dokument na pierwszym miejscu wymienia pilne "wzmocnienie zdolności do przeciwstawienia się zagrożeniom hybrydowym". Według wspólnej deklaracji NATO i UE zamierzają wymieniać się informacjami o zagrożeniach czy incydentach hybrydowych i opracować procedury koordynowania reakcji na te zagrożenia. Obie organizacje zadeklarowały też rozszerzenie współpracy operacyjnej na Morzu Śródziemnym, by lepiej odpowiedzieć na kryzys migracyjny.

W dokumencie mowa też o koordynacji działań w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, misji i operacji, ćwiczeń i szkoleń, wzmacnianiu przemysłów obronnych oraz wspieraniu bezpieczeństwa i stabilności partnerów UE i NATO na wschodzie oraz południu. Na 2017 i 2018 rok zapowiedziano równoczesne i skoordynowane ćwiczenia, w tym w sferze zagrożeń hybrydowych. Do grudnia 2016 r. ma powstać mechanizm koordynacji, aby wdrożyć cele, założone we wspólnej deklaracji UE-NATO.

PAP - mini

Komentarze (2)

  1. jestem przeciw!

    Znaczy się co: 150000 imigrantów rocznie wyławianych 200m(!) od brzegu Libii przez włoską marynarkę i przewożonych przez nią do Europy dla NATO jest niewystarczające i chcą to np. podwoić?!!!!!

  2. dfsfsdfsd

    Będą wreszcie bronić kontynentu? Czy nadal zwozić zarazę na brzeg Europy?

    1. Marek

      Trudno powiedzieć, czy będą skutecznie bronić. Biorąc pod uwagę pseudo wartości obowiązujące obecnie wątpię. Ale chyba zaczęło docierać do nich wreszcie, że tak zwana emigracja nie jest ani wywołana wojną z ISIS, ani przypadkowa, lecz stanowi jeden z wielu elementów wojny przeciwko wszystkim poza Turcją (w tym konkretnym przypadku) państwom NATO. Szkoda tylko, że dzisiejsi teoretycy wojskowości nie odrobili lekcji ze średniowiecza, w którym do jednego z podstępów wojennych zaliczało się "litościwe" podesłanie mieszkańców okolicznych wiosek do obleganej twierdzy. Wówczas udawało się to od czasu do czasu. "Obdarzona" takim "prezentem" twierdza z braku żywności wywieszała białą flagę. Nikt jednak wówczas w odróżnieniu od dzisiejszych czasów nie był aż tak głupi, żeby w oblężonej twierdzy brać na garnuszek wrogów.