Kraby w Czarnej Dywizji

28 października 2020, 14:35
ElauY-fWoAAVp4g
Fot. MON

Do 23 Śląskiego Pułku Artylerii z Bolesławca, wchodzącego w skład 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (tzw. Czarnej Dywizji) trafiły pierwsze haubice samobieżne Krab wraz z towarzyszącymi wozami specjalnymi. Rozpoczyna to proces przezbrajania jednego z dywizjonów tego pułku w dywizjonowy moduł ogniowy Regina.

Rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia mjr Krzysztof Płatek poinformował, że na razie dostarczono elementy jednej baterii. Do Bolesławca trafiło osiem haubic samobieżnych Krab wraz z pojazdami dowodzenia i amunicyjnymi. Bateryjny moduł ogniowy trafił w ręce żołnierzy 2 baterii 2 dywizjonu artylerii samobieżnej. Bolesławscy artylerzyści zakończyli już szkolenia zakładowe w Hucie Stalowa Wola, a w poniedziałek 26 października rozpoczęli odbieranie nowego sprzętu i dokumentacji technicznej.

Uzbrojenie dla drugiej baterii tego dywizjonu ma być dostarczone pod koniec listopada br., a trzeciej — już w przyszłym roku. Docelowo 2 dywizjon artylerii samobieżnej ma zostać przezbrojony w 24 egzemplarze Krabów oraz 18 wozów wsparcia, czyli pełny dywizjonowy moduł ogniowy. Zakończenie dostaw systemów Krab dla 23 Śląskiego Pułku Artylerii pozwoli na zakończenie procesu przezbrajania pułków artylerii trzech z czterech dywizji WP.

Analogiczne systemy trafiły już do służby liniowej w jednym z dywizjonów artylerii samobieżnej 5 Lubuskiego Pułku Artylerii 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej oraz 11 Mazurskiego Pułku Artylerii 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej.

Nowo formowana 18 Dywizja Zmechanizowana ma - jak zapewniał podczas konferencji Defence24 Day jej dowódca gen. Jarosław Gromadziński - dysponować docelowo dwoma dywizjonami Krabów w nowo tworzonym pułku artylerii. Haubice tego typu do dywizjonów artylerii wybranych brygad, w tym prawdopodobnie 1 Warszawskiej Brygady Pancernej i 10 Brygady Kawalerii Pancernej, część źródeł mówiło także o 21 Brygadzie Strzelców Podhalańskich. Na razie nie wiadomo, jaka będzie kolejność dostaw do konkretnych jednostek.

Czytaj też: Udane testy polskiej amunicji precyzyjnej 155 mm

Będzie jednak wymagało to najprawdopodobniej zwiększania obecnego zamówienia na te armatohaubice o dodatkowe dywizjonowe moduły ogniowe. Obecny kontrakt o wartości 4,6 mld zł zawarty w grudniu 2016 roku z Hutą Stalowa Wola zakłada dostawę dla SZ RP 120 egzemplarzy Krabów, a także 90 wozów specjalistycznych dla łącznie pięciu dywizjonów artylerii samobieżnej z terminem realizacji do 2024 roku. 

Produkowane w Hucie Stalowa Wola Kraby mogą razić cele na dystansach do ponad 40 km, przy użyciu obecnie eksploatowanej amunicji. Są też kompatybilne ze standardową amunicją niekierowaną i precyzyjną NATO (kaliber 155 mm). To właśnie z myślą o nich polskie spółki Mesko i Telesystem-Mesko rozwijają też amunicję precyzyjnego rażenia kierowaną laserowo. Haubice dysponują licencyjnym, koreańskim podwoziem K9, działem z lufą o długości 52 kalibrów oraz Zautomatyzowanym Zestawem Kierowania Ogniem TOPAZ produkcji Grupy WB, zapewniającym m.in. krótki czas reakcji ogniowej, wysoką precyzję oraz możliwość współdziałania ze środkami rozpoznania.

Jeśli jednak chodzi o te ostatnie, artylerzyści dysponują nimi jedynie w ograniczonym zakresie. Każdy z pułków artylerii ma zestaw bezzałogowców FlyEye, zintegrowanych z systemem Topaz i sprawdzonych bojowo w Afganistanie, jak i radary artyleryjskie Liwiec. Liczba tych systemów jest zdecydowanie zbyt niska, aby móc wspierać wszystkie jednostki. Skuteczne prowadzenie ognia na dystansach 30-40 km wręcz wymaga wsparcia bezzałogowców, by móc wykrywać cele zanim zostaną rozpoznane przez obserwatorów na ziemi, ale też na bieżąco korygować ogień. Pełne wykorzystanie zdolności Krabów wymaga zdecydowanego zwiększenia nasycenia środkami rozpoznania. 

współpraca Jakub Palowski

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Jaś
czwartek, 29 października 2020, 23:15

Fajne zabawki, ale zaraz znawcy, którzy przeżyli z co najmniej 19,5 lat na tym świecie będą narzekać.

Pustak
czwartek, 29 października 2020, 00:04

1000 krabów , 2000 rosomaków. 1500 borsuków , 1500 czołgów to zniweluje braki w lotnictwie i marynarce !

Greg
czwartek, 29 października 2020, 15:48

Bez dobrej OP i OPL nic z tego nie zostanie

Pytajnik
środa, 28 października 2020, 22:55

Nie mamy do osłony w marszu żadnej skutecznej broni o kalibrze ponad archaiczne 23mm. Może czas przyśpieszyć Sonę?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 29 października 2020, 20:19

Mamy Poprady i stare choć dużo ulepszone Szyłki-Białe, Osy szału nie ma ale to i tak lepiej niż to co ma do takich zadań Zachód, A przyspieszenie jest jak najbardziej niezbędne i to na wszystkich polach bo 30 lat zmarnowano!!

observer
środa, 28 października 2020, 21:26

Cieszy zakup dobrego polskiego produktu. HSW musi mieć środki na dalszy rozwój Kraba i nowe produkty. Tak trzymać. Oczywiście potrzebne są również: nowoczesna amunicja, środki rozpoznania, wozy techniczne ...

Maryjan
czwartek, 29 października 2020, 08:40

to XX wiek. Kilka dronow i po baterii. szkoda pieniędzy. Nowe konflikty to pokazują. Ludzi nie ma na polach bitew w dzisiejszych konfliktach no chyba ze to na demonstrantow. USA niszczy cela ludźmi którzy siedzą w budynkach na innym kontynencie, bez załogowym drożej. Mamy jednak wschodnią mentalność, musi być duze ciężkie glosne i 20 chlopa do rozruchu i obsługi.

baba
czwartek, 29 października 2020, 15:44

Pewnie dlatego USA modernizuje swoje paladiny, KTO i inny sprzęt. Żeby im mniej pieniędzy na drony zostało

Marek
czwartek, 29 października 2020, 14:31

Znaczy, że Amerykanie też mają wschodnią mentalność. Posiadają przecież sporo podobnego sprzętu i planują kupić jeszcze lepszy.

12345
środa, 28 października 2020, 21:08

Super sprawa. Dobrze byłoby, gdyby tych Krabów dokupiono jeszcze około 80, tak aby zastąpić w pełni Goździki. Wtedy mielibyśmy około 200 Krabów. Więcej nie trzeba.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 29 października 2020, 20:25

Krabów jest potrzeba tyle żeby bateria była na szczeblu brygady, każda dywizja powinna mieć własny pułk artylerii z Homarem wtedy by było dobrze.

oPOortunista
czwartek, 29 października 2020, 10:00

Wróbelki (nie od dziś) ćwierkają,że na pewno na 120 szt. się nie skończy. Najlepiej zachowane Goździki , dysponując Topazem, też warto zakonserwować i trzymać w rezerwie. Jakby nie patrzeć na polu artylerii ( w strukturach NATO), nasza armia wypada dziś co najmniej dobrze,a będzie na pewno jeszcze lepiej. Oby w innych rodzajach armii były tylko takie zmartwienia.

Dropik
czwartek, 29 października 2020, 16:47

Przecież tyle kupiono. Najpierw 1x24 na starym podwoziu bodaj czesc. Potem 4x24

oPOortunista
piątek, 30 października 2020, 11:43

No właśnie o tym piszę (120), mając dużą nadzieję,że na 120 się nie skończy...

Wojciech
środa, 28 października 2020, 23:10

200 Krabów i 200 zmodernizowanych Kryli ale dostosowanych do strzelania amunicją na 70-80 km żeby mogły działać "zza pleców". Oczywiście dla Krabów - oprócz zwykłej - amunicja precyzyjna i SADARM.

ursus
czwartek, 29 października 2020, 14:22

Z czysto militarnego punktu widzenia chyba jednak lepiej byłoby pozyskać dodatkowe Kraby oraz pewną ilość dział elektromagnetycznych - zwłaszcza biorąc pod uwagę także dość kulawego Homara. To by pozwoliło razić dużo dalej niż te 80 km, przy założeniu zapewnienia odpowiedniego rozpoznania.

Kroganin
czwartek, 29 października 2020, 20:27

Najlepsze działa elektromagnetyczne to mają Turianie nikt w przymierzu galaktycznym nie ma takich !!

Grzyb
środa, 28 października 2020, 22:07

240 Krabów to minimum ale Goździki idą na wymianę z Rakami. Oczywiście na gąsienicach, np na podwoziu Opal.

BRAWO POLSKA
środa, 28 października 2020, 20:51

Brawo - nastąpił skok jakościowy generacyjny ------- wprowadzenie amunicji kierowanej ------ plus nasycenie dużą ilością podświetlaczy celów i możemy zwlaczać przeciwnika w taki sam sposób jak to robią Azerowie z tym że oni w oparciu o Drony a my ten sam efekt możemy osiągać przy użyciu artyleri

Londoner
środa, 28 października 2020, 20:46

Dobrze wiedziec - ANGLICY za to juz modernizuja ten 20letni sprzet

eVa
piątek, 30 października 2020, 02:12

To dlaczego przez 20 poprzednich lat nic lepszego nie wprowadzono?

Marek
czwartek, 29 października 2020, 14:39

Jeszcze lepiej by było wiedzieć, AS-90, z którego wywodzi się Krab jest starszym i gorszym od niego działem z armatą 155/39 o mniejszej od donośności.

black sabath
środa, 28 października 2020, 20:42

jak oglądam filmiki Azerbejdżańskie z walk z Armenią i łatwość z jaką niszczone są punktowo np. czołgi, transportery...to zastanawiam się czy My, możemy cokolwiek zrobić przeciwko takim środkom. Przecież jeden egz. Kraba jest nieporównywalnie droższy niż jeden Spike. Brak parasola czyni z baterii Kraba tarczę strzelniczą i nic temu nie zaradzi nawet mistrzowskie wyszkolenie załóg. Co dalej? Myśląc jedno nie wolno zapominać o drugim, o trzecim...bo inaczej dramat gotowy.

ursus
czwartek, 29 października 2020, 16:05

Pytanie tylko czy ktoś tam stosuje jakieś systemy przeciwdronowe? Ja to widzę tak, że systemy dronizjące powinny: a) wejść w skład OPL (z wyglądu coś jak langusta na Jelczach), których zadaniem powinno być generowanie przeciwroju (przy czym to nie muszą być wersje kamikaze). b) toważyszyć batalionom zmechanizowanym i zmotoryzowanym oraz WOT w formie dronowych niszczycieli - lekkie (quady, czy Fordy) i starsze pojazdy (BWP-1) znakomicie się do tego nadają, c) być przewidziane obok podwieszanych grananików, czy PPK dla lekkiej piechoty jako rozproszone środki zwalczania. Niebawem pojawią się też drony, czy rakiety funkcjonujące jako statek matka dla amunicji krążącej, dlatego dronowe przeciwdziałanie temu będzie musiało być skoncentrowane na uzyskaniu dużej efektywności (wiele efektorów) z każdego nośnika.

miik
środa, 28 października 2020, 18:32

2 Dywizjon Artylerii z Bolesławca jest uzbrojony w rakietowe RM 70/85. Co z tym sprzętem, zostanie wycofany?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 29 października 2020, 20:28

Nigdy bo pięknie się prezentuje na defiladach !!!

7plmb
środa, 28 października 2020, 17:19

Piękne maszyny no i garaże w tle nowoczesne.

Tropiciel
środa, 28 października 2020, 21:15

Dobrej artylerii nigdy za mało. Przydałoby się im jeszcze jakieś lepsze rozpoznanie dla nich skombinować plus osłonę przeciwlotniczą.

bender
czwartek, 29 października 2020, 13:09

Chyba "nigdy za wiele". Masz podwójne zaprzeczenie w tym wyrażeniu ;-)

marian
czwartek, 29 października 2020, 21:15

Ale w języku polskim dozwolone jest podwójne zaprzeczenie, i nie zmienia to zazwyczaj znaczenia "wyrażenia"

Tweets Defence24