Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • DEFENCE PREMIUM
  • ANALIZA

Militaryzacja i współpraca z Chinami. Jak Rosja patrzy na „Terytoria Północne”

RS-24 Jars
RS-24 Jars
Autor. mil.ru

Problem Wysp Kurylskich należy postrzegać w szerszej perspektywie, w której zagadnienia prawne stanowią tło sporu z Japonią, jednak w rzeczywistości mają one wraz z basenem Morza Ochockiego fundamentalne znaczenie dla Rosji. Nie chodzi jedynie o bliskość „Terytoriów Północnych” znajdujących się w niewielkiej odległości od wyspy Hokkaido – pisze prof. dr hab. Piotr Ostaszewski.

Reklama

Przedstawiamy drugą część artykułu prof. Piotra Ostaszewskiego dotyczącą sporu Rosji i Japonii o Wyspy Kurylskie. Z pierwszą można zapoznać się pod tym linkiem:

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie znaczenie dla Rosji mają Wyspy Kurylskie pod kątem gospodarczym i militarnym?
  • Jaką rolę odgrywają siły strategiczne i współpraca z Chinami?
  • W jaki sposób Rosja zbudowała swój system sojuszy?

Jak ważne są dla Rosji Morze Ochockie i Wyspy Kurylskie?

Pod względem gospodarczym cały obszar basenu Morza Ochockiego wraz z Kurylami to nie tylko bogate łowiska czy złoża metali rzadkich, jak german, kadm, ind, molibden czy pierwiastki z grupy platynowców, nie wspominając już o cynku, ołowiu, miedzi i siarce. Sam Sachalin to skarbnica wielkich złóż surowców energetycznych jak ropa naftowa czy gaz ziemny.

Basen Morza Ochockiego jest de facto wewnętrznym rosyjskim akwenem, który tworzą od zachodu i północy wybrzeże Syberii, od wschodu półwysep Kamczatka, od południowego zachodu wyspa Sachalin, zaś od południa łańcuch Wysp Kurylskich i Hokkaido – jedyny fragment nieznajdujący się pod rosyjską jurysdykcją. Dodać do tego należy pas wybrzeża nad Morzem Japońskim wraz z bezpośrednią 19-kilometrową linią graniczną z Koreą Północną. Ze strategicznego punktu widzenia całość tworzą three główne punkty, którymi są port we Władywostoku, Cieśnina La Perouse (Soya) oraz położony nad Pacyfikiem Pietropawłowsk Kamczacki.

Reklama

Przez Wyspy Kurylskie Rosja zapewnia sobie również wyjście na otwarte wody Oceanu Spokojnego, ale w tym wypadku kluczowe znaczenie ma zarówno oddzielająca Sachalin od Hokkaido Cieśnina La Perouse , jak i wyspy Kunashiri i Etorofu (największe obszarowo punkty z „Terytorium Północnego”). Kilkukrotnie deklarowana gotowość cesji Shikotan i Habomai na rzecz Japonii w zamian za podpisanie traktatu pokojowego była zatem zabiegiem dość symbolicznym, albowiem przejęcie ich przez Japonię mogłoby tylko w niewielkim stopniu (jeśli w ogóle) negatywnie wpłynąć na rosyjskie panowanie w tym obszarze.

Nie tylko gospodarka, także odstraszanie nuklearne

Kompleksową analizę kwestii Wysp Kurylskich oraz rosyjskiej obecności w basenie Morza Ochockiego i dostępu do otwartych wód Pacyfiku przedstawił w 1992 r. na łamachKrasnej Zwiezdy generał G. Miechow. W swym artykuleWojskowy aspekt problemu terytorialnego wskazał na geostrategiczne i militarne znaczenie Wysp Kurylskich (dokładnie „Terytoriów Północnych”) w kontekście sporu terytorialnego z Japonią, argumentując, że stanowią one naturalną barierę chroniącą dostęp do Morza Ochockiego, z czego wynikało ich istotne znaczenie dla planowania wojskowo-strategicznego. Ich ewentualna cesja na rzecz Japonii równałaby się utworzeniu przez Rosję strategicznej luki torującej Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom dostęp do Morza Ochockiego, a to z kolei byłoby równoznaczne nie tylko z osłabieniem pozycji Rosji w regionie, ale również byłoby zagrożeniem dla jej potencjału odstraszania nuklearnego.

RS-24 Jars
RS-24 Jars
Autor. mil.ru

Bardziej precyzyjnie rzecz ujmując chodzi o położoną nieopodal Pietropawłowska Kamczackiego bazę Rybaczij w mieście Wiluzyńsk, która jest miejscem stacjonowania 25. Dywizji Okrętów Podwodnych, w której skład wchodzą okręty podwodne o napędzie atomowym zdolne do przenoszenia rakiet balistycznych z głowicami nuklearnymi. Władywostok natomiast jest rosyjską kwaterą główną Floty Oceanu Spokojnego, gdzie stacjonują konwencjonalne jednostki podwodne i nawodne w położonej nieopodal bazie Fokino. W szerszym kontekście nie chodzi tylko o Japonię, ale przede wszystkim o Stany Zjednoczone, które utrzymują na Wyspach Japońskich jedne z najliczniejszych kontyngentów zbrojnych o liczbie powyżej 50 tys.

Reklama

Stopniowo też japońsko-rosyjski spór wpisywał się w kontekst międzynarodowy. W najnowszej polityce Stanów Zjednoczonych odnośnie strefy Azji i Pacyfiku punktem zwrotnym okazał się opublikowany w 2011 r. na łamach magazynuForeign Policy artykuł autorstwa ówczesnej sekretarz stanu USA Hillary Clinton zatytułowanyAmerica’s Pacific Century Amerykańskie Stulecie na Pacyfiku) stwierdzający potrzebę przekierowania amerykańskich zasobów dyplomatycznych, gospodarczych i strategicznych w stronę Pacyfiku. Słynny „zwrot ku Azji”, kontynuowany zresztą przez Donalda Trumpa i Joe Bidena, był zasadniczo wymierzony w wielkomocarstwowe aspiracje Chin.

Rosja wprowadza nową strategię

Dało to impuls Władimirowi Putinowi, by wykorzystać sytuację i pomimo pewnych gestów „odwilży” w relacjach z Japonią w czasach swych kolejnych kadencji 2012-2018 oraz 2018-2024 dokonać rewizji rosyjskiej strategii w odniesieniu do północno-zachodniego Pacyfiku. Uważnie też obserwowano działania Chin, zwłaszcza w rejonie Morza Południowochińskiego i Wschodniochińskiego, a przede wszystkim w odniesieniu do Tajwanu. Rosja ma również pełną świadomość bliskości do wód Korei Północnej, z którą dzieli 19-kilometrowy lądowy pas graniczny. Zbliżenie między obiema Koreami w latach 2018-2019 nie miało dla Rosji większego znaczenia, albowiem z jej punktu widzenia istotne jest stacjonowanie liczącego ok. 26 tys. kontyngentu amerykańskich sił zbrojnych w Korei Południowej.

Sytuacja geopolityczna wyklarowała się po agresji na Ukrainę w 2022 r., w wyniku której z jednej strony Rosja może liczyć na przychylność Chin, a z drugiej pozyskała cennego partnera w Kim Dzong Unem, z którym w czerwcu 2024 r. zawarła układ o partnerstwie strategicznym, a uwikłanie się Stanów Zjednoczonych w wojnę z Iranem nie stwarza obecnie obiecujących perspektyw dla trójstronnego sojuszu z Koreą Południową i Japonią, w szczególności jako gwaranta ich bezpieczeństwa.

Reklama

Ogłoszona 31 lipca 2022 r. Doktryna Morska Federacji Rosyjskiej stwierdza bardzo wyraźnie, iż zarówno basen Morza Ochockiego jak i łańcuch Wysp Kurylskich są strefami o żywotnym znaczeniu dla Rosji, która w związku z tym ma pełne prawo do rozmieszczania pełnych instrumentów siły państwowej w tym militarnej. Akwen Morza Ochockiego określono mianem „bastionu” dla rosyjskich okrętów podwodnych wyposażonych w pociski balistyczne z głowicami nuklearnymi. Wyspy Kurylskie (w tym „Terytoria Północnych”) pełnią funkcję bariery tranzytowej, jak i obronnej, zabezpieczającej rosyjskim jednostkom dostęp do otwartych wód Pacyfiku.   

Rosyjska militaryzacja Wysp Kurylskich i wspólne manewry z Chińską Ludową Armią Wyzwoleńczą

Główne punkty stacjonowania rosyjskich sił zbrojnych znajdujących się w bezpośredniej bliskości wyspy Hokkaido to południowy Sachalin oraz Kunashiri i Etorofu, wzmocnione 3,5-tysięcznym kontyngentem sił lądowych z 18. Dywizji Artylerii Karabinów Maszynowych. Według zaprezentowanych przez Japońskie Ministerstwo Obrony danych z czerwca 2026 r. rosyjskie systemy rakietowe rozmieszczone są również na wyspie Paramushiri, gdzie w 2023 r. rozlokowano dywizjon mobilnego systemu rakietowego obrony wybrzeża K-300P Bastion, co dotyczy również wyspy Matsuwa oraz Etorofu i Kunashiri, które zdają się zyskiwać priorytetowe znaczenie.

Od 2016 r. wyposażone są również w mobilny system rakietowy obrony wybrzeża Bał, ciężki system wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej BM-30 Smiercz oraz BM-21 Grad, a także czołgi typu T-80BW. Stacjonują tam 46. (Kunashiri) i 49. (Etorofu) pułki Karabinów Maszynowych i Artylerii. Dodać do tego należy wprowadzony w grudniu 2020 r. zaawansowany mobilny system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej dalekiego zasięgu S-300W4, który ponoć ściągnięto później na front ukraiński, aczkolwiek dane te nie są w pełni potwierdzone. Zmodernizowano też lotnisko cywilne na Etorofu przystosowując je do wymogów militarnych, co wiąże się z rozlokowaniem trzech samolotów myśliwskich typu Su-35S. I chociaż liczba ta wydaje się symboliczna to obiekt ten umożliwia wykorzystanie go przez większe zgrupowania powietrzne.

Reklama
Myśliwiec Su-35S podczas startu
Myśliwiec Su-35S podczas startu
Autor. mil.ru

Od 2024 r. intensyfikacji uległy również rosyjskie manewry wojskowe przeprowadzane w rosyjskiej strefie tzw. Północnego Szlaku Morskiego. We wrześniu 2024 r. były to manewry „Ocean 2024”, w czerwcu 2025 r. ćwiczenia z udziałem floty pacyficznej, a w lipcu tego samego roku wielkie operacje ćwiczebne pod kryptonimem „Lipcowy Sztorm”, które objęły nie tylko wody Pacyfiku i Oceanu Arktycznego, ale również Morze Bałtyckie i Kaspijskie.

W październiku natomiast przeprowadzono wielkie manewry Sił Strategicznego Odstraszania, czyli tzw. triady nuklearnej. Jej komponentami są: stacjonująca w porcie Rybaczij koło Pietropawłowska na Półwyspie Kamczackim Flota Oceanu Spokojnego (strategiczne okręty podwodne o napędzie atomowym, projekty „Borej” 955/955A i pociski balistyczne R-30 „Buława”), stacjonująca w bazie Ukrainka w Obwodzie Amurskim 326. Ciężka Dywizja Bombowa z samolotami Tu -95MS oraz Tu-160 oraz komponent sił lądowych i rakietowych rozlokowany m.in. w okolicach Omska i Irkucka i posiadający na wyposażeniu mobilne i silosowe wyrzutnie RS-24 Jars oraz Topol-M, które zasięgiem swym zdolne są do pokrycia całego basenu Pacyfiku.

Sekundują im również działania demonstracji siły i testowania naruszania japońskiej strefy powietrznej, w którą tylko we wrześniu 2024 r. przeniknięto aż trzykrotnie. Charakteryzują się one silnym wydźwiękiem propagandowym, jako że lotnictwu rosyjskiemu sekundowały jednostki chińskie dokonujące wespół lotów nad Morzem Japońskim i Wschodniochińskim, wodami Pacyfiku i Morza Czukockiego, gdzie znajduje się rosyjska baza lotnicza Anadyr.

Reklama
Przedstawiciel najdłuższej serii chińskich niszczycieli czyli typu 052D.
Przedstawiciel najdłuższej serii chińskich niszczycieli czyli typu 052D.
Autor. Ministerstwo Obrony Japonii

Udział Chińskiej Ludowej Armii Wyzwoleńczej nie jest bynajmniej zjawiskiem nowym. Po raz pierwszy na większą skalę wojska chińskie wzięły udział w wyżej wspomnianych manewrach „Ocean 2024”, podczas których okręty obu państw wpłynęły na wody Morza Ochockiego w celu przeprowadzenia wspólnych ćwiczeń ognia artyleryjskiego, działań przeciwlotniczych i zwalczania okrętów podwodnych. Od pewnego czasu w ramach wspólnych operacji patrolowych rosyjskie i chińskie okręty wojenne regularnie przepływają przez cieśniny Wysp Kurylskich, na co rząd Japonii odpowiada protestami, szczególnie kiedy dotyczy to obszaru „Terytoriów Północnych”.

Na przełomie lipca i sierpnia 2026 r. w ramach połączonych działań pod kryptonimem „Wspólne Morze 2026” chińskie okręty wojenne (m. in. niszczyciele typu 055 i 052D wraz z okrętami wsparcia typu 903) dołączyły do rosyjskich jednostek, by wypłynąwszy z chińskiego portu Qingdao przemierzyć wody zachodniego Oceanu Spokojnego, Morza Ochockiego i Morza Japońskiego. Opływając Wyspy Japońskie połączona flota przepłynęła wody Cieśniny Wriesa na Wyspach Kurylskich. Wydarzenie to bynajmniej nie miało jedynie charakteru ćwiczeniowego, gdyż niebawem, to jest 13 sierpnia 2026 r., Władimir Putin złożył swą pierwszą wizytę na Wyspach Kurylskich odwiedzając należącą do „Terytoriów Północnych” wyspę Etorofu.

Wizyta Władimira Putina na Etorofu – 13 sierpnia 2026

Putin nie jest pierwszym rosyjskim przywódcą odwiedzającym Wyspy Kurylskie. Czterokrotnie, w latach 2010-2015, wizytował je Dmitrij Miedwiediew zarówno jako premier, jak i prezydent Federacji Rosyjskiej. Tym razem jednak pojawienie się Putina w tak newralgicznym punkcie jak wyspa Etorofu i to w tak niewielkiej odległości czasowej od wspólnych rosyjsko-chińskich manewrów „Wspólne Morze 2026” nie było bynajmniej przypadkowe. Dla Putina, który z krótką przerwą w latach 2008-2012 od 2000 r. sprawuje władzę prezydencką, jest to pierwsza wizyta na archipelagu Wysp Kurylskich. Po pierwsze, jest to sygnał wysłany do Tokio, iż cały archipelag Wysp Kurylskich jest nieodłączną częścią Federacji Rosyjskiej, która będzie wzmacniać swą pozycję w północnej części regionu Azji i Pacyfiku.

Reklama
Rosyjski bombowiec Tu-160
Rosyjski bombowiec Tu-160
Autor. Ministerstwo Obrony Rosji

Można zatem domniemywać, iż wszelkie negocjacje z władzami Japonii na temat potencjalnych cesji terytorialnych nie wchodzą w rachubę. Po drugie, pomimo wielu problemów, z których największy stanowi kwestia wojny na Ukrainie, Rosja nie jest bynajmniej osłabiona i posiada arsenały nuklearne i siły zbrojne zdolne do projekcji odstraszania potencjalnych wrogów kwestionujących jej pozycję nad Pacyfikiem. Po trzecie, choć Stany Zjednoczone deklarowały przesunięcie się punktu ciężkości na region Azji i Pacyfiku ma on takie samo znaczenie dla Rosji, która w dodatku potrafiła zbudować własne sojusze, jak np. z Koreą Północną czy z Chinami. Po czwarte, reakcja pani premier Sanae Takaichi była do przewidzenia.

Zaostrzeniu sporu towarzyszyło ostre oświadczenie pani premier, która określiła wizytę Putina jako wydarzenie „absolutnie niedopuszczalne”, co w konsekwencji doprowadziło do wezwania ambasadora Federacji Rosyjskiej do japońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Japonia nie jest wprawdzie przeciwnikiem, którego można lekceważyć, ale w obecnej sytuacji podobnie jak wiele demokracji postawionych przed faktami dokonanymi może zdobyć się jedynie na werbalną reakcję, która niezależnie od swojej retoryki nie zmienia stanu faktycznego. Pewną demonstracją ze strony Japonii było niestawienie się w rosyjskim MSZ japońskiego ambasadora Akiry Muto, z którym szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zamierzał omówić reakcję Japonii na wizytę prezydenta Rosji na Kurylach.

Wnioski: Rosja wyklucza oddanie Kurylów i wzmacnia militarny sojusz z Chinami

1.     W zmienionej po rosyjskiej agresji na Ukrainę sytuacji kwestia jakichkolwiek negocjacji odnośnie Wysp Kurylskich z Japonią została przez Rosję jednoznacznie zakwestionowana i jeśli w ogóle, to odsunięta w czasie na bliżej nieokreśloną przyszłość;

Reklama

2.     Wykorzystując konflikty w regionie Azji i Pacyfiku, Rosja zdołała zbudować własne sojusze, do których zalicza się Koreę Północną i Chiny. Te w zamian za poparcie dla ich stanowiska wobec Tajwanu określiły swą pozycję wobec sporu o Wyspy Kurylskie jako neutralną, co de facto oznacza poparcie dla Rosji;

3.     Niepowodzenia na froncie wojny na Ukrainie jeszcze bardziej wzmacniają rosyjską projekcję siły na północno-zachodnim Pacyfiku, w tym również jako mocarstwa nuklearnego zdolnego nie tylko do odstraszania potencjalnych podmiotów kwestionujących jej integralność terytorialną, stanowiąc też niezwykle ważny atut wobec Chin;

4.     Rozbudowa rosyjskiego potencjału, w tym również na „Terytoriach Północnych”, jest widocznym sygnałem ukazania wzrostu potęgi rosyjskiej w regionie.

Prof. dr hab. Piotr Ostaszewski, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama