Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Na złość USA? Kanada w programie GCAP

Wizualizacja samolotu bojowego 6. generacji GCAP (Tempest).
Wizualizacja samolotu bojowego 6. generacji GCAP (Tempest).
Autor. Leonardo

Kanada planuje dołączyć do programu samolotu bojowego nowej generacji i jego systemów towarzyszących GCAP (Global Combat Air Program) – informują liczne źródła w tym kraju.

Chodzi o wejście do programu w charakterze państwa-obserwatora. Politico informuje, że poza celem czysto techniczno-gospodarczym (potencjalne wejście w zaawansowany program wysokich technologii) jest także polityczny – silniejsze związanie się z przemysłem europejskim i uniezależnienie od Stanów Zjednoczonych. Wcześniej Kanada złożyła deklarację o zakupie 88 F-35, ale jak na razie podpisała umowę wykonawczą tylko na 16 maszyn.

Reklama

Brytyjsko-japońsko-włoski GCAP ma być konstrukcją niezależną od USA i być gotowy do produkcji w połowie przyszłej dekady. Program już teraz pokonał europejskiego rywala, czyli program FCAS/SCAF, który oficjalnie po latach agonii zamknięto w czerwcu 2026 roku.

Kanada była członkiem konsorcjum międzynarodowego Joint Strike Fighter, jednak przez lata nie mogła się zdecydować na ten samolot pomimo starzenia się jej floty samolotów CF-18, pozyskanych w pierwszej połowie lat 80. Ostatecznie decyzję o zakupie F-35A podjęto w 2023 roku. Jednak polityka Donalda Trumpa i jego wypowiedzi podważające nawet niepodległość Kanady sprawiły, że państwo to rewiduje swoją politykę i szuka drogi alternatywnej.

Niedawno głośno było o możliwości zakupu samolotów Gripen wersji E i F wraz z samolotami wczesnego ostrzegania Saab GlobalEye. Pojawiały się wizje posiadania przez Kanadę 16 lub nieco większej liczby F-35A i kilkudziesięciu Gripenów oraz kilku GlobalEye. Obecnie nie jest jasne, na ile aktualne są te plany. Teoretycznie jednak flota z niewielką liczbą F-35 działających z przodu w trybie stealth i większą liczbą Gripenów E/F jako guntrucki, a w czasie pokoju samolot do codziennej służby z niższymi kosztami eksploatacji, nie jest pozbawiona sensu.

Porozumienie ma zostać podpisane 21 lipca na salonie lotniczym w Farnborough. Zgodnie z planami, do których dotarło Politico, Kanada nie ma w nim aktywnie partycypować i nie będzie wpływała na jego kształt. Jej firmy być może wezmą jednak udział w tworzeniu symulatorów i trenażerów do tego systemu. Partycypacja w programie może oznaczać zakup dzisiaj niewielkiej tylko liczby F-35A i także niewielkiej floty Gripenów jako samolotów przejściowych. Te ostatnie z czasem mogłyby zostać zastąpione przez systemy programu GCAP, które stałyby się trzonem kanadyjskich sił powietrznych. Warto dodać, że przynajmniej jedna wersja myśliwca załogowego programu (japońska) ma być dużą maszyną dalekiego, pacyficznego zasięgu. Maszyny o takich parametrach byłyby atrakcyjne także z punktu widzenia geografii Kanady.

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować